gnebiace esemesy ex zony

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

gnebiace esemesy ex zony

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 cze 2012, 17:13
Marcin.O, Ewidentnie Cię emocjonalnie szantażuje. Jest wściekła, że Ty sobie układasz nowe życie. A do sytuacji wykorzystuje w perfidny sposób dzieci. Jak kartę przetargową.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

gnebiace esemesy ex zony

przez Marcin.O 24 cze 2012, 17:24
*Monika* napisał(a):Marcin.O, Ewidentnie Cię emocjonalnie szantażuje. Jest wściekła, że Ty sobie układasz nowe życie. A do sytuacji wykorzystuje w perfidny sposób dzieci. Jak kartę przetargową.


I wlasnie o to sie martwie, Boje sie rowniez tego, ze ona steruje dzicmi, psuje im w glowie. bo nawet zaowazylem u nich zmiany emocjonalne.
Czy te postepowania z jej stony mozna jakos fachowo nazwac?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
23 cze 2012, 15:17

gnebiace esemesy ex zony

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 cze 2012, 17:57
Marcin.O, Specjalnie opowiada dzieciom źle na Twój temat, żeby Ciebie i dzieci poróżnić. Tak nie robi świadoma matka. Gdyby była dojrzalsza, ne postępowałaby w ten sposób. Powinno zależeć jej na dobrych relacjach dzieci z ojcem. Przecież one Ciebie potrzebują i będą potrzebowały. A Ty jesteś za Nimi, przynajmniej takie odnoszę wrażenie, czytając to, co piszesz.
Dzieci z tego powodu przeżywają traumę. Mamusia opowiada Im, jaki to tatuś jest zły. Nie powinna tak postępować. To są sprawy między Wami. Ona manipuluje dziećmi, stawia Ciebie wobec Nich w złym świetle.
Rozumiem, że może Jej być ciężko, po rozstaniu.
Powinna wytłumaczyć dzieciom zaistniałą sytuację. Że tata Ich kocha, że zawsze będą mogły na tatę liczyć. One tęsknią, to zrozumiałe. A ona dokłada do pieca swoją postawą bo jest wściekła i zła.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

gnebiace esemesy ex zony

przez Marcin.O 24 cze 2012, 18:18
Ja tez tak mysle,ja jestem bardo za dziecmi, w tej chwili jestem w trakcie poszukiwania mieszkania,moja prawnik powiedziała, ze jak znajdę mieszkanie mam bardzo duze szanse przyznania mi dzieci a ona będzie musiała się dostosować do owiedzin. Najgorsze rownież jest to ,ze ona przez okres pól roczny miała już dwóch facetów którzy mieszkali u niej, i wiem,ze ona dalej szuka,właśnie zaraz po roztanu drogiego faceta,ona zaczęła mi jeszcze bardziej życie komplikowac.chcialbym się dowiedzieć jak sad na to w pl patrzy,jeśli tak zmienia facetów którzy niestety,ale mieszkają z moimi dziećmi.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
23 cze 2012, 15:17

gnebiace esemesy ex zony

Avatar użytkownika
przez Badziak 24 cze 2012, 19:15
Doszłam do momentu zdrady i odechciało mi się dalej czytać. Fajnie, że dzięki tym smsom możemy zobaczyć też drugą stronę, bo sama Twoja opinia nie dawała nam oglądu sytuacji. Zdradzałeś swoją byłą małżonkę i uważasz, że to ona jest nie w porządku, że Ci teraz wypisuje takie smsy? Wcale jej się nie dziwię. Tym bardziej, że między wersami wyszło, że nie dość, że ją zdradziłeś to jeszcze porzuciłeś. Pogratulować. :roll:
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

gnebiace esemesy ex zony

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 cze 2012, 20:19
Moje zdanie p przeczytaniu tychże smsów też się trochę zmieniło. Chyba jesteście siebie nawzajem warci :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

gnebiace esemesy ex zony

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 cze 2012, 20:26
Marcin.O, Nie doczytałam wcześniej tych sms-ów, wysłałeś resztę posta, kiedy ja odpisywałam na pierwszą część Twojego ostatniego postu z poprzedniej strony.

Ciężko określić Wasze stosunki.
Zdradzałeś żonę będąc z Nią jeszcze w związku, tak?
Czy wyjaśniliście sobie sprawę, że chcecie być osobno i Ty dopiero wówczas poznawałeś kobiety? Bo w sądzie to zmienia postać rzeczy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

gnebiace esemesy ex zony

przez Marcin.O 24 cze 2012, 21:40
Pierwsza nazywana przez moja byla "zdrada" to byla rozmowa z kobieta na kawie,a druga to bylo juz na samym koncu kiedy juz nam zupelnie sie nie ukladalo i mialem w sumie tylko rzeczy w domu,ale mieszkalem poza i dawalem jej pieniadze.Duzo wczesniej przylapalem ja na cyber-sexie,gdzie potem wysylali do siebie niecenzuralne zdjecia.Stad wlasnie widac jak potrafi wszystko przeinaczyc tak jak jej sie podoba. To jest właśnie jeden z przykładów jak ona ludzi przestawić na swoją stronę,ja jej nigdy nie zdradzilem a ona nie ma dowodów,przez te esemesy sami lapiecie sie w pułapkę mojej ex. A jeśli chodzi o ta Ala zdradę to było to około 3 lata temu.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
23 cze 2012, 15:17

gnebiace esemesy ex zony

Avatar użytkownika
przez L.E. 24 cze 2012, 22:11
Marcin.O napisał(a):ja jej nigdy nie zdradzilem a ona nie ma dowodów


:O
To brzmi trochę podejrzanie, ale nie chcę Ciebie ani jej oceniać.

Na postawie tego co napisała ja nie mam pojęcia o jakiej chorobie czy zaburzeniu może być mowa. Jest na pewno wściekła, urażona, niezdrowo pobudzona.
Na początku była mowa o zmianie numeru, ale jest chyba prostsze rozwiązanie - reaguj tylko na smsy dotyczące dzieci. Na inne przecież nie musicie odpisywać. Tylko się niepotrzebnie wszyscy nakręcacie.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

gnebiace esemesy ex zony

przez Marcin.O 25 cze 2012, 18:25
L.E. napisał(a):
Marcin.O napisał(a):ja jej nigdy nie zdradzilem a ona nie ma dowodów


:O
To brzmi trochę podejrzanie, ale nie chcę Ciebie ani jej oceniać.

czulem,ze możecie to tak interpretować, chodziło mi o to,ze ona nie ma żadnych dowodów na to, żeby nazywać ta sytuacje zdrada...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
23 cze 2012, 15:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do