samotność w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

samotność w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 maja 2012, 02:08
Candy14, a ja często słyszę, że faceci nawet bardziej lubię takie niewypindrzone kobiety do miziania..

wypindrzonych to nawet ja nie lubie :D ale np. nie wyobrazam sobie nie miec zrobionego manicure .. no rece to jeszcze jakos ujda bo czlowiek wiecznie sprzata to i lakier sie nie trzyma ..chociaz ostatnio robie hybrydowy i 3 tygodnie spokoju .. ale pedicure obowiazkowo. Jak nie mam zrobionych stop to czuje sie naga. Ale to moze jakies moje skrzywienie bo nie moge patrzec na zaniedbane stopy kobiet w sandalach.
Generalnie jak tak gadamy to zaczynam sie zastanawiac czy ze mna cos nie hallo bo wiele rzeczy jest dla mnie normalnych a dla ogolu juz niekoniecznie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

samotność w związku

Avatar użytkownika
przez Kiya 30 maja 2012, 02:37
Candy14, to lepiej nie spotykajmy się w okresie wakacyjnym ;) Moje stopy kilka razy w życiu widziały przeźroczysty lakier do paznokci, nic poza tym. Nie potrzebuję tego do szczęścia.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

samotność w związku

przez zmoriartyz 30 maja 2012, 02:56
Candy14 napisał(a): Podobac to mu sie moze nadal..przeciez ja kocha ale pociagac seksualnie to juz niekoniecznie. MNie by facet ktory w domowych pieleszach sie zapuscil do seksu nie zachecal


Ja wiem, że jest wiele rodzajów miłości, ale dla mnie prawdziwa miłość kobiety i faceta to taka, gdzie uczucie jednak idzie w parze z pociągiem seksualnym, natomiast kochanie jednej osoby, a sypianie z drugą(bo ta pierwsza się zapuściła) raczej nie jest oznaką prawdziwej miłości do tej pierwszej :roll: . Takie coś to według mnie co najwyżej można nazwać "nowoczesną miłością" ;) .

Dla mnie prawdziwa miłość(zdarza się może w kilku % par) to taka, w której powiedzmy mąż ulega wypadkowi, zostaje inwalidą do końca życia, a żona jest szczęśliwa, że mąż przeżył i zostaje z nim z miłości, a nie z litości... Albo w drugą stronę- żona ulega np. ciężkiemu poparzeniu, jej całe ciało jest poparzone, wygląda jak potwór, a mąż dalej ją kocha i dalej jej porząda. To jest dla mnie PRAWDZIWA miłość, a nie taka "miłość" która występuje w większości związkach.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 mar 2012, 00:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

samotność w związku

przez Gunia76 30 maja 2012, 07:36
zmoriartyz napisał(a):
Candy14 napisał(a): Dla mnie prawdziwa miłość(zdarza się może w kilku % par) to taka, w której powiedzmy mąż ulega wypadkowi, zostaje inwalidą do końca życia, a żona jest szczęśliwa, że mąż przeżył i zostaje z nim z miłości, a nie z litości... Albo w drugą stronę- żona ulega np. ciężkiemu poparzeniu, jej całe ciało jest poparzone, wygląda jak potwór, a mąż dalej ją kocha i dalej jej porząda. To jest dla mnie PRAWDZIWA miłość, a nie taka "miłość" która występuje w większości związkach.

No taka miłość byłaby najlepsza, ale przecież nie podpalisz się specjalnie żeby sprawdzić czy facet Cię kocha... Takie zdarzenia typu ciężka choroba, wypadek lub inna trauma to mega sprawdzian dla uczucia i związku i wtedy wychodzi ,,czy to jest miłość,, Można jednak przeżyć całe życie z partnerem bez takich traum i być szczęśliwym.Czy wtedy mamy wątpliwość że to miłość?

-- 30 maja 2012, 07:45 --

zmoriartyz napisał(a):Ale tak czy siak naprawdę kochający facet powinien mieć ochotę na kobietę nawet jak ta jest w tym rozciągniętym dresie, tłustawa i z kiepską fryzurą. Jeśli kobieta straci urodę i nagle przestaje się podobać facetowi, to chyba o prawdziwej miłości nie było mowy. Ja bym nie chciał takiej żony, która by mnie od łóżka odstawiła jakbym przestał chodzić na siłownię...

