Trudny związek?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Trudny związek?

Avatar użytkownika
przez opiekuneczka 25 sty 2012, 10:07
Witam jestem w związku od 2 lat on wyższe wykształcenie ja średnie- tylko średnie czuję że nie potrafimy się porozumieć strasznie denerwuje mnie jego nieporadność życiowa on z wyższym nie potrafi nawet podania czy oświadczenia napisac, nawet ksera obsłużyc które jest w domu pokazuje mu juz 2 razy a po 10 min on mnie pyta jak to zrobic jednego dnia 3 razy mu tłumacze jak ma wygladac pismo po czym 2 dnia nie wie kompletnie co napisac poł godz siedzi i mysli czasem zastanawiam sie jak zrobił wykształcenie skoro ja szybko mysle i interpretuje wszystko a on...nie mam juz siły obrazam go upokarzam wyzywam od półgłowków i mówie ze wyzsze za banany zrobił....


On ma spokojną naturę flegmatyka 3 tryby - wolny, bardzo wolny, halt ja zaś jestem wulkan energii, jemu to sie własnie we mnie podobało ale czuje ze powoli sie wypalam juz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 sty 2012, 11:56
Lokalizacja
śląskie

Trudny związek?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 26 sty 2012, 14:00
Nie obraź się ale chyba masz przez tą sytuację niższe poczucie wartości, bo bardzo często podkreślasz jego wykształcenie i rywalizujesz z nim, co w związku nie jest dobre.

Z autopsji: pod koniec mojego związku, dziewczyna podkreślała, że wykonuje pracę bardziej skomplikowaną od mojej, że musiała się sama nauczyć obsługiwać faks i takie inne. W domyśle było: 'Ty byś się nie nauczył sam'. Ciężko jest z taką osobą żyć, w poczuciu że jest się gorszym i poniżanym.
Widzę zresztą pewne podobieństwa do Twojej sytuacji bo sam jestem typem flegmatyka. Mogę więc podejrzewać jak ta sytuacja wygląda z drugiej strony.

Może to po prostu niezgodność temperamentów. Potrzeba Wam więcej zrozumienia siebie nawzajem i siebie samych. Czyli szczera rozmowa powinna pomóc. Przynajmniej ja tak to widzę.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Trudny związek?

Avatar użytkownika
przez Enoona 19 lut 2012, 20:53
opiekuneczka, wiesz, w życiu nie chodzi o to jakie się ma wykształcenie, tylko jak jesteśmy sobie w stanie poradzić z życiem. Wyższe wykształcenie w dzisiejszych czasach nie jest trudne do zrobienia. Skoro jest taki jak mówisz to pewnie był kujonem... Znam takich ludzi, co mają średnią koło 4-5 a jak walną pytaniem na zajęciach to wszyscy się za głowy łapią, bo pytają o takie banały, że szkoda gadać. Ale w dzisiejszym szkolnictwie wszystko opiera się na schematach, które można wykuć na pamięć - nie mając pojęcia o prawdziwym życiu.

Nie przejmowałabym się na Twoim miejscu wykształceniem, radziłabym porządnie zastanowić się czego chcesz i czego oczekujesz od partnera. Czy to wszystko ma sens skoro nie potraficie się porozumieć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Trudny związek?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 lut 2012, 02:55
Biednyu ten facet...powinien sobie lepszą znaleźć od obrażającej i myślącej tylko o sobie autorce.Flegmatycy rulezzz!.Egoistycznym i zbyt pewnym siebie kobietom mówimy jasne i stanowcze Nie!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Trudny związek?

Avatar użytkownika
przez tahela 20 lut 2012, 04:12
w sumie to go obrazasz, nie wiem, ale pomysł,ze jak tak mowisz do kogoś to komuś jest przykro czasem ludzie sie kłoca i można w nerwach coś głupiego powiedzieć, ale ja jestem jednak zwolennikiem kultury w kłotniach , jak ludzie zaczynają sie nawzajem obrazać i wypominać swoje wady to sami sobie takie piekiełko fundują , w którym jest im ciężko i czują się niemiło
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Trudny związek?

przez paradoksy 20 lut 2012, 13:02
opiekuneczka, po co w ogóle z nim jesteś?
paradoksy
Offline

