z kwiatka na kwiatek

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

z kwiatka na kwiatek

Avatar użytkownika
przez Enoona 29 sty 2012, 14:24
Piszę, bo mam totalnego kaca moralnego...
Kto czytał ten wie, że w moim związku się nie układa, teraz, to już w ogóle nie ma mojego związku. Nie odbieram od chłopaka telefonów, niie mam ochoty się z nim widzieć, codzień myślę o tym, że powinnam zerwać, ale nie zrywam, bo nie chciałabym mieć jego sesji na sumieniu...
Za to na 'uboczu' urosła nowa sytuacja, która tak mi się w mózg wsączyła, że dzisiaj mam kaca...
Zauważyłam, że jeszcze nie zerwałam, a już szukam ciepła u kogoś innego. Co gorsza, ten ktoś też niedawno zakończył swój związek...
Ja już totalnie świruje, jest mi dobrze z tym 'narazie przyjacielem', ale czuję, że ciągnie mnie do czegoś więcej, ale... się boję i czuję, że tak nie powinno być.
Po 1) jest z mojej grupy, co nie uważam za plus - raczej za minus...
po 2) jeszcze nie zerwałam z chłopakiem!
po 3) zaczynam sądzić, że nie potrafię ułożyć zdrowych relacji z bliskimi ludźmi, przestaję powoli wierzyć w miłość... a nie chciałabym go stracić...
po 4) znów widzę, że zaczynam się podkładać i czarować, a podobno nie tak powinno się zaczynać zdrowe związki z facetami...

Błagam, powiedzcie mi co mi radzicie? Co o tym myślicie? Mam już całkiem zryty mózg? Czy może zrytą sytuacje?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

z kwiatka na kwiatek

przez nextMatii 29 sty 2012, 14:37
Hej boisz sie pewnie zostac sama...
Fakt takie komplikowanie sobie zycia..by tylko miec troche ciepla..chyba nie wrozy dobrze na przyszlosc...warto by sie zastanowic dlaczego tak postepujesz...i tworzyc zdrowe relacje...dac sobie czas na poukladanie wszystkiego.Miej przyjaciela,ale na razie na takiej stopie niech sa wasze relacje...przyjacielskiej....wieszz kazdy w jakims stopniu boi sie samotnosci,dazy do bliskosci
byle nie co ,,5 minut,, z kimś innym.....zakoncz tamten zwiazek.
To na poczatek zanim cokolwiek zaczniesz na powaznie budowac..
nextMatii
Offline

z kwiatka na kwiatek

Avatar użytkownika
przez Enoona 29 sty 2012, 14:46
nextMatii napisał(a):Hej boisz sie pewnie zostac sama...

To bardzo możliwe...


nextMatii napisał(a):wieszz kazdy w jakims stopniu boi sie samotnosci,dazy do bliskosci
byle nie co ,,5 minut,, z kimś innym.....zakoncz tamten zwiazek.
To na poczatek zanim cokolwiek zaczniesz na powaznie budowac..

nooo... to nie jest co 5 minut... mój związek trwa już jak wczoraj liczyłam 2 lata i 3 miesiące. (+ w sumie rok przed 'związkiem' chodziłam za tym chłopakiem jak debil, więc w moim przypadku jest to 3 lata).
A psuje się conajmniej od wakacji. Już wtedy z nim zerwałam, ale zgodziłam się wrócić... Chwilę było spoko, ale potem zaczęły mnie nachodzić myśli, że mogłam nie wracać, a to chyba nie jest zdrowe.

Że muszę zakończyć poprzedni związek - przed zbudowaniem kolejnego to wiem...
ale ja się po prostu zastanawiam, czy ja w ogóle potrafie założyć jakikolwiek normalny związek...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

z kwiatka na kwiatek

przez nextMatii 29 sty 2012, 15:26
Rozumiem,warto probowac inaczej sie nie dowiesz...ale spokojnie z rozsadkiem preanalizowac,co w poprzednim zwiazku relacjach bylo nie tak...i starac sie nie powielac tych samych bledow....kazdy nieudany zwiazek,relacja czegos nas uczy ...pokazuje co bylo nie tak.
nextMatii
Offline

z kwiatka na kwiatek

Avatar użytkownika
przez iren53 30 sty 2012, 12:19
A może masz CHAD... :why:
Pragniemy być całym szczęściem osoby kochanej, a jeśli to niemożliwe - to całym jej nieszczęściem.

