nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

przez margor 21 sie 2012, 16:25
Witam,
piszę, bo tym razem chciałabym się doradzić w sprawie mojego młodszego braciszka. Chłopiec ma prawie 13 lat, od września zaczyna gimnazjum. Nowa szkoła= nowe otoczenie, a mnie martwi jego zachowanie.
Chłopak jest zdolny, ma bardzo dobre oceny, jest ładny, dobrze gra w piłkę, ale niezbyt chętnie... Nie wiem skąd też u niego takie kompleksy!
Jest ogromnie dobry, wręcz nadwrażliwy, cokolwiek mu się powie, on już ma łzy w oczach. O cokolwiek się go poprosi bez marudzenia i zwłoki wykonuje. Jak jest podenerwowany jąka się. Gdy wszystko jest okey, mówi ładnie płynnie...

Problem jest taki, że nie odzywa się do innych dzieci. Sam nie nawiązuje rozmów, a jak ktoś go o coś pyta to odopowiada bardzo cicho i nieśmiale `tak`, `nie`... Wiem, że nie jest wyśmiewany, bo ma starszego o dwa lata brata- duszę towarzystwa...

Nie wiem co mam zrobić, chciałabym Mu pomóc... Rozmawiałam z rodzicami, żeby zabrali go do psychologa, jednak oni nie widzą problemu, a jak nalegałam, to mama powiedziała, że to dopiero by mu zaszkodziło, że źle by się czuł, że musi chodzić do psychologa...

Jak myślicie, skąd u niego takie zachowanie? Jak temu zaradzić???
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
28 lip 2012, 08:53

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 21 sie 2012, 16:40
Ja byłem podobny w dzieciństwie też b. nieśmiały i nadwrażliwy, często płakałem i miałem problemy w kontaktach z rówieśnikami. Byłem też b. grzeczny, nie sprawiający kłopotów co odpowiadało rodzicom, nauczycielom i mimo że czułem się gorszy, bałem się innych nikt mi w tym nie pomagał skoro dobrze się uczyłem i nie broiłem. Może rzeczywiście warto zabrać go do psychologa bo to odrzucenie w gimnazjum może się pogłębić można też jakoś wpływać na zwiększanie jego śmiałości i towarzyskości.

Czasami bywa tak że tacy nieśmiali chłopacy sami z siebie staja się śmielsi znałem parę takich przypadków no ale jest ryzyko że to będzie się pogłębiać a wiadomo jak w gimnazjum rówieśnicy bywają niemili i potrafią wykorzystywać słabszych psychicznie, spokojnych.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 21 sie 2012, 20:29
Na dziecko wpływa środowisko rodzinne i społeczeństwo na tym trzeba się skupić. Jest młody jeśli nie przejawia, żadnych innych zachowań to myślę, że może się zmienić ożywić przez ten okres w gimnazjum lub może dalej się pogłębić jego "nieśmiałość".

Ciekawi mnie jego relacja z bratem. Możliwe, że czuje nieśmiałość przez brata (dusza towarzystwa)?
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

przez margor 21 sie 2012, 23:35
carlosbueno, jak to się stało, że się ośmieliłeś? Może dasz mi jakąś poradę, jak mogłabym spróbować mu pomóc... Czytałam kiedyś książke Covey`a, o nawykach skutecznego działania, i utkiwło mi w pamięci, bodajrze z przedmowy, fragment dot. osobistych przeżyć autora. Miał właśnie nieśmiałego syna, który we wszystkim był gorszy (trochę inna sytuacja) i pomocą okazało się dostrzeganie indywidualizmu dziaciaka. Przecież nie musi być taki jak każdy. Jednak, kurcze, wydaje mi się, że to nie zadziała w tym przypadku, że on będzie jeszcze bardziej zamykał się w sobie i stronił od otoczenia. Dzisiaj np. była taka sytuacja, że jakiś kolega z byłej klasy tego młodszego brata, przyszedł do tego starszego, bo jeżdżą na desce i ja zmusiłam w sumie tego młodszego, żeby poszedł z nimi, bo też umie jeździć, a tym dwóm kazałam poczekać. Obrażony wyszedł, ale wrócił przed nimi, a jak podpytałam tego starszego jak sie im bawiło, to odpowiedział mi, że ten młodszy zjechał sobie tylko raz i odpowiadał tylko `tak`, `nie`na każde pytanie. :(

