Jak najlepiej dla dziecka....

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Jak najlepiej dla dziecka....

przez mattuwix18 31 lip 2012, 22:44
Mam problem z którym sobie całkowicie nie radze mianowicie moi rodzice :( każą mi dokładać się "do życia" 200-300 zł miesięcznie i jest to dla mnie spory problem. W mojej miejscowości trudno o prace. Fakt dorabiam sobie trochę ale to tylko na wakacje :( co z sytuacją kiedy pojdę do szkoły?? We wrześniu zaczynam 3 klasę technikum a oni mi każą rezygnować ze szkoły jeśli nie znajde pracy "po szkole" :( gdzie pojęcie że rodzice chcą dla dziecka jak najlepiej?? Warto też dodać że nie jesteśmy biedną rodzina i moi rodzice zarabiają łącznie ok. 6000zł :( Boję się że będe musiał rezygnować ze szkoły:( na argumenty że nikt z mojego wieku nie musi spełniać tych warunków mowią cytuje: "gów.. mnie to obchodzi!! albo sie dokładasz albo możesz sobie szukać miejsca na dworcu!!" dodam że w domu robię wszystko co mi rodzice każą oraz to że nie dostaję od nich żadnych pieniędzy. Boję się że sobie po prostu nie poradze :(
Ostatnio edytowano 31 lip 2012, 22:54 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z depresja
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
31 lip 2012, 22:28

Jak najlepiej dla dziecka....

Avatar użytkownika
przez Candy14 31 lip 2012, 23:20
Dopoki sie uczysz todzice maja obowiazek Cie utrzymywac...troche mi temat prowokacja pachnie bo przeciez kazdy rodzic o tym wie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak najlepiej dla dziecka....

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 01 sie 2012, 07:14
Witaj na forum mattuwix18,

Wg mnie tutaj wcale nie chodzi o pieniądze, tylko o to, że rodzice chcą Cię podporządkować sobie. Przypuszczam też, że odreagowują na Tobie swoje życiowe frustracje i dlatego chcą byś był im podporządkowany, zależny od nich. :(
Niestety są bardzo niewielkie szanse na to, by rodzice zmienili swoje zachowanie, skoro nie dostrzegają problemu. Poza tym ta zmiana nie jest zadaniem dla Ciebie.
Jaki masz kontakt z dziadkami? Z dalszą rodziną? Może pozwoliliby Ci zamieszkać u nich, byś mógł w spokoju skończyć szkołę, a z czasem zacząć życie na własny rachunek?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak najlepiej dla dziecka....

Avatar użytkownika
przez frytka 01 sie 2012, 10:08
trochę się to w głowie nie mieści...
porozmawiaj n/t z pedagogiem/psychologiem w szkole - on powinien wskazać Ci możliwości wyjścia z sytuacji. nie rezygnuj ze szkoły! przecież musisz mieć jakieś wykształcenie.
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Jak najlepiej dla dziecka....

przez mattuwix18 01 sie 2012, 12:29
Candy14 napisał(a):Dopoki sie uczysz todzice maja obowiazek Cie utrzymywac...troche mi temat prowokacja pachnie bo przeciez kazdy rodzic o tym wie

niestety to nie prowokacja tylko moje życie:(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
31 lip 2012, 22:28

Jak najlepiej dla dziecka....

Avatar użytkownika
przez linka 01 sie 2012, 16:54
mattuwix18, no to ja bym na twoim miejscu szybciutko pogadała z kimś z centrum pomocy rodzinie, kryzysowym, z pedagogiem, poszukała schronienia u rodziny i zaskarżyła o alimenty.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Jak najlepiej dla dziecka....

przez Niagarrra 05 sie 2012, 15:37
To straszne, ze rodzice naklaniaja Cie do rzucenia szkoly a rzecz jakichs 300 zl. Tym bardziej, ze dochod maja nie maly wcale. Moja mama zebym mogla skonczyc studia dzienne pracowala na dwa etaty, dorabiala w weekendy. Teraz sie jej odwdzieczam dorzucajac sie wlasnie do zycia, sprawiajac jej przyjemnosci. Ostatecznie poszukaj sobie pracy w wakacje. Dobrze, ze im pomagasz w domu. To powinno im wystarczyc - pomoc w domu i nauka. Kompletnie ich nie rozumiem.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 sie 2012, 14:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do