— Jean de La Bruyére
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 sty 2012, 10:43

z kwiatka na kwiatek

przez nextMatii 30 sty 2012, 12:21
iren53, daj spokoj z takimi diagnozami.....i z tym może....
nextMatii
Offline

z kwiatka na kwiatek

Avatar użytkownika
przez Enoona 30 sty 2012, 19:32
Nie rozumiem do końca tych opisów CHADu, heh...

ale moje życie to taka huśtawka, której sama nie potrafię opanować. Tak jakbym 3 razy w miesiącu miała dostać okres.
Ciągle jest tak, że jednego dnia jestem w zajebiaszczym humorze, aż skaczę - zamiast chodzić, uśmiecham się od ucha do ucha, nucę itd...
następnego dnia nie potrafię wyjść z łóżka, w kółko ryczę i nie mogę wyłączyć złych myśli... a czasami nawet jak nie mam o czym złym myśleć to sobie do wymyślę, żeby były. A jak się zacznę zastanawiać czemu w sumie mam zły humor to nie potrafię sobie tego racionalnie wytłumaczyć.

Najgorzej jest jak nie ma nikogo w pobliżu. Ostatnio dosłownie zmuszam bliskich mi ludzi do siedzenia u mnie, bo wiem, że jak zostanę sama to zacznę ryczeć, choćby nie było powodu, to kończy się na przeleżeniu dnia w łóżku i płaczu... serio...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

z kwiatka na kwiatek

przez Jakucja 01 lut 2012, 16:18
Dziewczyno! Co Ty w ogóle piszesz!
Wyprostuj się. Na pewno siedzisz zgarbiona.
Podnieś do góry głowę, nie siedź z nosem spuszczonym na kwintę.
No już, zrób to.
A teraz przemyśl to, co napisałaś. Pomogło Ci to wyrzucić z siebie złe emocje, okej.
Wyrzuciłaś je z siebie. Czemu więc jeszcze się smucisz?
Uśmiechnij się. Weź głęboki oddech.
Nic nie da trwanie w smutku. Otacza się szczęście, ale nie widzisz go przez szarą mgiełkę rozpaczy.
Wstań. Przeciągnij się.
Otwórz okno. Odetchnij. Nie przestawaj się uśmiechać.
I pomyśl, że na świecie nie ma wcale smutku i zła, jest tylko brak szczęścia i brak dobra. Tak jak nie ma ciemności, jest tylko brak światła.
NIE DOPUSZCZAJ DO SIEBIE ZŁYCH MYŚLI
ŻYCIE JEST PIĘKNE
OTACZAJĄ NAS CUDOWNE OSOBY, ALE NIE ZAPOMINAJMY, ŻE I MY JESTEŚMY WSPANIALI!!!
Przytuliłabym Cię, gdybym mogła :) Poczuj się przytulona :D
Walcz :) Jesteś świetną dziewczyną, przysięgam :) Nie poddawaj się :) Nikt nie doceni szczęścia tak jak my :) Warto więc o nie walczyć :)
Wszystko będzie dobrze.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
01 lut 2012, 15:36

z kwiatka na kwiatek

Avatar użytkownika
przez Enoona 01 lut 2012, 23:03
Poczułam się opieprzona... heh.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

z kwiatka na kwiatek

przez nextMatii 01 lut 2012, 23:22
Enoona, tak czasem bywa....nie ma co wkrecac sobie diagnoz...nikt tu nie jest lekarzem...
nextMatii
Offline

z kwiatka na kwiatek

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 01 lut 2012, 23:24
To jest pewnie syndrom Pszczółki Mai. :pirate:
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

z kwiatka na kwiatek

przez nextMatii 01 lut 2012, 23:40
Mad_Scientist, albo Piotrusia Pana..... :shock:
nextMatii
Offline

z kwiatka na kwiatek

Avatar użytkownika
przez Enoona 06 lut 2012, 20:58
co to syndrom pszczółki Mai?:P
Ja się dzisiaj czuję dobrze, nadal mam kaca moralnego, ale czuję się dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

z kwiatka na kwiatek

przez nextMatii 06 lut 2012, 22:26
Enoona, a jak twoja sytuacja?zerwalas? nie zerwalas?
nextMatii
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do