CzlowiekWmasce,
Chłopak jest wrażliwy i nie znosi niesprawiedliwości, nie lubi jakichś negatywnych zachowań wśród rówieśników, a w gimnazjum dziaciaki będą jeszcze bardziej szalone...
Z bratem ma dobre relacje, jest między nimi 2 lata różnicy i ten starszy często wyciąga go do gry w piłkę lub wymyślają sobie jakieś wariactwa, ostatnio nawet grali w coś ala baseball :D Jednak jak ten starszy idzie zagrać z kolegami, to młodszy z nim nie idzie, nawet jak go (ten starszy) namawia, mówi ze nie chce. Inne relacje, to biją się czasami, grają w judo, ale ten starszy jak go kładzie na ziemi to uważa żeby mu krzywdy nie zrobić. Czasami jest dla niego złośliwy i uderzy go, młodszy mu nie oddaje, ale przestaje się odzywać, ale za chwilę znowu razem coś robią. Ten starszy często się nim wysługuje np. żeby mu coś podał, i młodszy często wykonuje za niego jego obowiązki np. ścielenie łóżka...;/
To tak w skrócie jego relacje z bratem. Co myślisz?
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
28 lip 2012, 08:53

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 22 sie 2012, 18:36
Wiesz... To co opisujesz przypomina mi moje dzieciństwo w pewnym stopniu i dziękuje Tobie, ponieważ coś mi przypomniałaś. Fakt taki, że nikt mnie nie akceptował takim jakim byłem za dziecka, każdy chciał mnie zmienić i nie pozwolił być mi sobą. Strasznie to przeżywałem dziś mam nerwice oraz inne problemy emocjonalne. Zaakceptuj swojego brata takim jaki jest. Chciałabyś, aby ktoś Ciebie zmieniał i kazał Ci robić to na co nie masz ochoty? Twój brat potrzebuje akceptacji w środowisku rodziny powinniście jako rodzeństwo dawać mu wsparcie. Zamiast kazać mu spytajcie się na co ma ochotę zapewne, może milczeć skoro cały czas mogliście nakłaniać go do robienia rzeczy wbrew jego woli. Jeśli milczy zostawcie go i dajcie czas.

Złośliwość Twojego brata może oddziaływać na młodszego, starszy zadaje mu tym ból odtrącenie, skąd wiesz, może ten starszy jest autorytetem dla młodszego? Dzieci potrzebują wsparcia z strony rodziców, a czy rodzice reagują na to jak starszy zachowuje się złośliwie wobec młodszego? Starajcie się go akceptować oraz pomagajcie mu się rozwijać w takim kierunku jaki on sam chce.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 sie 2012, 19:22
carlosbueno, jak to się stało, że się ośmieliłeś?

Właśnie nie bardzo się ośmieliłem całą podstawówkę byłem nieśmiały, później do średniej poszedłem z wieloma ludźmi z podstawówki i opinia nieśmiałego na którym można się wyżyć została. Właściwie dopiero na studiach odżyłem ale nie miałem wtedy żadnych doświadczeń z dziewczynami które więksosc osób ma w wieku nastoletnim i mnie to bardzo krępowało no i czasem na siłę chciałem przypodobać się ludziom, robić za imprezowicza , no ale i tak było dużo lepiej niż jak byłem nastolatkiem.

Ja akurat mam całe rodzeństwo i rodziców nieśmiałe zostałem wychowany w nieśmiałości kiedyś nawet chciałem mieć takie rozrywkowe rodzeństwo abym mógł się wkręcić w jakieś towarzystwo.

A co do brata młodszego i starszego to może rodzice faworyzują któregoś np. starszego że tak go onieśmiela albo nie może być taki on, ten starszy i się zamyka w sobie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

przez margor 22 sie 2012, 19:54
CzlowiekWmasce, Czyli nie pójdzie do żadnego psychologa, masz rację, niech będzie taki wyjątkowy jaki jest... Ogólnie to jest przeuroczy dzieciak... Ja się staram mu często mówić miłe rzeczy, żeby wiedział, że go cenię. Z tym, że boję się o to, czy może on czegoś nie chce robić tylko dlatego, że boi się wyśmiania. Np. nie chętnie wychodzi grać w piłkę, a jest świetnym taktykiem i gra naprawdę dobrze. Do niczego go nie zmuszamy, ale ona ma problemy z podejmowaniem decyzji... np. z wyborem profilu klasy w gimnazjum...
Co do relacji z bratem jeszcze, to ten starszy go chroni ogólnie... z tym wykorzystywaniem, to młodszy robi to z dobrego serca, nie umie mowic `nie`. Zauwazylam ze mama reaguje roznie na to wykorzystywanie przez starszego. Raz np. zwraca mu uwagę, że ma ręce i nogi i żeby nie wykorzystywał słabszego, a innym razem, jak ten starszy nudzi go zeby szli zagrac w piłę, mówi młodszemu np. `idź z nim pograć sobie chwilkę, bo Cię zanudzi w końcu` a młody idzie...
Myślę, że dużym problemem może być to, że chłopaki mają słaby kontakt z ojcem... Ten nie żadko z nimi rozmawia poważnie, mało interesuje się ich sprawami... To moze byc problemem z niska samoocena mlodego. Rozmawialam juz wiele razy z ojcem, ze jak chce zeby z tych dzieciakow z fajnym potencjalem wyrosli fajni mężczyzni to powinien nauczyc się ich przytulac częsciej i rozmawiac, ale on tego nie umie...............

