Toksyczna Mamusia?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Toksyczna Mamusia?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 04 sie 2012, 20:32
Yustuff, nie masz wiary w siebie bo rodzice Cie jej pozbawili / komentarze: niczego nie osiągniesz, do niczego nie dojdziesz, bez naszej pomocy skończysz pod mostem itp/. Tym samym przytrzymują Cie ze sobą, bo pozbawiony wiary w siebie nie masz odwagi na jakies ryzyko, tak jak podjecie pracy, wynajęcie pokoju. Wiec dalej tkwisz u nich, poddany kolejnej krytyce, które jeszcze bardziej Cie osłabia ... tak bez końca, aż Cie całkowicie pognębia i uzależnią od siebie. Typowy mechanizm manipulacji.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Toksyczna Mamusia?

Avatar użytkownika
przez be_strong 04 sie 2012, 20:36
no ok, j też zdaje sobie z tego sprawe.. ale zrobić coś z tym, niestety nie jest tak łatwo..
a już nie w moim stanie emocjonalnym :/
i ch*j
myślę, że KOlega ma podobnie
Urodzilam sie Aniolem, ale kiedy zycie polamalo mi skrzydla , zaczelam latac na miotle..

gg, dzięki uprzejmości Powietrznego Kowala ;) : 44247052
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
23 lip 2012, 23:27

Toksyczna Mamusia?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 04 sie 2012, 23:24
be_strong, ale jak będziesz w tym tkwiła to Twój stan emocjonalny będzie sie pogarszał, będziesz coraz słabsza, to taki zaklęty krąg. Taka spirala w stronę dna. Chyba że poczekasz az dosiegniesz dna i wtedy stwierdzisz - juz dłużej tak nie mogę. Też tak może byc. Miałam toksycznych rodziców i przeszłam wszystkie fazy tej spirali :( .
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Toksyczna Mamusia?

Avatar użytkownika
przez be_strong 05 sie 2012, 08:07
cudak, ale pewnie jesteś po studiach i w miare funkcjonujesz..

ja ani jedna ani drugie, mimo starczego niemal wieku :(
Urodzilam sie Aniolem, ale kiedy zycie polamalo mi skrzydla , zaczelam latac na miotle..

gg, dzięki uprzejmości Powietrznego Kowala ;) : 44247052
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
23 lip 2012, 23:27

Toksyczna Mamusia?

przez Yustuff 05 sie 2012, 22:47
Witam ponownie :)
Minął już ponad tydzień odkąd moja mama się nie odzywa, chociaż ostatnio zamieniliśmy ze 3 słowa odnośnie codziennych spraw. Widzę po niej, że sama chyba żałuje swojej postawy. Może dlatego, że za tydzień jedziemy razem na wczasy we dwójkę... albo, że się po prostu za daleko zapędziła ze swoją postawą. 3 dni temu była ostra dyskusja gdzie twardo powiedziałem swoje zdanie, że mam już 33 lata i nie życzę sobie traktowania mnie jak 12 - latka, a to że nie mam pracy to nie jest argument aby mnie ograniczać itd. W odpowiedzi zawsze to samo: wystawimy ci walizki i radź sobie sam zobaczymy co wtedy zrobisz... Tak myślę, że na tych wczasach to sobie na poważnie porozmawiamy bo wtedy będziemy 1 na 1 i nie będzie taty, na którym mogła by się opierać mama. Generalnie problem z moją mamą jest taki, że jak powiem swoje zdanie, które jest zupełnie jej przeciwne to potem przez pewien okres na siłę udowadnia mi, że to ja się do niczego nie nadaję, stwarza sytuacje aby coś na mnie znaleźć i dopiąć swego. Chociaż obecna sytuacja ma swoje dobre strony :) Mam w końcu święty spokój, nie ma krzyków, które zawsze były na co dzień z różnych powodów itd. Generalnie myślę, że to idzie w dobrą stronę mam nadzieję. Myślę, że ludzka psychika ma swoje granice i każdy na pewnym etapie stwierdza, że tak dalej być nie może chociaż w obecnej sytuacji za wiele nie może zmienić no ale rodzice też mają na uwadze fakt, że za jakiś czas to ich dzieci będą się nimi opiekować na starość. No i od ich relacji zależy jak będzie w przyszłości. Ja mam nadzieję, że wszystko się dobrze w końcu poukłada. Za jakiś czas napiszę co się wydarzyło.

Pozdrawiam wszystkich z podobnymi problemami :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 sie 2012, 11:23

Toksyczna Mamusia?

Avatar użytkownika
przez be_strong 05 sie 2012, 23:02
fjnie, ze masz w sobie tyle optymizmu!
tak trzymać ( lub nie zmieniać antydepresantów)
Urodzilam sie Aniolem, ale kiedy zycie polamalo mi skrzydla , zaczelam latac na miotle..

gg, dzięki uprzejmości Powietrznego Kowala ;) : 44247052
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
23 lip 2012, 23:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do