Prosba do psychologa.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Prosba do psychologa.

przez buli1938 21 sty 2012, 00:56
Otoz kocham bardzo swoja dziewczyne, jest bardzo seksowna, strasznie mnie pociaga i chcialbym sie z nia kochac tylko jest taka sytuacja. Ona 19 lat, ja 24, jestesmy ze soba juz ponad 5 miesiecy, ja mialem juz wczesniej dziewczyne a dla mniej jestem pierwszy. Co jakis czas klucimy sie zawsze o to samo a mianowicie ze ja chcialbym sie juz z nia kochac a ona jeszcze nie, nie chodzi o to ze mnie nie kochac czy ja nie pociagam bo tak nie jest, widze ze mnie dziewczyna bardzo kocha, jestem jej "pierwsza" miloscia ale kilka lat temu nie wiem ile dokladnie ktos probowal ja zgwalcic, cale szczescie mu sie nie udalo. Jesli chodzi o calowanie, czy pieszczenie piersi czy zdejmowanie stanika nie ma problemu. Problem zaczyna sie dopiero jak probuje ja nawet, bardzo delikatnie i powoli dotknac nizej, ma lekki, przypominaja sie jej tamte wspomnienia, kocham ja bardzo i staram sie byc czuly i delikatny ale to nic nie pomaga. Nie mowie juz o seksie bo jak rozmawiam z nia i mowie ze chcialbym sie juz z nia kochac bo mi jest ciezko i mnie strasznie pociaga to ona mowi ze to jeszcze nie jest dla niej czas, po czym chce sie rozstac z argumentem ze niechce mi zepsuc zycia. Zaczekac moge jeszcze ale ogolnie chodzi mi o to ze czuje ze ona nigdy moze nie byc gotowa wlasnie przez to ze ktos probowal zgwalcic. Strasznie mi jest ciezko z tego powodu i nie wiem ile wytrzymam w takiej sytuacji ze tak bardzo mam na nia ochote i nie moge sie z nia kochac, czasami mysle ze oszaleje. Przez to co jakis czas z nia o tym rozmawiam, ona mowi ze czuje juz taka presje na sobie ze powinna to ze mna zrobic ale nie potrafi, nie moze. Bardzo ja kocham i niechce jej zdradzic czy zostawic z tego powodu, a jestem pierwsza osoba ktorej kiedy kolwiek powiedziala to ze ktos probowal ja zgwalcic, nikt inny nie wie, rodzice, rodzenstwo, kolezanki nikt, tylko ja... Zaufala mi na tyle ze mi to powiedziala, jak mi to napisala w smsie to jak do niej zadzwonilem to strasznie plakala wiec wiem ze mnie nie klamie. Teraz moje pytanie jak moge jej pomoc, nie chodzi mi o to zeby sie z nia przespac tylko jak jej pomoc pozbyc sie tego leku przez tym, tej nie mocy, ze nie moze tego zrobic? Czekac dalej? Chyba to nic nie da... Naprawde nie wiem co zrobic, nie chce zeby to sie skonczylo w ten sposob ze ona mi zaufala, powiedziala o tym a za jakis czas sie rozejdziemy bo poprostu nie wytrzymamy tego wszystkiego... Prosze naprawde o pomoc jakiegos psychologa, moze seksuologa, osobe ktora sie zna bo dla mnie to jest bardzo wazna sprawa!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 sty 2012, 00:35

Prosba do psychologa.

przez paradoksy 21 sty 2012, 09:00
jak to czytam to mi się scyzoryk otwiera.
"jak to zrobić żeby się z nią przespać"
może nie jest gotowa. zdecydowanie nie jest gotowa. naciskaniem do niczego nie doprowadzisz.
wcale jej się nie dziwię, że czuje presje :shock:

rozejdzecie się za jakiś czas, bo ona nie chce się z Tobą przespać? :shock: moje gratulacje podejścia.
mówisz, ze masz 24 lata? a Twój post brzmi jak post 15-latka któremu sperma uderza do mózgu.
paradoksy
Offline

Prosba do psychologa.

Avatar użytkownika
przez iren53 21 sty 2012, 09:09
Buli ........jak kochasz to poczekasz..
i pamiętaj nie ........oznacza nie..... :hide:
ona ma dopiero 19 lat ........ ma czas...... i sama musi się zdecydować na pójście do psychologa.....nic na siłę...... :time:
Pragniemy być całym szczęściem osoby kochanej, a jeśli to niemożliwe - to całym jej nieszczęściem.

— Jean de La Bruyére
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 sty 2012, 10:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Prosba do psychologa.

przez buli1938 21 sty 2012, 10:58
Moze i macie racje, pisalem tego posta wczoraj pozno w nocy i moze rzeczywiscie tresc jest zawila i skomplikowna i wyszlo ze tego ze niby jak to zrobic zeby sie z nia przespac... Tu nie chodzi o to, tylko czy to przezycie mialo na nia az tak duzy wplyw ze moze sie bac tak bardzo tego... Przestane o tym gadac i naciskac, uspokoje sie, dam jej czas tyle ile bedzie potrzebowac.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 sty 2012, 00:35

Prosba do psychologa.

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 sty 2012, 14:21
buli1938, oczywiście,że próba gwałtu mogła mieć na nią wpływ.Takie wydarzenia zostawiają w psychice głębokie rany,które potrafią goić się latami.Rozumiem,że Cię pociąga,ale nic na siłę.To,że będziesz naciskał,faktycznie nic nie da,a może doprowadzić do tego,że dziewczyna się przestraszy...nie mówiąc już o konsekwencjach w postaci jej samooceny...spróbuj być dla niej cierpliwy i delikatny...kiedy mówi"nie",nie naciskaj na nią...na to macie jeszcze czas...pamiętaj,że do tanga trzeba dwojga i zarówno partner jak i partnerka muszą się zgodzić na taniec,żeby sprawił on przyjemność i satysfakcję...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Prosba do psychologa.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 sty 2012, 22:06
buli1938, a ja Cie rozumiem, bo ile mozna czekac? Masz 24 i normalne ze chcesz uprawiac seks, jednakze dla dziewczyny obojetne czy to prawda czy wymowka, to dlugo tak nie pociagniesz i zdradzisz. To tak jakby czlowiek sobie odmawial jedzenia, dla facetow jakkolwiek to zabrzmi seks to podstawowa potrzeba, szczegolnie do 40 bo pozniej to roznie :mrgreen: (i odliczajac rozne choroby itp). Ale pomijajac teraz sprawy seksu, to dziewczyna ma widoczne zahamowania, trzeba najpierw isc do psychologa, pozniej do seksuologa. Profesjonalisci powinni ocenic, czy to byla proba gwaltu, wymowka czy jakies zahamowania i pomoc. Samym czekaniem nic nie wskorasz tym bardziej ze juz jakis czas jestescie ze soba i nic sie w tym nie zmienia, i to nie chodzi o to zebys ja "zaliczyl" tylko ze to dla niej jest tez przede wszystkim jaks trauma ktora nalezy zamknac.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do