moja mama

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

moja mama

przez madi999 15 mar 2012, 19:56
hej, mam takie problem, że moja mama choruje na depresję już prawie 30 lat, więc znam tą chorobę jak własną kieszeń (sama mam 32). Od dziecka pamiętam te wszystkie akcje jak wracałam ze szkoły, chciałam jej coś pokazać, poogladać bajkę a musiała być cisza i nie dało się z nią złapać żadnego kontaktu, więc zawsze ta moja walka o nią - żeby na chwilę odżyła - kończyła się porażką. I tak z przerwami (przez 14 lat było ok, mama miała fajną pracę i rzuciła leki, dopiero wypadek Taty i jego śmierć od 10 lat zrobiły powrót do korzeni - czyli silna depresja znowu) walczę o nią i o jej zdrowie. Moja mama jest cudowną osobą, ma najwrażliwsze i najlepsze serce jakie znam i bardzo ją kocham (oczywiście przeszliśmy w domu te wszytstkie traumy, prtetensjie, obwinianie jej i siebie, ale mogą powiedzieć, że ten czas już jakoś jest za nami, rozumiem teraz chorobę mamy i jest między nami spokój). Ale piszę dlatego, że JEST JEDNO ALE - otóż - duszę się i drętwieję w jej towarzystwie jak widzę, że ona ma duży atak. W żaden sposób nie jestem w stanie tego kontrolować, pomaga mi dopiero lex xanax. Tak bardzo rozrywa mi serce jak patrzę na jej ból, że dosłownie mam wrażenie, że umieram - fizycznie. Próbowałam z tym walczyć, ale drętwienie i duszenie jest tak silne, że kręci mi się w głowie i muszę zaraz opuścić pomieszczenie, w którym ona jest. Moja mama to rozumie i mnie wspiera w tym, ale obwinia się niepotrzebnie, że ja przez nią cierpię. A ja naprawdę do niej mam żalu, wiem, że to taka choroba jak rak i co ona może zrobić. Ale depresji nienawidzę, bo od dziecka zabrała mi matkę. I właśnie jak widzę, że mama znowu jest w jej słowach to dosłownie rozrywa mi klatkę piersiową i mam wrażenie ze z bólu pęknie mi serce. Nie wiem co robić. Przychodzi Wam coś do głowy ??? Serdecznie pozdrawiam !!
Ostatnio edytowano 15 mar 2012, 19:58 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono ze względu na tematykę
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 mar 2012, 19:44

moja mama

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 mar 2012, 16:06
madi999, owszem.To może być nerwica...myślę,że dobrze byłoby się wybrać do lekarza i wykluczyć inne dolegliwości,ale skłaniałabym się właśnie ku nerwicy.Niemniej jednak przez Internet niestety diagnozy nikt nie postawi-to musi zrobić specjalista w realu...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

moja mama

przez Cruine 18 mar 2012, 20:46
Widocznie więź między tobą a twoją matką jest tak silna, że odczuwasz fizyczne objawy widząc jej cierpienie. Musisz także pomoć sobie. Depresja zabrała ci matkę. Nie pozwól aby pochłonęła również ciebie
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 mar 2012, 18:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

moja mama

przez madi999 19 mar 2012, 08:49
dziękuję Wam za odpowiedzi -) myślę, że z pewnością mam nerwicę na tym polu, a więź z mamą jest bardzo silna. Myślę, że tak to już do jakiegoś momentu mojego życia będzie ... Widziałam się z Mamą i nie wiem czy udaje ze strachu o mnie czy jest to dla niej motywacja, ale była w miarę zadowolona, uśmiechnięta i rozmawiała ze mną. Poszłyśmy na kawę i zakupy. Szczerze mówiąc to nie interesuje mnie dlaczego - przy innej niej nie potrafię wytrzymać, więc jedyną szansą na kontakt jest właśnie taki jej stan. Bardzo miło było i mam nadzieję, że takich spotkań będzie więcej. Dziękuję Wam za odpowiedzi i pozdrawiam -))
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 mar 2012, 19:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do