porzucona

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

porzucona

przez paradoksy 11 gru 2011, 14:15
violik, zostaw to, nie mieszaj się w jego sprawy
sama się przekona, a on w końcu się przejedzie na tym swoim krętactwie
paradoksy
Offline

porzucona

przez nextMatii 11 gru 2011, 14:19
Masz racje..należy im wspolczuc to zaburzony chory czlowiek,ktory niszczy soba innych wokol..na szczescie Ciebie to juz nie dotyczy..
nextMatii
Offline

porzucona

przez paradoksy 11 gru 2011, 14:21
a tak poza tym to sama niedawno nie wierzyłaś że on taki jest - wątpię żeby jego kochanka Ci uwierzyła, stwierdzi że jesteś zazdrosną żoną i tyle
będą pretensje jego i jej
szkoda życia na takie ciulstwo
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

porzucona

Avatar użytkownika
przez violik 11 gru 2011, 17:36
macie rację,najlepiej będzie jak będę siedziała cicho.i zajmę się sobą.
mój największy problem to że bardziej martwię się o tych którzy mnie krzywdzą niż o siebie.
muszę nad tym popracować .
dziękuje wam

-- 11 gru 2011, 16:57 --

jestem zszokowana,mój były wrócił wcześniej od swojej kochanki,coś tam się tłumaczy że wrócił by wczoraj ale miał wysoka gorączke,że był dzisiaj u lekarza i dostał antybiotyk.
co ja mam robić,zastanawiam się czy nie odstąpić mu łóżka bo skoro chory to powinien spać w łóżku a nie na podłodze,powstrzymuję się żeby mu nie okazać zainteresowania jego stanem,i nie zacząć się troszczyć o niego.

-- 11 gru 2011, 17:06 --

ja chyba oszaleję,o co mu chodzi ,wyprowadził by się i dał mi święty spokój.
bez niego było by mi łatwiej wrócic do równowagi,a tak wprowadza zamęt w mojej głowie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

porzucona

przez paradoksy 12 gru 2011, 13:46
olej chama
niech sobie radzi, jest dorosły
paradoksy
Offline

porzucona

Avatar użytkownika
przez violik 16 gru 2011, 00:41
naprawdę staram się zachować spokój w całej tej chorej sytuacji,ale już nie mogę.
nadal mieszka u mnie ,a ja muszę patrzeć jak się szykuje do wyjazdów do swojej kochanicy.i patrzeć jak wraca od niej.
ale dzisiaj to już przegiął,zrobił mi awanturę o to że nie wyprałam mu ubrań.
wyprowadził mnie kompletnie z równowagi,ale mimo to po raz kolejny bardzo spokojnie powiedziałam żeby się w końcu wyprowadził.i skoro tamta ma przyjemności to niech też ma obowiązki,więc niech ona koło niego robi.
Ale i tak nie wytrzymałam i się popłakałam.Niech on już przestanie mnie dręczyć,i niech zniknie z mojego życia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

porzucona

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 gru 2011, 00:53
violik, :shock: jakim prawem on u Ciebie mieszka? Wyrzuć go, dokonał wyboru niech poniesie konsekwencje.

Jej nic nie mów bo i tak Ci nie uwierzy i pomyśli ,że robisz to z zazdrości. Trudno , chciała to tez niecha sama się przekona z kim ma do czynienia.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

porzucona

Avatar użytkownika
przez violik 16 gru 2011, 00:59
Nie mam siły na większą awanturę,ostatnio jak próbowałam go spakować to mi się oberwało,więc teraz proszę go po dobroci żeby poszukał sobie mieszkania i nas zostawił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

porzucona

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 gru 2011, 01:00
violik, To Twoje mieszkanie? Nie jest Twoim mężem? Wezwij policję, no nie jeszcze Cię uderzył? :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

porzucona

Avatar użytkownika
przez violik 16 gru 2011, 01:10
wiola173,ja to mieszkanie wynajmuję,a on nie jest moim mężem,niestety to nie jest takie proste jak by się niektórym mogło wydawać.

-- 24 gru 2011, 13:07 --

czy to nie podłe,zdradzić kogoś zostawić go emocjonalnie (fizycznie jeszcze jest mimo moich błagań żeby się wyprowadził) a potem będąc u swojej "kochanki" przesyłać życzenia i jeszcze bredzić że to nie tak miało być.
może mi ktoś to wytłumaczyć bo ja tego nie ogarniam.

-- 17 sty 2012, 21:01 --

pewnie i tak nikt tego już nie czyta,ale ja muszę to wyrzucić z siebie.
Koniec ,mój były partner wyprowadził się.
Tak, pewnie wielu pomyśli "no i dobrze",i pewnie będą mieli rację,nie na pewno mają rację ja też tak myślę.
Jeszcze kilka dni temu gdy o tym myślałam wydawało mi się ,ze kiedy to nastąpi poczuję ulgę,że będę się cieszyć ,ale nie nie czuję ulgi,nie ciesze się czuję pustkę,żal,przykrość.
tak wiem ,że z czasem to przejdzie ,że z czasem poczuję ulgę ,ale teraz czuję to co czuję.
i jest mi ciężko.Z całych sił staram się wmówić sobie że to jest najlepsze wyjście,że teraz już mnie nie będzie ranił,że zasługuję na kogoś kto będzie mnie naprawdę kochał i szanował,ale co innego wmawiać sobie a co innego uwierzyć w to.

