Manipulowanie dzieckiem i nerwica

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Manipulowanie dzieckiem i nerwica

przez meegi123 27 maja 2012, 06:20
Witam
Jestem z mężem w separacji.Ponieważ z chwilą kiedy popijał coraz więcej zamieszkał w naszym domku na wsi.Mąż był już na terapii,4 lata trzeźwości i ..13 lat ponownego picia..W ostatnie wakacje wydawało mi się ,że jakoś się trzyma.Dzwonił kilka razy dziennie,zajeżdżał.Zawsze na weekendy i wolne dni zabierał 14 letniego syna.3 lipca 2011 synek wrócił ze spotkania z ojcem ze łzami w oczach i mówi,,mama znajdź sobie kogoś'',przytuliłam go i mówię,,co Ty mówisz,ja dla Was żyję''.(Mamy 5 dzieci)Do tematu nie wracałam.Na początku września dowiedziałam się,że właśnie wtedy(był to dzień naszej rocznicy ślubu i męża matki urodziny),ojciec moich dzieci ma kochankę z którą był na urodzinach swojej matki i oczywiście naszym synem.Byłam w szoku,ponieważ ta kobieta przyjeżdżała do ojca moich dzieci w obecności naszego syna(gdzie nie ma warunków żadnych intymnych)na noce i wyjeżdżała rano(słyszałam od mieszkańca tej wioski.Syn mi powiedział,że to już dawno trwa ,ale nie mógł mi o tym powiedzieć.Z dzieckiem na początku września działy się dziwne rzeczy.Wciąż był chory,bóle głowy itp..Ojciec wydzwaniał kilka razy dziennie.Dziecko zabierał prosto po szkole w piątek,nie zważając na kontakty ustalone przez sąd.Św Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy nie widziałam dziecka(ojciec miał odwozić w niedzielę o 17,oo)Spędził z ojcem u jego kochanki.Po Bożym Narodzeniu dziecko mi mówi,,że nie śpi nocami,że życie nie ma sensu,że nie ma po co żyć''Przeraziłam się.Załatwiłam prywatnie psychologa,tylko raz ponieważ ta Pani jest długo na zwolnieniu lek i nie mogła się spotkać.Syn powiedział mi,że po świętach w szkole idzie w kąt ponieważ koledzy opowiadają gdzie byli z rodzicami (a ja co mam powiedzieć)Nie zależało mu na ocenach,opuścił się w nauce.Z dnia na dzień działo się gorzej.Ojciec dzwonił 20 razy dziennie.Syn bez powodu zastawiał biurkiem drzwi bym nie mogła wejść,potem szafą.Powiedział,że to ojca kochanka jest jego matką i ojciec weźmie z nią ślub.Wszystkie teksty wypowiadane przez syna,słyszałam wcześniej od jego ojca.Kontaktu z psychologiem ojciec zabraniał dziecku.Rozmawiała z nim psycholog szkolna,ale bez efektu.Odpuściłam dla dobra dziecka,nie dzwonię na policję,że ojciec dziecka nie odwozi i pozwoliłam aby zamieszkało z nim.Syn jeździ skuterem 25 km do szkoły.Raz udało mi się spotkać z synem .Zaprosiłam go po lekcjach na obiad za 3 dni,zgodził się.Tego dnia miałam urlop i poszłam do szkoły zapytać wychowawcę o oceny.Syn nie chciał rozmawiać ze mną.W obecności psychologa i pedagoga szk powiedział,że mam chorobę dwubiegunową i jestem alkoholiczką(bo mam w domu alkohol i w każdym widzę alkoholika).Byłam w szoku.Następnego dnia,kiedy w miejscu publicznym męża matka krzyczała za mną,, szmato''.zrozumiałam ,ze dziadkowie wrócili z zagranicy i też go nastawiają.Za dużo by pisać,ale 2 starszych dzieci też manipuluje.Jestem przed badaniem RDK,liczę na mądrość ludzi od których zależy życie i rozwój mojego dziecka.Myślicie ,że jest szansa na wyciągnięcie z tego bagna mojego synka?Zapomniałam dodać,że syn zrezygnował z bierzmowania,na skutek demoralizacji ojca.Dziękuję za każdą podpowiedź.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 maja 2012, 05:03

Manipulowanie dzieckiem i nerwica

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 maja 2012, 10:10
meegi123, Witaj na forum!

Bardzo skomplikowana ta sytuacja. Błędem było, że nie zgłosiłaś faktu, że ojciec dziecka nie przestrzega wyznaczonych przez sąd terminów i czasu spotkań, widzeń z dzieckiem. Myślę, że obawiałaś się awantury ze strony syna. On wybrał ojca bo go na pewno potrzebuje, to dorastający chłopak.
Powiem tak, ojciec ma prawo ułożyć sobie nowe życie, tak jak i Ty masz takie prawo.

Najbardziej w związkach, w których rodzice znajdują się w separacji cierpią dzieci. Są wewnętrznie rozdarte i przeżywają koszmar. Trzeba dużo dojrzałości ze strony obydwojga rodziców, żeby dziecko w obliczu wewnętrznego rozdarcia nie przeżywało z powodu rozstania traumy.
W dodatku napisałaś, że w Waszej rodzinie był alkohol, więc Wasza rodzina nie była rodziną bez problemów, że się tak wyrażę.
Proponuję przeczytać o syndromie DDA i DDD. Myślę, że wiele zrozumiesz. Dziecko dorastające w takich warunkach, z ojcem alkoholikiem ciągle przeżywa wewnętrzny dramat. Myślę, ze syn, Twoje dzieci i Ty potrzebujecie pomocy specjalistycznej, może terapii...nie wiem...

Co do manipulacji dzieckiem, na pewno taka sytuacja ma miejsce. Konkubina zbytnio angażuje się w wychowanie dziecka, a nie jest prawnym opiekunem , więc to ciężka sytuacja. A ojciec dzieci postępuje niewłaściwie pozwalając jej na to.

Rodzice ojca Twoich dzieci będą zawsze go bronili i stali w jego obronie, choćby nie wiadomo co się działo. To przecież ich syn. Tak więc zostałaś z problemem sama.

Dodatkowo syn jest w wieku młodzieńczego buntu, z uwagi na okres dojrzewania.
Nie piszesz nic na temat wsparcia i pomocy ze strony Twoich rodziców, rodziny czy znajomych. Domyślam się, że takowego nie masz.
I nic nie napisałaś o pozostałej czwórce dzieci. Ile mają lat i jak widzę całą tą sytuację.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do