Związki...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Związki...

przez Pstryk 14 sie 2008, 17:13
Skoro tak twierdzisz to na pewno tak Darek będzie bo nawet gdyby Ci miłość na nosie usiadła to Ty mówisz nie - i kropka :roll:
Pstryk
Offline

Re: Związki...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 14 sie 2008, 17:36
Gdyby mi usiadlana nosie to bym nie powiedzial nie a wręcz przeciwnie.
Po prostu patrze na to rrealnie....samym mysleniem typu jestem ok i napewno kogoś spotkam też niczego nie osiągne<a kiedyś tak o sobie mysłałem>bo niestety samo myślenie nie zmieni mojego wyglądu i charakteru....nie zmieni tego kim jestem według większości ludzi<w tym kobiet> z reala :( Nie zmieni to opinii innych ludzi z reala o mnie<na ogóll twierdzą że jestem tutaj cytuje"zwykłym debilem" i na serio nie zmyślam tego>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Związki...

przez Filomatka 15 sie 2008, 10:23
Też myślałam, że nigdy z nikim nie będę. To normalne, mamy zaniżoną samoocenę, czujemy się nikim i mamy blokady. Ale naprawdę jest tak, że niska samoocena wcale nie zawadza w byciu z kimś. Może dziś mówisz że z nikim nie będziesz a jutro poznasz kogoś z kim będziesz całe życie? Kto wie...
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Związki...

Avatar użytkownika
przez Lariana 15 sie 2008, 14:47
Najtrudniejsze w tym jest wytrwanie .Pielęgnowanie uczucia i nie zrzucania winy na siebie ,na tę osobę za najgłupsze rzeczy.
Osoba może się znajdzie ale może my popełniamy wiecznie te same błedy w kontaktach międzyludzkich..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Związki...

przez Filomatka 17 sie 2008, 11:55
Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, ale wydaje mi się, że ktoś z kim jesteśmy musi starać się nas zrozumieć, żeby wiedzieć, że wszystko w awanturach robionych przez nas nie jest tylko czarno białe... Nie wyobrażam sobie mieszkania z kimś, kto obrażałby się za moje urojenia, lęki. To co robiłam ze swoim życiem przed poznaniem mojego chłopaka też nie każdy by zaakceptował. Dążymy teraz do tego, abym wyzdrowiała, żebym mogła czuć się bezpiecznie. I nie powiem - wydaje mi się, że on robi wszystko, żeby mi pomóc, czasami odkładając na bok to co jego boli...
Mam nadzieję, że wyzdrowieję kiedyś i będzie normalniej. Czasami jest mi źle, że ja nie potrafię zareagować tym samym, pocieszeniem go gdy jest smutny, gdy jest mu źle... To histeryczne reagowanie, wcale nie wsparcie. Jest mi z tego powodu bardzo przykro.
To co mam, cokolwiek to jest, jest straszną próbą dla związku. Nieraz chciałam odejść, tłumaczyłam się tym, że go krzywdzę, że lepiej będzie jak go zostawię, ochronię go przed tym, nie wciągnę w to...
Nigdy nie umiałam odejść. Zbyt mocno go kocham, chociaż wątpiłam czy umiem.
Na razie on doczytuje wszystko o lękach, urojeniach, somatycznych objawach nerwicy. Rozumie mnie. Mam nadzieję, że nie popsuje się nic jak się do niego wprowadzę.We wrześniu zmieniam miejsce zamieszkania.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Związki...

Avatar użytkownika
przez Lariana 18 sie 2008, 19:08
Filomanko ,gdy poznałaś obecnego chłopaka on lekceważył Twoje dolegliwości ,mówił że przesadzasz że nic Ci nie jest?
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Związki...

przez Filomatka 18 sie 2008, 20:05
Nigdy ich nie lekceważył, ale starał się je racjonalnie tłumaczyć. Czuję się przy nim bezpiecznie. Nie muszę ukrywać kiedy coś mi jest, czuję się swobodnie, w przeciwieństwie do tego co mam w domu - przed matką ukrywam co mi jest, udaję, ale coraz częściej gorzej mi idzie panowanie nad tym. Przed moim chłopakiem nie gram. Jestem sobą.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Związki...

Avatar użytkownika
przez Lariana 18 sie 2008, 22:01
Aha .Szukałaś partnera czy jakoś się samo udało?
Wątpię czy spotkam kogoś kto mi odpowiada ,ech
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Związki...

przez Filomatka 20 sie 2008, 21:49
Samo się udało. Nie od razu byliśmy razem, najpierw przyjaźniliśmy się. Ale ważne żeby nie być z byle kim. Lepiej być samemu niż z byle jakim dupkiem (przepraszam za określenie, ale czasami źle wspominam niektórych facetów) :?
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Związki...

Avatar użytkownika
przez Lariana 21 sie 2008, 15:51
Nyo właśnie a znając mojego pecha to trafiam na takie dupki i się dziwić czemu jestem sama :-x
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Związki...

Avatar użytkownika
przez Lariana 24 sie 2008, 19:14
Bu to nie fair... Widzę tyle par ,ludzie nie są jacyś wyjątkowi ,zwykli ludzie i są szczęśliwi..
Mówią mi że jestem ładna i się dziwią czemu nie mam nikogo.
W sumie często nie chce mieć ale jakoś tak smutno.
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Związki...

przez zuzka87 19 lut 2009, 17:49
A ja myślę, że nerwica zbyt komplikuje udany związek.Człowiek przez to jest bardzo zagubiony i czasami wydaje mu się,że kocha całym sercem a czasami nawet nienawidzi :(,jest to smutne,ale bynajmniej ja tak mam.A co najgorsze to występują u mnie tzw. odrzuty i to mnie przerasta,proszę mi napisać czy ktoś oprócz mnie ma podobnie???
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 lut 2009, 17:39

Re: Związki...

Avatar użytkownika
przez mej11 04 mar 2009, 13:49
a co to znaczy odrzuty ?? Mozesz sprecyzować

Pozdrowionka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 kwi 2008, 22:45

Re: Związki...

Avatar użytkownika
przez isj 04 mar 2009, 13:53
Filomatka napisał(a):(przepraszam za określenie, ale czasami źle wspominam niektórych facetów)
Masz pełne prawo czuć wewnętrzy żal, jeżeli byli wobec Ciebie nie w porządku. Ale wystrzegaj się używania wobec nich takich określeń w rozmowie z facetem, na którym Ci zależy. To robi bardzo, ale to bardzo złe wrażenie. U mnie, bez względu na to, jak rozmowa potoczy się dalej, taka kandydatka jest zdyskwalifikowana.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 14 gości

Przeskocz do