-- 29 sty 2012, 19:03 --

Wmawianie sobie,że będzie dobrze nic nie dało,nadal nie wierzę w lepsze jutro.Kolejne problemy z moim synem i stres z tym związany powodują że coraz trudniej znaleźć w sobie siły do walki o siebie,coraz rzadsze chwile gdy mam ochotę coś robić.
Piszę to bo czuję taką potrzebę,może jak uzewnętrznię w jakiś sposób swoje myśli to mi ulży.
Boje się coraz bardziej o swoje życie,boje się coraz bardziej swojego syna,za pól roku będzie pełnoletni może wtedy będę miała większe możliwości,na tą chwilę on czuje się bezkarny i coraz bardziej sobie pozwala.Wyzywa ,okrada,wymusza,szantażuje,grozi śmiercią(że mi w nocy gardło poderżnie).Może to straszne co piszę ,ale boje się .Zgłaszałam kradzieże na policji,ale to i tak nic nie daje,on się nikogo nie boi,śmieje się tylko ze mnie że i tak mu nic nie udowodnię,i tak mu nic nie zrobią.Boje się wychodzić z domu,bo zawsze pod moją nieobecność przeszukiwał mieszkanie,i wyciągał ukryte przedmioty,i wynosił z domu .Wstydzę się,pójść i zgłosić że mi grozi śmiercią,bo czy ktoś mi uwierzy.z drugiej strony czuje się winna ,że on taki jest ,że to ja do mojego życia wpuściłam facetów,którzy dali mu taki a nie inny przykład,bo przecież on robi to samo co jego ojciec i mój późniejszy partner.Mam jeszcze córkę ,która również cierpi,boi się o mnie,boi się mnie zostawić samą w domu gdy jest mój syn.Cały czas tylko prosi bym coś zrobiła,nie rozumie że mam ograniczone możliwości.Co z tego że po grandzie jaka zrobi mój syn pojawia się policja,jego zazwyczaj już nie ma w domu,a nawet jeśli był to i tak bezradnie rozkładali ręce bo on jest nieletni,nawet wtedy kiedy z nożem startował do mnie.Ja mogę tylko wzywać i informować.
Może przeczyta to ktoś kto mnie zrozumie,może ktoś też miał styczność z takim przypadkiem,będzie mógł wesprzeć w trudnych momentach.
Dowiedziałam się w piątek ze moja dobra koleżanka,którą życie też nie oszczędzało ma raka złośliwego.
Dzielna kobieta,nie dość że się nie poddała,to jeszcze ona mnie pocieszała.Czy ten świat musi być taki okrutny.dlaczego Bóg tak mocno doświadcza ludzi.

-- 29 sty 2012, 22:39 --

Był mój były u mnie ,oddać mi klucze i zabrać resztki rzeczy, które jeszcze zostawił.Niestety jego osoba budzi we mnie bardzo silne emocje .Zaczęłam się trząś z nerwów,dostałam mdłości.W myślach marzyłam by jak najszybciej sobie poszedł,ze wszystkich sił powstrzymując się przed wymiotami -to reakcja na stres.
Przez godzinę dochodziłam do równowagi.
Dzisiaj odkryłam ,że kolejne przedmioty zniknęły z domu.

-- 30 sty 2012, 00:23 --

To smutne nie mieć nikogo komu można byłoby się zwierzyć.Świadomość totalnej samotności potwierdza jaka jestem żałosna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

porzucona

Avatar użytkownika
przez asx 02 lut 2012, 13:44
odświeżam temat
violik, nie jesteś sama
Obrazek
Avatar użytkownika
asx
Offline
Posty
3731
Dołączył(a)
19 gru 2011, 09:21
Lokalizacja
K-Pax........... Od: 21 kwi 2008, 10:16 Posty: 0000

porzucona

przez anonimowy9 02 lut 2012, 13:57
asx napisał(a):odświeżam temat
violik, nie jesteś sama


to prawda, jeśli tylko masz ochote się komuś zwierzyć z tego co czujesz to napisz mi na priv, nie każdy napewno rozumie to co teraz przeżywasz ale myśle że do każdego tutaj możesz sie odezwać a nawet próbować zobaczyć bo są tu naprawde super osoby, aż dziwie sie ze tylu wspanialych ludzi potrafilo sie zebrac na takim forum heh
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
27 sty 2012, 12:03

porzucona

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 lut 2012, 14:04
violik, strasznie mi przykro z powodu tego,co przechodzisz.Jeśli czujesz potrzebę,żeby to z siebie wyrzucić,to śmiało o tym pisz.Może to chociaż trochę Ci pomoże...
Wiem,że ciężko jest rozstać się z partnerem,ale on wyrządzał Ci krzywdę.Będzie to w Tobie budzić jeszcze wiele emocji,bo nie da się od razu przejść nad tym do porządku dziennego.Tak jak napisałaś,z czasem będzie lepiej.Trzeba przetrwać ten ciężki czas.Nie poddawaj się,warto o siebie walczyć,bo zawsze jest szansa,że coś się może polepszyć...
Przykro mi z powodu tego,co robi Twój syn.Nie mam dzieci,ale wiem,co znaczy kiedy ktoś startuje z nożem...a nawet wiem jak to jest mieć nóż na gardle...dosłownie...chciałabym móc Ci coś sensownego poradzić...ale wiem,że w takich sytuacjach wszystko jest trudne,skomplikowane i nie ma prostych i jasnych rozwiązań...mogę Ci zaoferować swoje wsparcie,choć wiem,że może na niewiele się ono zda...trzymaj się Kochana...nie jesteś z tym sama...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

porzucona

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 02 lut 2012, 14:07
violik Emocje z czasem ostygną , mówię Ci to z własnego doświadczenia.Jeszcze będzie cudnie. Życie nie kończy się na jednym dupku lub dupczycy :mrgreen:
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do