Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez paradoksy 15 gru 2011, 20:55
Śląsk
paradoksy
Offline

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 gru 2011, 20:57
takich osób jest niestety wiele...i wszyscy wydają się być jedną i tą samą :?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez paradoksy 15 gru 2011, 20:57
może się sklonowali bo widzę to samo gówno...

wiesz, ja też próbowałam pomagać, przez parę miesięcy
kazałam do siebie dzwonić nawet w nocy w przypadku majaków pijackich/deliry..

co dostałam w zamian?
jakieś pojebane spiski za plecami, "zniszczę cię", wydzwanianie po nocach z tesktami ze jestem pojebaną kurwą...


no..

a byłam "szczęściem" - bajera niesamowita. tylko krótkotrwała. potem wyszło szydło z worka.
i w sumie to miałabym teraz w dupie jakby sobie coś zrobił. przedtem - byłabym w stanie oddać za niego życie.
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez niebawa 15 gru 2011, 20:58
echhh :cry:
to takie trudne :(
:,(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
199
Dołączył(a)
08 lis 2011, 17:51

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez paradoksy 15 gru 2011, 21:00
daje sobie rękę obciąć, że za pół roku na myśl o tym gnoju będziesz rzygać..
paradoksy
Offline

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez paradoksy 15 gru 2011, 21:04
a co z Twoim partnerem, chorym na schizofrenię? jakie są teraz wasze relacje?
paradoksy
Offline

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez Josephine29 15 gru 2011, 21:39
niebawa, absolutnir do niego nie jedz. to co opisalas, to bardzo toksyczny zwiazek. ja bym się bała takiego czlowieka i omijala go szerokim łukiem. Mój pierwszy chłopak, tez mna manipulował , ze popełni samobójstwo, nawet podcinał sobie zyły kilka razy (nigdy nie dośc glębolo), to było straszne dla mnie. rozumiem, co mozesz przezywac. Nie idz do niego, nie czuj się winną, myśl o sobie

-- 15 gru 2011, 20:44 --

anja1389, nie wazne jak zerwałas, nie wazne czy z kims teraz jestes, to co on robil.....nic go nie usprawiedliwia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
01 lis 2011, 12:39

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez niebawa 15 gru 2011, 22:11
no nie jestem z nim..
rozpadło sie...
opowiem jutro , co konkretnie sie stało :(
:,(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
199
Dołączył(a)
08 lis 2011, 17:51

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 15 gru 2011, 22:17
niebawa, wszystkie zagrania ze strony Twojego byłego partnera były wykalkulowane na szantaż emocjonalny, by jeszcze bardziej związać Cię ze sobą, manipulować Tobą i móc wykorzystywać. Wiedział, że jesteś zaangażowana w ten związek, że Ci zależy na nim, na jego zdrowiu, że się starasz, odwiedzasz go i zaczął wykorzystywać Twoją dobroć. Zamiast docenić Twoje wysiłki - co zrobił? Zaczął spotykać się z niejaką A. Zdradził Cię z nią, zaprzepaścił efekty terapii, pijąc z nią alkohol w krzakach. Do tego wszystkiego, obelgi pod Twoim adresem, zastraszanie Twoich dziadków, stalking, straszenie smsami, logowanie się na forum, by Cię nękać, groźby pod adresem Twojego przyjaciela-schizofrenika. Myślę, że nawet najbardziej cierpliwej i zakochanej osobie takie zachowanie powinno dać do myślenia i raz na zawsze powinna pozbyć się klapek na oczach. Ten facet to "jedna wielka chodząca toksyna"! Wiem, że może to niezbyt humanitarne w obliczu, kiedy człowiek leży w ciężkim stenie w szpitalu, ale nie możesz go odwiedzić i się narażać. Zdrowy związek to na pewno nie taki, jaki proponował Ci Twój były partner. Omijaj go szerokim łukiem dla własnego dobra.
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez polakita 15 gru 2011, 22:49
niebawa, mi też się wydaje że ten facet o którym mówisz przez duże On to jakiś wariat, świr który sam nie wie co robi, traci panowanie nad sobą i swoim życiem. Miał ułożony związek, sam to spieprzył, miał ciebie i zaczął być z inną - z którą jest nadal - jak dla mnie to go zupełnie skreśla, dziwię sie nawet że bierzesz nadal pod uwagę bycie z nim, skoro on nadal jest z inną kobietą i nawet nie zamierza z nią zerwać. Wydaje mi się że alkoholicy mają tendencję do takich zachowań, szantażowania, dramaturgii teatralnej, żeby tylko zwrócić na siebie uwagę jaki to on biedny, a potem robić swoje. Nie daj się oszukać, on pokazał ci swoje "ja" nawet się nie starał tego ukryć. I twoje życie również stało się dzięki niemu koszmarem, pytanie czy chcesz w to brnąć?
A co do oiomu to cóż, nie powiem ci jedź czy nie jedź może to jego ostatnie chwile... ale nie rób sobie nadziei że on się zmieni...

