Trudna decyzja...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Trudna decyzja...

przez dominia86 17 maja 2012, 19:13
Witam Was serdecznie. Mam problem w związku, który trwa już blisko 5lat.Mój związek nigdy nie był sielanką, zawsze coś się działo.Teraz jest jako tako ok.Jestem z chłopakiem który lubi rządzić.Jak na początku związku byłam ślepo zakochana to tego nie widziałam. Lecz gdy tylko zaczynałam się buntować to on się złościł i od tego czasu nie jest kolorowo.Ja jako osoba która nie jest aniołkiem to potrafię mu dosyć agresywnie odpowiedzieć.Wg. niego dziewczyna zawsze powinna być spokojna i wyrozumiała, nie powinna być agresywna.Ja generalnie zawsze starałam się być taka jaką on chciał żebym była.Lecz zrozumiałam że tak nie da rady,bo okłamuję się sama.Nie raz jak zrobię coś nie po jego myśli,lub powiem brzydkie słowo to potrafił mi powiedzieć jaka to ja marna osoba jestem, beznadzieja.I mnie to strasznie boli bo godzi to w moją wartość i samoocenę. Poprzez to jestem cicha i uważam że pewnie żaden inny lepszy chłopak by nie chciał. (co oczywiście słyszałam z jego ust).I tak po tym wszystkim doszłam do wniosku że czasem są momenty gdzie poprostu drażni mnie jego osoba. Wiem że po tylu latach ta miłość przeradza się w pewne przyzwyczajenie.I tak jest.Gdyż od pewnego czasu nie potrzebuje się do niego zbliżać.Nie mam już takiego pożądania co kiedyś.Nie wiem czy to przez to co miedzy nami się działo, czy poprostu coś ze mną jest nie tak. Była chwila kiedy chciałam odejść,lecz widziałam jak on cierpi i zmiękłam niestety. Teraz już nie jestem taka silna by pdjąc tą decyzje o rozstaniu. Lecz wiem że on będzie cierpiał jeśli ja nie zmienie swojej oziębłośći seksualnej do niego,wczoraj chciałam zrobić 1 krok i niestety nie wyszło.Bo on widział że robie to bez żadnej przyjemności i ja we łzach przyznałam mu racje. Zrozumiałm w danej chwili że naprawde mam problem.Na dłuższą mete tak nie może być.Chyba chciałabym mieć go przy sobie jako chłopaka ale bez seksu.Czy to tylko moja wina że ja już go nie pożądam? Bo to nie jest tak że mam ogolnie wstręt do seksu,bo lubie to.Aha wspomne że nasz seks już nie daje mi satysfakcji bo niest tak jak bym chciała. Ja mu mówiłam czego chce,ale on tego nie spełnia.Czasem mysle ze on by mógł juz zerwac ze mną.Niewiem co robic?
dominia86
Offline

Trudna decyzja...

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 maja 2012, 19:41
Sex do dupy, nie ma miedzy wami kumunikacji, milosc sie wypalila... co jeszcze z nim robisz?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Trudna decyzja...

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 17 maja 2012, 19:48
Wspólna terapia? Chyba jest to najsensowniejsze rozwiązanie i szczera rozmowa. Naprawdę szczera trzba wyrzucić na blat wszystko to co w was siedzi, bo on też ma swój rozmum i głowę, może widzieć więcej niż myślisz.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Trudna decyzja...

przez dominia86 17 maja 2012, 20:57
Tyle że ja mu ostatnio powiedziałałam czemu go czasem nienawidze. Mysle że za dużo się stało by ot tak teraz wrócić do tych dobrych czasów. Chyba bym wolała żeby sam zerwał,ni wiem czy podświadomie do tego nie dąże będąc dla niego oschła w łóżku i w ogóle.
dominia86
Offline

Trudna decyzja...

przez ona* 17 maja 2012, 20:58
dominia86 możliwe, że Twój facet działa na Ciebie toksycznie, jest taki typ facetów, którzy lubią podporządkowywać sobie kobietę. Tkwiłam w podobnym "związku" a teraz leczę depresję. Zastanów się czy warto pchać to dalej.
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
29 mar 2012, 13:46

Trudna decyzja...