Trudny związek?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 20 lut 2012, 13:44
opiekuneczka, w związku dwojga bliskich sobie osób nie chodzi o poziom wykształcenia, ale o to, czy mimo różnic i wad ludzie są w stanie zaakceptować siebie bezwarunkowo i kochać. Wydaje mi się, że w Waszym przypadku nieporozumienia wynikają z różnic temperamentalnych. Twój partner jest flegmatyczny, powolny, a Ty - żywiołowa, dynamiczna. Wykształcenie nie ma nic do rzeczy. Być może Ty się niezbyt komfortowo czujesz, że nie masz wyższego wykształcenia jak Twój partner. Źle jest Ci z tym, więc dajesz niejako upust własnym frustracjom i możesz nieco powetować swojej złości, podkreślając przy każdej nadarzającej się okazji, jak Twój chłopak mógł skończyć studia, skoro nie radzi sobie z "drobnostkami" w codziennym życiu. Nie jest to jednak zbyt konstruktywna metoda walki z własnymi "frustracjami" i negatywnymi emocjami. Wytykając błędy partnerowi i czyniąc komentarze w stylu "Zrobiłeś studia za banany", dopuszczasz się agresji słownej, atakujesz swojego partnera i sprawiasz, że czuje się gorszy, niedowartościowany. Wpędzasz go jednym słowem w niskie poczucie własnej wartości. Jeżeli nie odpowiada Ci coś w zachowaniu Twojego partnera, to powiedz mu to, ale w sposób nieobraźliwy, np.: "Słuchaj, irytuje mnie i jestem na Ciebie zła, kiedy tłumaczę Ci trzy razy, jak masz napisać dokument, a Ty nadal robisz to niepoprawnie. Czuję, że lekceważysz moje prośby i sugestie albo nie chcesz się postarać, by zrobić dobrze coś, o co Cię poprosiłam". To tylko przykładowy sposób mówienia o swoich emocjach i zachowaniu partnera, które nas "wkurzyło". Nie obrażasz. Wyjaśniasz! Nie wolno mówić: "Jesteś głupi i beznadziejny. Nie wiem, jak skończyłeś te studia, skoro prostego dokumentu nie potrafisz napisać". Taki komunikat jest mocno raniący i uruchamia spiralę konfliktu. Po pierwsze, jeżeli chcecie walczyć o ten związek, jeżeli zależy Ci na partnerze i wiesz, że możesz nieco zmienić jego zachowanie, to warto popracować nad komunikacją. O sposobach zdrowej komunikacji i modelu Rosenberga możesz przeczytać tutaj: http://portal.abczdrowie.pl/porozumienie-bez-przemocy. Jeżeli nie jesteś w stanie zaakceptować swojego partnera "z całym dobrodziejstwem inwentarza", to zamiast się wzajemnie obrażać i wysyłać przykre aluzje pod swoim adresem, lepiej się rozstać i zapamiętać tylko to, co było dobre. Pozdrawiam
Psycholog
Posty
7585
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Trudny związek?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 lut 2012, 15:52
Twój partner jest flegmatyczny, powolny,

Ale to nie znaczy,że jest gorszy! <niech żyją flegmatycy!!!:)>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Trudny związek?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 22 lut 2012, 12:39
człowiek nerwica, ale ja nigdzie nie napisałam, że człowiek flegmatyczny czy powolny jest gorszy. Oczywiście, że nie jest. Ma po prostu taki a nie inny typ układu nerwowego. I jeżeli chce się z kimś być, trzeba umieć zaakceptować to, czego zmienić się nie da. Co więcej, opiekuneczka może tworzyć bardzo zgrany duet z partnerem na zasadzie przeciwieństw. Jej energiczność i żywiołowość może fajnie komponować się i uzupełniać z jego zrównoważaniem.

Temperament to podstawa kształtowania się i rozwoju osobowości. Inaczej mówi się o nim jako o zdeterminowanym genetycznie zespole dziedzicznych cech osobowości. Jednym z badaczy temperamentu był rosyjski fizjolog, Iwan Pawłow, który wyróżnił cztery rodzaje układu nerwowego. Inspiracją dla niego stała się koncepcja Hipokratesa-Galena, wyodrębniająca cztery typy temperamentów (czasem mylnie określanych jako rodzaje osobowości):
- choleryk – osoba o silnym i niezrównoważonym układzie nerwowym; jest porywcza, energiczna, aktywna, dominująca, władcza, wybuchowa, z tendencją do agresji, inaczej człowiek czynu, urodzony przywódca;
- flegmatyk – osoba o silnym, zrównoważonym i bezwładnym układzie nerwowym; jest powolna, pogodna, zrównoważona, dowcipna; dobry obserwator;
- melancholik – osoba o słabym układzie nerwowym; uczuciowa, wrażliwa, lękowa, pesymistyczna, powściągliwa, spokojna, z tendencją do zadumy i depresji; często perfekcjonista, wierny przyjaciel;
- sangwinik – osoba o silnym, zrównoważonym i ruchliwym układzie nerwowym; jest wesoła, optymistyczna, pogodna, towarzyska, beztroska, otwarta na ludzi, spontaniczna, pełna entuzjazmu, gadatliwa, czasem niezorganizowana i zapominalska; to najbardziej ustabilizowany typ charakteru.
Psycholog
Posty
7585
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Trudny związek?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 lut 2012, 12:57
No to ja jestem melancholikiem w takim razie...ale melancholicy też są spoko:) (niech zyją melancholicy i flegmatycy!!! :P )
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Trudny związek?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 22 lut 2012, 13:13
człowiek nerwica, wszyscy są spoko :) I melancholicy, i flegmatycy, i sangwinicy, i cholerycy :D Trzeba tylko umieć zaakceptować inność. Świat jest dlatego taki piękny, że się od siebie różnimy. Jakby wszyscy byli tacy sami, byłoby strasznie nudno i nieciekawie. Zdaję sobie sprawę, że przez te różnice wynika sporo kłótni i nieporozumień, np. w związkach. Ale chodzi o to, by nie niwelować różnic, ale nauczyć się kompromisu i mądrej komunikacji. Wielu jednak z nas ta "mądra komunikacja" sprawia niemiłosierne trudności...
Psycholog
Posty
7585
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do