błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 maja 2012, 12:38
pinda napisał(a):Pasman pozdrów wybrankę serca, szczęściara.

:lol: :lol: :lol:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

przez misia86 27 maja 2012, 12:40
nie mówię tylko o bólu fizycznym ale i wewnętrznym
Ostatnio edytowano 27 maja 2012, 12:46 przez misia86, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
27 maja 2012, 00:17

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 maja 2012, 12:46
misia86, To zrozumiałe, przecież byliście razem tyle czasu.
Zaczyna się odpowiedzialność za siebie i za drugiego człowieka, obowiązki, wyrzeczenia...a chłopak fru...
Niedojrzały emocjonalnie, nieprzystosowany.
Nie martw się. W kolejny związek wniesie ten cały syf, który spowodował, że zatracił się w Waszym związku.
Jak gościu nie dorośnie, całe życie będzie uciekał przed odpowiedzialnością.
Nie chciałabym być z kimś takim.
Jesteś młoda, zasługujesz na kogoś wartościowszego, na kogoś przy którym będziesz czuła się bezpiecznie.
Widzisz perspektywę pilnowania go na każdym kroku jak małego dziecka, które ucieka na ulicę, a Ty w obawie , że przejedzie go samochód ciągle się zamartwiasz?
Dziewczyno, takich chłopczyków jest na pęczki. Ale nie w tym rzecz.
Musisz przetrwać tą "stratę", dojdziesz do siebie i zaczniesz nowy etap w życiu.
A rodziną się nie martw. Ty masz żyć po to, żeby uszczęśliwić siebie, a nie rodzinę. Żyć dla siebie, a nie dla nich.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

przez dominia86 27 maja 2012, 12:49
Co?? On już potrafi nawet podnieść na Ciebie rękę? Naprawdę czas leczy rany, zobaczysz!! Kurcze też jestem słabą osobą ale gdyby mój mnie uderzył to wiedząc że nie wiele zdołam zrobić to bym mu oddała:)) a już napewno by miał spakowane walizeczki!! Odejdz od niego!! Zostaw go i nie ch zostanie sam jak "zbity pies",niech poczuje co to jest otrącenie i zniewaga.Jesteś taka bezbronna, że normalnie jak to czytam to mam ochote wpaść do Was i go zbić na kwaśne jabłko! Jak można podnieść rękę na kobietę? Ból fizyczny jest dużo mniejszy niż wewnętrzny wiem o tym ,ale obydwa miną. Napewno
dominia86
Offline

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

przez pawelbdg24 27 maja 2012, 13:20
no wlasnie co ma do tego rodzina to Ty masz byc szczesliwa nie on:)
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
26 maja 2012, 11:55

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

przez misia86 27 maja 2012, 16:27
Oczywiście mi nie dużo trzeba, oddałam mu tyle, że on jest kawal chłopa, więc....To już zaczyna się robić jakaś patologia. Macie wszyscy rację. Muszę byc silna i myśleć o sobie. Zacząć nowy etap w życiu. A jeśli chodzi o rodzinę to rzecz w tym że będę musiała słuchać pytać a dlaczego a po co, a czemu co sie stalo...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
27 maja 2012, 00:17

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

przez dominia86 27 maja 2012, 16:33
Nie pzejmuj się rodziną. Poprostu rozstajecie się u tyle. Związki się zaczynają i czasami kończą.
dominia86
Offline

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

przez pawelbdg24 27 maja 2012, 16:40
misia86 to jak jest kawal chlopa to tylko czekac az Ci zrobi krzywde,ale wtedy bedzie za pozno..
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
26 maja 2012, 11:55

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

Avatar użytkownika
przez Ivaaa 01 cze 2012, 07:53
zmusisz kogoś do tego, by z Tobą był?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 10:33

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

przez bettie 01 cze 2012, 10:40
Wszystko podsumujecie jednym słowem... "debil", "idiota", "pewnie ma kogoś innego", oj tak, wy to wiecie na stówę. Dziwi mnie, że wypowiadacie się o kimś, kogo nie znacie. To na pewno nie pomoże autorce, powinna spojrzeć na swój związek z dystansem, odpocząć i uspokoić się. Niepotrzebne są jej teraz stresy, więc nie mąćcie jej w głowie, bo nie znacie jej byłego i nie wiem po co pisać, że był z nią z braku laku... Na pewno nie życzylibyście sobie, żeby ktoś w ten sposób podsumował Wasz związek. Natomiast zgadzam się z *Moniką* i jestem pod wrażeniem jej taktownych wypowiedzi.

Mam nadzieję, że zaakceptujecie mnie tu, mimo że napisałam, co o tym myślę. Wiem, że wszyscy chcecie dobrze, ja tylko chciałam zwrócić uwagę na pochopne ocenianie... Nie chcę bronić tego faceta, chodzi mi tylko o to, po co karmić w autorce nienawiść, gorycz, dobitnie udowadniać, jakim człowiekiem wydaje się Wam jej były, skoro o tym wie... Chodzi o to, by nauczyła się żyć z dala od żalu, by po swojemu przeżyła tę żałobę... Bo tak naprawdę, on dla niej umarł. Gdy ja zmagałam się z rozstaniem, odpowiedzi typu "to dupek, daj sobie spokój" nic nie dały... a tylko pogrążały rozpacz. Bo miłości nie da się tak szybko wyrzec. I jeśli ktoś obraża kogoś, kogo kochamy... nawet, jeśli nas rani, nie jest prosto zacisnąć zęby i poczuć się lepiej.

