MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

przez LucP84 30 cze 2012, 19:09
Co do tytułów - miałem jednego wykładowcę prof inż. dr hab. Taką miał tabliczkę na drzwiach.

A co do liczby studentów to w jakiś sposób to obniża sztucznie bezrobocie - bo część osób przez to później wchodzi na rynek pracy. No i przez długi czas była propaganda że bez studiów się nie odniesie sukcesu.
LucP84
Offline

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 cze 2012, 19:24
carlosbueno napisał(a):Na nauczycieli w szkole tez się potocznie mówi profesor( ja nigdy tak nie mówiłem) tym bardziej że za moich lat nauki to oni nawet magistrami nie byli często. W W.Brytanii można zostać pomocnikiem nauczyciela w wieku 18 lat po szkole na poziomie mniej więcej naszego gimnazjum znajomi mówili że oni nawet porządnie nie znają ortografii, gramatyki i prostej matematyki często. Ale w Polsce to jest przesada jakaś tytułomania, mamy największa liczbę studentów na świecie w stosunku do ogółu ludności nie długo to od sprzątaczki będą wymagać magistra. Oczywiście nie podważam Twojego tytułu naukowego ale Polska mi się wydaję chorym krajem pod tym względem.

Ja pamiętam czasy, kiedy w liceum (renomowane w mojej miejscowości po dziś dzień) mówiło się na nauczycieli pani profesor, panie profesorze. Ja też tak tytułowałam.
To byli nauczyciele, którzy uczyli jeszcze moją mamę, to sobie możesz wyobrazić... :mrgreen:
Nie ukrywam, że wszelkie podnoszenie kwalifikacji jak dla mnie wiążą się z gratyfikacją finansową.
Doktor w zawodzie nauczycielskim jest na równi z magistrem jeśli chodzi o tabelę płac. Więc po co się wysilać?
Chyba, że komuś chodzi wyłącznie o prestiż.
W gminie, w której pracuję mamy 2 doktorów.
Niektórzy zazdroszczą.
A ja z tym doktoratem zażartowałam Karol.
Kiedyś miałam aspiracje, które minęły wraz z obowiązkami w pracy. Za dużo wyrzeczeń. Zajechałabym się jak koń na roli.
3 pomagisterskie mi wystarczą. Czasem żałowałam, że za ten czas zrobiłabym dawno ten doktorat, nie pomyślałam bo czesne za doktoranckie jest porównywalne do podyplomowych.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 cze 2012, 19:32
a już myślałem że tą Pani doktor naprawdę jesteś. Mi to się zdarzało ukrywać wyższe wykształcenie zwłaszcza na emigracji w ogóle się z tym nie obnoszę zresztą tytuł mgr nie ma w Polsce już żadnego prestiżu, znaczenia już lepiej być elektrykiem, spawaczem albo ślusarzem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez Vian 01 lip 2012, 11:05
Sola napisał(a):Łatwo jest na forum trzymać się moralności, ale jestem pewna, że niejedna osoba, która tutaj tak zaciekle broni wartości takich jak miłość, szczerość itp postawiona w sytuacji niejednoznacznej postąpiłaby inaczej, niż się deklaruje.
Łatwo jest bronić na forum swoich racji, w dodatku to przynosi uznanie innych forum-owiczów, bo jakże ,,szlachetny'' ten człowiek, który tak pięknie pisze o miłości, a gardzi pieniędzmi. Niestety tak postępuje tylko tutaj...

W moim przypadku to chybiona przemowa, bo ja się tam kumpluję z prostytutkami, lubię je i szanuję, chociaż sama bym nijak prostytutką być nie mogła, bo nie mam odpowiedniej psychiki. Nie znoszę jak mnie ktoś traktuje przedmiotowo i wydaje polecenia, więc wszystko odpada na starcie. Ale one sobie psychicznie radzą, są w tym wszystkim szczere i uczciwe - co mi do tego.

Tylko wiesz, one to nazywają po imieniu, a nie seks "z rozsądku" i nie próbują innych przekonywać, że też by uprawiali seks "z rozsądku", bo kasa w życiu jest taka ważna. Nie próbują mnie przekonywać, że to wielka różnica jak się ma jednego sponsora zamiast wielu klientów i nie próbują tego sponsora nazywać "swoim facetem" czy "mężem", nie udają, że to normalny związek.

Ale jak piszesz o mydleniu oczu miłością, a de facto chodzi Ci o prostytucję, to coś dla mnie jest nie w porządku.

Chciałabym choć raz usłyszeć szczerą przysięgę - "będę cię kochać i szanować póki ci się kasa nie skonczy". :roll:
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

przez LucP84 01 lip 2012, 11:12
Gdzieś się zetknąłem kiedyś z takim określeniem "dziwka w abonamencie" ;) które w jakiś tam sposób oddaje sytuacje takich małżeństw, choć granica pomiędzy związkami z miłości a dla pieniędzy chyba nie zawsze jest łatwa do ustalenia.
LucP84
Offline

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez linka 01 lip 2012, 11:58
Chyba wam się zeszło z tematu...... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 lip 2012, 12:00
Doktor w zawodzie nauczycielskim jest na równi z magistrem jeśli chodzi o tabelę płac.

