Toksyczny związek po zdradzie...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Toksyczny związek po zdradzie...

przez GhostWriter 25 maja 2012, 13:12
Znajduję sie obecnie w sytuacji traumatycznej i toksycznej za razem. Zostałem zdradzony przez przyszłą żonę. Spróbuję nakreślić sytuację w całości:
Byliśmy szczęśliwą parą przez 5 lat, aż w końcu Ona poznała człowieka o 20 lat starszego, który rozpalił w niej pasję jazdy na motocyklu. To było jej marzenie od dziecka – wiedziałem o nim ale nie potrafiłem go spełnić gdyż nie jestem zamożny finansowo, dlatego zawsze jej powtarzałem żeby dała sobie spokój bo mamy ważniejsze sprawy na glowie. Zaniedbywałem ją też często w takich sprawach jak kupić zwykłego kwiatka, wziąć na spacer oraz przy prostych pracach domowych. Ów mężczyzna jest żonaty w miarę ustatkowany. Spełnił jej marzenie – a ona w zamian zrobiła to co zrobiła. Cały Ich Romans trwał miesiąc czasu aż do momentu nakrycia ich przeze mnie. Ponieważ znam albo myślałem że znam swoją partnerkę – wyczułem w powietrzu że coś jest nie tak. Oczywiście zrobiła się z tego wielka zadyma, sprawa wyszła. Nie odszedłem z domu ale przeniosłem się do drugiego pokoju. Na drugi dzień wzięła urlop w pracy żeby przyjechać do mnie i coś z tym zrobić. Zaczęliśmy rozmawiać – tak szczerze jak nigdy dotąd. Zrozumiałem też jak wielki błąd popełniłem olewając jej drobne przyjemności. Ona zrozumiała że w innych sprawach także mnie zaniedbywała. W życiu było nam bardzo ciężko ale zawsze razem przeciwstawialiśmy się losowi i wygrywaliśmy. To było bardzo silne. Zadecydowaliśmy razem że po raz kolejny staniemy przed problemem i wspólnie go pokonamy. Mija właśnie trzeci tydzień od całego zajścia. Każdy dzień wygląda jak pole bitwy, wstajemy rano, każde z nas wychodzi do pracy a ja zaczynam ją podejrzewać (zdrada nastąpiła w pracy). Doprowadza mnie to do szaleństwa. Kiedy jesteśmy razem po pracy, dochodzi do dyskusji i zawsze to ja mam pretensje. Ona codziennie rano wstaje i mówi mi że mnie kocha i że dziękuje że ma jeszcze ten jeden dzień więcej ze mną. Wszystko było by w porządku gdyby nie fakt, że ona rozmawia z tym człowiekiem codziennie. Czuję wewnętrznie że coś ich łączy.
Co ja mam zrobić z sobą? - Wiem że stałem się dzisiaj innym człowiekiem niż byłem dotychczas, bardzo kocham swoją wybrankę a ona utwierdza mnie w przekonaniu że też – tylko ja nie potrafię sobie poradzić z całą sytuacją. Nie chcę jej męczyć codziennymi rozterkami bo to niczemu nie służy. Jak z tym żyć? Jak żyć z wiedzą że ich zawsze będzie coś łączyć? - coś co było kiedyś nasze. Jak zaakceptować fakt że Ona chce utrzymywać z tym człowiekiem kontakt bo go po prostu lubi? Jak się odnaleźć w tym wszystkim....
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 maja 2012, 12:31

Toksyczny związek po zdradzie...

Avatar użytkownika
przez xanonymous 25 maja 2012, 14:05
Znajdź sobie kochanke i będziecie kwita. NIech teraz ona sie martwi że cie coś łączy z inną kobietą. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Toksyczny związek po zdradzie...

przez GhostWriter 25 maja 2012, 14:08
xanonymous napisał(a):Znajdź sobie kochanke i będziecie kwita. NIech teraz ona sie martwi że cie coś łączy z inną kobietą. :smile:

Tylko ze to nie tedy droga...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 maja 2012, 12:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Toksyczny związek po zdradzie...

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 maja 2012, 14:49
Byliśmy szczęśliwą parą przez 5 lat,

chyba Ty.. bo ona najwyrazniej czula sie zaniedbana co zreszta sam przyznajesz
dlatego zawsze jej powtarzałem żeby dała sobie spokój bo mamy ważniejsze sprawy na glowie. Zaniedbywałem ją też często w takich sprawach jak kupić zwykłego kwiatka, wziąć na spacer oraz przy prostych pracach domowych

ona rozmawia z tym człowiekiem codziennie. Czuję wewnętrznie że coś ich łączy.

Najpewniej wspolne pasje

A teraz sie zastanow dlaczego zostaliscie razem? Jezeli podjales decyzje ,ze wybaczasz i chce cos budowac od nowa to sie tego trzymaj i nie zatruwaj wam zycia... a jezeli nie jestes na taki krok gotowy to odejdz
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Toksyczny związek po zdradzie...

przez GhostWriter 25 maja 2012, 14:59
candy14
Sluchaj,
Mam momenty ze sie zastanawiam dlaczego jestesmy razem, i napewno to nie kwestia slubu. Ona tez mogla mnie zostawic dla dobra siebie - a tego nie zrobila, zwlaszcza kiedy powiedzialem jej zeby spelniale swoje szczescie - sie rozplakala i przylepila sie do mnie sam sie tez poplakalem. Naprawde staram sie nie zatruwac zycia... i tak jest wystarczajaco ciezke.... Tylko nie potrafie zrozumiec tego wszystkiego...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 maja 2012, 12:31

Toksyczny związek po zdradzie...

