Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

Avatar użytkownika
przez jasaw 13 sie 2012, 15:27
W każdej rodzinie obowiązuje kodeks wewnętrzny. Dla mnie najważniejszą sprawą jest szacunek wzajemny, który narzuca bez problemu wzajemne relacje, Nie lubię przesady w żadną stronę. Nie toleruję agresji słownej, wulgaryzmów, kolokwializmów rażących.
Każda rodzina to oddzielna historia...ma swoje prawa, zasady, itd..
Teraz, kiedy moi Synowie są dorośli, stwierdzam, że generalnie nie razi mnie u Nich nic, nie mamy problemów w komunikacji wzajemnej, szacunek jest czymś naturalnym, choć oczywistym jest fakt, że różnice pokoleniowe pojawiają się, co uważam za normalne.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

przez thuu 13 sie 2012, 15:45
jasaw napisał(a):W każdej rodzinie obowiązuje kodeks wewnętrzny. Dla mnie najważniejszą sprawą jest szacunek wzajemny, który narzuca bez problemu wzajemne relacje, Nie lubię przesady w żadną stronę. Nie toleruję agresji słownej, wulgaryzmów, kolokwializmów rażących.
Każda rodzina to oddzielna historia...ma swoje prawa, zasady, itd..
Teraz, kiedy moi Synowie są dorośli, stwierdzam, że generalnie nie razi mnie u Nich nic, nie mamy problemów w komunikacji wzajemnej, szacunek jest czymś naturalnym, choć oczywistym jest fakt, że różnice pokoleniowe pojawiają się, co uważam za normalne.


Obowiązuje kodeks wewnętrzny. Ale przez ten kodeks ma się opinie czubka w każdym towarzystwie. I wedle niego ja mam udawać kogoś bo inaczej okażę brak szacunku? Bez przesady. To ja mogę ten kodeks olać. Mogę sobie pójść do obcych ludzi. Mogę z nimi pogadać. Ze starszymi czy młodszymi. Mogę się pośmiać w towarzystwie. Mogę wyrażać swoje zdanie. Mogę spotykać się legalnie z dziewczynami. Ale co? Jak będę nieśmiały, tępy, unikać poważnych tematów, unikać dziewczyn itp to będzie ok ale jak nie będę nieśmiały, będę umieć porozmawiać z każdym o wszystkim, nie będę się bać zagadać dziewczyny to będzie oznaczać brak szacunku do rodziców? Choć w sumie chodzi o to żeby taki się nie pokazywać. Czyli śmiały facet itd. Przy rodzicach mam być syn. A jak jestem taki jak w towarzystwie czyli: u koleżanki, kolegi, wujka, cioci, babci itd to jest krzywda dla rodzica.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
22 cze 2012, 18:50

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 sie 2012, 15:46
thuu napisał(a): Mówienie do matki na "TY" jest np zdanie " Mamo, iść z Tobą do sklepu" czy " Mamo, fajną bluzkę sobie kupiłaś" albo "Mamo to zaczekaj bo za moment będę" jest u mnie oznaką braku szacunku do rodzica. Dziecko za dużo sobie pozwala. Matkę traktuję jak jakąś koleżankę. Nie szanuję matki wtedy matki i tyle..

A w ktorym monecie jest ten brak szacunku? :shock: Moje dziecko nie poprzedza kazdego zdania w moja strone zwrotem "mamo" .. tylko normalnie pyta np. Idziemy na zakupy? a ja nie zwracam sie do niej za kazdym razem "córko" co nie znaczy przeciez, ze sie nie szanujemy wzajemnie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

przez thuu 13 sie 2012, 15:53
Candy14 napisał(a):
thuu napisał(a): Mówienie do matki na "TY" jest np zdanie " Mamo, iść z Tobą do sklepu" czy " Mamo, fajną bluzkę sobie kupiłaś" albo "Mamo to zaczekaj bo za moment będę" jest u mnie oznaką braku szacunku do rodzica. Dziecko za dużo sobie pozwala. Matkę traktuję jak jakąś koleżankę. Nie szanuję matki wtedy matki i tyle..

A w ktorym monecie jest ten brak szacunku? :shock: Moje dziecko nie poprzedza kazdego zdania w moja strone zwrotem "mamo" .. tylko normalnie pyta np. Idziemy na zakupy? a ja nie zwracam sie do niej za kazdym razem "córko" co nie znaczy przeciez, ze sie nie szanujemy wzajemnie


Brak szacunku jest pogrubione.
" Mamo, iść z Tobą do sklepu" czy " Mamo, fajną bluzkę sobie kupiłaś" albo "Mamo to zaczekaj bo za moment będę"

I nie chodzi, że np nie jest poprzedzone. Było by poprzedzone to dalej jest brak szacunku. Dziecko za dużo wtedy sobie pozwala.

