Nie umiem sobie dać rady...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie umiem sobie dać rady...

przez ShareAze 20 sie 2012, 01:37
Witam jestem Kuba mam 19 lat. Na oko jestem zwykłym nastolatkiem ale gdyby się przyjrzeć bliżej mam tone problemów zdrowotnych od psychiatrycznych do neurologicznych.
Mój problem polega na tym że mam dziewczynę jesteśmy bardzo zżyci. Ale nie umiem tolerować jej wyjśc jej znajomych a przede wszystkim jej przyjaciółki która wtrąca się we wszystko, a co najgorsze ona jej ulega. Mam już naprawdę dość czuje konkretna frustracje. Nie mam ochoty na życie chciał bym żeby wszystko się jakoś inteligentnie zakończyło.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 sie 2012, 01:30

Nie umiem sobie dać rady...

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 20 sie 2012, 02:27
chciał bym żeby wszystko się jakoś inteligentnie zakończyło.

a może być nie inteligentnie? :mhm:
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Nie umiem sobie dać rady...

przez Monar 20 sie 2012, 02:31
za "inteligentne zakończenie" masz popełnienie samobójstwa? :roll: chociaż nachodzą mnie od czasu do czasu myśli samobójcze, to nie uważam tego za coś inteligentnego, uważam to za akt desperacji. zawsze jak zaczynamy myśleć o naszej śmierci, to tylko dlatego, że właśnie jesteśmy zdesperowani. nic w tym inteligentnego, próbujemy iść na skróty, zamiast walczyć z tym, co los nam postawił na naszej i tak już dość krętej drodze.

mam tone problemów zdrowotnych od psychiatrycznych do neurologicznych

opowiedz o tym więcej...
Monar
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie umiem sobie dać rady...

przez Saraid 20 sie 2012, 18:48
ShareAze, Może porozmawiaj z dziewczyną swoją na temat tego co Cię męczy jesli jeszcze tego nie zrobiłes.Walka o szczęście jest trudniejsza,a poddać sie zawsze mozna tylko czy warto?
Saraid
Offline

Nie umiem sobie dać rady...

przez ShareAze 21 sie 2012, 13:18
Próbowałem setki razy ; jest tak że żyjemy we dwoje przez pare dni i jest naprawde świetnie ale gdy pojawiają się ludzie staje się innym czlowiekiem... bardzo tego nie chce ale nie umiem zapanować nad sobą!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 sie 2012, 01:30

Nie umiem sobie dać rady...

przez Saraid 21 sie 2012, 13:21
ShareAze, Chodziłeś na jakąś terapie?bo przecież masz problemy jak piszesz na terapii byś jakoś nad nimi mógł popracować...by coś zmienić.
Saraid
Offline

Nie umiem sobie dać rady...

przez ShareAze 22 sie 2012, 13:59
Boje się terapii, słyszałem że lekarze nie przykładają się do tego bo nie mają za to płacone...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 sie 2012, 01:30

Nie umiem sobie dać rady...

przez Saraid 22 sie 2012, 14:26
ShareAze napisał(a):Boje się terapii, słyszałem że lekarze nie przykładają się do tego bo nie mają za to płacone...

Kto Ci takich głupot naopowiadał?
Jak to nie maja płacone?pracuja za darmo ;) ?
Saraid
Offline

Nie umiem sobie dać rady...

przez niebieskooka1987 22 sie 2012, 14:55
A moze to chorobliwa zazdrosc? Moze chcesz miec dziewczyne tylko na wylacznosc? Co na pewno do niczego dobrego nie prowadzi, bo w koncu ona tego nie wytrzyma
Posty
21
Dołączył(a)
21 sie 2012, 21:07

Nie umiem sobie dać rady...

Avatar użytkownika
przez frytka 22 sie 2012, 15:27
a Ty masz jakiś znajomych?
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Nie umiem sobie dać rady...

przez ShareAze 22 sie 2012, 20:45
Tak mam znajomych. I to nie mało ale to tyko znajomi. Nie sprawia mi przyjemności spędzanie z nimi czasu chyba że są to przyjaciele. Ogólnie boje się towarzystwa, nie akceptacji, mam rożne inne poglądy które dla niektórych są czystą "herezją".
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 sie 2012, 01:30

Nie umiem sobie dać rady...

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 22 sie 2012, 21:44
.Witam dawno mnie nie bylo ,mam ogromny problem ,jestem w trakcie rozwodu mąż alkoholik i lekoman ,dzieci bunt u niego parę dni i tak im nagadal że niechce wrócić do domu bo nie kocham dzieci bo powinnam to zrobić dla nich , już mam dosyć tego wszystkiego.........
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do