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 maja 2012, 20:59
dominia86, a dlaczego Ty tego nie skonczysz?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Trudna decyzja...

przez dominia86 17 maja 2012, 21:21
No gdybym miała taka siłe..to bym to zrobiła. Wiecie z 1 strony napewno coś do niego czuje,trudno nie czuć po 5latach. Naszczęscie zdaje sobie sprawe w jakiej jestem sytuacji,nie jestem juz taka slepa jak kiedys. Ciężko tak zewac po 5 latach,wszystko zerwac,wspólne mieszkanie (wynajmujemy). Ostatnio mu powiedziałam ze sezon na mecze się skonczył to nic nas juz nie łączy...A on sie zasmucił i powiedział : O TO JU WIEM CO DO MNIE CZUJESZ"" A ja że już dawno nie czujemy do siebie tego co kiedys...Zamilkł.Myśle ze ja jestem dla nieo wygodna, bo dosyc łatwo mną sie steruje,ugotuje,posprzatam.itp. Poza tym akceptuje-powiedzmy, to ze nie znam dokładnie jego rodziny,tylko brata znam.Moj chłopak ma chyba problem z siostra.I nie wiem czy sie jej wstydzi.Ja zawsze cos podejrzewałam ze u niego cos jest nie tak,ae nie byłam pewna.Ale jego brat mi sie troche wygadał... Ja z miłosci do niego godziłam sie na związek w ktry nie znam jego mamy,nie przychodze do niego (byłam 2 razy to schował mnie w pokoju).I jak słysze kolezanki jak mówią ze jada to tesciowej na obiad itp.to mnie szlak trafia i jest mi przykro.On zawsze mi mówił ze nie zasługuje na to by pojsc do niego,a potem mi mówił ze jak bedzie mnie pewny w 100% to to sie stanie.Ale jak przez 5 lat nie można być pewnym.??

-- 17 maja 2012, 21:31 --

Czasem w ciągu dnia jest ok, nie kłócimy się,spędzamy czas jak każda normalna para.I przychodzi wieczór,kładziemy się. I wiem co on czuje..Znowu muszę iść spac z poczuciem winy że nie spełniam obowiązków dziewczyny.Nie chce wyjsc na jakąs ladacznice.Nie chce go zdradzic o nie!!! Tylko przeanalizowałam czy ja w ogóle nie chce uprawiac seksu,czy chodzi o niego.. i tak jak nigdy nie pomyslalm o innm mężczyznie będąc z nim,tak teraz czuje że z innym chópakiem mogłabym to zrobic,jakbym była wolna.
dominia86
Offline

Trudna decyzja...

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 maja 2012, 21:42
dominia86, z tego co piszesz to i tak wczesniej czy pozniej sie rozwali. No ale jak chcesz... Twoje zycie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Trudna decyzja...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 maja 2012, 21:52
Ten facet to jakis do dupy jest.Skończ to i zacznij żyć na nowo.Nie cierp już dłużej.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Trudna decyzja...

przez dominia86 18 maja 2012, 21:49
No całkiem on do dupy nie jest...ma jakies pozytywy.Wiadomo że jak ja to pisze to patrzycie na to z innej strony,niż jakby on pisał o mnie. Ja też pewnie popełniałam błędy...tęz pewnie go raniłam np.swoimi wybuchami... Tyle że ja go nie umiejszałam nigdy,zawsze był dla mnie "wielki". Dzis też on normalnie się do mnie odzywał,a ja taka oschła byłam...No właśnie..przeciez jakbym kochała tak jak kiedyś to niebyłabym zimna itp.Boje się z życiu zmian,co bedzie jak bede sama? Chciałabym by ktoś mi powiedziaaał zrób tak i tak...a napewno będzie dobrze.Tylko żeby to było pewne. : :( Baby są takie niezdecydowane niestety...
dominia86
Offline

Trudna decyzja...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 maja 2012, 19:54
Baby są takie niezdecydowane niestety...

Baby to stoją za ladą w mięsnym i żrą towar.Ty jesteś kobietą:)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Trudna decyzja...

Avatar użytkownika
przez slow motion 19 maja 2012, 20:27
człowiek nerwica, Darecki. Jesteś przykładem, że Mężczyźni, powtarzam Mężczyźni istnieją. Tylko błagam znajdź sobie kobietę i zapoczątkuj new life. :P
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Trudna decyzja...

przez dominia86 19 maja 2012, 20:37
Dzięki za to babe:)) fakt no jestem kobietą. Dziś wychodzimy się zrelaksować na miasto,oczywiście ze znajomymi,bo we 2 to ciężko by było.. Ciekawe co przyniesie wieczór..Znając życie to po 1 piwie mój chodzący "alkomat"bedzie dawał mi znaki że juz 2 nie bardzo...heh.Miłej soboty
dominia86
Offline

Trudna decyzja...

przez Maciej farmaceuta 19 maja 2012, 21:09
Dla prawdziwego faceta,jego kobieta jest świętością.Nie mam miejsca na żadne pogróżki-pogróżki niemożliwe do urzeczywistnienia są nic nie warte,prawdziwe są zdradzaniem swoich planów,a to głupota
Posty
359
Dołączył(a)
22 sty 2012, 03:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do