Dziwny problem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dziwny problem

przez oniz 07 mar 2012, 06:56
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów... Może i taka sytuacja już była tu opisywana ale ciężko znaleźć odpowiedź na takie coś. 4 lata temu poznałem dzieczyne była młodziutka osobą która była dosyć zbuntowana. Miała wtedy 18 lat ja 21. Po 2 latach związku z reguły udanego nie mogliśmy bez siebie żyć mogę powiedzieć z pełnym rozpędem przyszedł czas na zdrade.. Poznała kogoś był to mój znajomy zaczeło się od rozmów na gg aż po spotkania za plecami.. Minął rok każde z nas wiodło swoje życie. Ja spotykałem się z kimś jednak nie było to na tyle poważne że ta osoba mogła mi pomóc już wtedy wybrnać z tej sytuacji. W tym okresie dostaje właśnie wiadomość na gg.. w pierwszym momencie nienawiść wzieła w góre i nie chciałem zbytnio konwersować z ta osobą. Po jakimś miesiącu przekonywań że żałuje..że bedzie się starała.. co w póżniejszym okresie okazało sie jedynie pustymi słowami... Wystarczył wyjazd za granice na 2 tygodnie aby znów zaczeły się przygody..Przed tym wyjazdem ta osoba poprosiła mnie o czas było to 3 tygodnie.. jedynie co gg i czsami telefon.. Pobyt za granicą nie był zbyt udany.. codziennie wiadomości od zaufanych osób że znów coś się nie takiego dzieje.. ze znów widzą ja z kims o kim nie mialem zielonego pojecia.. pozniej zaczela mi nagadywac ze to kolega od interesów.. pozniej ze miala wypadek samochodowy nosila kolniez ortopedyczny ale nie chciala pokazac zadnego kwitka ze mowi prawde.. Dostawałem co rusz to nowe sygnały ze cos sie dzieje nie takiego.. to ze internetu nie ma a znow za chwilke ze telefon ma zepsuty i ze nie moge sie do niej dodzwonic.. co dziwne tylko moj nr - jak wyszlo pozniej na jaw dostalem tzw bloka czyli filtrowanie aby odrzucało moje próby połączenia. Później przyszedł czas na kolejne nie miłe zaskoczenie którym była praca.. ciagłe znikanie po nocach w wekendy było bardzo niepokojace i dawało najrózniejsze mysli. Jak sie okazało po 2 miesiącach wyszło ze pracujhe na nocki w restauracji.. mam 99% penosci . .... Do tego doszły kolejne kłamstwa takie jak np ze nie przyjezdzaj pod prace bo szef tego nie lubi.. wroce z kolezanka.. a byla juz 24.00 i ponoc w ten dzien nie pracowała byla w sprawie rozmowy co do dalszego etapu... Po tych klamstwach cos we mnie pękło. Zostawiłem ją powiedziałem ze to koniec.. ostatnio widzielismy sie ale doszło do klotni po romantycznej kolacji..? |Mój problem polega na tym ze od kąd ta zdrada nastapiła moje zaufanie zmalazło derastycznie gdyz kiedys było nieograniczone. Z reguły jestem człowiekiem o bardzo stanowczym sposobie zycia.. lubie jak sa jakies zasady i sie ich trzymam.. jedna z nich byl uklad.. ze zdrady nei wybacza sie odrazy .. .. Tydzien mieszkalismy razem bez nikogo.. ja w tym czasie staralem sie rozwinac nowy boznes aby byl dla nas to jakis start. Chciała żebym wynajal mieszkanie .. po 2 godzinach juz byliśmy na miejscu oglądać pierwszą oferte jak sie okazało nie skorzystała co pozniej w sensie za kilka tygidni uzasadnila ze nie jest jeszcze gotowa.. zdrada została wybaczona bo jak wiadomo wina nie jest tylko po jednej stronie.. można rzec że praca pochłaniała mój czas.. jednak w pracy też spędzała czas ze mna zajmujac sie swoimi sprawami.. Mój brak zaufania wywodzi sie stad ze co chwile daje mi nowe powody do tego.. nie udowadnia praktycznie ze to ja jestem dla niej najwazniejszy.. nie wymagam cudów.. czasami jak jej cos zaproponuje jakis wyjazd czy co kolwiek to mowi ze nie ma czasu.. na chwile obecna znów nie jesteśmy razem.. ona bawi sie w najlepsze.. po róznych miejscach i zosobami mi nieznanymi.. .. Dodam tylko ze jest to osoba bardzo wybuchowa nie wiem czy nie juz egoistyczna... Nawet mówiac wprost co mogla by zrobic zeby bylo lepiej i zeby unikac klotni lekceważy to ... mówi ze juz nie moze wytrzymac z tymi oskarzeniami.. czy mówiąc zeby dała mi dowody na to ze mówi prawde ja robie cos zle.. czy tez to po prostu nie powinno dłuzej trwac. Nie jest latwo tak wszystko rzucić do kosza.. Tych dobrych wspomnień jest bardzo wiele. Mam nadzieje ze znajdzie sie ktoś kto w dość prosty sposób opisze jak krok po kroku radzić sobie z takimi problemami. Zapomniałem dodać że planowałem zaręczny i wspólne mieszkanie.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 mar 2012, 06:13

Dziwny problem

przez Cruine 18 mar 2012, 20:40
Nie wiem czy jest to dziwny problem. Brak zaufania to powszechny problem. Zdrada również. Ja odnoszę wrażenie, że tobie jednak bardziej zależy na niej niż jej na tobie. Może dajcie sobie czas. A jak wróci do ciebie to spędzaj z nią więcej czasu. Niech będzie tak jak 3 lata temu kiedy zdecydowaliście się być razem. Jeżeli uczucie w was nie odżyje to nie ma sensu tego ciągnąć. Chyba, że naprawdę ją kochasz ponad życie. Wtedy nie zaprzeczaj sobie. Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 18 mar 2012, 20:42 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto zdublowaną część wpisu
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 mar 2012, 18:18

Dziwny problem

Avatar użytkownika
przez Pasman 18 mar 2012, 21:34
Jedyne co mogę powiedzieć w tej sytuacji to że nie ma sensu planować zaręczyn jeżeli już teraz macie tak różne oczekiwania co do związku. Wstrzymałbym się przynajmniej.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do