porzucona

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

porzucona

Avatar użytkownika
przez violik 29 lis 2011, 11:54
myslisz ze latwo sie zyje komus kto od najmlodszych lat byl wykorzystywany nawet przez najblizszych,nie bylo nikogo kto chcialby mi pomoc,nawet kiedy nalykalam sie tabletek w wieku 16 lat tez mi nikt nie pomogl,poza plukaniem zoladka,moji rodzice uznali ze nie ma sprawy,i bylo to tematem do opowiesci przez moje rodzenstwo,wiesz moze jak to jest zyc z mezem ktory okazal sie alkoholikiem i psychopata,i kiedy mnie zgwalcil myslisz ze ktos mi pomogl,a jak nsie okazalo ze jestem w ciazy od swoich rodzicow uslyszalam ze to nie jest jego dziecko,bo ja go po tym wyrzucilam ze swojego zycia,jak to jest zyc w poczuciu winy ze sie zabralo ojca mojemu starszemu dziecku i dlatego mnie tak bardzo nienawidzilo nastawiane jeszcze przez tatusia i jego matke,a najwiekszym paradoksem jest ze to dziecko zrodzone z gwaltu mnie zawsze trzymalo przy zyciu,gdyby nie moja corka juz daweno by mnie tu nie bylo,a ja glupia idiotka po kilku latach zapragnelam miec kogos u swojego boku ,a i on okazal sie zwyklym draniem ,kiilka lat temu bylam wesola ,pelná zycia osoba,lecz po kilku latach upokarzania,potem bicia popadlam w stan z którego ciezko mi sie podniesc,wiec jak mam dobrze myslec o sobie,wiesz jak to jest nienawidziec i czuc do siebie pogarde za to ze masz ochote kochac sié ,ze pragniesz pieszczot,ze nie nawidzisz sié za to ze jestes taka ,a nie inna.ogladajac rozne programy o kobietach wykorzystywanych ,gwalconych coraz bardziej nie rozumialam siebie,bo ja nie potrafilam tak jak one zyc bez mezczyzny,seksu. nie potrafilam ich znienawidziec wrecz przeciwnie pragnelam ciepla ,bliskosci,pragnelam a moja nienawisc do siebie rosla

-- 29 lis 2011, 10:56 --

przepraszam,to nie twoja wina,poprostu musialam to z siebie wyrzucic

-- 29 lis 2011, 10:59 --

wiem,ze dolowaniem sie nic nie wskuram,ale ja naprawde nie mam sily ani fizycznej ani psychicznej cos robic,

-- 29 lis 2011, 11:05 --

to wszystkie demony przeszlosci wrocily ze zdwojona sila,a ja nie mam sily sie im przeciwstawic
nie potrafie spojrzec w lustro o powiedziec sobie ze jestem dobra,mloda, silna i dam sobie rade bo w to nie wierze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

porzucona

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 29 lis 2011, 12:13
violik, rozumiem! Wyrzuć to z siebie!
(ja się nie obrażę, jeśli tą złość na mnie wylejesz)

potrafisz sobie wmawiać, że jesteś najgorsza to będziesz potrafiła sobie wmawiać, że jesteś najlepsza... kwestia czasu i ciężkiej pracy...

Na początku zacznij od prostych afirmacji... głupie? A nie jest głupie to, że ciągle sobie krzywdę robisz wmawiając te wszystkie złe rzeczy o sobie...

Trzymaj się mocno, czeka Cię ciężka podróż w zaakceptowaniu siebie i swoich demonów...
Marne pocieszenie, ale nie jesteś sama!
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

porzucona

Avatar użytkownika
przez violik 29 lis 2011, 12:19
dziekuje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

porzucona

przez Noopii 29 lis 2011, 13:18
violik, to zrozumiałe ze tak sie czujesz..trzeba czasu lat nawet terapii aby zmienić myslenie o sobie..postrzeganie wlasciwe siebie i swiata.Wyrzadzono Ci ogromną krzywdę...poniżajac przez lata..wiec masz fałszywy obraz siebie.Jestes wartosciowa,zaslugujesz na szczescie..tyle ze ty tego nie czujesz.Czas robi swoje..sa rozne telefony zaufania dla takich osob..forum tu tez jest expert..szukaj pomocy gdzie sie da pisz na forum..tylko sie sama myslami nie zadreczaj.Opuscil Cie ktos malowartosciowy...a przeciez zycie przed Toba..
Noopii
Offline

porzucona

Avatar użytkownika
przez violik 29 lis 2011, 13:30
wiem,ze musze poszukac pomocy,najtrudniej jest zaczác,wasze forum znalam juz wczesniej,kiedy zaczelam walke z depresja i lekami to tu szukalam wsparcia,kiedy mialam potwornego dola poprostu czytalam o czym ludzie pisali i to pomoglo mi odwrocic mysli od mojego cierpienia,dlatego postanowilam napisac na waszym forum,
,dziekuje za wsparcie i zrozumienie,dzisiaj moge tylko plakac i walczyc z myslami,moze jutro przyniesie nieco ulgi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

porzucona

Avatar użytkownika
przez tahela 29 lis 2011, 13:40
pannaAlicja,
Wystarczy moim zdaniem sobie wmawiac ,ż esię jest normalnym i miesci w srednieuj przeciętnosci ludzkiej, ma sie wady i zalety jak kazdy bo nikt nie ejst idealny przecież. Wmawianie sobie ,że sie jest najlepszym moze byc w sumie tak samo niebezpieczne jak wmawiAanie sobie ze sie ejst najgorszym , po prostu sie jest człowiekeim jak kazdy inny a życie czasem tak sie układ ai nie ejst to nasza wina, jka człowiek sobie wmówi ze coś jest jego winą to moze wpaśc w bełednewe koło i zaczac sie obwinac o wszystko a to bez sensu jest jakby nie patrzec.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

