mąż wyrzucił mnie z domu

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

mąż wyrzucił mnie z domu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 cze 2012, 10:35
mojanati, trzymaj się Kochana.Trzymam za Ciebie mocno kciuki od kiedy pojawiłaś się na forum i wierzę,że uda Ci się stanąć na nogi.Niewiele mogę napisać,bo wiem,że żadne słowa w tym wypadku nie ukoją bólu i rozżalenia.Jedyne,co mogę powiedzieć,to,że nie jesteś z tym sama.Masz Nas i zawsze możesz tutaj pisać.Bardzo Ci współczuję.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

mąż wyrzucił mnie z domu

Avatar użytkownika
przez mojanati 04 cze 2012, 18:59
Bellatrix - dziękuję:)
Wbrew pozorom każde słowo wsparcia dużo dla mnie znaczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

mąż wyrzucił mnie z domu

Avatar użytkownika
przez pinda 04 cze 2012, 20:18
hej mojanati, jak dzis sie czujesz?

trzymam kciuki za Ciebie :D
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

mąż wyrzucił mnie z domu

Avatar użytkownika
przez mojanati 05 cze 2012, 18:38
Pinda - dziękuję, jest ciut lepiej, bo nie mam tyle czasu by się zamartwiać.
Jestem jednak nienormalna, bo mój mąż zrobił mi tyle świństw, a ja dziś w pracy cały dzień zamartwiałam się czy nic mu się nie stało, bo nie odpowiedział mi na mojego sms-a.
W końcu jak odpowiedział to tak złośliwie, że się rozpłakałam.
Nie wiem czy będę potrafiła sobie z tym poradzić, że jedyny człowiek którego tak kochałam, któremu tak ufałam tak mnie potraktował.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

mąż wyrzucił mnie z domu

przez ladywind 05 cze 2012, 18:44
mojanati, musisz pogodzić sie z tym że to nie jest osoba dla Ciebie. Wiem, że bedzię to dla Ciebie ciężkie, ale kiedyś minie i spotkasz na drodzę tą właściwą.
Nie mozesz żyć z tyrananem, bo doprowadzi Cie w końcu do ruiny psychicznej:/
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

mąż wyrzucił mnie z domu

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 cze 2012, 18:45
mojanati ten Twój małż to zwykły .................... :twisted:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

mąż wyrzucił mnie z domu

przez kochający samotność 05 cze 2012, 19:04
Bellatrix napisał(a):mojanati, trzymaj się Kochana.Trzymam za Ciebie mocno kciuki od kiedy pojawiłaś się na forum i wierzę,że uda Ci się stanąć na nogi.Niewiele mogę napisać,bo wiem,że żadne słowa w tym wypadku nie ukoją bólu i rozżalenia.Jedyne,co mogę powiedzieć,to,że nie jesteś z tym sama.Masz Nas i zawsze możesz tutaj pisać.Bardzo Ci współczuję.





Ta to jebnięta jest dopiero cytaty znalazła. SAMA SOBIE WCHODŹ DO PIEKŁA W DODATKU Z UNIESIONĄ GŁOWĄ..!
Posty
4
Dołączył(a)
05 cze 2012, 13:00

mąż wyrzucił mnie z domu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 cze 2012, 19:10
kochający samotność, hmmm...widzę,że subtelność,kultura i szacunek dla drugiej osoby są Ci obce.Zatem napiszę prosto z mostu:wyzywaj sobie swoją Pannę,jeśli Ci na to pozwoli.Ja nie zamierzam.Jeżeli nie masz się na kim i jak wyżyć,to już Twój problem.Na mnie wyładowywał się nie będziesz,bo sobie na to nie pozwolę.Chamstwo trzymaj dla swojego otoczenia.Tutaj pokazywał go nie będziesz,bo obowiązuje Cię Regulamin forum,który przy rejestracji zaakceptowałeś,a który na Twoje nieszczęście-ja egzekwuję.Radzę go przeczytać.A na przyszłość,jak już chcesz łamać Regulamin i kogoś obrażać,to przynajmniej się postaraj,bo "jebnięta"jest oklepane,nudne i godne dzieciaków z piaskownicy ;)

SAMA SOBIE WCHODŹ DO PIEKŁA W DODATKU Z UNIESIONĄ GŁOWĄ..!
rozumienie metafor coś Ci nie idzie...

Ta to jebnięta jest
Aaaaa no i oczywiście dostajesz ostrzeżenie za złamanie Regulaminu.Gratuluję,bo to Twój trzeci post na forum.

