Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez Tajemniczy Chłopak 09 gru 2011, 16:20
Witam wszystkich, mam nadzieję, że się polubimy.
Jestem tutaj nowy, nie znam was, ale myślę, że mi pomożecie.

11 maja 2009 zacząłem się spotykać z pewną kobietą, dobrze się uczyła, była z dobrej i szczęśliwej rodziny. W szkole praktycznie nie znała nikogo, zakochałem się w niej a Ona we mnie.

Na początku było wszystko dobrze, pewnym czasem, zaczęliśmy się coraz częściej kłócić. Nie widziałem poza nią świata, wszystko co robiłem musiało być przemyślane ponieważ nie chciałem jej stracić, ale nie mogłem się opanować. Brakowało mnie znajomym, dlatego czasami okłamywałem ją. Wiele razy ją skrzywdziłem, Ona mnie też, nie mogę sobie wyobrazić życia bez niej, cały czas poświęcałem jej.

Dokładnie 8 września 2011 powiedziała mi, że to ostateczny koniec, to był dla mnie cios, nigdy takiego czegoś w życiu nie miałem, od tamtej pory mam dziwne myśli, nie mogę spać po nocach, nie mogę przestać o niej myśleć, jestem zazdrosny, nie chcę, żeby była ofiarą stalkingu z mojej strony, pragnę jej szczęścia, ponieważ ją kocham.

W tym roku przystąpiła do sakramentu bierzmowania, na spotkaniach w kościele poznała wiele przyjaznych i fajnych osób. Nie chce ze mną rozmawiać, odpycha mnie, wydaje mi się, że mnie wykorzystuje. Czasami się całujemy, na następny dzień przeprasza oraz mówi żebym sobie nie robił nadziei. Umawia się z 20-letnim kolegą o którego jestem zazdrosny, mam ochotę go zabić, zaprasza ją do kina, pizze i wgl. Ma dziewczynę z którą jest już długo. Nie mogę pogodzić się z myślą, że woli spędzać czas z kimś innym a nie ze mną, przez cały nasz związek widywaliśmy się całymi dniami, nie mogę pojąć, że już mnie nie kocha, choć cały czas zapewnia mnie, że coś do mnie czuje, ale potrzebuje czasu. Czuję się okłamywany, często przez nią płacze i nie wstydzę się do tego przyznać. Jeżeli zapytam się jej o coś np. "Gdzie idziesz?", "Z kim spędzasz czas?". Odpowiada mi, że to nie moja sprawa. To trudne i przykre.

Już nie raz chciałem przez nią popełnić samobójstwo, uwolnić się od tego i ją ode mnie. Ale gdy już byłem na to gotowy, to zaczynałem płakać, myśleć o wszystkim i myśleć - "Co będzie jak się zabiję a okaże się, że chciała znów ze mną być?" I znowu to samo, w kółko - kłótnie, nadzieja, myśli i złość. Jeżeli jej o tym mówię to ona się śmieje. Mówi, że nie jestem jej wart, dołuje mnie najbardziej ze wszystkich na tym świecie, ale ja ją kocham za wszystko, czy zła czy dobra. Przez nią czuję pustkę w sercu, nigdy tak się nie czułem jak teraz.

Dzisiaj, poszedłem ją odprowadzić na autobus, zacząłem się do niej przytulać, odpychała mnie, powiedziała, żebym poszedł. Odszedłem, lecz coś mnie zawróciło, zapytałem jej "Czy jestem dla Ciebie psem, że mnie tak wykorzystujesz?", odpowiedziała, że nie i zaczęła się śmiać, że robię z siebie idiotę i że jestem żałosny. Tak mówi osoba która znaczy dla mnie wszystko. W nerwach powiedziałem jej, że jest popie***lona choć żałuje tego i wiem, że tak nie jest, ale odpowiedziała mi żebym spierdalał.

Dzisiaj mam chęć ukraść matce coś pieniędzy, kupić z 20 litrów wina, wypić ile dam rade nad rzeką w samej koszulce i spodniach, zasnąć i odejść z zimna. Dłużej tego nie wytrzymam.

Chcę na koniec dodać, że nie mogę bez niej żyć, kocham ją najbardziej na świecie, pragnę jej szczęścia, ale nie mogę znieść tego, że ktoś inny mówi "Dobranoc." wieczorem przez słuchawkę w telefonie.

Inne:
- Ojciec znęcał się nade mną i matką w dzieciństwie.
- Problemy ze szkołą.
- Zacząłem spożywać alkohol.
- Nie zażywam narkotyków itp.

Proszę o pomoc, co byście zrobili na moim miejscu? Jak pokazać, że mi na niej zależy?
Z góry dziękuję.
Posty
3
Dołączył(a)
09 gru 2011, 16:16

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez tahela 09 gru 2011, 17:41
:? ;)
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez christina122 09 gru 2011, 18:11
Wydaje mi się, że ta dziewczyna jest dla Ciebie toksyczna i nie nadaje się do bycia z kimś w związku. Przeszłam kiedyś coś podobnego. Radzę Ci zapomnij o niej, odetchnij i znajdź sobie inną dziewczynę. To będzie najlepsze rozwiązanie. Jeżeli nie będziesz mógł o niej zapomnieć to myśl tylko o jej wadach, jak ona Cię traktuje-bo ona jest toksyczna. Możesz też iść do psychologa porozmawiać, opowiedzieć całą sytuację. Takie wizyty u psychologa pomogą Ci o niej zapomnieć, coś o tym wiem. Uwierz mi, że czas leczy rany.

