Moja choroba to zabija

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Moja choroba to zabija

przez mofo666 15 cze 2012, 10:08
Dziękuję wam bardzo za zainteresowani. Wczoraj dodało mi to dużo sił. Tak jak przypuszczałem wczoraj się nie odezwała. Jeśli zrobi to dziś to powiem, ze nie mam ochoty kolejny raz grać w gierkę typu "nie jestem zdecydowana" i niech zadzwoni do mnie dopiero jak będzie wiedziała czego ode mnie chce. Ja mam dość tej męczarni.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
14 cze 2012, 17:49

Moja choroba to zabija

Avatar użytkownika
przez nowy_franek 22 cze 2012, 23:37
Mofo - i co dalej? Bo powiem, że zainteresował mnie Twój wątek, Twoja krótka historia.
Co do Twojej E. , to też mnie zainteresowała ale w negatywnym sensie.
Co wy gadacie , że każdy jest inny , czyli że co, że jej zachowanie jest normalne? mówi, że jest egoistką i myśli o sobie - to jest normalne bycie z kimś w związku?
Chłopie , współczuje Ci :(
mój nibyBlog Ale jak ktoś nie lubi dużo czytać to nie polecam, ew nie lubi ckliwych opowieści to j.w. Poza tym zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
08 lis 2011, 11:18
Lokalizacja
południowy bliski wschód

Moja choroba to zabija

przez mofo666 23 cze 2012, 00:14
Zadzwonila w piatek tydzien temu i powiedzialem jej to co planowalem. Że dopóki nie bedzie wiedziala co ode mnie chcę i do czego jestem jej potrzebny to niech nie dzwoni do mnie. I nie zadzwonila. W niedziele przed snem napisalem jej smsa z pytaniem - czy to koniec? Odpisala że na to wyglada. Oddzwonilem zaraz bo wszystko we mni aż wrzalo. Nie uzyskalem zadnej odpowiedzi. Nie wiem dlaczego, co się zmienilo, czy cos się wydarzylo. Nie wyczulem zadnego zalu w jej glosie a jedynie zdenerowanie, że musi mi jeszcze cos tlumaczyc. Najgorsze jest to że nawet nie zamierzala mi nic powiedziec, zostawila mnie z milionem mysli w glowie i tyle. Od tamtej pory się nie odezwala. Ja w zlosci i chyba z powodu olbrzymiego rozczarowania powiedzialem że już nigdy wiecej nie chcę jej ani widziec ani miec z nia kontaktu. 18 miesiecy bylem chyba slepy że nie widzialem jej charakteru. Teraz skupilem się na pracy, jestem ponownie na parogenie od tygodnia (wizyte u lekarza mialem 2 dni przed rozstaniem). Robie wszystko żeby nie miec czasu o niej myslec, chyba już nawet nie chcę. Ale obawiam się że kiedys ta sprawa bedzie musiala zostac do konca zamknieta. Przepraszam za braki polskich znakow ale pisze na telefonie. Chcialem wszystkim podziekowac za wasze posty i wsparcie. Pozdrawiam was serdecznie i mam nadzieje że kiedys bede mogl się odwdzieczyc tym samym. Bede stale tu zagladal :)
Bartek
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
14 cze 2012, 17:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moja choroba to zabija

Avatar użytkownika
przez nowy_franek 26 cze 2012, 17:13
Dobrze , że sie odezwałeś, wiedz, że ktoś to na pewno przeczytał.

Ja sie powtórzę, że współczuję Ci. Współczuje tego co czułeś, bo wiem jak to jest napotkać taką emocjonalną obojętność i chłód. Jeśli ludzie się kłócą , ale chcą gadać to jeszcze może coś być z tego. Wyrzucą sobie wszystko, popłączą, pokrzyczą w granicach normy i można sie przepraszać , godzić - to jest ok.

Ale jak człowiek natknie się na taki chłód to nie wie sie co robić, najchętniej by przywalił.. tylko w co, tej osoby nie wolno, więc w ściane pięścią , albo telefonem (szkoda go) czy czymś.
Nie wiem czy też tak masz, czy już Ci minęło na dobre - ale jak miałem tak, ba , mam tak, że mimo to, mimo wszystko - sam brał bym winę na siebie dla dobra związku. A przecież to głupota, tak nie powinno być, ale tłumaczyłem sobie że to w imie miłości.
Życzę Ci dużo siły, jeśli tylko dasz rade to nie utrzymuj kontaktu z nią. Jeśli coś sie zmieni to napisz tu też to.

Do przeczytania.
mój nibyBlog Ale jak ktoś nie lubi dużo czytać to nie polecam, ew nie lubi ckliwych opowieści to j.w. Poza tym zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
08 lis 2011, 11:18
Lokalizacja
południowy bliski wschód

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do