Ale od dawna wiadomo, że faceci to wzrokowcy i zawsze obejrzą się za fajną dupą na ulicy. Mogą kochać swoją grubą zaniedbaną żonkę i jednocześnie marzyć o seksownej lalunii która właśnie przechodzi koło nich .Dlaczego oglądają pornosy??? bo nie mają tego w domu. A żonka wypłakuje oczy bo mężuś woli ponętne laski od niej. Tylko nie pamięta już że jak się poznawali była właśnie taką ponętną laską tylko się mega zaniedbała. To niech nie ma pretensji do niego lecz do siebie i weźmie się do roboty i schudnie 20 kg, zacznie uprawiać sport i inaczej się odżywiać to chłop przestanie się oglądać za obcymi.
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

samotność w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 maja 2012, 11:09
Kiya, skoro nie potrzebujesz to w porzadku :D Ja potrzebuje dlatego maluje.

zmoriartyz, kazda milosc jest prawdziwa ..nie zdarzylo mi sie jeszcze kochac nieprawdziwie..tylko ludzie potrafia ja zniszczyc.
prawdziwa miłość kobiety i faceta to taka, gdzie uczucie jednak idzie w parze z pociągiem seksualnym,

ano dokladnie... ale kiedy sie zapuswzczasz pociag jakby maleje pomimo ze kochasz nadal.
Dla mnie prawdziwa miłość(zdarza się może w kilku % par) to taka, w której powiedzmy mąż ulega wypadkowi, zostaje inwalidą do końca życia, a żona jest szczęśliwa, że mąż przeżył i zostaje z nim z miłości, a nie z litości... Albo w drugą stronę- żona ulega np. ciężkiemu poparzeniu, jej całe ciało jest poparzone, wygląda jak potwór, a mąż dalej ją kocha i dalej jej porząda. To jest dla mnie PRAWDZIWA miłość, a nie taka "miłość" która występuje w większości związkach.


wtedy zaciskasz zeby..kupujesz wibrator i trwasz bo kochasz... sa to sytuacje na ktore nie mamy wplywu. Natomiast bedac zdrowym mamy wplyw na swoja atrakcyjnosc.Czasami tylko z lenistwa odpuszczamy.

Ale od dawna wiadomo, że faceci to wzrokowcy i zawsze obejrzą się za fajną dupą na ulicy. Mogą kochać swoją grubą zaniedbaną żonkę i jednocześnie marzyć o seksownej lalunii która właśnie przechodzi koło nich .Dlaczego oglądają pornosy??? bo nie mają tego w domu. A żonka wypłakuje oczy bo mężuś woli ponętne laski od niej. Tylko nie pamięta już że jak się poznawali była właśnie taką ponętną laską tylko się mega zaniedbała. To niech nie ma pretensji do niego lecz do siebie i weźmie się do roboty i schudnie 20 kg, zacznie uprawiać sport i inaczej się odżywiać to chłop przestanie się oglądać za obcymi.



dokladnie o tym mowie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

samotność w związku

Avatar użytkownika
przez jasaw 30 maja 2012, 11:42
W związku szczęśliwym, udanym o samotności mowy być nie powinno, dla mnie, z autopsji wiem, taki związek przyszłości nie ma. Nawet udany seks tego nie utrzyma...
Oczywiście każdy człowiek ma prawo do przestrzeni intymnej, w której lubi i powinien być sam, by czuć się wolnym, ale to inna sprawa.

Miłość wg.mnie to nieustająca potrzeba bycia razem, rozmów o sprawach codziennych, wspierania się w chwilach trudnych, ale tak po prostu, niewymuszenie, z potrzeby serca. To uczucie, które napędza nas od rana, do wszystkiego, do, choćby właśnie dbania o siebie, dbania o zaspokajanie potrzeb osoby kochanej..seks jest niezwykle ważny, ale jeśli z przyczyn, np. zdrowotnych, tego nie ma, spełnieniem staje się sama obecność tego człowieka, który emanuje uczuciem, dającym nam siłę,ciepło, poczucie bezpieczeństwa.

Związki zazwyczaj są oparte na podobnej estetyce ogólnej, tzn.kobieta dbająca o siebie nie zwiąże się z facetem zaniedbanym itd..dlatego, dziwnym wydaje się
fakt, że z eleganckiej, estetycznej, higienicznej kobiety czy mężczyzny, po latach wychodzą cechy zupełnie przeciwne. Albo jest się człowiekiem dbającym, co powinno być normą, o siebie, albo jest się marnym aktorem, który nauczył się swej roli jedynie na czas starań, zabiegań, zdobywania i po jakimś czasie stracił pamięć :D :D Takie związki przyszłości nie mają.
Higiena osobista w szerokim pojęciu, to podstawa. Jestem zdania, że im człowiek starszy, tym bardziej powinien dbać o siebie.
Jeśli uczucie ma solidne podstawy to i wspólna starość nie straszna, uwierzcie mi.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

samotność w związku

przez zmoriartyz 30 maja 2012, 23:10
jasaw napisał(a):Związki zazwyczaj są oparte na podobnej estetyce ogólnej, tzn.kobieta dbająca o siebie nie zwiąże się z facetem zaniedbanym itd.