A tak na marginesie-podpis mogę mieć taki,na jaki mam ochotę i nic Ci do tego :angel:

Pozdrowionka :papa:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

mąż wyrzucił mnie z domu

Avatar użytkownika
przez mojanati 05 cze 2012, 21:29
ladywind - ruina psychiczna to już chyba u mnie jest:)

No nie poddaję się, ale jest ciężko. Nie mogę się z tym pogodzić co się stało, bo my się kiedyś naprawdę kochaliśmy. Setki razy rozmawialiśmy o tym, że małżeństwo trzeba pielęgnować, jak ważne dla dziecka jest to żeby rodzice się kochali. Potem zaczęłam dowiadywać się o różnych rzeczach, które mój mąż wyczyniał. Znalazłam swoje nagie zdjęcia w internecie, jego anonse erotyczne o tym, że szuka pary lub mężczyzny do wspólnego seksu, w koncu maile, które pisał ze swoją kochanką, obrażanie, poniżanie. Potem to pobicie i wyrzucenie nas na bruk.

Mogę zrozumieć, że zwariował, ale wmówił swojej rodzinie, że to ja jestem wszystkiemu winna. Próbowałam wcześniej rozmawiać z jego siostrami, matką o tym wszystkim. Uwierzyli, niby byli zszokowani, ale nikt mu słowa nie powiedział. Nikt nie próbował z nim choćby porozmawiać. Teraz nagle cała rodzina go popiera w tym co robi. Powiedzieli, że jestem wariatką, bo podczas awantury zwaliłam kilka jego kaset i w ten sposób wg. nich zdemolowałam mieszkanie. Dodatkowo gdy nas wyrzucał to zadzwoniłam do męża swojej siostry, by po nas przyjechał, który powiedział mu co o tym myśli, a on teraz twierdzi, że ja nasłałam na niego zbirów.
Nie wiem, pewnie oni boją się o jego życie po tym co kiedyś zrobił, ale w ten sposób chyba mu nie pomagają. Zresztą on twierdzi, że nie zabrał mi kluczy, tylko sama się wyprowadziłam.

Ja wiem, że ten związek jest skończony, że nie będziemy już razem. Że ten związek to tylko poniżanie, nic dobrego ani dla mnie, ani dla mojej córeczki. I nie wiem jak bym cierpiała to nie dopuszczę do tego by to powróciło.

...ale tęsknię za nim i w ten sposób sama się poniżam. Głupia jestem i tyle, ale mnie nikt inny w życiu nie kochał, nie rozumiał...

Mam nadzieję, że terapia mi pomoże.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

mąż wyrzucił mnie z domu

Avatar użytkownika
przez tahela 05 cze 2012, 22:18
mojanati,
Gosć stracił prace i okazał sie bardzo slaby psychicznie, odstawił leki i zaczłęło odbijac m u, jego zachowanie jest nieracjonalne, , jeżeli tam zostały rzeczy dziecka powinnaś je odzyskac, weź jakiegos kumpla pojedź tam i zbierz rzeczy dziecka po co to jemu , niepotrzebne na pewno, może tylko po to żeby tobie na złosć zrobic, powinien wrócić do leczenia na pewno bo inaczej bedzie mu dalej odbijac będzie tylko gorzej dla niego rózwnież.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

mąż wyrzucił mnie z domu

Avatar użytkownika
przez mojanati 05 cze 2012, 22:30
Tahela - Taki mam plan na czwartek:)

Jego zachowanie jest irracjonalne, ale jeśli jego rodzina go w tym popiera to nie ma szans by on coś z tym zrobił.
Ja chyba naprawdę więcej bym już nie zniosła.

Z natury jestem optymistką. Muszę sobie przypomnieć jak to było...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

mąż wyrzucił mnie z domu

Avatar użytkownika
przez tahela 05 cze 2012, 23:21
mojanati,
przedewszystkim on sam musi miec swiadomosc ,ze potrzebuje pomocy , jak sie bardziej toczy to moze to zobaczy , jak nie zobaczy to marnie skonczy, plan dobry i najbardziej skuteczny, bo rzeczy dla dziecka sa Ci teraz potrzebne
a nie jak sąd wyda wyrok bo to moze potrwać
jeśli on jest agresywny to weź dwóch kolegów, zeby sie bał bardziej, sytuacja kanał trochę,ale cóz
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

mąż wyrzucił mnie z domu

Avatar użytkownika
przez mojanati 06 cze 2012, 23:32
tahela - racja.
Koledzy wprawdzie ze mną pojadą, ale nie zamierzam ich użyć :) no chyba, że do dźwigania rzeczy.
Gdyby coś się działo to od razu wezwę policję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

mąż wyrzucił mnie z domu

Avatar użytkownika
przez Badziak 07 cze 2012, 17:23
I jak, odebrałaś rzeczy?
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do