to moja rzeczywistosc..

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

to moja rzeczywistosc..

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 maja 2012, 22:43
nie uzależniaj swojego szczęścia od innej osoby, bo to do niczego dobrego nie prowadzi.

nic dodac nic ujac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

to moja rzeczywistosc..

przez podprad 08 maja 2012, 22:55
dziekuje Wam bardzo :)
to juz nie wazne, czy zginiemy my, czy nasze marzenia, bo nasze marzenia to my i tu nic sie nie zmienia..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 maja 2012, 16:25

to moja rzeczywistosc..

Avatar użytkownika
przez aboaterica 09 maja 2012, 10:00
podprad najlepiej nie rozmawiaj już z nią, zerwij wszelki kontakt. Nie myśl o niej przez pryzmat uczuć jakimi ją darzysz, ale może lepiej popatrz 'z boku' na jej zachowanie, bo ona zachowuje się bardzo dziwnie i niedojrzale. Olej ją dla własnego dobra ! Bo to ona odbiera ci radość życia, a kontynuowanie związku będzie tylko wpływać na ciebie destrukcyjnie.
Boże mój, zmiłuj się nade mną
czemu stworzyłeś mnie
na niepodobieństwo twardych kamieni...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 maja 2012, 22:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

to moja rzeczywistosc..

przez podprad 09 maja 2012, 15:22
ehh to nie bedzie latwe. no ale jakby nie patrzec, to masz racje
to juz nie wazne, czy zginiemy my, czy nasze marzenia, bo nasze marzenia to my i tu nic sie nie zmienia..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 maja 2012, 16:25

to moja rzeczywistosc..

Avatar użytkownika
przez zielona miętowa 09 maja 2012, 17:07
moim zdaniem najwięcej Ci da nowa znajomość, poznasz nową, fajną osobę, a tak sie stanie na pewno bo nie ma ludzi niezastąpionych :smile: sama tkwiłam w diablo toksycznej relacji 3,5 roku to wiem co mówie. przy tej nowej dopiero zobaczysz, że ta poprzednia nie była wcale tak cudowna i jedyna, jak Ci się wydawało
Every time of midnight
Every time we muddle again
Call and hold flash memory



Posty
717
Dołączył(a)
06 mar 2012, 00:21
Lokalizacja
Krk

to moja rzeczywistosc..

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 09 maja 2012, 21:29
Odetnij się od niej zablokuj jej numer, gadu-gadu, pocztę oraz inne możliwe komunikatory. Poświęć sobie czas radziłbym wizytę u psychologa, aby Ci trochę doradził w życiu. Daj sobie czas na żałobę trochę popłacz nie bój się okazywać racjonalnych emocji. Wyżal się komuś powiedz jak Ci jest źle i niech ktoś spojrzy na to z osoby narratora, a najlepiej zrobi to psycholog. Przedstawi Ci fakty tego związku.
Masz czas dla siebie, a więc go spożytkuj! Zainwestuj w siebie w swoją osobę zadbaj o siebie samego sam!
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

to moja rzeczywistosc..

przez podprad 10 maja 2012, 21:10
no wlasnie zamierzam wybrac sie do psychologa i zaczalem lykac antydepresanty, niby tam cos zmieniaja. A co do zastapienia jej inna Kobieta tooo.. na razie na pewno nie, ale jak chociaz troche sie opamietam to pewnie tak zrobie, chociaz nie wiem, czy nie dosc mam na ten czas zwiazkow.
to juz nie wazne, czy zginiemy my, czy nasze marzenia, bo nasze marzenia to my i tu nic sie nie zmienia..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 maja 2012, 16:25

to moja rzeczywistosc..

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 maja 2012, 21:16
i zaczalem lykac antydepresanty, niby tam cos zmieniaja.

skad je masz?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

to moja rzeczywistosc..

przez podprad 10 maja 2012, 23:51
znajomy mi jakos zalatwil
to juz nie wazne, czy zginiemy my, czy nasze marzenia, bo nasze marzenia to my i tu nic sie nie zmienia..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 maja 2012, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do