Problemy w rodzinie z dziadkami i moja nerwica

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problemy w rodzinie z dziadkami i moja nerwica

przez Nati22 13 mar 2012, 09:40
Witam wszystkich! Chciałabym przedstawić Wam moją historię, jak wygląda moje życie i może doradzicie mi coś, albo pocieszycie jak sobie radzić. Zacznę od tego że mam 22 lata i jestem 1,5 roku po ślubie, mieszkamy z mężem u moich rodziców, gdyż chcemy się blisko budować. oprócz nas i rodziców w domu są jeszcze 2 siostry i dziadkowie. No właśnie dziadkowie. Są strasznie fałszywi. Dla każdego są bardzo milutcy a jak tylko się wyjdzie to każdego obgadują, każdy jest zły, fałszywy i tylko oni są najlepsi. Nie raz podsłuchałam, niekiedy całkiem przypadkowo jak byłam sama w domu, a oni siedzieli w kuchni i w najlepsze sobie obgadywali nas, mając świadomość że jestem w domu i moge to usłyszeć nawet przypadkowo. Obgadywali moja mamę ( ich synowa) jaka to ona zła jest, że nie ma dla nich serca. Wtrące w tym momencie, że moja babka choruje na depresje, jest przewrażliwiona, ciągle się obraża o byle co, a najczęściej o nic, nie wiadomo co mówić żeby jej nie urazić, najłatwiej jest ją urazić oczywiście mojej mamie, bo co by moja mama nie powiedziała to zawsze jest przeciwko nim, ona ich nienawidzi. Na dodatek babka strasznie zmyśla. Gdy jest tato to jemu nic nie powie bo się go boi, wyżywa się na mamie, bo mama moja jest wrażliwa i dla świętego spokoju poniży się przed nią i przeprasza ją nawet za coś czego nie zrobiła, gdyby tego nie zrobiła do moja "babcia" potrafi przez tydzień chodzić obrażona a przez jakieś 3 dni chodzić po całym domu i płakać, wyć, jęczeć na cały głos... Stanęłam pare razy po stronie mamy dlatego ja tez jestem już wyrodną wnuczką. Jest to toksyczna sytuacja, mam nerwice lękową, jeśli coś mi się poprawi to jak ona zacznie swoje histerie i to przerażające wycie to automatycznie mi się pogarsza. wiem że nie powinnam tak mówić ale czasem mam uczucie że jej tak nienawidze za to wszystko... Chcielibyśmy się zacząc starac u dziecko, miałam odkładać leki, ale wiem że jak odłoże i ona zacznie to znów mi się pogorszy po za tym w ciąża w takich stresujących warunkach na pewno nie jest dobrym pomysłem. Babka na dodatek chce wszystkim rządzić, młodsza siostra rozstała się z chłopakiem to babka wypisywała do niej listy żeby "dla niej" wróciła do niego, napisała coś w stylu " wnuczko zrób to dla mnie". Gdy siostra miała wypadek i była w śpiączce moja mama ciągle siedziała w szpitalu i modliła się żeby przeżyła a jak wróciła do domu to zamiast odpocząć to babka jej robiła wyrzuty i potrafiła powiedzieć że tak jak ona się opłakała za wnuczką to nikt się nie opłakał. Gdy tata jej coś powie, już tez nie wytrzymuje bo ona sie uważa za najmądrzejszą i ona wszystko robi z całego serca dla nas, to potrafiła ucieknąć z domu i tata ją po miejscowości szukał. mówi że sobie coś zrobi i tak dalej. Taka mam niechęc do niej i żal że nie moge na nią patrzeć, nie moge z nią rozmawiać, nawet nie mam ochoty zejść do kuchni zrobić obiad bo nei chce po prostu z nią przebywać. Napiszcie coś błagam co robić? mamy możliwość mieszkac u rodziców męża, ale nie chciałabym zostawiać rodziców, po za tym to się łatwo mówi wyprowadzić się ale w praktyce są z tym różnego rodzaju problemy. Prosze o pomoc i Wasze opinie, słowa otuchy. pozdrawiam

-- 13 mar 2012, 08:47 --

Dodam jeszcze, że nastawia dziadka przeciwko nam. Zmyśla niestworzone rzeczy i wysyła go żeby poszedł za przeproszeniem opieprzyć mamę, albo mnie. Wszytko przeinacza. Ona jest chora słaba, a nikt z nas sie jej nie zapyta jak sie czuje. Nic jej nie jest, dobrze wygląda i nie choruje na nic. Tata mówi że choruje na fałszywą moralność... Jest wiecznie nieszczęśliwa, wiecznie jej serce pęka i każdy jest przeciwko niej i to okropne wycie....
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 mar 2012, 09:18

Problemy w rodzinie z dziadkami i moja nerwica

przez Cruine 18 mar 2012, 20:50
Wiem że to trudne i być może nie do pogodzenia obecnie z sytuacją. Jednak najlepiej było by jakbyście z mężem zamieszkali sami. Czasami ludzie są złośliwi i nie jest to zaburzenie psychiczne.
Ostatnio edytowano 18 mar 2012, 20:51 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto zdublowaną część wpisu
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 mar 2012, 18:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do