Problem mojej mamy

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem mojej mamy

przez anussc 16 maja 2012, 20:39
Witam serdecznie wszystkich,postanowiłam wejść na to forum ponieważ szukam pomocy, nie po raz pierwszy tu jestem, byłam już kiedyś i nie pamietam czy zakładałam temat czy nie. Ale przedstawie się
Mam na imię Ania, mam 21lat mieszkam w Sosnowcu, kiedyś przechodziłam depresje która trwała 2lata miałam też nerwice
wyszlam z tego choć na poczatku nie chciałam.. Teraz to nie ja mam problem tylko moja mama która obecnie przebywa w szpitalu na oddziale psychiatrycznym. Pare miesiecy temu obie bawiłysmy się we wróżby wróżyłyśmy sobie i mama zaczeła słyszeć głosy, tak od 7 miesiecy się z nimi boryka, ale wczoraj postanowiła że pójdzie do szpitala wzieła wczoraj skierowanie i dziś pojechała, mówiła że boli ją głowa, słyszy głosy i ma dość tego chce z tego wyjść. Chciałabym sie dowiedzieć czy właściwie da się z tego wyjść i czy mama wróci do normalnego życia oraz ile takie leczenie może potrwać??
Ostatnio edytowano 16 maja 2012, 21:38 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:32
Lokalizacja
Sosnowiec

Problem mojej mamy

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 maja 2012, 20:48
anussc, czesc
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problem mojej mamy

przez rafka 16 maja 2012, 21:29
tz. nastąpiło to po ''tych wróżbach'' czy wcześniej też?
Radze takich rzeczy nie robić. To są rzeczy niebezpieczne.
rafka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem mojej mamy

przez vifi 16 maja 2012, 23:30
Nie za bardzo wiemy co jej jest. Czy lekarze już postawili jakąś diagnozę? Napisałaś że zaczęła słyszeć głosy po tym jak sobie wróżyłyście. Na czym polegały te 'wróżby'? Czy mam to widziała, zwróciła wam jakąś uwagę? Jak na to zareagowała?
Czy coś wywoływaliście? Jakieś energie/osoby?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Problem mojej mamy

Avatar użytkownika
przez tahela 16 maja 2012, 23:50
Prawdopodobnie uaktywnił się u niej epizod schizofreniczny pod wpływem wróżb, w żadne duchy i inne piedoły nie radze wierzyć, mam pójdzie do szpitala, ustabilizują ja tam dostanie leki, bedzie pod opieka lekarza i wroci do normalnego zycia, wazne by była pod kontrola lekarską to bedzie dobrze.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Problem mojej mamy

przez anussc 17 maja 2012, 01:37
rafka napisał(a):tz. nastąpiło to po ''tych wróżbach'' czy wcześniej też?
Radze takich rzeczy nie robić. To są rzeczy niebezpieczne.




NO własnie dopiero po wrózbach zaczeła sobie wróżyc no ja też wrózyłam ale mama bardziej no i zaczęla słyszeć głosy
no tzn ja też słyszałam te głosy ale ja sobei z tym sama dałam rade no a mama to próbowała próbowała aż w końcu wczoraj do szpitala postanowiła iść no i walczyć postanowiła z tym w szpitalu.. I boje się co to będzie
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:32
Lokalizacja
Sosnowiec

Problem mojej mamy

Avatar użytkownika
przez tahela 17 maja 2012, 02:48
anussc,
Pewnie obu wam sie wydawało zę coś słyszycie , siła sugesti :? i sytuacją a u mamy to było na tyle silne ze wywołało incydent schizofreniczny i tyle , wiesz kiedyś tak w to wierzono,że palono na stosie za to ,ale teraz wiemy ze to choroba ,ale wierzy kazdy w to co chce i tyle, jak chcesz wierzyć ,ze opanowąły ja duchy to sama moze idź za mamą na oddział.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Problem mojej mamy

przez rafka 17 maja 2012, 14:40
Wiesz inaczej jakbyście nie wróżyły i mamę nachodziły takie głosy. Ale w tym wypadku.
A możesz napisać w jaki sposób to robiłyście? tz. karty tarota czy jak???
rafka
Offline

Problem mojej mamy

Avatar użytkownika
przez ajajaj89 17 maja 2012, 15:44
Jezeli to schizofrenia rokowanie jest takie po braniu lekow

1/3 zdrowieje

1/3 daje jakos rade

1/3 sie nie poprawia

-- 17 maja 2012, 14:46 --

Ale sa rozne cuda wianki np sytuacyjne zespoly psychotyczne -
Paxtin 10 mg + Autoterapia w nurcie psychodynamicznym i behawioralno-poznawczym + Melisa 3x

F21.0
F40.1
F41.0
F41.1
F42.0
F61.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
483
Dołączył(a)
24 sty 2012, 13:43

Problem mojej mamy

przez anussc 17 maja 2012, 17:57
rafka napisał(a):Wiesz inaczej jakbyście nie wróżyły i mamę nachodziły takie głosy. Ale w tym wypadku.
A możesz napisać w jaki sposób to robiłyście? tz. karty tarota czy jak???



