bardzo chciałabym pomóc..

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

bardzo chciałabym pomóc..

przez naasja 24 lut 2012, 23:53
cześć.
chciałabym bardzo prosić o pomoc, radę, co mogę zrobić?
w październiku poznałam w szkole chłopaka(Michała)z mojego rocznika. dobrze się dogadywaliśmy, traktowałam Go jak dobrego kolegę, pomagałam mu nawet zbliżyć się do mojej koleżanki. w listopadzie, Michał zaufał mi bardziej, otworzył się. zaczął mi opowiadać o swojej sytuacji w rodzinie. oparcie ma jedynie w dziadkach. jego rodzice..nie akceptują go, jest o wszystko obwiniany, cokolwiek złego by się nie działo - zawsze to właśnie Jego wina, wyzywają go, raz, w chwili słabości powiedział mi, że mama Go czasem uderzy. ojciec jest potulny, słucha żony..
w grudniu powiedział tej koleżance, że Ją kocha, a ona.. Go olała. kilka dni później była z innym.
wychodziliśmy wtedy czasem popołudniami, dużo rozmawialiśmy. robiłam wszystko, by mu pomóc, wszystko, co mogło Michała choć trochę odciążyć, oderwać.. ciągle miał doła, często kończył rozmowę, bo już nie miał siły na nic. chciał się zabić..
od kilku tygodni jesteśmy razem.. z całego serca chce Mu pomóc. jest dla mnie strasznie kochany, miły, ciągle mi dziękuję za to 'że Go kocham', bo w rodzinie tego nie doświadcza. mówi, że trzymam Go przy życiu.. łzy mi same lecą..
często się uśmiecha, ciągle mnie rozśmiesza... a ja wiem, że w środku jest zupełnie inaczej.
ostatnio, dzisiaj.. czuje się coraz gorzej.

co ja mogę zrobić? ;(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 lut 2012, 23:22

bardzo chciałabym pomóc..

Avatar użytkownika
przez tahela 25 lut 2012, 00:43
smutno mi
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

bardzo chciałabym pomóc..

Avatar użytkownika
przez L.E. 25 lut 2012, 01:09
naasja, ile wy oboje macie lat? Pytam nie tylko z ciekawości, ale też od tego trochę zależy co możecie zrobić.
Po pierwsze to ważne jest to, że ma w Tobie oparcie.
Po drugie - nie zmienisz jego rodziny, jedyne w czym możesz mu pomóc to zmiana jego podejścia do tego wszystkiego. Jeśli uważasz, że ma depresję namów go na wizytę u specjalisty.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

bardzo chciałabym pomóc..

przez naasja 25 lut 2012, 12:49
L.E., pierwsza liceum, 17..
sama interesuję się psychologią, kiedyś wiele na ten temat czytałam.
rozmawiałam z Michałem na temat terapii, ale nie chciał o tym słyszeć. próbowałam sama też pomóc w oparciu o różne książki, ale nic to nie dało.
co mogę zrobić, żeby zmienić to podejście? wydaje mi się, że próbowałam wszystkiego..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 lut 2012, 23:22

bardzo chciałabym pomóc..

Avatar użytkownika
przez tahela 25 lut 2012, 18:54
powinnieście sie wspierac i byc wsparciem dla siebie duzo rozmow błebokich tworzy bliskosc wplywa na poznanie sie wzajemne, powli trzeba do siebie docierac a czasem bedzie lepiej
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

bardzo chciałabym pomóc..

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lut 2012, 22:59
naasja, obawiam się,że jeśli Twój chłopak ma depresję,to nie obejdzie się bez pomocy specjalisty.Sama możesz go wspierać,okazywać zrozumienie,ciepło,ale niestety-nie rozwiąże to problemu.Osoby w depresji nawet przy wsparciu kochających osób,mogą wciąż coraz gorzej się czuć.Może delikatnie spróbuj porozmawiać z nim po raz kolejny na temat wizyty u specjalisty?
Poza tym,bardzo przygnębiająca jest jego sytuacja w domu.Niestety-jego rodziców nie zmienicie,więc pozostaje ich zaakceptować i próbować w jakiś sposób "odciąć"się psychicznie.Wiem,że to może być bardzo trudne,ale tutaj również radą mógłby służyć psycholog-jak chronić siebie przed wpływem rodziców...
Kiedy Twój chłopak kończy 18 lat?To by wiele rzeczy ułatwiło...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

bardzo chciałabym pomóc..

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 lut 2012, 12:41
Jeju 17 lat i mieszanie się w związki,do tego trudne...ciekawe co zrobicie,jak niby będzie miał 18 lat ,bo jakoś wątpie,żeby potem było lepiej.Btw masz niecałe 17 lat...nie sądzisz,że w tym wieku należy myśleć o nauce,a nie o milosciach i innych bzdetach.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

bardzo chciałabym pomóc..

przez naasja 27 lut 2012, 16:56
człowiek nerwica, a co ma do tego 18-stka?
związek nie przeszkadza mi w wygrywaniu olimpiad, konkursów, więc nie krytykuj mnie, skoro nic o mnie nie wiesz i mnie nie znasz.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 lut 2012, 23:22

bardzo chciałabym pomóc..

przez paradoksy 27 lut 2012, 18:08
człowiek nerwica napisał(a):Jeju 17 lat i mieszanie się w związki,do tego trudne...ciekawe co zrobicie,jak niby będzie miał 18 lat ,bo jakoś wątpie,żeby potem było lepiej.Btw masz niecałe 17 lat...nie sądzisz,że w tym wieku należy myśleć o nauce,a nie o milosciach i innych bzdetach.

Darek, weź skończ, bo czasami naprawde bez sensu komentujesz
paradoksy
Offline

bardzo chciałabym pomóc..

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 lut 2012, 03:39
Darek, weź skończ, bo czasami naprawde bez sensu komentujesz

Oj tam ;)
nie krytykuj mnie

A czy ja gdzieś Ciebie skrytykowałem?.....Jeżeli odebrałaś jako krytykę to co napisałem,przepraszam.
Po prostu mam trochu skrzywione spojrzenie na związki nastolatków,tylee,(choć niestety często te moje "skrzywione spojrzenie" niestety się sprawdza)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

bardzo chciałabym pomóc..

przez naasja 28 lut 2012, 20:28
może trochę przesadziłam, jestem strasznie rozdrażniona ostatnio, wybacz, człowiek nerwica ..;)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 lut 2012, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do