Każde rozstanie jest okropne, to spory cios. Ja również prosiłam, by został i walczyłam do samego końca. Jednak... to na nic. Teraz nic nie czuję. Dałam sobie czas. W odpowiednim momencie poznałam kogoś nowego, z którym jestem szczęśliwa. Również byłam poniżana, nawet parę razy podniósł na mnie rękę... Bolało, miałam spuchniętą wargę. Ale dużo gorszy był ból psychiczny, depresja, nerwica. To jednak już za mną.

Sprawa autorki jest bardzo osobista i delikatna. Dlatego ja nie będę podsuwać gotowych rozwiązań. Mogę tylko zaproponować wymianę korespondencyjną za pośrednictwem prywatnych wiadomości... Pozdrawiam i życzę wytwałości. Będę trzymać kciuki, odezwij się do mnie, jeśli możesz. Najważniejsze jest to, byś dała sobie czas. Masz prawo płakać, nie radzić sobie, siła przyjdzie z czasem razem z nową Tobą.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
01 cze 2012, 09:18

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 cze 2012, 12:24
bo nie znacie jej byłego

Ty rowniez prawda?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 cze 2012, 15:48
bettie napisał(a): zgadzam się z *Moniką* i jestem pod wrażeniem jej taktownych wypowiedzi.

:D
:oops:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

przez Pustka0000 01 cze 2012, 17:02
Bardzo mi przykro Misia:( rozumiem i wiem ze to bardzo boli.Niestety moim zdaniem on nie chce juz z Toba byc.Jestescie ze sobą juz 7 lat i czesto tak sie koncza długie zwiazki.Sama wiem bo miałam taki.Moze zdarzaja sie faceci i kobiety którzy rzeczywiscie jak kochaja to juz na całe zycie ale mysle ze w zyciu duza role odgrywaja rzeczy jakie wiaza ludzi.Na poczatku jest zauroczenie potem podziwianie ,zakochanie ,szacunek, potem dzieci wspólne sprawy przywiazanie i szacunek.Mysle ze duza role odgrywa charakter danej osoby i czy ktos jest dobrym człowiekiem.Sama po 4 latach zakonczyłam zwiazek w którym dusiłam sie juz przez dłuzszy okres.wiesz na poczatku chodzilismy tylko ze soba miałam 19 lat i nie myslałam o zamazpujsciu.Potem on zacza cos mówic o slubie i dopiero wtedy zaczełam zauwazac jego wady i to ze ja nie mogłabym z nim zyc.Bo nie mogłabym i całkiem nie pasowalismy do siebie.Misia mam nadzieje ze w zaden sposób Cie nie uraziłam ale chyba nie chcesz byc z człowekiem który Cie nie chce choc wiem ze czasem moze leiej kochac a nie byc kochanym niz byc kochanym i nie kochac.Jesli chcesz sprawdzic czy jeszcze mu na tobie zalezy bo moze tak jest a on sam o tym nie wie to pokaz mu ze tez masz swoje zycie i wcale nie zalezy Ci na tym zeby został.Mysle ze napewno nie mozesz go prosic o pozostanie.Wiem ze to wszystko bedzie bardzo trudne i bedzie bardzo baolało ale musisz to jakos przezyc a najlepszym lekarstwem bedzie nowa miłosc dla Ciebie wtedy zobaczysz ze to wszystko nie było wrte zabiegania i takiej walki ,zatrzymywania kogos za wszelka cene.Poszukasz wartosciowej osoby.Bedzie ciezko ale przezyjesz i zobaczysz bedzie lepiej tak ze jeszcze sie bedziesz z tego smiac.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 maja 2012, 13:50

błagam chłopaka, żeby mnie nie zostawiał

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 01 cze 2012, 18:45
misia86,Wiesz może i dobrze się stało,że jesteście w nieformalnym związku i nie macie dzieci. Z dziećmi byłoby trudniej.
To trudne, ale musisz wbić sobie do głowy,że skoro po 7 latach(w gruncie rzeczy to nie mało) facet nie chcę podołać tak ciężkiemu zadaniu jak wspólne życie to znaczy,że nie jest Ciebie wart. To będzie ciężkie: setki wspomnień,wspólne plany posżły w niepamięć ,ale on po prostu zasługuję co najwyżej na pannę "na kilka nocy".
Kochana, nie płaszcz się przed nim. Nie proś aby Cię nie zostawiał bo tym samym wzrasta jego ego... On może Cię upokarzać a Ty masz patrzeć na to i skakać w okół niego? W miłości powinien być szacunek,zrozumienie i wiele wsparcia.
A pamiętaj,że ŻADEN facet nie ma prawa Cię nigdy uderzyć. Jest zwykłym dupkiem jeżeli się do tego dopuścił.
Uderzył Cię raz to uderzy drugi.
Trzymam mocno kciuki! I mam nadzieję,że wybierzesz właściwe rozwiązanie i znajdziesz w końcu prawdziwe szczęście :)
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do