Zagubiona w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zagubiona w związku

przez dominia86 10 lip 2012, 20:18
O przepraszam,,ja nie szukałam pocieszenia. To że poszłam na te piwo wtedy to nic nie znaczy. Bo po pierwsze byłam wsciekła i czułam się okropnie po tym jak dowiedziałam się że on pisał do innej.Po drugie to był taki impuls zdołowania sytuacją w jakiej się jest. Zgadzam się że to też nie było dobre, ale ja nie szukałam innego chłopaka i żadnemu nie mówiłam że jestem sama. Chyba nie ma co tu porównywać,to są 2 inne sytuacje.Ok mogę być z moim chłopakiem i czekać tak sobie kolejne może 5lat na poznanie jego rodziny,ja będę siedziała cichutko domu, nie będę miała potrzeby czasem spotkać się z koleżankami do pubu, nie będę zbytnio wychylała się ze swoim zdaniem. Tylko praca, dom,sprzątanie gotowanie i seks taki on chce. Jej jak to piszę to brzmi strasznie. Ja też nie jestem bez winy,jestem nerwowa, czasem potrafię być niemiła, zdarzy mi się powiedzieć k****,. Aha i jak mój chłopak powie mi że jestem nie obyta,prostaczka to ok, mam to przełknąc?
dominia86
Offline

Zagubiona w związku

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 10 lip 2012, 20:52
dominia86, czy ktoś oczekuje od Ciebie lub od Twojego chłopaka, byście się 'nie wychylali ze swoim zdaniem'?
Wg mnie oboje macie problem z komunikowaniem tegoż własnego zdania w taki sposób, by nie było ono traktowane jako atak na drugą osobę, by to zdanie było zrozumiane i zaakceptowane.
Próbujecie to zmienić na terapiach dla siebie?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Zagubiona w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 lip 2012, 21:04
Bo po pierwsze byłam wsciekła i czułam się okropnie

a on moze byl wsciekly i czul sie okropnie kiedy pisal do tamtej. Skoro tak myslisz o tym chlopaku to kto wie co bys pisala gdybyscie mieli netowy kontakt. Po tym co piszesz widac, ze nie potrafisz spojrzec na siebie obiektywnie wiec pewnie i wasze rozmowy tak wygladaja... Ty jestes swieta- on winny.
.Ok mogę być z moim chłopakiem i czekać tak sobie kolejne może 5lat na poznanie jego rodziny,ja będę siedziała cichutko domu, nie będę miała potrzeby czasem spotkać się z koleżankami do pubu, nie będę zbytnio wychylała się ze swoim zdaniem. Tylko praca, dom,sprzątanie gotowanie i seks taki on chce. Jej jak to piszę to brzmi strasznie. Ja też nie jestem bez winy,jestem nerwowa, czasem potrafię być niemiła, zdarzy mi się powiedzieć k****,. Aha i jak mój chłopak powie mi że jestem nie obyta,prostaczka to ok, mam to przełknąc?



Tego kompletnie nie rozumiem..a propos czego to bylo?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zagubiona w związku

przez dominia86 11 lip 2012, 10:39
No najłatwiej nie widzieć u siebie winy, ja się staram ją widzieć. Przyznaje się do pewnych rzeczy, wiem że nie jestem doskonała. Też potrafię go ranić.

A co do tego co pisałam.To chodziło mi oto dlaczego m.in. nie powinnam z nim być chyba. Te jego zachowanie po 5 latach jest dla mnie nie zrozumiałe. Po takim czasie mam dosyć czekanie na odpowiedni moment. Candy wczesniej pisałam dokładnie na forum o tym, czytałaś tamte posty, więc powinnaś mniejwięcej kojarzyć o co chodzi.
dominia86
Offline

Zagubiona w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 lip 2012, 10:49
dominia86, myslisz, ze dotarlo do niego, ze popelnil blad ? Moze zasluguje na druga szanse? Tylko czeka was rozmowa i nauczenie sie komunikacji
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zagubiona w związku

Avatar użytkownika
przez nowy_franek 11 lip 2012, 10:57
Popieram, trzeba rozmawiać otwarcie, duzo.

Dobrze, że widzisz swoje wady, wiesz jaka jestes czasem , to dobrze o Tobie swiadczy.

Rozumiem to o czym mówisz, to ze masz żal o to jak jest, o tą rodzinę, o to czekanie, to może boleć..
mój nibyBlog Ale jak ktoś nie lubi dużo czytać to nie polecam, ew nie lubi ckliwych opowieści to j.w. Poza tym zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
08 lis 2011, 11:18
Lokalizacja
południowy bliski wschód

Zagubiona w związku

przez dominia86 13 lip 2012, 20:18
Hm...poprosił mnie o czas do naszego wyjazdu na wakacje,czyli jakos do konca siepnia. Jak mnie nie zapozna to koniec.Dla mnie to bez sensu zebym czekała prawie 2 miesiące na to wydarzenie ale ok,poczekam jak sie rozwinie sytuacja.
dominia86
Offline

Zagubiona w związku

Avatar użytkownika
przez nowy_franek 13 lip 2012, 20:23
Ale czemu on nie chciał tego zrobić do tej pory, jakie były przyczyny, jakie miał objekcje, wstydzi sie czegoś, Ciebie, rodziny, może ma trudną sytuacje, z którymś z rodziców cos jest nie-halo czy jak...
mój nibyBlog Ale jak ktoś nie lubi dużo czytać to nie polecam, ew nie lubi ckliwych opowieści to j.w. Poza tym zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
08 lis 2011, 11:18
Lokalizacja
południowy bliski wschód

