Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez Michuj 21 mar 2012, 15:26
wiedziałem, że będzie xxx na rękę. Powinienem zostać jasnowidzem :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

przez Zenonek 21 mar 2012, 15:29
Jak czytam takie głupoty, że lekarze dobrze nie zarabiają to wiesz... :bezradny:
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

przez Variable 21 mar 2012, 21:06
Zenonek napisał(a):Jak czytam takie głupoty, że lekarze dobrze nie zarabiają to wiesz... :bezradny:


Głupoty nie głupoty mniejsza o to nie mam zamiaru się sprzeczać ani nikogo bronić każdy ma swoje zdanie na ten temat. Napisałam, ze nie uważam,że lekarze należą do biednych bo tak nie jest. Mniejsza o te pieniądze, chodzi o to ,że ktoś kto wybiera taki zawód powinien się kierować nie tylko dobrymi zarobkami,ale głownie tym czy chce pracować w tak odpowiedzialnym i stresującym zawodzie. Trzeba to czuć i tyle. Mamy potem takich lekarzy, którzy pracują tylko dlatego ,że dobrze zarabiaja,a pacjent ich nie obchodzi jako człowiek. Zero zrozumienia, poświecenia chwili czasu więcej itp Nie będę wyszczególniać nie o to chodzi. Myślę ,że każdy wie co mam na myśli.

Jeżeli chłopak nie chce studiować medycyny to niech tego nie robi. Co z tego,że mu bardzo dobrze idzie jak później będzie niezadowolony ze swojej pracy i skonczy jako znerwicowany alkoholik czy lekarz gbur i cham bo będzie go już to przerastało lub wkurzało.

Niech idzie na ta ekonomie będzie zarabiał mniej to fakt, ale przynajmniej będzie lubił swoją pracę o ile ją oczywiście dostanie. Nie ma sensu marnować tylu lat nauki a potem specjalizacji i cholera wie czego jeszcze. Skrzywdzi nie tylko siebie,ale też innych ludzi.
Variable
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 mar 2012, 15:19
Zenonek, masz racje lekarze b dobrze zarabiaja ale ogolnie kazdy czlowiek w Pl powinien godnie zarabiac. Niestety sa rowni i rowniejsi.
Natomiast co do studiow, to mnie zastanawia jakie masz plany? Piszesz o ekonomii a co robisz w tym kierunku? Owszem skoro podjales decyzje o rezygnacji, i rodzice tego nie akceptuja to moze trzeba zyc na wlasny rachunek ;) Bo to super tak rzucic studia, ale pozniej co dalej?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

przez Decymetr 05 sty 2013, 18:04
Pozwole sobie odświeżyć ten temat.Nie wiem czy to pomoże autorowi i czy studiuje to co zamierzał, ale się wypowiem.Trafiłem tu przypadkiem, szukając w googlach osób o podobnych problemach do mojego.Niestety, tak samo jak autor minąłem się z zawodem.Żeby było śmieszniej, w drugą stronę.Już w ogóle jest ciekawie, że studiuje ekonomie na Uniwersytecie Warszawskim, czyli studia które autor zamierzał podjąć, a chciałbym...medycyne.Wiele osób w tym wątku wypowiada się o ekonomii jako bardzo łatwym kierunku do studiowania.Na pewno tak jest na uczelniach prywatnych i słabszych uniwersytetach.Ekonomia na UW to dużo matematyki, na palcach ręki policzę przedmioty nie zawierające w sobie nic do policzenia(łatwiejszego lub trudniejszego), zapomnij o socjologii/ psychologii obecnej jako zapychacze gdzie indziej.Zastanów się czy liczenie całek sprawia ci przyjemność.
Wielu dzieli przysłowiową skórę na niedzwiedziu pisząć z góry o zarobkach.To jest błędne myślenie.Ekonomia to bardzo szeroka dziedzina, mająca wiele specjalności.Wcale nie trzeba być Balcerowiczem by zarabiać godnie.Oczywiscie wszystko wymaga pracy i same studia to za mało, ale lekarz od razu po LEP też nie opływa w luksusy.Możesz zdawać licencje finansowe-doradca inwestycyjny, CFA, ACCA lub być biegłym rewidentem, założyć własne biuro rachunkowo.Perspektywy są.
Problem jest tylko jeden...czy tego chciałbyś, podążyć tą ścieżką.Ja niestety doszedłem do wniosku, że nie, tak samo jest z medycyną u ciebie.Studia mnie nudzą.Człowiek z wiekiem staje się bardziej świadomy tego co chciałby robić naprawdę.Ja będe próbował zdawać na medycyne, ale postawiłem sobie na cel, zdybyć tytul licencjata na UW, by kolokwialne pisząc, nie zostać na lodzie jakby nie wyszło.
Na studiach na UW znajdziesz sporo osób zainteresowanych światem finansów.Wielu przychodzi na studia już z pewną wiedzą, zdarzają się też czynni inwestorzy na giełdzie(początkujacy).Zastanów się też nad SGH, bo to także dobra uczelnia i trochę luźniej z nauką.(no, oprócz języków).Życzę powodzenia.
Może już studiujesz na UW i mijamy się czasami na korytarzu... :D
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 sty 2013, 17:27