No bo nauczyciele maja wewnetrzne widelki i wewnetrzne gratyfikacje .. Pomiedzy dyplomowanym a mianowanym jest calkiem spora roznica pieniezna
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 lip 2012, 12:15
mam znajomą dyplomowaną jej szkołę mają zamknąć z powodu niżu demograf., a dyplomowanym później trudno znaleźć pracę bo trzeba im sporo więcej płacić niż tym z niższym stopniem.
A wracają do tematu to małżeństwa z rozsądku zawsze mają rację bytu kiedyś miały jeszcze większą dopiero emancypacja kobiet spowodowała że się to trochę zmieniło.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez Vian 01 lip 2012, 12:40
LucP84 napisał(a):Gdzieś się zetknąłem kiedyś z takim określeniem "dziwka w abonamencie" ;) które w jakiś tam sposób oddaje sytuacje takich małżeństw, choć granica pomiędzy związkami z miłości a dla pieniędzy chyba nie zawsze jest łatwa do ustalenia.

Dla mnie łatwa.
Jak koleś straci całą kasę, a babka nadal z nim jest, nadal wspiera, nadal kocha, to kocha jego a nie kasę. A jak nie to nie.

Znam taki przypadek - gościa wspólnicy wykiwali i z dnia na dzień stał się bankrutem. Kobieta go nie zostawiła, bo kosztowne stroje, kosmetyki, ekskluzywne hotele były fajne i szkoda było to stracić, ale kochała jego.

Więc najwyraźniej można i tak.

-- 01 lip 2012, 12:43 --

carlosbueno napisał(a):A wracają do tematu to małżeństwa z rozsądku zawsze mają rację bytu kiedyś miały jeszcze większą dopiero emancypacja kobiet spowodowała że się to trochę zmieniło.

Ale wyemancypowane jesteśmy już dobre 100 lat, więc nie ma co gadać o tym, co było "kiedyś".
Kiedyś to był feudalizm i pan mógł chłopa ze skóry obedrzeć, bo czapki przed nim nie zdjął.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

przez LucP84 01 lip 2012, 12:54
Co do granicy to miałem na myśli właśnie to że czasem związek może być dla pieniędzy, ale z czasem okaże się że jednak nie tylko. A w drugą stronę może też się okazać że związek z miłości skończy się wraz z pieniędzmi.
LucP84
Offline

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez Vian 01 lip 2012, 13:06
A, że uczucia się zmieniają to wiadomo. :) Na marginesie ja częściej słyszę, że uczucia raczej oklapły w trakcie związku niż uległy wzmocnieniu...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez linka 01 lip 2012, 13:47
Związki z rozsądku są całkiem "zmyślne" pośród ludzi zamożnych, ludzie bogaci wiążą się z zwykle z innymi majętnymi - to myślenie przyszłościowe, w ten sposób inwestują w przyszłość, swoją i swoich dzieci. Mają pewność, że nikt z nikim nie jest dla pieniędzy, kariery, sławy itd.
Związki z rozsądku często są stanie przeżyć więcej niż takie "z miłości", zakładając, że oboje ludzie traktują się z szacunkiem....... z drugiej jednak strony, dziecko wychowywane w takiej rodzinie będzie się buntować, nie zobaczy miłości w domu więc będzie jej szukać za wszelką cenę, co może się źle skończyć.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez nowy_franek 01 lip 2012, 15:52
LucP84 napisał(a):Gdzieś się zetknąłem kiedyś z takim określeniem "dziwka w abonamencie" ;) .



Dobre, zapamiętam :brawo:
mój nibyBlog Ale jak ktoś nie lubi dużo czytać to nie polecam, ew nie lubi ckliwych opowieści to j.w. Poza tym zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
08 lis 2011, 11:18
Lokalizacja
południowy bliski wschód

MAŁŻEŃSTWO ,,Z ROZSĄDKU'' MA RACJĘ BYTU?

Avatar użytkownika
przez tahela 01 lip 2012, 17:08
Vian,
100 lat to bardo mało na 5 tysiecy cywilzacjji, stare układy sa jeszcze osadzone kulturowo silnie wciaz, za nastepne dwa tysiące lat to co jest dzisiaj bdze uchodziło mimo wszystko za podejscie zacofane i takie ze ludzkosc była na poczatku jakiejs przemiany kulturowej, oczywiście jesli przetrwa cywilizacja

-- 01 lip 2012, 16:13 --

kiedys kobieta wnosiła posag i jak ie byął majętna to mogła być najpiękiejsza i najmądrzejsza jak nie miał kasy to jej zamazpójscie było prawie niemozliwe, to tak apropo ze kobiety leca na kasę to faceci przez 5 tysiecy lat cywilizacji tak sie ustawiali , ze szukali kobiet bogatych, których posag zapewniał im utrzymanie na lata i dodatkowo jeszcze kobety były od nich uzaleznione prawnie , kulturowo i w ogóle, wystarczy poczytac historie pozaoficjalną i wiadomo ,ze kobieta mogła być brzydka jak noc a jak miała dobry posag to konkurentow sie kreciło pełno, taka prawda panowie jest

-- 01 lip 2012, 16:18 --

*Monika*,
pani profesor w liceum to taka pani profesor ,ze kon by ie usmiał, na uczelni mowisz panie doktorze a w liceum masz do magistra mowic profesor bez sensu, głupi zwyczaj bardzo, a ci pomocnicy nauczyciela nie ucza tylko pilnuja dyscyplny co bardzo ułątwia pracę nauczycielowi, widac jak tam traktuje se nauczyciela mimo wszystko i jakie ma ułatwienie w pracy , może zajać sie tylko nauką a porzadku pilnuje ktoś inny w klasie a u nas chore po prostu, tylko wyników wymagają , Niemczech nie ma pomocników ,ale nauczyciele mają bardzo wysokie zarobki za to
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do