-- 09 gru 2011, 17:14 --

Cały swój czas poświęcałeś jej - a ona to wykorzystała,
Robiłeś dla niej wszystko - a ona to wykorzystała
Nadmierna zazdrość - toksyczne
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
21 lis 2009, 20:17
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez izaak17 09 gru 2011, 22:47
Hehe wiem,że na logikę to wszystko wygląda ładnie,pięknie...gorzej jest z praktyką.Ale moi przedmówcy mają tu jedyną, słuszną rację-czas leczy ranu i tyle w tym temacie.A i unikaj jej i okolic,w których przebywa jak OGNIA.Na pewno dobrze ci to zrobi i przyspieszy okres gojenia....i nie szukaj kontaktu(wiem,że to jest trudne...ale konieczne)
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 21:18

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez Tajemniczy Chłopak 10 gru 2011, 00:02
Dziękuję, jesteście wielcy!
Posty
3
Dołączył(a)
09 gru 2011, 16:16

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 gru 2011, 20:21
11 maja 2009 zacząłem się spotykać z pewną kobietą, dobrze się uczyła, była z dobrej i szczęśliwej rodziny

hmmm już ten początek znajomości wyglądał zbyt dobrze.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez paradoksy 10 gru 2011, 20:23
sorry,ale ta dziewczyna to po prostu głupia pinda
przejdzie Ci
paradoksy
Offline

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez uzytkownik 10 gru 2011, 20:26
Olej temat. Poważnie Ci mówię. Ja przez taki toksyczny związek (kilka lat temu) z głupią dupą stałem się zimnym draniem i mam problem z wyrażaniem uczuć - jakichkolwiek. Wszystko trzymam w sobie. Aż wybuchło - nerwica.

Mam poradę dla siebie. Nie strać przyjaciół ani najbliższych kumpli przez ten fakt.
Staraj się zapomnieć, spotykaj się ze swoimi ludźmi, baw się.

Lekarstwem na takie sytuacje jest nowy związek. Nie rezygnuj ze spotkań towarzyskich, nie zalewaj pały - to tylko pogorszy sprawę.
Mówię Ci z autopsji - nie powtórz mojego scenariusza.
uzytkownik
Offline

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez Tajemniczy Chłopak 11 gru 2011, 14:29
dzieki ;))

naprawde mi pomogliście :D

-- 11 gru 2011, 14:14 --

okazało się, że była z nim dzisiaj w nocy, ja nie wiem co zrobie, ide sie zapi*rdolić chyba :o
Posty
3
Dołączył(a)
09 gru 2011, 16:16

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez paradoksy 15 gru 2011, 20:40
niebawa, pod żadnym pozorem do niego nie jedź, absolutnie
paradoksy
Offline

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 gru 2011, 20:46
niebawa, myślę,że powinnaś pomyśleć o sobie.Wiem,że zabrzmi to okrutnie,ale on posunął się wobec Ciebie do przemocy psychicznej.Wiadomości,które Ci przysyłał, nie były niczym innym jak szantażem emocjonalnym.Stałaś się ofiarą przemocy- cała ta historia z zarejestrowaniem się na forum pod fałszywymi danymi,jest po prostu chora.Nie mówiąc już o nagabywaniu Twoich Dziadków i straszeniu Twojego partnera!Myślę,że on doskonale wiedział,co robi...
Myślę,że najlepiej dla Ciebie i dla Niego(choć w sytuacji,gdy leży na OIOM-ie,może to wydawać się nieludzkie),będzie definitywne zerwanie kontaktów...pomyśl też o sobie...pozwolisz się tak traktować?Pozwolisz,żeby ktoś Cię poniżał,zastraszał,wyzywał?To nie zelżeje- wręcz przeciwnie-tylko przybierze na sile.Nie pozwól sobie na to...zasługujesz na szacunek...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez niebawa 15 gru 2011, 20:48
:cry:
:,(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
199
Dołączył(a)
08 lis 2011, 17:51

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 gru 2011, 20:51
niebawa, nie ma prawa obwiniać Cię o próbę samobójczą.Nie daj się złapać w sidła manipulacji...to kolejna zagrywka z jego strony...jeśli ulegniesz- będziesz później gorzko za to płacić-uwierz mi,wiem co mówię...to,co robi może byc dopiero przedsmakiem tego,co może zacząć robić,jeśli wyczuje,że mu na to pozwalasz...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Uczucie czy choroba? Depresja? <myśli samobójcze>

przez paradoksy 15 gru 2011, 20:51
podczas pobytu na AA kłamał Cię, oszukiwał i zdradzał z niejaką A, pił z nią po krzakach (na terapii)
szantaże emocjonalne i manipulacje tu widzę.
chciałaś mu pomóc - widzę siebie w tamtym roku.... powiem Ci, że mi przeszło. brzydzę się teraz tym człowiekiem.
może to ten sam nawet...?
kłamanie, chlanie, zdradzanie i pieprzenie głupot - brzmi znajomo, prawda?

jak mu k***a źle to przychodzi do Ciebie z podkulonym ogonem.
to się nazywa wykorzystywanie...


serio mam wrażenie że to osoba, którą znam.
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do