zazdrosc:D

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

zazdrosc:D

Avatar użytkownika
przez tahela 24 lis 2011, 20:08
kubamzk,
wiesz jak ktos zbyt chętnie nagle zaczyna chodzic do pracy to juz jest podejrzane i z bierze zbyt duzo nadgodzin , albo zaczyn anagle w delegacje jezdzic co tydzień, na imprezę idzie sie pobawic zawsze lepiej z partnerem , ale jka jest daleko to sie idzie samemu, czasami tak po prostu wychodzi:)
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

zazdrosc:D

Avatar użytkownika
przez kubamzk 24 lis 2011, 20:14
kurcze czuje sie naprawde przekonany co do tych imprez..jednak ciekawe co by bylo jakbym znow stanal w obliczu takiej sytuacji, ze moja dziewczyna idzie beze mnie
'to co widoczne jest tymczasowe, natomiast to co niewidoczne jest wieczne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 lis 2011, 20:56
Lokalizacja
new world

zazdrosc:D

Avatar użytkownika
przez zagubiona28 24 lis 2011, 21:09
mój mąż prawie wcale nie ma styczności w pracy z kobietami, no ale od czego jest internet, swego czasu poznał jedną panią na jakimś portalu. Jego firma ma równiez siedzibę w Polsce, no i zaczęły się niby "szkolenia". Nie musiał się z nią często widywać a i tak nawsze małżeństwo było prawie w rozsypce. Na szczęście jest ok, chociaż wiadomo zaufanie nie tak łatwo odbudować. Także jeśli ktoś ma chęć do skoku w bok to miejsce na spotkanie kogoś znajdzie sie wszędzie, nie tylko na imprezie.
"Zawsze kiedy robię plany na przyszłość, zaskakuje mnie teraźniejszość." Paulo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
17 kwi 2011, 20:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

zazdrosc:D

Avatar użytkownika
przez tahela 24 lis 2011, 21:20
kubamzk,
hihi po prostu zadzwoń do nie i zapytaj się jak sie bawi, czy tęskni, to tak jest ,że żal ,że tej drugiej osoby nie ma obok i zabawa nawet tak nie smakuje, czasami po prostu tak jest w zyciu,
jak sie zachowasz, z twarza po prostu , puścisz i bedziesz pilnował i dbaj o to by jak gdziekolwiek bez ciebie poszła to teskniała za toba jak za nikim :), hihi, zawsze mozesz poprosić zeby nie szła, ale to musi tę miec rece i nogi co innego jakby latała na imprezy co tydzień a co innego jak raz na jakiś czas w granicach rozsadku oczywiscie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

zazdrosc:D

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 lis 2011, 21:28
kubamzk napisał(a):widzsz potrzeba mi bylo takiego napraowadzenia:D
-jesli chodzi o wsparcie to glownie od mamy, tata raczej wylaczony
-odmeinne zdanie zalezy w jakich kwestiach jednak najczesciej bylo tak ze sam podejmowalem decyzje o sobie od 12 roku zycia na pewno, jezeli nawet rodzicom sie cos nie podobalo to nie mowili ze musze zrobic tak jak oni chca ale ze przykro im i ze skoro rak postepuje to bede musial poniesc konsekwencje zwiazane z danym wyborem,
-jesli chodzi o porazki to tak zawsze starala sie mnie wspierac, takie wsparcie mialem tez w siostrze
-nie jestem jedynakiem wiec mama jakos specjalnie sie nie zamartwiala o mnie nigdy
- jak dostalem slaby stopien to mowila zebym sie nie przejmowal ze napewno sie staralem i ze i tak sie najlpeije ucze sposrod rodzenstwa
-jesli chodzi o zwiazki to bardzo byla zawsze otwarta, nigdy nie powiedziala ze ktoras dziewczyna sie jej nie podoba czy cos, zawsze pozytywnie sie wypowadala(zreszta moja mama jest bardzo pozytywnie do zycia nastawiona i ma duzo radosci z zycia)
- od kad ja pamietam to rodzice sie kochaja nie zawsze sie dogaduja i sie posprzeczaja ale zawsze dochodza do porozumienia, zreszta sa teraz dziadkami juz wiec smieszne byloby jak sie miali na starosc klucic
- kiedys jak mnie jeszcze na siwecie nie bylo to tata mial problemy z alkoholem i zle sie dizalo w domu, pracowal w delegacji i zazwyczaj przyjezdzal pijany i zawsze byly awantury klutnie itd ale to bylo ponad 20- 30 lat temu, ja tego nie pamietam, na dzien dzisiejszy dogaduja sie dobrze
-mam 8 rodzenstwa jestem najmlodszy, relacje sa w miare ok, z kazdym inne ale nie narzekam,

