to moja rzeczywistosc..

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

to moja rzeczywistosc..

przez podprad 07 maja 2012, 17:07
Witam wszystkich, nie mam pojecia jak to zaczac, wiec po prostu postaram sie przedstawic to co mnie wykancza juz pare lat.. no wiec ja jestem dosyc zamnknietym w sobie chlopakiem, za czym idzie brak przyjaciol, nie mam sie komu wygadac ale i tak do tej pory uwazalem, ze ja sobie sam poradze z wszystkimi problemami. pare lat mi sie udawalo, ale juz mam dosyc.. dosyc wszystkiego. moje problemy zaczely sie duzo czasu wstecz, rodzina mnie doluje, nic mi sie nie udaj.. moj smutek przeszedl, gdy poznalem dziewczyne, ktora wydawala sie byc idealna po prostu.. rok juz bylismy razem i nagle niestety musiala sie przeprowadzic do innego kraju, ale trudno kontynuowalismy nasz zwiazek jeszcze dwa lata, tyle ze na odleglosc. nadal bylo wspaniale miedzy nami, az sie dowiedzialem, ze ona przez ten caly czas mna sie tylko bawi a tak na prawde to ma innego faceta. nie rozumiem tego, mowila ze mnie kocha, nawet juz mielismy zaplanowana przyszlosc.. po paru miesiacach zerwala z tym gosciem i chciala znow ze mna byc, a ze ja sie nie potrafilem i nadal zreszta nie potrafie w niej odkochac, to sie z wielka radoscia zgodzilem. no i jak juz 'na nowo' bylismy razem to bylo calkiem inaczej, o wszystko miala pretensje, potem mnie przepraszala, potem znowu klotnie urzadzala, mowila zaplakana nawet, ze tej zabawy mna nigdy sobie nie wybaczy, ciezko bylo nie uwierzyc. no ale przyszedl czas ze poznala nowego i ja znowu poszedlem w odstawke.. mi mowi, ze z nim jest, ale tak na prawde go nie kocha, ze mnie kocha, ze nie chce z nim byc (ale nadal z nim jest) ja nic z tego nie rozumiem. ale ja juz mam dosyc, jak wspominalem na poczatku.. nawet doszlo do tego, ze chcialem sobie odebrac zycie, poniewaz kompletnie nie mialem i nie mam nadal checi do zycia.. jak widac nie wyszlo mi, a szkoda. na prawde nie umiem sie odkochac w osobie, ktore mnie praktycznie codziennie rani. co ja mam robic? nic mi nie daje powodow do radosci.. bardziej na odwrot.. nie pamietam juz kiedz ja bylem szczesliwy, nie liczac oczywiscie tych lat w ktorych bylem w zwiazku, bo co prawda, szczescie przepelnialo mnie, ale wtedy nie wiedzialem, ze tak na prawde caly ten czas bylem oklamywany i zdradzany.. no i moze nawet osmieszany. co ja mam do cholery robic ehh.. ?
Ostatnio edytowano 07 maja 2012, 18:40 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z uwagi na tematykę
to juz nie wazne, czy zginiemy my, czy nasze marzenia, bo nasze marzenia to my i tu nic sie nie zmienia..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 maja 2012, 16:25

to moja rzeczywistosc..

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 maja 2012, 17:19
co ja mam do cholery robic

Odciac sie od toksycznych relacji. Zwiazki na odleglosc nie przezywaja. Zamknac tamten rozdzial i zaczac od nowa
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

to moja rzeczywistosc..

przez podprad 07 maja 2012, 17:21
Candy14 napisał(a):
co ja mam do cholery robic

Odciac sie od toksycznych relacji. Zwiazki na odleglosc nie przezywaja. Zamknac tamten rozdzial i zaczac od nowa

uwierz mi, ze to nie jest takie latwe.. od miesiecy probuje, ale ja bez niej nie umiem zyc
to juz nie wazne, czy zginiemy my, czy nasze marzenia, bo nasze marzenia to my i tu nic sie nie zmienia..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 maja 2012, 16:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

to moja rzeczywistosc..

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 maja 2012, 18:24
podprad, no kurde wiem, ze nielatwe. Ale miej godnosc! Dziewczyna Toba pomiata a Ty przybiegasz i merdasz ogonkiem jak pies
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

to moja rzeczywistosc..

przez podprad 07 maja 2012, 18:37
co prawda serce nie sluga, no ale masz racje, musze jakos to ogarnac
to juz nie wazne, czy zginiemy my, czy nasze marzenia, bo nasze marzenia to my i tu nic sie nie zmienia..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 maja 2012, 16:25

to moja rzeczywistosc..

przez woj83 07 maja 2012, 22:10
podprad napisał(a):
Candy14 napisał(a):
co ja mam do cholery robic

