Chłopak mnie nie szanuje - błagam pomożcie :'(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Chłopak mnie nie szanuje - błagam pomożcie :'(

przez Magdalena.xxx93 02 cze 2012, 22:13
Witam wszystkich :)
Na początku chciałam Was bardzo serdecznie przywitać Dodam też, że jestem tu nowa i nie bardzo wiem, czy prawidłowo założyłam ten wątek. Zalogowałam się tu, w nadziei, że ktoś przeczyta moja historie, pomoże mi, bo już na prawdę sama sobie z tym nie radzę. :|
Otóż głównym problemem jest zachowanie mojego chlopaka (23 lata). W związku jestesmy od roku, to dopiero poczatki, jeszcze sie docieramy wzajemnie (jestem jego pierwsza dzieczyna na powaznie), ale już cos tu jest nie tak. Widujemy sie raz w tygodniu (do 19, bo wowczas ma busa)ja nie moge do niego przyjeżdżać, gdyż problemem są jego rodzice - ktorzy mnie nie akceptują (jestesmy bardzo dalekim kuzynostwem), mieszkamy w dwoch roznych miastach, oddalonych od siebie 10 km. I wlasnie o te spotkania tutaj chodzi. Wiele razy rozmawialam z nim o tym, że chcialabym sie z nim czesciej spotykac, wychodzic na imprezy, poznac jego srodowisko ( bo on znal juz moje). Jak już rozmowa nie pomagala, rozplakalam się, gdyż nie moglam wytrzymać ze nic do niego nie trafia. On jednak dalej nic, nie wzruszyly go nawet moje lzy. Bardzo czesto tez, kiedy staram sie mu coś wytłumaczyć ( na spokojnie, bez nerwow), otrzymuje w zamian odpowiedz: "A Ty to sobie mozesz" , ,,Nic mnie to nie obchodzi", ,, Nie bedziesz mi mowić co mam robic" , ,,Jak Ci sie nie podoba to see ya nara"itp. Nie szanuje mnie. nazywa mnie egoistką.Kocham go, ale kiedy staram sie za wszelka cene by bylo dobrze, to mam wrazenie, ze on tym bardziej chce mi pokazać, że np. nie zalezy mu? Na imprezy razem nie chodzimy w ogole.. On wychodzi z kolegami, jeździ skuterami z nimi, dobrze sie bawi i jeszcze nigdy nie zaproponował mi zebym z nim gdzies wyszla, chociaż bardzo tego chcialam ( mowilam mu tez o tym, proponowalam).. Nic. Nie mialabym nic przeciwko jego spotykaniu sie z kolegami ( btw. maja po 17/18 lat - nie maja dziewczyn i są o niego zazdrośni, wiec uważaja ze powinnam sie leczyc - obrazaja itp. co pisali do mojej siostry ) kiedy ja chce gdzies wyjsc to on obraza sie - choc proponuje mu zebysmy wyskoczyli razem ( na co on nie ma czasu, bo ma busa o 19). Zreszta kiedy pojawil sie on, z mojego zycia odeszły wszystkie kolezanki. To samo jest z telefonami.. Zdarza sie, ze nie odzywa sie przez 2/3 dni. Jak juz rozmawiamy rozlacza sie od tak.. jak już sie widzimy w ten jeden dzien (oczywiście u mnie w domu) - to jest praktycznie przeciwienstwo.. jest na prawde cudownie, jest kochany, czuły, dobrze sie bawimy, moge z nim porozmawiać ( ale ta rozmowa nic nie daje pozniej - jak sie okazuje). Wiem, że ma potrzebe widywania sie z kolegami, sama chciałabym zeby byl szczesliwy - mam swoje pasje, zajmuje sie nimi, ale jesli jest juz ze mną w zwiazku, to powinien takze spotykać sie ze mną cześciej, moze czasem na jakis imprezach (przecież jestesmy mlodzi).. Co o tym sądzicie? Co powinnam zrobic? Moze wina lezy po mojej stronie?Ja już tego nie wytrzymuje, zaczynam sie ranić, zeby usmierzyc ten bol serca, wpadam w histerie, cala sie trzese.. :"(
Za wszytskie odpowiedzi z gory dziekuje :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 cze 2012, 22:10