carlosbueno, Nie, rodzice nie faworycują żadnego... To byłoby ciężkie nawet, bo oboje mają zalety, ale pod innymi względami... A jak myślisz, będzie mu bardzo ciężko w nowym środowisku w gimnazjum??
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
28 lip 2012, 08:53

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 sie 2012, 20:04
carlosbueno, Nie, rodzice nie faworycują żadnego... To byłoby ciężkie nawet, bo oboje mają zalety, ale pod innymi względami... A jak myślisz, będzie mu bardzo ciężko w nowym środowisku w gimnazjum??

Trudno powiedzie mi całkowita zmiana środowiska pomogła właśnie ale ja miałem wtedy 20 lat a nie 13-ście.
Myślę że pierwsze tygodnie, miesiące będą najważniejsze jak nawiąże jakieś dobre relacje z rówieśnikami i nie będą go wykorzystywać, wyśmiewać powinno być o.k a jak nie może by mu bardzo ciężko nawet gorzej niż w podstawówce bo dzieciaki w tym wieku bywają straszne.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 sie 2012, 15:13
CzlowiekwMasce najlepiej to nic nie robić,nie reagować,pozwolić żeby był sobą...Samo poprawienie relacji z ojcem nie da nic.Tu trzeba psychologa..pracy nad sobą.Samo nic się nie zrobi,a obawiam się,że w gimnazjum sobie nie poradzi...byłem (z tego co pisze margor tak
sądze)podobny w wieku 13 lat..i w gimnazjum przeżyłem koszmar...

-- N sie 26, 2012 3:15 pm --

Btw troche dziwnie brzmi jak siostra mowi o swoim młodszym bracie,że jest ładny .... :P
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

Avatar użytkownika
przez Sorrow 26 sie 2012, 16:20
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

przez margor 26 sie 2012, 20:06
człowiek nerwica, ładny- chłopiec, braciszek :-) Gorzej jakbym napisała przystojny :D Mam nowy pomysł... Podsunę mamie pomysł o klasie integracyjnej, w takiej może uda mu się zaklimatyzować... Tylko nie wiem, czy jeszcze będą jakieś miejsca, bo jest już po rekrutacjach...
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
28 lip 2012, 08:53

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 wrz 2012, 15:02
No i co tam u wrażliwca słychac?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

przez margor 04 wrz 2012, 22:58
człowiek nerwica, Mało opowiada... a dziwne, bo powinien być zafascynowany nową szkołą. Wczoraj siedział z jakimś chłopcem, ale godzina wychowawcza trwała krótko, także nic nie umiał powiedzieć. Dzisiaj, z kolei, miał już normalnie lekcji i usiadł z nim jakiś chłopiec- nie ten co wczoraj. Siedzieli razem dwie godziny, po czym mój braciszek przesiadł się do pustej ławki. ;) Powiedział, że nie mógł już z nim wytrzymać, bo jest dziwny. Za przykład podał, że Pani tłumaczyła kwestie organizacyjne a on pytał nauczycielkę, ale o co chodzi, bo nie rozumiem. (Braciszek podał dokładnie o co ten kolega pytał, ale nie pamiętam już.) :D Powiedział mi, że woli siedzieć sam, bo będzie miał spokój.
Z resztą, w klasie mają 4 albo 5 chłopców, a z dziewczynkami nie chce siedzieć.

Poza tym, to prosiłam tego starszego, żeby się nim zaopiekował. Zrobił mi tą przyjemność i zapoznał młodszego ze swoimi kolegami i koleżankami z klasy. Po czym ten młodszy powiedział mi, że ten starszy zapoznał go ze swoimi znajomymi i że oni ciągle go zaczepiają na korytarzu i rozmawiają z nim. :D Wyraźnie był tym zbulwersowany.

Tak się zastanawiam, czy to przykrywka, czy mój braciszek jest typem samotnika, który ceni sobie indywidualizm, rozumiany jako alienacja. :) Powiedziałam mu, żeby nie był alienem, a on odebrał to jako żart i powiedział mi, że jest pacyfistą, ale Aliantem to nie. :D


(Powiedziałam mu dzisiaj rano, że jest nalepszym dzieckiem na świecie, i że nie ma drugiego tak dobrego człowieka. Strasznie się stresował przed wyjściem.)
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
28 lip 2012, 08:53

nadwrażliwy, nieśmiały nastolatek

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 wrz 2012, 02:13
a z dziewczynkami nie chce siedzieć

Ach ta niesmiałosc :105:
Gdybym miał siostrę i to w dodatku taką jak Ty,to pewnie dał bym sobie radę w gimnazjum,liceum......może nie miałbym żadnych problemów.....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do