Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

przez Kocica21 02 lip 2012, 00:24
Hej! Mam 21 lat,jestem zaoczna studentką Ogrodnictwa.Szkoła mnie tak bardzo nie stresuje,nie przejmuję się nią tak bardzo,jak wtedy,gdy uczęszczałam do LO..Od 1.07 jestem bezrobotna.Ostatnio pracowałam w sklepie z obuwiem,praca niewdzięczna i nudna.W dodatku nabawiłam się w niej zapalenia kolana i od 3 tygodni siedzę w domu bo wcześniej kulałam jak pies..Wszystko mnie denerwuje,ale najbardziej mój chłopak i mama.Do tego można zaliczyć też długi,w jakie się pogrążyłam.Jestem osobą płaczliwą,wrażliwą,bezpośrednią,uczuciową,emocjonalną i niekiedy agresywną.Łatwo jest mnie wyprowadzić z równowagi.Moje zdrowie naprawde sie pogorszyło odkad jestem z moim chłopakiem,czyli trwa to juz 3 lata.Wiadomo,na początku był człowiekiem cudownym,miłym,szarmanckim,wrażlliwym,romantycznym, co najwazniejsze szanującym.Coś się popieprzyło,nie da się z nim wtrzymac pscychicznie.Nie daje obie rady.Moja mama od 2 lat ma do niego jakiś problem,teraz go nienawidzi i zakazała mu wchodzic do naszego domu,ustaliła nawet zasady w domu,że moze u mnie siedzieć tylko do godziny 21.Pózniej zaczeła mi docinać,kolezanka zaczęła ja buntować,stała się nieznośna.Z reszta moja mama od samego początku chciała mi wybierać chłopaków.Bardzo się zakochałam,chłopak był naprawde cudowny..Może i nadal taki jest,ale od 1,5 rou tego nie widzę.Wyzywa mnie,popycha,szarpie,niszczy moje rzeczy i rzeczy ,które sam mi kupił,stał sie chytry , kiedys nawet mnie kopnął i opluł.Nie wiem co mam dale robić...Jestem taka znerwicowana.Mieszkam teraz w Warszawie od 2 miesiecy.Jest okropnie,ciągle sie stresuje,płacze.Kiedy sie z nim kłóce ,zaczynamy się wyzywac i znów awantura.Strasznie zaczynam płakać,cała się trzęse,kłuje mnie w klatce piersiowej,podnosi mi sie ciśnienie.Nie wiem ...Czy ja jestem jakąs psychopatką?Czy poprostu mam jakąs chorobe o której nie mam zielonego pojęcia?Kiedy mieszkałam z rodzicami,tak samo stresowały mnie awantury w domu,kłótnie przede wszystkim z mamą..Nie mogę sie z nia nigdy dogadać.Ogólnie to byłm bardzo problemowm dzieckiem.Na ogół nie jestem głupia osobą,daję sobie rade w zyciu,dorabiałam na lewo na tipsach juz w gimnazjum,zawsze skąds miałąm pieniadze,nie prosiłam sie rodziców,no chyb,ze byłam w naprawde krytycznej sutyacji...Jesli chodzi o pieniadze,teraz ich nie mam.Mam dług prawie 2 tys,a na koncie tylko 130zł...Jestem załamana,musze coś wymysleć..Martwie sie,a nie chce w zaden sposób prosić bliskich o pooc.Jedyna osoba na jakiej mogłam polegac to był mój chłopak.Co najsmieszniejsze to musze ta kase zwróccic własnie jemu,za mieszkanie ,bo za mnie załozył, a teraz kazał mi oddać,wypomniał mi kazdy grosz,a kiedys nawet nie pozwolił mi kupić sobie chipsów z Tesco za 2zł.. Mieszkam z nim . Nie rozmawiamy ze soba,ciągle sie smuce przez niego.Serce mówi tak,rozum nie...Płacz,płacz..Może jestem naprawde jakas nienormalna??Ten człwoiek mnie wykonczy,ciagle mówi,ze jestem szmata,ladacznica ,/cenzura/,suką..Jestem mu wierna jak pies,nigdy z nikim nie pisałam,nie spotykałam sie,nawet z kolezankami...Nie pozwalał mi..Skąd ja mam wytrzasnąć ta kase?Co mam zrobić ze sobą?Jak mam zaałatwic sprawe z tym chłopakiem?Zostawić go?Nie daję sobie rady...To i tak nie wszystko dokładnie opisane...

Pozdrawiam,Kocica
Ostatnio edytowano 02 lip 2012, 00:52 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 lip 2012, 23:53

Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

przez LucP84 02 lip 2012, 00:39
Pewnie w Twoim domu były zawsze konflikty i stąd wybrałaś faceta który w jakiś sposób jest "znajomy" dla Ciebie pod tym względem. Ale jego zachowanie to jakaś patologia.
LucP84
Offline

Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 lip 2012, 00:57
Kocica21 napisał(a):.chłopak był naprawde cudowny..Może i nadal taki jest,ale od 1,5 rou tego nie widzę.Wyzywa mnie,popycha,szarpie,niszczy moje rzeczy i rzeczy ,które sam mi kupił,stał sie chytry , kiedys nawet mnie kopnął i opluł.. Nie rozmawiamy ze soba,ciągle sie smuce przez niego.Serce mówi tak,rozum nie...Płacz,płacz..Może jestem naprawde jakas nienormalna??Ten człwoiek mnie wykonczy,ciagle mówi,ze jestem szmata,ladacznica ,/cenzura/,suką..Jestem mu wierna jak pies,nigdy z nikim nie pisałam,nie spotykałam sie,nawet z kolezankami...Nie pozwalał mi.