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 06 sty 2013, 10:49
Decymetr, akurat znam mase osob po rachunkowosci i nie jest tak rozowo, lekarz zawsze znajdzie prace, czlowiek po ekonomii na poczatku bedzie zarabial z 2 tys a lekarz 10. tys, takze juz masz na starcie o wiele wieksze dochody.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

przez lily4 08 sty 2013, 16:43
Decymetr, ja jestem w podobnej sytuacji co Ty, z tym że ja jestem na 3 roku studiów inżynierskich, związanych (głównie z nazwy :shock: ) z medycyną- inżynierii biomedycznej. I też chciałabym zrobić inżyniera a później na medycyne, bo w sumie od zawsze marzyłam o medycynie ale coś mi odbiło i poszłam na kierunek techniczny.... Teraz już wiem napewno ze chcę pracowac bezpośrednio z ludźmi. Jednak przeraża i denerwuje mnie fakt że weszła ustawa o limicie punktów ECTS które można bezpłatnie wykorzystać i jeśli zrobiłabym inżyniera do końca to będę musiała płacić za medycyne jako drugi kierunek, a medycyna kosztuje ponad 10 tys za semestr;/ niestety nie moge sobie na to pozwolić. I teraz zaliczając kolejny semestr na studiach które mnie nie pasjonują trace cenne ECTSy i zamykam sobie droge do wymarzonego kierunku...Ale na medycyne wiadomo nie jest łatwo sie dostać i nie jest łatwo sie utrzymać i jeśli rzuciłabym moje obecne studia a medycyna by nie wypaliła zostaje z niczym :/ nie wiem co mam zrobić
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 sty 2013, 16:18

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez black swan 08 sty 2013, 19:17
Też się minęłam z powołaniem... Skończyłam studia techniczne, a powinnam sztuki piękne lub wzornictwo. Wyszło na to, że nie chcę pracować w zawodzie, w ogóle nie interesują mnie techniczne sprawy, inżynieria, mechanika i tym podobne pierdoły, tylko tak jak kiedyś mam zamiłowanie do wszelkich form artyzmu, mam artystyczną duszę, a pociąg do numerków, komputerów itp chyba był tylko tymczasowy... I teraz mam ogromny problem z tym co dalej zrobić z tym swoim życiem, jakiej pracy szukać i jak ją przede wszystkim znaleźć bez wykształcenia artystycznego/wzorniczego i doświadczenia w branży artystycznej. Siedzenie przy biurku za kompem mnie po prostu nuży, nudzi na dłuższą metę, nie mogę spokojnie usiedzieć, nosi mnie i ciągnie na zewnątrz, chciałabym coś porobić bardziej aktywnie. A znowu nie chcę wykonywać jakiejś prostej pracy fizycznej typu zbieranie jabłek, kopanie rowów czy praca na budowie.. Najchętniej podróżowałabym po świecie. Tylko jak na tym zarobić? :?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 08 sty 2013, 22:14
black swan, postaw na grafike.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 sty 2013, 23:45
A ja cały okres liceum chodziłam na zajęcia przygotowujące do egzaminów (korepetycje z chemii, fizyki i biologii) na medycynę. Chodziłam do Pani doktor wykładającej na uczelni, żeby było łatwiej się dostać.
Kiedyś nabór na te studia wyglądał inaczej niż teraz.
W ostatniej klasie liceum powiedziałam mamie, że sama może sobie zdawać na te studia. Bo to Ona chciała zostać lekarzem, a nie ja.
A studia, które sobie wybrałam...do dziś nie żałuję decyzji.
Mogę powiedzieć, że lubię to, co robię teraz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez Werty 08 sty 2013, 23:59
Mogę powiedzieć, że lubię to, co robię teraz.


Ciekawe czy tak samo dobrze zarabiasz teraz jakbyś zarabiała po medycynie :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 sty 2013, 00:08
Werty, pewnie nie ;) , ale cieszę się z tego, co mam :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez Werty 09 sty 2013, 00:11
Werty, pewnie nie ;) , ale cieszę się z tego, co mam :D


I to się liczy :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Rzuciłem medycynę, nikt mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 sty 2013, 00:14
Werty, :great:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Alexa [Bot] i 6 gości

Przeskocz do