Tzw wachadełkiem, np z pierścionka wróżyłysmy przywiazywałyśmy go do nitki i żeby pokazywal "TAK" albo "NIE"
głupota bo sama się tez dałam w to wciągnąć no ale mama w końcu zdecydowała się na leczenie i poszła wczoraj do szpitala niby mówiła mi że te głosy są mniejsze ale jaka jest prawda to wie tylko ona
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:32
Lokalizacja
Sosnowiec

Problem mojej mamy

przez rafka 17 maja 2012, 21:43
To tak jakbyście ''ducha'' pytały a on za pomocą wahadełka odpowiadał.
Podobnie jak tabliczka ouija. Ostatnio o tym oglądałam. Polega to na przywoływaniu ducha. On odpowiada za pomocą tablicy i kieliszka. Są przypadki gdzie taki wywołany duch wnika w człowieka i dzieją się ''dziwne rzeczy''.
Szczerze nie polecam żadnej metody a szczególnie pytania się co i jak o przyszłość czy w ogóle.
Człowiek jest ''ciekawy'' później jest z tego trudno wyjść.
Jeśli to po tym wahadełku to lepiej byłoby skontaktować się z egzorcystą, porozmawiać z księdzem.
Są takie przypadki. Można człowieka leczyć farmakologicznie i nic i tak można chodzić i nic. Nie wiedzą skąd takie dolegliwości.
A mówiła mama co to są za głosy? jakiś natrętne?
rafka
Offline

Problem mojej mamy

przez anussc 17 maja 2012, 21:47
No na poczatku to słyszała jak psy do niej gadają itd itd, no od tego ją zaczeła boleć głowa i troche sie podłamała ale od tamtego tygodnia jakoś zaczeła z tym walczyć wychodziła do ludzi i rozmawiala wiecej ze mna, ale że sama z tym sobie nie poradzi no to poszła do szpitala. No na poczatku była u księdza ten kazał jej się modlić no i na poczatku to była tragedia uwazała ze duchy do neij przychodza ze cos ją opetało ale potem stwierdziła ze to raczej sprawa dla psychiatry ale nie chciala do niego isc bo uwazala ze ją uznają ludzie za wariatke no ale postanowiła w końcu że sie bedzie leczyła
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:32
Lokalizacja
Sosnowiec

Problem mojej mamy

przez rafka 17 maja 2012, 22:03
Widocznie to przez wahadełko. Księża mają na to prosty sposób ''modlitwa''. Osobiście też polecam.
Piszesz, że jesteś z Sosnowca. W Paniówkach jest egzorcysta ks. M. Woliński zawsze możesz zadzwonić i przedstawić mu problem.
W takim szpitalu mogą zrobić z twojej mamy naprawdę chorą bo kobieta może naprawdę uwierzyć, że ma schizę i będzie brała jakieś leki.

-- 17 maja 2012, 23:07 --

Nie wiem czy kiedykolwiek byłaś, ale są msze o uzdrowienie ''duszy i ciała''. Szczerze polecam.
rafka
Offline

Problem mojej mamy

przez vifi 18 maja 2012, 00:56
Z tego co wiem to niewielka cześć podejrzeń o opętania się sprawdza. Większość stanowią choroby psychiczne. Przed spotkaniem z egzorcystą zwykle odbywa się konsultacja psychologiczna. Można na początek skontaktować się z jakimś ośrodkiem psychologów chrześcijańskich, zwykle zajmują się też tymi rzeczami. Dziwne że ten ksiądz jej nigdzie nie skierował. Nie przesądzał bym zaraz o opętaniu, chociaż też nie mogę tego wykluczyć. Rzeczywiście może rozmowa z jakimś księdzem, najlepiej egzorcystą by Ci więcej wyjaśniła, bo przez forum niewiele pomożemy.
Modlitwa czy sakramenty też na pewno się przydadzą. W tej sytuacji dobrze jest złapać byka za oba rogi.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do