Przeczytaj ten fragment dokładnie , myślę ,że już znasz odpowiedź :!:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 02 lip 2012, 12:22
Kocica21, To osoba toksyczna i nie dziw się sobie, ze tak reagujesz. Jeśli nie da naprawić się tego związku uważam, ze lepiej byłoby z niego zrezygnować. Czy nie możesz podjąć pracy np w jakimś callcenter gdzie się siedzi?
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

przez kafka 02 lip 2012, 12:46
Co najsmieszniejsze to musze ta kase zwróccic własnie jemu,za mieszkanie ,bo za mnie załozył, a teraz kazał mi oddać,

A fakturkę na to to on ma? :mrgreen: Czy jakim prawem od ciebie żąda?
kafka
Offline

Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 02 lip 2012, 21:43
Kocica21, Twój chłopak sam z siebie się nie zmieni. A skoro już teraz tak się zachowuje, to co może być później??? :x
Rzuć go czym prędzej! Pieniędzmi się nie przejmuj, bo tak na prawdę jemu nie chodzi o nie, tylko o to, byś była od niego uzależniona na różne sposoby (finansowo, emocjonalnie).
Ratuj siebie i swoje zdrowie - zerwij z nim wszelki kontakt!

Kocica21 napisał(a):cała się trzęse,kłuje mnie w klatce piersiowej,podnosi mi sie ciśnienie.
To mogą być objawy zaburzeń lękowych.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

Avatar użytkownika
przez Pasman 02 lip 2012, 22:22
Cieszę się że piszesz. Twoja historia jest dla mnie dowodem że pożyczanie/żyrowanie dziewczynie to niebezpieczny dla obu stron bezsens.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

przez LucP84 02 lip 2012, 22:29
Wydaje mi się że jak się wspólnie mieszka to podejście do rozliczania się ze wspólnych opłat niczym u komornika nie jest normalne.
LucP84
Offline

Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

Avatar użytkownika
przez Candy14 02 lip 2012, 23:29
A ja odnosze wrazenie, ze prawda i wina lezy gdzies po srodku. Chlopakowi chyba nie jest latwo zyc z osoba
płaczliwą,wrażliwą,bezpośrednią,uczuciową,emocjonalną i niekiedy agresywną.Łatwo jest mnie wyprowadzić z równowagi
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

Avatar użytkownika
przez Sigita 13 lip 2012, 12:45
Agresja rodzi agresje i Ty i on nie potraficie w normalny, przyzwoity sposób rozwiązywać problemów, wrzaski, umniejszania, poniżania niczego nie rozwiązują a tylko nasilają konflikty. Niestety, żyjemy w takim kraju gdzie kasa jest jednym z częstszych powodów nieporozumień ponieważ najzwyczajniej jej brakuje. Bardzo łatwo jest się miziać, kochać, prawic komplementy gdy konto pełne, trudniej gdy trzeba płacić rachunki a nie ma czym. Ale w takich kryzysowych sytuacjach wychodzą tez na światło dzienne te mniej chlubne cechy charakteru i właśnie w takich sytuacjach wiemy, z kim tak na prawdę mamy do czynienia. Brak wsparcia ze strony partnera na tzw "życiowych zakrętach" jest sygnałem co najmniej niepokojącym. Czy chciałabym z kimś takim dzielić życie ? Odpowiadam nie, bo życie to nie bajka i można sobie je "zjechać" jedną błędną decyzją. Poza tym , facet który szarpie, popycha, pluje jest zwyczajnym chamem. Czy chciałabym z chamem dzielić życie? Odpowiadam nie, dlaczego? Bo zasługuje na szacunek ponieważ jestem mądrą i wrażliwą kobietą. Jeśli myślę inaczej, znaczy ze jestem taka jak on, chamska, głupia, naiwna i pozbawiona godności osobistej.

Jeśli nie zaczniesz myśleć o sobie w sposób należyty, tzn. taki który buduje asertywność, pewność siebie, szacunek do samej siebie ale również do innych, jeśli nie będziesz pracowała nad swoimi emocjami , nie przyswoisz podstawowych zasad kultury i obycia zamienisz swoje życie w piekło. :(
Cowards die many times before their deaths;
The valiant never taste of death but once.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 lip 2012, 15:49

Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

Avatar użytkownika
przez tahela 13 lip 2012, 16:16
*Wiola* napisał(a):
Kocica21 napisał(a):.chłopak był naprawde cudowny..Może i nadal taki jest,ale od 1,5 rou tego nie widzę.Wyzywa mnie,popycha,szarpie,niszczy moje rzeczy i rzeczy ,które sam mi kupił,stał sie chytry , kiedys nawet mnie kopnął i opluł.. Nie rozmawiamy ze soba,ciągle sie smuce przez niego.Serce mówi tak,rozum nie...Płacz,płacz..Może jestem naprawde jakas nienormalna??Ten człwoiek mnie wykonczy,ciagle mówi,ze jestem szmata,ladacznica ,/cenzura/,suką..Jestem mu wierna jak pies,nigdy z nikim nie pisałam,nie spotykałam sie,nawet z kolezankami...Nie pozwalał mi.



Przeczytaj ten fragment dokładnie , myślę ,że już znasz odpowiedź :!:


Gdybym była Twoja matka i widziała,że tak sie zachowuje partner córki to tez bym go nie lubiła za bardzo i chyba kazda mama , by tak zaregowała.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Może ktos mi powiedzieć,co tak naprawdę mi dolega?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 lip 2012, 20:08
Kur.. co za ch.. z Niego .A Ty się dziwisz,że Twoja matka Go nienawidzi.. :shock:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do