Zagubiona w związku

przez dominia86 15 lip 2012, 18:17
Nie zrobił tego do tej pory bo jak zawsze mi mówił, nie był mnie pewien. Tzn. bał się że przyprowadzi mnie a np.za parę dni się rozstaniemy, bo my od zawsze byliśmy związkiem dosyć burzliwym. Więc po co przyprowadzać kogoś, z kim może nie będzie się za parę dni.
Mówił że jak zasłużę to mnie przyprowadzi.
Nie wiedziałam że ma problem z siostrą w domu, zawsze myślałam że to tylko moja wina i że nie jestem na tyle dobra by móc mnie zapoznać z mamą. Lecz jak już odkryłam prawdę, zrozumiałam że to chyba jest główny powód dlaczego tak się dzieje. On wie że ja już wiem, rozmawiałam z nim o tym. Przyznał że siostra me depresje i nie chce nikogo poznawać, nie wychodzi z domu. Lecz powiedział też że to nie jest powodem czemu mnie nie zabrał do domu, nadal się upiera że to zależy od mojego zachowania.
Ja już tego nie mogę zaakceptować, bo jak jest się z kimś 5 lat to już zna się tą osobę i wie się czy chce się być z tym kimś czy nie.On przecież wie jaka jestem, jaki mam charakter. Przecież nie może tak czekać aż się zmienię kolejne 5lat. Tak jak pisałam wcześniej staneło na tym że niby dam mu czas do końca sierpnia mniej więcej.I nie będzie uzależniał tego od mojego zachowania, nawet jeśli nadal będą zdarzały się jakieś sprzeczki to i tak mnie przyprowadzi. Jeśli tego nie zrobi to wiadomo co się stanie. Zabolało mnie tylko jeszcze to że on mi powiedziął że chce poczekać na odpowiedni moment, nie chce tak z dnia na dzień mnie przyprowadzić, bo to by głupio i nienaturalnie wyglądało. To poczeka na igrzyska w Londynie teraz co będą. To jak on twierdzi będzie dobra okazja by mnie przyprowadzić do domu. No chyba wiecie jak się poczułam? A jakby nie było igrzysk to co? Wymyślił by co innego czy czekała może na MŚ w piłce nożnej? Przykro mi się zrobiło że on tak to widzi. Rozumiem że z dnia na dzień może być mu głupio, ale napewno znalazł by się odpowiedni dzień, szybciej niż gdzies we wrześniu.
dominia86
Offline

Zagubiona w związku

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 lip 2012, 18:23
Ja nie rozumiem po co siedzisz w tym "związku"...Co to ma być,że Ci gada,że "jak zasłużysz to Ciebie przyprowadzi"?.....WTF :shock:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Zagubiona w związku

przez dominia86 16 lip 2012, 20:35
"Siedzę", bo ciężko tak po 5 latach odejść, poza tym czasem jest nam tak fajnie że naprawdę chce się już tak być do końca.
dominia86
Offline

Zagubiona w związku

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 lip 2012, 01:30
Na siłe szukasz pozytywów
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Zagubiona w związku

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 lip 2012, 09:23
Według mnie ten związek nie jest zdrowy.
"Zasłużyć" na poznanie rodziny? 5 lat? No bez przesady. Co to ma być, nagroda? Pff. Zgodzę się z przedmówczynią, że chłopak pewnie się czegoś wstydzi. Albo Ciebie, albo coś w jego rodzinie jest nie tak. Ale po 5 latach bycia razem, uważam, że powinnaś wiedzieć lub przynajmniej domyślać się o co w tym chodzi, jaka jest przyczyna.
Ja nie uważam, żeby pójście na piwo po kryjomu była zbrodnią, on zrobił świństwo, nie toleruję takiego zachowania <a jestem na tym punkcie przeczulona, bo sama miałam dość podobną sytuację>.
A co do strachu przed zmianami, samotnością, to jest naturalne. Też tak miałam. Trwałam w toksycznym związku 2 lata. Męka straszna. Nie wyobrażałam sobie, jak mogła bym odejść, a odeszłam. Jednego dnia zalewałam się łzami, histeryzowałam, kochałam, złościłam się, wszystko na raz. Obłęd. I nagle, nawet nie z dnia na dzień, tylko z minuty na minutę, jak by mi ktoś klapki z oczu zdjął. Co ja z nim w ogóle robię? Jak mogę dawać sobą tak pomiatać? Przecież ja jestem nieszczęśliwa. I rozstałam się. Było to bardzo trudne ale dałam radę. Nie oszukuj się. Jeśli od dłuższego czasu się nie układa, kłócicie się, nie ma zaufania, czas to przerwać. Ludzie się nie zmieniają. Wiem to z autopsji.
Wybacz za przydługawy post ale chciałam żebyś zobaczyła, że nie jesteś sama. Też przez to przechodziłam.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1794
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Zagubiona w związku

Avatar użytkownika
przez bittersweet 17 lip 2012, 10:01
Psychotropka`89, brawo :great: gratuluje odwagi ze przerwałaś toksyczny zwiazek.

dominia86, jedynym "pozytywem" Twojego związku jest to ze trwa 5 lat, to jest Twój główny argument czemu sie nie rozejść, no i strach przed samotnością. Sama to oceń :roll: .
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do