Wg mojej mamy ma być np tak "Mama? A mama wie kiedy przyjedzie wujek bo mama wczoraj mówiła, że wujek będzie o 15 a jeszcze nie ma" albo "Czemu mama tak głośno mówi" itp itd. Ale przykładów są tysiące.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
22 cze 2012, 18:50

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

Avatar użytkownika
przez jasaw 13 sie 2012, 16:05
thuu, pisząc o kodeksie miałam na myśli jedynie formy zwracania się do siebie, wzajemnego traktowania, akceptowanego przez wszystkich w rodzinie,coś charakterystycznego dla każdej rodziny. Wspominałam, że jakiekolwiek przegięcia są bezsensowne., męczące, utrudniające życie.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 sie 2012, 17:21
Brak szacunku jest pogrubione.

rozumiem ale nie widze tam absolutnie zadnego braku szacunku.. normalna forma zwracania sie do rodzica
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 13 sie 2012, 17:27
ja też zwracam się do mamy czy taty zawsze mamo lub tato poprzedzając jakieś zdanie ale ja mam rodziców 40 lat starszych ode mnie w ich pokoleniu po imieniu do rodziców czy na Ty się nie zwracano.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

przez thuu 13 sie 2012, 17:28
Candy14 napisał(a):
Brak szacunku jest pogrubione.

rozumiem ale nie widze tam absolutnie zadnego braku szacunku.. normalna forma zwracania sie do rodzica


Ale według tych zdań to do rodziców jest się na "TY". A według mojej mamy na "TY" się jest z koleżanką a matkę trzeba szanować i zwracać się z szacunkiem bo inaczej powie coś w stylu "Co ty gnoju sobie myślisz? Koleżankę sobie znalazłeś? Tak sobie możesz mówić do koleżanki...".
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
22 cze 2012, 18:50

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

przez Monar 13 sie 2012, 17:30
ja nawet słowa "mamo" nie używam. nie ma takiego czegoś w moim słowniku. i tak świadczy to o braku szacunku, zgadzam się.
Monar
Offline

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

przez Stark 13 sie 2012, 17:32
Nie,rodzic to nie kolega,nie rozmawiam z nimi o zainteresowaniach,planach,uczuciach czy czymkolwiek,jeśli już to rzadko kiedy,jakoś nie potrafię się "wyluzować" przy starszych.
Stark
Offline

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

przez thuu 13 sie 2012, 17:33
carlosbueno napisał(a):ja też zwracam się do mamy czy taty zawsze mamo lub tato poprzedzając jakieś zdanie ale ja mam rodziców 40 lat starszych ode mnie w ich pokoleniu po imieniu do rodziców czy na Ty się nie zwracano.


U mnie nie zwraca się "mamo" czy "tato" tylko "mama" lub "tata". Nie powiem "Mamo, wiesz jak to zrobić" tylko "Mama? A mama wie jak to zrobić?" czy też nie powiem u mnie "Mamo, chcesz ze mną pojechać do marketu" tylko u mnie trzeba tak "Mama? A mama chce żeby ja i mama pojechaliśmy do marketu?" bo inaczej to awantura, że nie mam szacunku do matki, niewychowywany jestem itd.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
22 cze 2012, 18:50

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

przez Monar 13 sie 2012, 17:34
thuu, jeny za dużo tych 'mama'. nie mogłabym tak
Monar
Offline

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 13 sie 2012, 17:35
thuu napisał(a):
carlosbueno napisał(a):ja też zwracam się do mamy czy taty zawsze mamo lub tato poprzedzając jakieś zdanie ale ja mam rodziców 40 lat starszych ode mnie w ich pokoleniu po imieniu do rodziców czy na Ty się nie zwracano.


U mnie nie zwraca się "mamo" czy "tato" tylko "mama" lub "tata". Nie powiem "Mamo, wiesz jak to zrobić" tylko "Mama? A mama wie jak to zrobić?" czy też nie powiem u mnie "Mamo, chcesz ze mną pojechać do marketu" tylko u mnie trzeba tak "Mama? A mama chce żeby ja i mama pojechaliśmy do marketu?" bo inaczej to awantura, że nie mam szacunku do matki, niewychowywany jestem itd.

no ja też się tak zwracam jak Ty mniej więcej ale jakbym tego nie przestrzegał to nic by mnie nie spotkało.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Rodzic to nie kolega. Wasza opinia.

przez thuu 13 sie 2012, 17:36
Stark napisał(a):Nie,rodzic to nie kolega,nie rozmawiam z nimi o zainteresowaniach,planach,uczuciach czy czymkolwiek,jeśli już to rzadko kiedy,jakoś nie potrafię się "wyluzować" przy starszych.


Ale żeby rozmawiać to przydało by się używać poprawnej gramatyki po pierwsze. A raz kiedyś miałem awanturę o to w domu ale z ojcem to on powiedział, że oni nie są jakimiś wykształconymi ludźmi aby profesjonalnie gramatycznie wszystko mówić.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
22 cze 2012, 18:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do