Odciac sie od toksycznych relacji. Zwiazki na odleglosc nie przezywaja. Zamknac tamten rozdzial i zaczac od nowa

uwierz mi, ze to nie jest takie latwe.. od miesiecy probuje, ale ja bez niej nie umiem zyc



Przecież praktycznie i tak z nią nie żyłeś? Nie pisz do niej, odetnij się całkowicie i zacznij normalne życie... Ona jest daleko, może robić co chce. Założę się że gdy nie będziesz się do niej odzywał, ona zacznie cię spamować jakiś żenującymi tekstami. Z tego co pisałeś, a ja zrozumiałem ona cię chcę trzymać w klatce, jak będzie chciała/nie wyjdzie to cie wypuści :)

Ja się ostatnio też ostro przejechałem, różne rzeczy słyszałem... Wyciągnąłem z tego dwa wnioski: Nie uzależniać szczęścia od drugiej osoby i ufać tylko sobie :)


pzdr
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
18 gru 2009, 00:39

to moja rzeczywistosc..

przez podprad 08 maja 2012, 08:51
no jest lekko inaczej niz napisales, bo jak nie rozmawiam z nia z tydzien to mi pisze rzeczy typu 'Kuba ja Cie Kocham, nie moge bez Ciebie zyc, jestes dla mnie wszystkim.. ' kompletnie miesza w glowie i nie wiem kiedy pisze prawde, a kiedy nie.. ale w tym co napisales jednak sporo tez jest racji
to juz nie wazne, czy zginiemy my, czy nasze marzenia, bo nasze marzenia to my i tu nic sie nie zmienia..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 maja 2012, 16:25

to moja rzeczywistosc..

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 maja 2012, 11:01
bo jak nie rozmawiam z nia z tydzien to mi pisze rzeczy typu 'Kuba ja Cie Kocham, nie moge bez Ciebie zyc, jestes dla mnie wszystkim.

Bo to jest smycz zebys za daleko nie odszedl.. musi miec Łosia do ktorego bedzie wracac jak jej z innymi nie wyjdzie...
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

to moja rzeczywistosc..

przez podprad 08 maja 2012, 11:28
nie wiem, dzis mi wlasnie napisala, ze zerwala z tamtym, bo tylko mnie kocha i ze mna chce byc. na prawde nie mam pojecia juz w co wierzyc
to juz nie wazne, czy zginiemy my, czy nasze marzenia, bo nasze marzenia to my i tu nic sie nie zmienia..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 maja 2012, 16:25

to moja rzeczywistosc..

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 maja 2012, 12:35
dzis mi wlasnie napisala, ze zerwala z tamtym, bo tylko mnie kocha i ze mna chce byc.

czyli tak jak pisalam
musi miec Łosia do ktorego bedzie wracac jak jej z innymi nie wyjdzie..
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

to moja rzeczywistosc..

przez podprad 08 maja 2012, 15:49
ehh, nie rozumiem idei czegos takiego.. jakos postaram sie to ogarnac, ale i tak ostatnio przeszla mi chec na cokolwiek.. nie wiem dlaczego tak sie dzieje
to juz nie wazne, czy zginiemy my, czy nasze marzenia, bo nasze marzenia to my i tu nic sie nie zmienia..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 maja 2012, 16:25

to moja rzeczywistosc..

przez woj83 08 maja 2012, 17:41
podprad napisał(a):ehh, nie rozumiem idei czegos takiego.. jakos postaram sie to ogarnac, ale i tak ostatnio przeszla mi chec na cokolwiek.. nie wiem dlaczego tak sie dzieje


Zakończ to jak najszybciej. Chęci wrócą, tylko musisz sobie dać czas. Odciąć się!!! Myślę ze za 2-3 miesiące będzie już znacznie lepiej, oczywiście jeżeli nie będziesz miał z nią kontaktu, bo tak znów zaczniesz skamlać.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
18 gru 2009, 00:39

to moja rzeczywistosc..

przez podprad 08 maja 2012, 18:13
kiedys pol roku nie rozmawialismy, ale to wszystko do mnie wrocilo, caly czas za nia tesknilem i tak z dnia na dzien coraz bardziej.
to juz nie wazne, czy zginiemy my, czy nasze marzenia, bo nasze marzenia to my i tu nic sie nie zmienia..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 maja 2012, 16:25

to moja rzeczywistosc..

przez woj83 08 maja 2012, 22:40
podprad napisał(a):kiedys pol roku nie rozmawialismy, ale to wszystko do mnie wrocilo, caly czas za nia tesknilem i tak z dnia na dzien coraz bardziej.



Sam się nakręcasz. Daj sobie spokój. Zapisz się na siłownie, basen czy co tam sobie chcesz. Nie obejrzysz się a już będziesz miał nową kobietę. W dodatku przy sobie.
Jeszcze raz to napisze: nie uzależniaj swojego szczęścia od innej osoby, bo to do niczego dobrego nie prowadzi.


Trzymaj się!:)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
18 gru 2009, 00:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do