Peplam jak najęta...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Peplam jak najęta...

Avatar użytkownika
przez Enoona 19 lut 2012, 21:09
Nie wiem gdzie to umieścić...

Chciałam się zapytać czy też Wam się zdażyło, gadać o wszystkim w sumie nie do końca tego chcąc...

Ostatnio z kim nie rozmawiam wyciągam na światło dzienne wszystkie swoje brudy... Do wszystkiego się przyznaje, nic nie potrafię ukryć, ani zahamować się przed powiedzeniem tego co mi gdzieś tam na serduchu leży. Źle się to kończy ostatnio, bo przyjaciela chyba przestraszyłam, mamie naopowiadałam takie rzeczy, że miałam pogadankę i w sumie wstydzę się, że jej to wszystko powiedziałam... Jak umówiłam się z kumplem na odstressowywujące piwko to opowiedziałam mu wszystkie "krachy" mojego życia, choć miało to być odstressowywujące dla nas obojga i też było mi głupio =/ Masakra jakaś...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Peplam jak najęta...

przez shinobi 19 lut 2012, 21:12
Mi się to nie zdaża, nie mówię w tzw. realu prawie nic. Tzn. czasem muszę coś powiedzieć, ale gdy nie muszę, nie mówię.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Peplam jak najęta...

Avatar użytkownika
przez Enoona 19 lut 2012, 21:17
No a ja właśnie - mówię bardzo sporo. Tzn, zawsze byłam otwarta na ludzi, kocham towarzystwo dobrych osób, dlatego też się wczoraj umówiłam na to piwko, bo siedzę teraz sama w mieszkaniu i świruje... tak bez odzewu nikogo, wrrr...

Wśród ludzi czuję się pozytywnie i to nie chodzi o to, że jakoś ukrywam problemy, że pokazuje inną twarz tylko po prostu przy ludziach nie myślę o problemach... przynajmniej do niedawna tak było, teraz jak mówię paplam jak najęta o rzeczach o których nie powinno się mówić... i to mnie zaczyna mocno przerażać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Peplam jak najęta...

przez shinobi 19 lut 2012, 21:20
Ja nie czuję się dobrze, ani wśród ludzi, ani sam. Ale wsrod ludzi czuję się gorzej, niż sam. :)
Przypuszczam, że czując się dobrze wśród ludzi mógłbym jakoś sprobować uporać się z resztą swoich problemów.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Peplam jak najęta...

Avatar użytkownika
przez Enoona 19 lut 2012, 21:29
może warto by było poszukać ludzi wśród, których czujesz się dobrze? Może pomogą, powiem Ci, że gdyby nie ludzie, którzy jeszcze chcą ze mną rozmawiać słuchać tych wszystkich moich wywleczeń jak to jest źle i okropnie - to już dawno bym się poddała. Dzisiaj napisał do mnie kolega z grupy (Bogu dzięki za tą grupę, na lepszą trafić nie mogłam) i pół żartem pół serio zaczął ze mną rozmawiać :) powiedział, że potrząsnąłby mną gdyby mógł i żebym potrząsneła sama sobą, bo nie można się poddawać w przeddzień ostatniego tygodnia sesji... Jestem mu strasznie wdzięczna, że mnie opierniczył za głupie gadanie, nie zmotywowało może za bardzo do uczenia się (znaczy zmotywowało na 20min), ale spowodowało, że odechciało mi się ryczeć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Peplam jak najęta...

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lut 2012, 03:40
Enoona, a może po prostu przyszedł czas,że jesteś gotowa otwarcie mówić o swoich uczuciach i problemach?Może to kolejny etap,poziom,na który "wskoczyłaś"?Zdaję sobie sprawę z tego,że odczuwasz dyskomfort,ale być może jest to jakiś krok w kierunku zmian?Otworzyć się przed ludźmi jest bardzo trudno i szczerze Cię podziwiam.Wielu chciałoby umieć otwarcie mówić,co ich boli,co się z nimi dzieje,ale tego nie potrafią.To cenna umiejętność.Być może jak wszystko z siebie w końcu wyrzucisz,to poczujesz się lepiej?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Peplam jak najęta...

Avatar użytkownika
przez Enoona 22 lut 2012, 19:36
To prawda, że trzeba mówić o tym co nas boli, ale raczej do osób, które to sprawiają... a z tym to zawsze miałam i mam problem.
Nie potrafię powiedzieć rodzicom, że nie chce mi się już słuchać jak się kłócą, bo to źle na mnie wpływa, nie dość, że mam wrażenie, że mam przez to zły wzorzec partnera to jeszcze moja głowa już tego w sobie nie mieści... to samo do facetów, ludziom poopowiadam co jest źle, facetom w sumie też, ale dopiero kiedy nazbiera mi się tego dość by się dzban przelał i wawalił wszystko... tylko wtedy sie już ciężko da szukać sposobów na wyjście z tego...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do