Relacja z ojcem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Relacja z ojcem

przez Twism1 14 maja 2012, 23:38
Witam,
Stanąłem w obliczu prawdziwie męskiej decyzji, potrzebuję porozmawiać z ojcem, szczerze, bez ogródek, powiedzieć mu dokładnie co czuję, przeprosić Go.
Wiele dotychczas w życiu zawaliłem, dałem dupy po prostu, zawiodłem.
Zawiodłem dlatego, bo byłem nieodpowiedzialny i uciekałem od obowiązków. Wolałem zamknąć się w swoim świecie fantazji i przeczekać problemy. Wiele rzeczy odłożyłem, a następnie całkowicie oddaliłem, zrezygnowałem. Złamałem swoje obietnice i przyrzeczenia. Rzuciłem swoje słowa na wiatr.
Obecnie, jestem strzępem siebie. Cieniem kogoś, kto jeszcze niedawno, budził podziw i poważanie. Straciłem szacunek u znajomych. Nie znoszę swojego ryja w lustrze.
Została mi moja najukochańsza na ziemi matka, która jeszcze wierzy w takie zwyrodniałe, wypaczone bydle jak ja. Aż się jej dziwię. Naprawdę dziwię. Ale wiecie co? Bardzo ją za to kocham. Dlaczego? Bo w takim gównie jak ja, dostrzega człowieka. To mi daje siłę, ale też rozpacz. Jestem gównem. Chodzącym gównem. Tchórzem i śmieciem. Zasługuje na karę. Jedyne co mi teraz zostało, to w jakiś sposób porozmawiać w cztery oczy z moim ojcem. Tylko powiedzcie mi kochani, jak mogę spojrzeć mu teraz szczerze w oczy? Człowiekowi, który nie raz za mnie nadstawił dupy. Za moją niedołężność i życiowe kalectwo, a właściwie tchórzostwo, nie kalectwo. Kalectwo to słowo, które usprawiedliwia. Mnie nie należy się żadna otucha, ani usprawiedliwienie. Jestem młody, silny byk. Powinienem teraz obżerać się na górach złota! A siedzę na głowie rodzicom i ględzę. Ględzę jakie to życie jest ble, bo mi się nie udało. Czuję do siebie odrazę. Wstyd i odrazę. Zniesławiłem i zesłałem hańbę na moją rodzinę. A Oni mnie jeszcze pocieszają, że będzie dobrze? Czy to nie paradoks?:D Zanim umrę, chciałbym po męsku porozmawiać z moim ojcem w cztery oczy. Nie liczę na żadne cuda, pragnę tylko ZJEDNOCZENIA. Ale jak mam się zjednoczyć z człowiekiem, którego stokrotnie wpakowałem do piekła i z powrotem? Wiecie co? Bardzo tego człowieka szanuję za to, że jeszcze się do mnie odzywa i chce mi pomóc. Kiedy wyciąga do mnie dłoń, mnie jest głupio ją złapać. Po prostu czuję się niegodny. Czuję się jak nikczemnik. Po prostu przyjmując pomoc, działam wbrew sobie, pogłębiam tylko swoją obłudę i hipokryzję, w której żyje. Najgorsze jest to, że wpakowałem w to całą rodzinę. Z dnia na dzień umieram. Umieram z pustki i monotonii. To jest gorsze niż najgorsze tortury. Wieczna cisza i oczekiwanie na nic. Moje ciało zgniło, a dusza została rozerwana na strzępy. Amen.
''Dobry lek zawsze gorzki.''

''Ten kto pokonuje innych jest tylko silny. Ten kto pokonuje siebie jest potężny.''
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
11 kwi 2012, 13:32

Relacja z ojcem

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 maja 2012, 00:45
Twism1, a problem z czego jak myślisz się wziął? Rodzice od zawsze Cię wyręczali, byłeś wychowywany pod tzw. kloszem? Jak Ty to widzisz , te dzisiejsze Twoje trudności?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Relacja z ojcem

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 maja 2012, 01:01
Twism1, jestes przykladem tego, ze rodzice kochaja bezwarunkowo. Docenieniasz ich milosc wiec nie mozesz byc
. Chodzącym gównem. Tchórzem i śmieciem.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Relacja z ojcem

Avatar użytkownika
przez tahela 15 maja 2012, 09:20
Najgorsze jest to, że wpakowałem w to całą rodzinę. Z dnia na dzień umieram. Umieram z pustki i monotonii. To jest gorsze niż najgorsze tortury. Wieczna cisza i oczekiwanie na nic. Moje ciało zgniło, a dusza została rozerwana na strzępy. Amen.

Teraz jest pytanie czy naprawdę nabroiłes powaznie i nadużyłeś zaufania rodziny czy masz wypaczony obraz siebie ze wzgledu na jakies zaburzenie psychiczne lub chorobe.Piszesz bardzo ogolnie nie wiadomo ile masz lat, co ci w zyciu nie wyszło a co wyszło bo na pewno i cos ci wyszło, piszesz ze naduzyłes zaufania i wpakowałeś w to bagno całą rodzinę ,ale to mozna rozumieć bardzo róznie te słowa , moze doprecyzuj swoje połozenie aktualne.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Relacja z ojcem

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 15 maja 2012, 09:53
Człowiek nie jest gównem. Może zachować się gównianie, ale nigdy nie jest do reszty zły czy dobry. Każdy popełnia błędy, Ty je zauważyłeś a to już coś. Teraz je ponaprawiaj, cokolwiek to jest. Pierwszy krok robisz - porozmawiasz z ojcem. To Ci może dać motywację do dalszych zmian.
Trzymam kciuki.
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

Relacja z ojcem

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 maja 2012, 12:55
Troche wszedles w role ofiary

W praktyce bardzo często rola ofiary wiąże się z istnieniem wielu niedopełnionych scenariuszy. Tożsamość ofiary jest uwięziona pomiędzy bezradnością i bólem, na które nie ma miejsca, a siłą, do której nie ma dostępu.