porzucona

Avatar użytkownika
przez violik 29 lis 2011, 13:50
pannaAlicja,wiesz mi ze nawet bym sie nie odwazyla wmawiac sobie ze jestem wspaniala,i wiem ze nie ma ludzi idealnych,a moje myslenie o sobie wzielo sie z tego ze od malego tak mi wmawiano,tak przynajmniej twierdzila pani psycholog,wiec juz sama nie wiem co jest wlasciwe a co nie,marze zeby zasnac i nie myslec,zapomniec,zapomniec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

porzucona

Avatar użytkownika
przez tahela 29 lis 2011, 14:44
Nie obwiniaj sie. Ja mam tak ,ze zawsze sobie zadaje pytanie dlaczego, ale próbuje dociec przyczyn drugiej strony , szczególnie jak ktos cos mi mówi i wiem ze zupełnie mowi do mnie dziwne rzeczy , zupełnie co inego sobie roi w swojej głowie, mowie komuś ,ze sie myli ,że ja zupełnie to inaczej odczuwam a czuje ,że rozbijam sie jakby o ścianę z góry wymyślonycgh załozeń w stosunku do mojej osoby. Mowie coś ze tak to odczuwam a ktoś swoje w kółko ,ze tak a to zupełnie inaczej i zastanawiam sie dlaczego ktoś mi wmawia rzeczy które sa nieprawdziwe , chcę zrozumiec dlaczego sobie w swojej głowie uroił coa tak dziwnego na moj temat , tak to odczuwam. jak się słyszy jakies dziwne zarzuty to sobie zadajesz pytanie co jest dziwnego w tym człowieku ,ż etak iodbiera swiat i dochodzis ie do wniosku,że to jego kommpleksy ,ze nie jest pewien siebie i potrzebuje cągłego potwierdzenia tego, że kobiecuie zalezy na nim bo jak sie coś mniej okarze to od razu zarzut ,że sie nie kocha tej osoby m, że podbudowuje swoją watrosc tym by ciągle i nawet obsesyjnie pokazywac mu miłosc . Z jednej strony denerwuje go to a z drugiej czuje frustracje i niedowartosciowanie jak sie cały czas tego nie okazuje i mowi ze nie czuje sie kochany, takie tez sprzężenie zwrotne , i nie jest w stanie uwierzyc ,ze ktos naprawde czuje prawdziwie i mocno.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

porzucona

Avatar użytkownika
przez violik 29 lis 2011, 14:59
ja teæ bardzo czesto zadaje sobie pytanie dlaczego,tylko ze ja siebie zawsze obwiniam za niepowodzenia,ale jak tu myslec inaczej jak nawet teraz kiedy mnie ten p...... zdradzil za wszystko obwinial mnie,ze to ja go odpychalam a on musial szuka pociezenia u iinych boze co za bezsens jak mozna byc tak podlym
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

porzucona

przez Noopii 29 lis 2011, 15:12
Masz prawo czuc sie zle po takich przejsciach i nikt nie wymaga tu abys nagle byla wesola i pelna zycia..daj sobie czas na żałobe po tym wszystkim..takiego faceta nie warto wspominac napisz nam np co lubisz,potrafisz,marzenia..stworz z tego kolorowuy film i napisz nam,ale to maja byc pozytywy..:)
Noopii
Offline

porzucona

Avatar użytkownika
przez violik 29 lis 2011, 15:28
lubie czytac ksiazki,ostatnio zaczelam malowac obrazki kiedys bylo to moim marzeniem wiec postanowilam sprobowac,lubie grac w szachy.lubie jezdzic na rowerze,plywac cwiczenia na steperze,nordic walking lecz jest to na razie nieosiagalne,moim najwiekszym marzeniem ostatnich miesiecy bylo wrocic do normalnego zycia,znalesc prace spotykac sie z ludzmi rozmawiac i sluchac innych ,bardzo mi tego brakuje, chce znowu byc soba

-- 29 lis 2011, 16:11 --

umówiølam sie na spotkanie z terapeutka ktora prowadzila nasza terapie wspolna.moze jak sie jej wyplacze w gabinecieto zrobi sie lzej,musze wyjsc z domu na powietrze bo sie udusze,to bedzie moj pretekst
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

porzucona

przez paradoksy 29 lis 2011, 17:38
violik, Twój były to zwykła szuja i gnój
bardzo dobrze, że z nim nie jesteś
a co do reszty to się zgadzam z pannąAlicją.

-- 29 lis 2011, 17:38 --

violik, dobrze że idziesz do terapeutki. leki nie rozwiązują problemów.
paradoksy
Offline

porzucona

Avatar użytkownika
przez violik 29 lis 2011, 17:55
tak wiem,mam już dosyc cierpienia
musze wziasc sie w garsc i do dziela,mam tylko nadzieje ze to spotkanie przyniesie chodz troche ulgi

-- 29 lis 2011, 16:56 --

dziekuje wszystkim za dotychczasowe wsparcie,bez wam to wszystko bylo by trudniejsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

porzucona

przez Noopii 29 lis 2011, 20:39
Pięknie napisałaś o sobie,:)masz tyle talentów zdolności,zainteresowań BRAWO:)cudnie że masz tego świadomość...wspaniale że idziesz do terapeutki poradzisz sobie masz potencjał tylko życie Cię przygasiło..nie zmarnuj tej pięknej siebie...
Noopii
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do