Chłopak mnie nie szanuje - błagam pomożcie :'(

Avatar użytkownika
przez Transfuse 02 cze 2012, 23:20
Witaj Magdalena.xxx93,

Pierwsze zaskoczenie to fakt, iż jesteście dalekim kuzynostwem. Teoretycznie takie relacje są możliwe, ale mimo wszystko ludzie starej daty, podejrzewam, że tacy są jego rodzice mogą tego nie akceptować. Odpowiem Tobie nieco przez pryzmat mojej, minionej relacji. Będąc z dziewczyną ponad 3 lata nigdy nie przyprowadziłem jej do domu. Nie wyobrażałem sobie tego, zawsze jeździłem do niej. Mogę powiedzieć, że w pewnym stopniu się jej wstydziłem, nigdy nie przedstawiłem jej swoim znajomym. Zawsze odwlekałem temat... Bardzo się różniliśmy. Nie raz matka mówiła mi, że chciałaby ja poznać. Nic sobie z tego nie robiłem. Są to moje indywidualne przeżycia. Niekoniecznie Twój chłopak musi postępować analogicznie. Zabranianie czegokolwiek nie ma sensu. Zakazany owoc lepiej smakuje ... Może porozmawiaj z nim szczerze, dlaczego nie ma zamiaru Cię gościć u siebie ? Może chłopak nie chce stracić w oczach swoich rodziców tak jak ja nie chciałem "skompromitować" się przed matką? Obawiałem się jej reakcji na nią... Może Twój partner jest z nimi w relacji o toksycznym posmaku ?
Dodam jeszcze na koniec, że w żaden sposób Cię tu nie oceniam ani nie przylepiam łatek... Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę szybkiego dojścia do porozumienia z ukochanym :)
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Chłopak mnie nie szanuje - błagam pomożcie :'(

przez Magdalena.xxx93 03 cze 2012, 00:40
Witaj Transfuse :)
Dziękuje bardzo za Twoją odpowiedź!
Własnie potrzebne mi bylo żeby jakiś mezczyzna wypowiedzial sie w tej sprawie, gdyż mezczyzna zawsze szybciej zrozumie mezczyzne, niz kobieta.
Miedzy moim chlopakiem, a jego rodzicami rzeczywiście wystepuja troche toksyczne relacje, szczegolnie ojciec jest despotyczny, wladczy i z tych "co wszytsko wiedza najlepiej". Jego rodzice wiedzą o naszym zwiazku, na poczatku sie sprzeciwiali, wrecz obiecywali mojemu K. samochod jak tylko znajdzie sobie dziewczyne ( w domysle inna niz ja oczywiscie). To wszytsko jest cieżkie, ale kocham go mimo wszytsko i nie wyobrazam sobie zycia bez niego :|
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 cze 2012, 22:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chłopak mnie nie szanuje - błagam pomożcie :'(

Avatar użytkownika
przez linka 03 cze 2012, 09:17
Po pierwsze, musisz koniecznie odnaleźć swoje życie, nie może być tak, że TY wszystko robisz "pod" niego a on nic nie może poświęcić dla ciebie. Że nie chce cię zaprosić do domu - to logiczne, skoro jego rodzice cię nie akceptują ...bo Ty się będziesz tam źle czuła a i on pewnie będzie miał w domu awantury .... ale, dla mnie to niezrozumiałe, skoro jest się w związku to są też jakieś zasady w nim panujące.....
Ja bym tak nie umiała, skoro "jak ci się nie podoba to na razie " to ..... nara i tyle......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Chłopak mnie nie szanuje - błagam pomożcie :'(

Avatar użytkownika
przez Candy14 03 cze 2012, 10:26
Nie robi nic na co bys mu nie pozwalala.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do