Zgoda, ale co innego początek związku, a co innego bycie razem przez 20 lat. Jak kobieta zakocha się w młodym, przystojnym facecie z bujną czupryną, a po 20 latach z tej jego czupryny już nic nie zostanie i ten łysy facet przestanie ją pociągać, to co to był za związek, skoro przez 20 lat nie zbudowali żadnej więzi, a pociąg seksualny spowodowany był tylko przez "szał ciał"?
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 mar 2012, 00:41

samotność w związku

Avatar użytkownika
przez tahela 31 maja 2012, 00:13
zmoriartyz,
tylko,ze sporo jest takich zwiazkow niestety
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10979
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

samotność w związku

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 maja 2012, 00:16
zmoriartyz, Tylko ,że w takim związku oboje się starzeją równocześnie, będąc ze sobą na codzień i tego nie zauważają.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

samotność w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 31 maja 2012, 00:21
zmoriartyz, czyli uwazasz ze jak juz z kims sie jest to mozna sie spokojnie zapuszczac ? :D No bo jak kocha to ma mnie pozadac nawet z brzuszyskiem,brudem za paznokciami i wonia potu? A jak nie to znaczy ze nie kocha i nie zbudowalismy glebszych wiezi?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

samotność w związku

przez zmoriartyz 31 maja 2012, 03:07
tahela napisał(a):zmoriartyz,
tylko,ze sporo jest takich zwiazkow niestety


No i przez to sporo jest sytuacji, że po wielu latach mąż odchodzi do młodszej nie wspominając o tych, którzy zostają z żoną, ale na boku romansują z młodszymi. Co się dziwić, skoro jedynym bodźcem seksualnym jakiegoś męża była jedynie uroda żony i np. 40-letnia żona nie jest już tak piękna jak była w wieku 20 lat. Gdy "fundamenty" związku są silniejsze, to i pożądanie by nie zanikło wraz z utratą urody kobiety.

*Wiola* napisał(a):zmoriartyz, Tylko ,że w takim związku oboje się starzeją równocześnie, będąc ze sobą na codzień i tego nie zauważają.


Nie brakuje jednak par, gdzie jedno zestarzeje się dużo szybciej od drugiego.

Candy14 napisał(a):zmoriartyz, czyli uwazasz ze jak juz z kims sie jest to mozna sie spokojnie zapuszczac ? :D No bo jak kocha to ma mnie pozadac nawet z brzuszyskiem,brudem za paznokciami i wonia potu? A jak nie to znaczy ze nie kocha i nie zbudowalismy glebszych wiezi?


Należy o siebie dbać, bo wiadomo, że im więcej bodźców seksualnych tym lepiej. Mnie jednak chodzi o sytuację, gdzie uroda jest JEDYNYM bodźcem seksualnym w związku. Prosty przykład:

Chłopak poznaje dziewczynę, która niesamowicie mu się spodobała, bo miała rewelacyjne, wysportowane ciało. Pobierają się, żyją sobie w wielkiej namiętności kilka dobrych lat. Potem kobieta rodzi dziecko, a po ciąży jej ciało już nie jest tak piękne jak przed ciążą(mało jest takich przypadków?). Facetowi odchodzi ochota na seks, zaczyna się oglądać za młodszymi.

Nietrudno wyciągnąć wniosek z tego przykładu... Jedyne co go w tej kobiecie kręciło, to piękne ciało.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 mar 2012, 00:41

samotność w związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 31 maja 2012, 09:52
Mnie jednak chodzi o sytuację, gdzie uroda jest JEDYNYM bodźcem seksualnym w związku. Prosty przykład:

Nawet bez przykladu Ci odpowiem, ze jezeli uroda jest jedynym kryterium dla ktorego z kims jestesmy to cienko widze taki zwiazek.. uroda jest przemijajaca.

I wierz mi, ze i po ciazy mozna dojsc do formy... ja np. w ciazy przytylam 22 kg... jakis rok zajelo mi zrzucenie tego...no ale mi zalezalo zeby wrocic do formy i nadal podobac sie partnerowi.A moglam sie przeciez radosnie roztyc bo mam juz meza, mam juz dziecko...
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

samotność w związku

Avatar użytkownika
przez Kiya 31 maja 2012, 12:40
I wierz mi, ze i po ciazy mozna dojsc do formy... ja np. w ciazy przytylam 22 kg... jakis rok zajelo mi zrzucenie tego...

Brawo :shock:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

samotność w związku

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 maja 2012, 13:45
Candy14, Ja chyba miesiąc po ciąży ważyłam mniej niż przed , a wtedy to było ledwo ponad 50kg ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 14 gości

Przeskocz do