Depresja Rodziców-POMOCY

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Depresja Rodziców-POMOCY

Avatar użytkownika
przez Agnes91 11 mar 2012, 23:24
Witam, Nazywam się Agnieszka mam 21lat i mam nie ciekawą sytuację w domu. Chodzi o to, że moja mama chyba ma depresję a ja czuję się bezsilna w pomocy jej. Jakiś czas temu pokłóciła się z ojcem i mają ciche dni..jedna z poważniejszych kłótni której napięcie długo już trwa. Dzisiaj jak siedziałam z mamą wspolnie oglądałyśmy telewizję to zaczęła mi mówić że nie ma sensu życia, że z tatą się już nie dogaduje, przeżywała mój wyjazd do Anglii który trwał pół roku, twierdzi że mój jeden brat (ma 14 lat-strefa buntu) się jej wstydzi ale to jest taki okres że pokazać się z rodzicem to wstyd (sama to przechodzilam), drugi brat ma dziewczyne i totalnie zaczął olewać naszą rodzine, prawie wogole go nie widujemy, natomiast jej mama i brat są alkoholikami. ich wieczne walki o alkohol i kłótnie strasznie krzywdza mamę i przy okazji mnie. Nie ma nic gorszego jak widok smutnej mamy. Jej rodzeństwo wogole się na nią poobrażało nie wiadomo tak naprawdę o co, koleżanki nie dawno jeszcze były na jej urodzinach dzisiaj wierza w plotki innych i zaczęły olewać mamę. Stwierdziła że w pracy też jej nie idzie. Na koniec dodała że nie chce już żyć i się rozpłakała a ja... ja już nie wiem co mam robić. Studiuje dziennie i tez w tygodniu się nie widujemy z mamą dopiero w weekand. Żeby ją pocieszyć powiedziałam żeby nie płakała bo ja zacznę też co później obruciłyśmy w żart bo gdy zaczęłam płakać to się rozmazałam i wyglądałam jak panda i to rozbawiło mamę i przez chwilę bylo ok ale później znowu zobaczyłam ją przygnębioną. Zadziałałam tez w kwestii ojca żeby z nią porozmawiał i przestał być obrażony nie wiadomo o co (zrobił taki numer że na weekand wyjechał do babci sam mimo iż z mamą mieli wspolnie jechac). Boję się że rodzina mi się rozpada. Nie radze sobie z tym coraz bardziej. A najgorsze jest w tym że w domu staram się być silna a na uczelni, w towarzystwie wylewam emocje na nich tzn jestem agresywna w stosunku do nich. Prosze niech mi ktoś pomoże! Nigdy nie byłam w takiej sytuacji ;(
Ostatnio edytowano 11 mar 2012, 23:27 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z uwagi na tematykę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 mar 2012, 23:06

Depresja Rodziców-POMOCY

przez essprit 11 mar 2012, 23:37
Wyślij mamę do psychiatry po leki, a potem na psychoterapię.

Ty nie jesteś od tego, żeby uzdrawiać małżeństwo swoich rodziców ...
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Depresja Rodziców-POMOCY

Avatar użytkownika
przez Agnes91 11 mar 2012, 23:41
najlepiej człowiekowi wcisnąć spychotropy! ja chcę innym sposobem jej pomóc i kto ma to zrobić jak nie ja- jej własna córka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 mar 2012, 23:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja Rodziców-POMOCY

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 mar 2012, 00:19
Agnes91, obawiam się,że mimo Twoich najlepszych chęci,Twoja pomoc,może nie wystarczyć.Z tego,co opisujesz,to Twoja mama jest w bardzo złym stanie.Widzę,że jesteś bardzo negatywnie nastawiona jeśli chodzi o pójście do psychiatry.Oczywiście,decyzja należy do Was.Leki mogłyby Twoją mamę trochę ustabilizować,dopóki nie przetrwa kryzysu...nie musi ich brać przecież na stałe...byłoby to wskazane,tym bardziej,jeśli pojawiają się myśli samobójcze...

