Jak nie krzywdzić?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Jak nie krzywdzić?

Avatar użytkownika
przez Enoona 13 maja 2012, 23:08
Witam,
wróciłam, bo dopadają mnie znów doły, ale nie dokońca o tym chciałam napisać.
Słuchajcie, chciałam się Was poradzić co zrobić, mam przyjaciela, który kocha się we mnie jeszcze od czasów jak byłam ze swoim facetem.
Musi być mocno 'strzelony' na moim punkcie, bo zrobiłby dla mnie wszystko, a szczególnie teraz jak wie, że jestem sama.
Sęk w tym, że ja do niego nic nie czuję, mimo, że bardzo go lubię. Nie wiem jak to jest, przebywam z nim mnóstwo czasu i baaardzo go lubię, ale mnie do niego nie ciągnie w sensie związku. I co zrobić?
Piszę, bo zaczyna robić się źle. Były podchody, ale że nic z tego nie wyszło to zebrało się na poważną rozmowę, w której powiedziałam, że całe swe niemal dorosłe życie byłam w związku i, że chcę teraz odpocząć, poza tym, powiedziałam, że tego po prostu nie widzę.
To nie pomogło. Kolega P. jest koło mnie na każdym kroku i co gorsza, zaczyna mnie to już irytować. Zauważyłam, że robię się dla niego niemiła, jak np gdzieś mnie dziubnie, albo, że on np próbuje się o mnie opierać - a ja uciekam... on łapie wtedy taką zamułę... powiedzcie mi co mam zrobić. Do tego, teraz jest tak, że powoli myślę o tym, że chciałabym z kimś być, ale nie z nim, a on jest wszedzie wokół mnie i zachowuje się często tak, że możnaby pomyśleć, że jesteśmy parą. Co mam zrobić, help me please!..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Jak nie krzywdzić?

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 23:24
Enoona cokolwiek zrobisz bedzie zle.. jak go odrzucisz -on bedzie cierpial, jak nie - Ty bedziesz sie meczyc .. nie ma dobrego wyjscia wiec zrob tak zeby bylo dobrze dla Ciebie
Ostatnio edytowano 14 maja 2012, 00:16 przez *Monika*, łącznie edytowano 2 razy
Powód: poprawiono cytowanie nicku
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak nie krzywdzić?

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 13 maja 2012, 23:38
Enoona, skoro jesteś pewna, że nie chcesz by łączyło Was coś więcej to na pewno się nie zmuszaj, takie związki z litości kończą się źle...

Myślę, że konieczne byłoby tutaj wyznaczenie jakiś granic, niby rozmowa poważna była, a on nie zaniechał swoich starań? Może ograniczyć trochę kontakty? Nie spotykać się z nim tak często, nie rozniecać uczucia? To strasznie trudne.. nie wyobrażam sobie jakie to ciężkie być postawionym w takiej sytuacji, ale obiektywnie patrząc niestety czasem trzeba być egoistą.
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak nie krzywdzić?

Avatar użytkownika
przez Enoona 13 maja 2012, 23:54
Średnio da się ograniczyć kontakty, bo to kolega z grupy, poza tym on sam piszę do mnie codziennie, nawet gdy nie mamy zajęć i co chwile chciałby ze mną gdzieś iść. Często zastanawiam się czy powinnam z nim gdziekolwiek wychodzić, ale, że go lubię to średnio potrafię odmówić. Lubię z nim przebywać, ale jak zaczyna się przystawiać, poprawiać mi grzywkę np... (zakłada mi włosy za ucho, lol) to zaczyna mnie to irytować.

Boli mnie ta sytuacja bardzo, bo ja sama chodziłam za chłopakiem rok... i wiem jak to jest być totalnie zakochanym bez wzajemności. Nie chcę zrobić mu totalnej krzywdy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Jak nie krzywdzić?