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 maja 2012, 15:20
Tylko nie potrafie zrozumiec tego wszystkiego...

przeciez to proste.. od dziecka miala wielkie marzenie.. Ty zamiast ja wspierac podcinales skrzydla wiec znalazl sie ktos kto dal jej nadzieje, ze marzenie sie spelni. Zaniedbywana kobiete latwo zmanipulowac.
Zamknij tamten rozdzial i zacznijcie od nowa ..tylko czy Ty potrafisz cos zmienic w sobie i byc dla niej lepszym partnerem?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Toksyczny związek po zdradzie...

przez GhostWriter 25 maja 2012, 15:33
Candy14 napisał(a):
Tylko nie potrafie zrozumiec tego wszystkiego...

przeciez to proste.. od dziecka miala wielkie marzenie.. Ty zamiast ja wspierac podcinales skrzydla wiec znalazl sie ktos kto dal jej nadzieje, ze marzenie sie spelni. Zaniedbywana kobiete latwo zmanipulowac.
Zamknij tamten rozdzial i zacznijcie od nowa ..tylko czy Ty potrafisz cos zmienic w sobie i byc dla niej lepszym partnerem?


Tak potrafię, dostrzegłem to czego wcześniej nie widziałem. Mało tego, zacząłem prawo jazdy na motor... tylko że nie mam motoru ale to nic...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 maja 2012, 12:31

Toksyczny związek po zdradzie...

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 30 maja 2012, 14:05
Gdybym był w twojej sytuacji to w momenecie w kórym się dowiedziałem o tym, ona miałaby już spakowane walizki.

Spełnił jej marzenie – a ona w zamian zrobiła to co zrobiła.


Znaczy przespała się z nim ?

Skoro facet ustatkowany itd. to nie odejdzie od swojej rodziny, więc twoja partnerka będzie Ci cały czas mówiła, że Cie kocha, że przeprasza, że Cie zaniedbywała itd. po to żebyś od niej nie odszedł, bo wtedy zostanie sama. Oczywiście nie wykluczam, że naprawdę Cie kocha, bo to trzeba wyczuć, ale skoro się z nim przespała to sam sobie zadaj pytanie czy Cię kocha....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Toksyczny związek po zdradzie...

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 30 maja 2012, 15:17
Zdrada może mieć różny charakter - seksualny, emocjonalny... Pytanie, dlaczego Twoja partnerka Cię zdradziła? Czy to chodzi rzeczywiście o to, że czuła się zaniedbana, a starszy, dobrze sytuowany "kolega z pracy" pomógł jej zrealizować pasję jazdy na motocyklu? A może to tylko wierzchołek góry lodowej, a przyczyna kryzysu w Waszym związku tkwi głębiej? Kolejne pytanie, czy jesteś zdolny przebaczyć partnerce zdradę i pracować nad relacją? Czy ona również chce pielęgnować Wasz związek? Zachęcam, byś zajrzał pod linki:

http://portal.abczdrowie.pl/zdrada
http://portal.abczdrowie.pl/jak-odbudow ... o-zdradzie
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Toksyczny związek po zdradzie...

Avatar użytkownika
przez xanonymous 30 maja 2012, 20:28
GhostWriter napisał(a):
xanonymous napisał(a):Znajdź sobie kochanke i będziecie kwita. NIech teraz ona sie martwi że cie coś łączy z inną kobietą. :smile:

Tylko ze to nie tedy droga...


To w takim razie znajdź sobie dwie kochanki. A może właśnie Ci to pomoże, skąd możesz wiedzieć jak nie spróbujesz. Może włąśnie tędy droga, zresztą wszystkie drogi prowadzą do Rzymu :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Toksyczny związek po zdradzie...

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 30 maja 2012, 21:10
xanonymous, daruj sobie taki rady.

Błędy błędami, naprawia się je, ale nie rozumiem takiego układu że Twoja partnerka nadal kontaktuje się z panem od zdrady. Przecież to Cię wykończy. Trzeba w końcu wybrać któryś związek prawda? Nie można być tak między tą osobą a tą. To nie fair.
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Toksyczny związek po zdradzie...

Avatar użytkownika
przez namiestnik 01 cze 2012, 20:52
Przyłączam się do słów Kingi.

Wyobrażam sobie, że gdybym zdradził (choć nigdy tego nie zrobiłem) i doszedł do wniosku, że to błąd i chciał odbudowy związku, to z podkulonym ogonem bym wrócił i zrobił wszystko by związek odbudować. Na pewno zerwał wszelkie kontakty z osobą ze skoku w bok, nawet gdyby to wymagało zmiany pracy.



W każdym razie ja byłem tym zdradzanym i to niestety latami. I w czasie odbudowy związku jak najbardziej kontakty zostały zerwane (na pewno taka deklaracja).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do