W roli ofiary rozpacz i złość, bezradność i chęć odwetu, poczucie niższości i poczucie wyższości moralnej pojawiają się tuż obok siebie
.

-- 15 maja 2012, 13:05 --

A gdzie zginal post Twism1, ?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Relacja z ojcem

przez Twism1 15 maja 2012, 13:16
Źle sformułowałem temat i swoje myśli (burza emocji). Przemyślałem wszystko na spokojnie i racjonalnie.
Dochodzę do wniosku, że problem, które we mnie tkwi i głęboko się zakorzenił w mojej osobowości to nieśmiałość i autoagresja.
Odkąd pamiętam, bardzo często, tłumiłem złe emocje w sobie, prawie zawsze, doprowadzało to do autoagresji - od masturbacji, przez narkotyki aż po samookaleczenia. Szukałem błędów i wad u siebie, nigdy u innych. Jak coś poszło źle, brałem odpowiedzialność na siebie, nigdy na innych. I masz rację, wcielałem się zawsze w rolę ofiary. Do tego stopnia tłumiłem swoje nerwy, że (najprawdopodobniej) z tego względu nabawiłem się nerwicy, nie mówiąc już o wadzie serca. Bardzo przeżyłem rozstanie z dziewczyną, zamknąłem się w sobie, nie odzywałem się do nikogo. Uciekałem gdzieś w alkohol i świat fantazji, cierpiąc i płacząc. Odrzucałem, a wręcz unikałem kontaktów ze znajomymi. Czeka mnie psychoterapia. A na chwilę obecną, skomentujcie to jakoś i pomóżcie mi jakoś z tym sobie radzić... Tu jest przyczyna moich zaburzonych relacji z płcią przeciwną i presji ze strony rówieśników...
''Dobry lek zawsze gorzki.''

''Ten kto pokonuje innych jest tylko silny. Ten kto pokonuje siebie jest potężny.''
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
11 kwi 2012, 13:32

Relacja z ojcem

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 maja 2012, 14:18
Odkąd pamiętam, bardzo często, tłumiłem złe emocje w sobie,

Miales byc grzecznym synkiem? Jestes jedynakiem?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Relacja z ojcem

przez bsn 15 maja 2012, 15:06
Kurde, czytając pierwszy post częściowo widzę siebie... :( Aż mnie to zabolało :cry:
F32
bsn
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 10:11
Lokalizacja
Łódź

Relacja z ojcem

przez Twism1 15 maja 2012, 16:06
Candy14 skoro się już zainteresowałaś mną, to zapomnij te bohomazy, które wcześniej napisałem. Olejmy te mongolskie teorie. Otworzę się przed Tobą. Po prostu, tak strasznie doskwiera mi izolacja i samotność, że wychodzę z siebie. Obawiam się, że w tym szale nicości naprawdę mi coś odbije, zatracę się i w wyniku jakiejś sprzeczki czy niedomówienia mogę kogoś skrzywdzić, najgorsze jest, że to mogą być bliscy mi ludzie...
''Dobry lek zawsze gorzki.''

''Ten kto pokonuje innych jest tylko silny. Ten kto pokonuje siebie jest potężny.''
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
11 kwi 2012, 13:32

Relacja z ojcem

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 maja 2012, 16:14
Twism1, a wiec zostan na forum i poudzielaj sie :) Ulzy Ci nawet z kontaktem wirtualnym. Jestem pewna ,ze masz sporo do powiedzenia na rozne tematy.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Relacja z ojcem

przez Twism1 15 maja 2012, 16:18
Nawet nie wiesz jak miło czytać takie słowa. W końcu ktoś zwrócił uwagę na moją obecność, na to że żyje. :) Choć się nie znamy, wyczuwam, że jesteś bardzo miłą osobą. Tak trzymaj. Oby więcej takich osób. Zawsze w to wierz! :)
''Dobry lek zawsze gorzki.''

''Ten kto pokonuje innych jest tylko silny. Ten kto pokonuje siebie jest potężny.''
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
11 kwi 2012, 13:32

Relacja z ojcem

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 maja 2012, 16:38
Twism1, Dobrze, że myślisz o psychoterapii.
Myślę, że błędy wychowawcze rodziców mogły wpłynąć na Twoją dzisiejszą izolację.
Co z relacją z matką?
Tu jest przyczyna moich zaburzonych relacji z płcią przeciwną i presji ze strony rówieśników...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Relacja z ojcem

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 15 maja 2012, 19:36
Myślę, że masz wiele do wyrzucenia z siebie. Sam piszesz że wiele rzeczy tłumisz. Dobrze że tutaj trafiłeś Tutaj możesz powiedzieć co czujesz i nikogo przy tym nie skrzywdzić. Szczególnie teraz po rozstaniu musi być Ci ciężko. Właśnie kiedy doskwiera samotność to tutaj dobrze jest popisać. Trzymaj się ciepło.
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do