-- 15 gru 2011, 22:56 --

widzisz on sam się doprowadził to takiego stanu w jakim jest, chyba sam szukał problemu, po co znalazł sobie inną babkę będąc z tobą? to chyba oczywiste że ty wtedy odejdziesz,oczekiwał że będziesz to tolerować? Nic nie zrobił żeby się rozstać z tamtą babką no więc cóż. Jedyne co zrobił to szantaże i zastraszanie. Ja myślę że on z tego szpitala wyjdzie i jeszcze wam da popalić... :?
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 17 gru 2011, 01:53
niebawa, rozumiem Twoje obawy i lęki, tym bardziej po tym, czego doświadczyłaś. Pamiętaj jednak, że nie możesz brać całej winy na siebie. Słusznie zauważyłaś: "Ja nawaliłam, on nawalił". Pewnie wina leży gdzieś po środku. Nie możesz obarczać się odpowiedzialnością za jego zachowania i reakcje. On był świadomy, kiedy Cię szantażował, kiedy się z Ciebie śmiał na forum, kiedy nachodził Twoich dziadków, kiedy straszył Twojego aktualnego wówczas chłopaka. Robił to z premedytacją, żeby wzbudzić w Tobie lęk i móc Tobą dalej manipulować. Poza tym, twierdził, że Cię kocha, a jednocześnie nadal był i zdradzał Cię z niejaką A. Jakaś dziwna definicja miłości! Dla mnie to niedorzeczność!!! Jego wszystkie zachowania to dokładne zaprzeczenie miłości. Dobrze, że napisałaś, co Ci leży na sercu. Czasem człowiek potrzebuje wykrzyczeć z siebie wszystkie wezbrane w nim emocje i uczucia. Pragnie po prostu być wysłuchanym, wyrzucić to z siebie, pozbyć się jak zbędnego balastu. Nie możesz dać się zastraszyć. Nawet jeśli Twoje wpisy przypadkiem zostaną przez niego przeczytane, nie może Cię dręczyć. To stalking, to nękanie - przestępstwo karalne. Wiem, że pewnie ogarnia Cię wielki ból, zważywszy na fakt, że czujesz się rozdarta, a on leży w szpitalu i walczy o życie. Ty musisz jednak zawalczyć o swoje życie, i to bez względu na to, co się stanie, czy wyzdrowieje, lepiej, by było to życie niezależne od niego.
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez niebawa 17 gru 2011, 19:09
o super :*
jesteś kochana :*

dziękuję
:,(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
199
Dołączył(a)
08 lis 2011, 17:51

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 gru 2011, 11:34
Ja /cenzura/...ten facet jest jakiś pojebany i to ostro

-- Pn gru 19, 2011 1:37 pm --

Przepraszam za słownictwo ale nie lubię takich dranii......
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do