Natomiast skłaniałabym się ku terapii-tam mama nie dostanie leków,ale będzie mogła dotrzeć do źródła swoich problemów.Rozwiązać je z pomocą psychologa.Otrzyma profesjonalną pomoc i wgląd w siebie.Jeśli Twoja mama ma depresję,to jest to wręcz niezbędne.Depresja jest chorobą-na szczęście uleczalną.Jeśli nie chcesz korzystać z pomocy psychiatry,to może porozmawiaj z lekarzem rodzinnym(jeśli mu ufasz),co można w tej sytuacji poradzić.Nie staraj się na siłę organizować mamie czasu,bądź w pobliżu,oferuj swoją pomoc,niech mama wie,że może na Ciebie liczyć.Bądź dla niej cierpliwa i wyrozumiała,odradzaj podejmowania jakichkolwiek poważnych decyzji.Jeśli Twoja mama ma depresję,to wszystko widzi w czarnych barwach i może później żałować swoich wyborów.Proponuję Ci też poczytać na temat depresji i tego,czym ona tak naprawdę jest-to bardzo ważne,żeby posiadać wiedzę.To wiele daje.Pamiętaj tez o sobie,bo na Ciebie również to ma wpływ.Może rodzić bezsilność,złość,frustrację,poczucie winy.Myślę,że dobrze by było,byś i Ty zasięgnęła rady u psychologa.Jeśli się załamiesz,utracisz kontakty,więzi z ludźmi,to nie będziesz w stanie nawet w najmniejszy sposób pomóc mamie.O siebie też trzeba zadbać...

Pozdrawiam ciepło.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Depresja Rodziców-POMOCY

Avatar użytkownika
przez niedoskonały 12 mar 2012, 02:34
żadne psychotropy. po pierwsze kolejność raczej psycholog i później ewentualnie psychiatra, albo psychoterapeuta. Nie zgodzę się, że nie jesteś od uzdrawiania związku swoich rodziców. Możesz próbować mediacji, rozmawiaj i wlewaj nadzieję w mamę. Nie zostawiaj też taty. Z beznadziejnej sytuacji może być tylko lepiej, powodzenia :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 mar 2012, 17:00

Depresja Rodziców-POMOCY

Avatar użytkownika
przez Agnes91 22 mar 2012, 09:42
Witam, jest znacznie lepiej, spędzam z mamą naprawdę dużo czasu w miarę moich możliwości, porozmawiałam z jej dobrymi koleżankami które tez zaczęły ja unikać, z jakiego powodu teraz już wiem, bodajże to moja mama się odsuwala była opryskliwa i nie miła wobec nich, dawala do zrozumienia że nie potrzebuje ich znajomości- ujmę to tak 'sama siebie, swoje otoczenie okaleczala'. nie powiem koleżanki powinny tez sie domysleć że człowiek bez powodu tak się nie zachowuje no ale juz jest ok też dużo czasu sobie znowu jak kiedys poświęcają (choćby na ploteczki ;)) no i rodzice też się pogodzili co zaskutkowało w tym że mama coraz częściej się uśmiecha :) dziękuje za wszelkie porady- naprawdę mi to pomogło, a widząc że mama się uśmiecha aż poczułam się szczęsliwsza :) jeszcze raz Dziękuje! :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 mar 2012, 23:06

Depresja Rodziców-POMOCY

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 mar 2012, 05:23
Agnes91, cieszę się,że już jest lepiej ;) Trzymam kciuki,żeby wszystko ułożyło się jak najlepiej ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Depresja Rodziców-POMOCY

Avatar użytkownika
przez zielona miętowa 26 mar 2012, 10:46
Agnes91 napisał(a): ja chcę innym sposobem jej pomóc i kto ma to zrobić jak nie ja- jej własna córka.


to nie są problemy, które jest w stanie dźwignąć młoda dziewczyna. jesli liczba w nicku to twój rok urodzenia, to znaczy, że jesteś bardzo młoda i nikt nie ma prawa obarczać cię odpowiedzialnością za rodziców w tej wkestii. poza tym bycie takim "rozweselaczem" dla matki, osobą, która jest po to by podnosić ją na duchu, jest bardzo niezdrowe, po pewnym czasie możesz się poczuć wypompowana z sił, jakbyś wchłonęła jej złe samopoczucie. wiem, jak jest, byłam od dziecka "odpowiedzialna" za towarzyszenie matce i wyciąganie jej z depresji i dzisiaj mam do niej o to masę złości i nienawiści.
Every time of midnight
Every time we muddle again
Call and hold flash memory



Posty
717
Dołączył(a)
06 mar 2012, 00:21
Lokalizacja
Krk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 5 gości

Przeskocz do