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 maja 2012, 00:00
Często zastanawiam się czy powinnam z nim gdziekolwiek wychodzić, ale, że go lubię to średnio potrafię odmówić. Lubię z nim przebywać,

ale on sobie robi nadzieje ...
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak nie krzywdzić?

przez Maciej farmaceuta 14 maja 2012, 01:01
Niestety parę razy byłem na miejscu Twojego kolegi.Moja rada-ogranicz do absolutnego minimum kontakty z nim,powiedz mu,nawet brutalnie,że Cię nie pociąga,nie jest w Twoim typie i żeby się od Ciebie odczepił.Najgorsze jest robienie sobie nadziei,to cholernie wyniszcza.Lepsza jest już brutalność.Rozstanie poboli i przejdzie,a ciągłe czekanie jest straszne.Niech chłopak poukłada sobie życie z kimś innym.
Posty
359
Dołączył(a)
22 sty 2012, 03:15

Jak nie krzywdzić?

Avatar użytkownika
przez Enoona 14 maja 2012, 08:31
Maciej farmaceuta napisał(a):Niestety parę razy byłem na miejscu Twojego kolegi.


Już pisałam, że też byłam, wiem, że to nieprzyjemne, ale wiem też, że dobrze spotykało mi się z tą osobą na gruncie powiedzmy przyjacielskim, po prostu cieszyły mnie wspólne wypady.

Maciej farmaceuta napisał(a):Moja rada-ogranicz do absolutnego minimum kontakty z nim,powiedz mu,nawet brutalnie,że Cię nie pociąga,nie jest w Twoim typie i żeby się od Ciebie odczepił.Najgorsze jest robienie sobie nadziei,to cholernie wyniszcza.Lepsza jest już brutalność.Rozstanie poboli i przejdzie,a ciągłe czekanie jest straszne.


Wiem, wszystko to wiem, ale co mam zrobić jak on mi powiedział, że był taki samotny, a teraz nareszcie dobrze się czuje, bo ma z kim porozmawiać, z kim przejść się na spacer itp itd... mam go tak poprostu odtrącić? Co do powiedzenia mu co czuje, powiedziałam mu już chyba wszystko... i to dość brutalnie. I nie raz...

Maciej farmaceuta napisał(a):Niech chłopak poukłada sobie życie z kimś innym.

Myślę, że to nie będzie takie łatwe, po a) jeszcze z nikim nigdy nie był. Po b) ostatni raz jak się zakochał to chodził za dziewczyną 4 lata.
Dobrym dowodem na to, że to nie takie proste jest również fakt, że dobrze wiem, że podobałam mu się przez około rok - jak byłam ze swoim byłym. I jak widać, nie przeszło mu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Jak nie krzywdzić?

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 maja 2012, 11:32
dobrze wiem, że podobałam mu się przez około rok - jak byłam ze swoim byłym.

Moze on jest takim typem Wertera? Jak jest nieszczesliwie zakochany to wie, ze zyje?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak nie krzywdzić?

Avatar użytkownika
przez Enoona 14 maja 2012, 18:57
Przypuszczam, że coś w tym jest. P. zawsze był osobą (a przynajmniej ile go znam), która lubiła swoje dziwne rozkminy, często nie za przyjemne... wydaje mi się, że ma i lubi swój mały światek - tylko to już 21 rok życia, w którym jest samotny (nigdy nikogo nie miał bliżej) i przypuszczam, że to gra swoją ogromną rolę.

-- 04 cze 2012, 11:00 --

ponawiam pytanie, bo zaczyna mnie to przerastać...
Powiedziałam mu, że do niczego nie dojdzie, że nie mogę się zgodzić na pewne rzeczy, bo on nie traktuje tego po przyjacielsku.
A on jest zazdrosny, bo zaśmiałam się z kolegi coś w stylu "wiesz, że Cię kocham" no i jest zazdrosny.
Wiecie, przyprawia mnie to o zły humor, kiedy wiem, że ma przeze mnie doła... ale co na to zaradzić? przecież się nie zakocham na siłę...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do