dodam jeszcze ze mama mi mowila ze moj tata jesli chodzi o zazdrosc to jak byl mlody mial dokladnie tak samo, ze jak byli gdzies na weselu czy na jakiejs zabawie to od razu chcial wszystkich facetow bic, ze byl bardzo o nia zazdrosny.

Dlatego Tobie napisałam, że jeśli ta zazdrość jest kulą u nogi można byłoby nad nią popracować.
Wiadomo, że wiele mechanizmów, jakie nam towarzyszą w życiu powielamy od swoich rodziców, relacji z nimi.
Możliwe, że w którymś momencie zabrakło Tobie pewności w szerokim tego słowa znaczeniu. W związku z czym na bazie swoich doświadczeń zbudowałeś sobie swój wewnętrzny system wartości, który niekoniecznie jest kompatybilny z resztą Twoich wyobrażeń i poglądów.
Brak Ci zaufania względem kogoś, na kim Ci zależy.
Może też być tak, że matka zawsze starała się sprostać Twoim wymaganiom. Musisz pamiętać, że nie każda kobieta jest Twoją matką. I nigdy nią nie będzie. Może tu jest problem.
Nie bez przyczyny mówi się "niedaleko pada jabłko od jabłoni".Mam na myśli zachowanie Twoje ojca wobec matki w latach młodości. NIe wiem jak Twoja matka radziła sobie w sytuacji kiedy ojciec był zazdrosny. Może swoim postępowaniem uruchomiła w Tobie zachowania, które teraz reprezentujesz.
Tak jak powiedziałam...to są moje przemyślenia, ale wcale tak nie musi być.
Może jeszcze mi coś przyjdzie na myśl to dopiszę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

zazdrosc:D

Avatar użytkownika
przez kubamzk 24 lis 2011, 21:47
tahela,
tzn ja obecnie nie mam dziewczyny tylko tak sobie mysle jakbym sie zachowal w takiej sytuacji, postaram sie zapamietac wskazowki;) dzieki

Monika1974,
byc moze ze ktorys z tych czynnikow wplynal na moje podejscie do zycia, a moze nawet kilka, co wedlug ciebie mam z tym zrobic??
'to co widoczne jest tymczasowe, natomiast to co niewidoczne jest wieczne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 lis 2011, 20:56
Lokalizacja
new world

zazdrosc:D

Avatar użytkownika
przez tahela 24 lis 2011, 22:29
Przedewszytkim powinieneś to przeanalizowac co i jak było. Co mogło wpłynąc na, to że czujesz się aż tak mocno zagrozony jak twoja partnerka wychodzi gdzies sama i skąd ta małą pewnośc siebie, że stawiasz siebie na przegranej w pozycji przy innych mezczyznach, że nie wierzysz w to,ze jesteś na tyle wazny dla kobiety,że nie ma ochoty Cię zdradzać a jak dojdziesz dlaczego to zacznij się zmieniac, zacznij sobie mowic,że to tylko lek w twojej głowie , ktoóry sie zrodził z jakiejś sytuacji , która wynikła w Twoim zyciu i zmieniaj sie powoli, pracuj nad tym .To chyba tyle co mi przyszło do głowy w tym momencie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

zazdrosc:D

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 lis 2011, 02:02
kubamzk napisał(a):
Monika1974,
byc moze ze ktorys z tych czynnikow wplynal na moje podejscie do zycia, a moze nawet kilka, co wedlug ciebie mam z tym zrobic??

Jeśli nie wiesz co to najbezpieczniej byłoby popracować nad tymi trudnościami, ale już pod okiem kogoś obiektywnego, mam na myśli terapeutę. Przemagluje Cię na wskroś ;) Będzie ciężko, no.....ale na terapii nie jest łatwo. Spróbuj, jeśli czujesz się na siłach.
Ja nie śmiałabym Tobie doradzać...z wiadomych przyczyn. Terapeutką nie jestem.
Może też stwierdzenie, że dziewczyna, z którą będziesz jest inna niż Twoja mama.
Być może jest tak, że wiele zachowań jakie miałeś z matką przenosisz na grunt relacji z dziewczynami. To mi tylko przyszło do głowy.
I nie obojętne tu są też zachowania Twojego ojca, być może w pewnych kwestiach zachowujesz się jak on.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

zazdrosc:D

Avatar użytkownika
przez kubamzk 25 lis 2011, 12:26
Monika1974,
dzieki ze poswiecilas swoj czas dla mnie, jesli chodzi o zachowania ojca to tylko ta zazdrosc, oprocz tego jestem jego przeciwienstwem raczej..

-- 25 lis 2011, 13:14 --

zagubiona28 napisał(a):mój mąż prawie wcale nie ma styczności w pracy z kobietami, no ale od czego jest internet, swego czasu poznał jedną panią na jakimś portalu. Jego firma ma równiez siedzibę w Polsce, no i zaczęły się niby "szkolenia". Nie musiał się z nią często widywać a i tak nawsze małżeństwo było prawie w rozsypce. Na szczęście jest ok, chociaż wiadomo zaufanie nie tak łatwo odbudować. Także jeśli ktoś ma chęć do skoku w bok to miejsce na spotkanie kogoś znajdzie sie wszędzie, nie tylko na imprezie.


tak masz racje..
'to co widoczne jest tymczasowe, natomiast to co niewidoczne jest wieczne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 lis 2011, 20:56
Lokalizacja
new world

zazdrosc:D

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 lis 2011, 00:28
kubamzk napisał(a):Monika1974,
dzieki ze poswiecilas swoj czas dla mnie, jesli chodzi o zachowania ojca to tylko ta zazdrosc, oprocz tego jestem jego przeciwienstwem raczej.

Nie jesteś obiektywny wobec siebie, nikt z nas nie jest. Wiec może się Tobie wydawać, że masz tylko tą zazdrość w spadku.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

zazdrosc:D

przez paradoksy 26 lis 2011, 12:27
kubamzk, chciałbyś gotowe rozwiązanie?
to tak nie działa. do rozwiązania problemu musisz dojść SAM.
paradoksy
Offline

zazdrosc:D

Avatar użytkownika
przez kubamzk 26 lis 2011, 15:19
ehh no z reguly tak jest ze jak cos nas boli to idziemy do lekarza, przepisuje nam recepte i przechodzi..wiec pewnie tu tez oczekuje czegos gotowego..ale i tak przez te kilka dni i obecnosc na kilku forach, patrze szerzej..
'to co widoczne jest tymczasowe, natomiast to co niewidoczne jest wieczne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 lis 2011, 20:56
Lokalizacja
new world

zazdrosc:D

Avatar użytkownika
przez tahela 26 lis 2011, 15:23
kubamzk,
nie dostaniesz gootwej recepty tu trzeba ciezkiej pracy nad soba i to musi potrwac, dobrzeze coś tam drgnęło to teraz moze bedzie ci łatwiej.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do