moja dziwna kobieta

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

moja dziwna kobieta

przez betty_boo 24 paź 2011, 21:29
no tak, rozumiem, tylko ze to wygląda jakby te role odwróciły się na niekorzyśc partnerów w trakcie związku
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

moja dziwna kobieta

Avatar użytkownika
przez marcja 24 paź 2011, 21:29
Jeszcze mi tak do glowy przyszlo, co do "rzniecia ostrego";) Nie ujmujac niczego teoriom moich poprzednikow co do przyczyn zachowania dziewczyny ( na pewno przeszlosc miala na nia wplyw - na to, ze nie umie okazywac uczuc itp.) ale tez moze byc po czesci tak, jak glosi ta ta teoria meskosci i kobiecosci. Moze ona W KONCU chce byc kiedys ulegla i chce, zebys Ty ja zdominowal jako samiec;), stad te chceci do tego, zebys ja jak to ona mowi "zerznal"...;)

-- Pn paź 24, 2011 9:36 pm --

z-32@o2.pl napisał(a):ze niby jak stanę sie męskim burakiem to ona pójdzie w drugą skrajnośc?


Po co od razu skrajnosci...
Betty, te role sie nie odwrocily. Oni od poczatku tacy byli i w momencie jak on zauwazyl, ze ona jest "jakas dziwna" - chlodna i malo uczuciowa, zaczal sie tych uczuc domagac, a jak zaczal sie domagac i tym przejmowac, ona zaczela byc jeszcze bardziej meska.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

moja dziwna kobieta

przez z-32@o2.pl 24 paź 2011, 21:50
toche to za bardzo proste z tymi rolami by było. Wydaje mi sie ze tu chodzi o cos wiecej....
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
24 paź 2011, 19:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

moja dziwna kobieta

Avatar użytkownika
przez marcja 24 paź 2011, 21:57
No najlepiej tak powiedziec i ...nic nie zrobic;)
Pewnie ona potrzebuje terapii - musisz ja namowic, co nie bedzie latwe ,a mzoe tez pogorszyc stosunki, jesli ona nie ma dobrego kontaktu ze swoimi uczuciami i sadzi, ze z nia wszystko ok, a Ty smiesz ja jeszcze na terapie slac ;)
A "zamiana rol" jest malo problematyczna - sprobowalabym najpierw tego ale zrobisz jak zechcesz ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

moja dziwna kobieta

przez z-32@o2.pl 24 paź 2011, 21:57
co rozumiecie przez bycie mezczyzna? mam nie zmywac, nie spratac, nie pomagac jej? czy tylko wam chodzi o kwestie uczuc?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
24 paź 2011, 19:09

moja dziwna kobieta

przez essprit 24 paź 2011, 22:00
Jezuu, nie !

Z-32, masz racje !
Nie ma to żadnego zwiazku rolami czy jakimiś enigmatycznymi teoriami meskości - kobiecości.

To co jest tutaj ISTOTNE to jest jej dzieciństwo i relacje z rodzicami.
Wszystko inne jest tylko konsekwencją powyższego.

To o czym piszesz, bo ładnie to wyłapujesz z zachowania swojej dziewczyny, można "zmodyfikować", "wyleczyć" na psychoterapii.
A żeby do czegoś takiego doszło, osoba musi być tym zainteresowana i chcieć tego ;)
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

moja dziwna kobieta

przez z-32@o2.pl 24 paź 2011, 22:02
jak ją do tego namówic?

-- 24 paź 2011, 22:03 --

moze ze mna jest problem,moze ja pierwszy najpierw pójde?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
24 paź 2011, 19:09

moja dziwna kobieta

Avatar użytkownika
przez marcja 24 paź 2011, 22:08
Pomaganie nie ma tu nic do rzeczy - jak najbardziej pomagaj, tym bardziej, ze jak rozumiem ona niedawno jeszcze byla w ciazy!
To jest ciezkie do pisania chyba dla kazdego - musisz to wyczuc.

"Uwielbiam" niektorych wypowiedzi na tym forum :roll: Niektorzy "wiedza" tu wszystko na 100% nie majac podstaw, podczas gdy powinno sie patrzec na sprawde z roznych punktow widzenia i nawet specjalisci w ten sposob na to patrza :roll:
Prawda lezy zawsze posrodku, przyczyn jest zwykle wiele. A Ty zrobisz jak zechcesz, napisz za jakis czas jak tam sytuacja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

moja dziwna kobieta

przez essprit 24 paź 2011, 22:10
Możesz jej zaproponować wspólną terapię - terapię par/małżeńską.

Podejrzewam, że będzie Ci łatwiej ją namówić na terapię par, niż na indywidualną.
A i tak, jak specjalista sam zauważy, że niezbędna jest terapia indywidualna - to jej to zaproponuje osobiście. Tobie też może, oczywiście - jeżeli to będzie konieczne.

A i sam pomysł, żebyś sam wpierw poszedł jest całkiem dobry.
Może nie tyle co byłaby to psychoterapia ile jakaś porada NA ŻYWO, U SPECJALISTY a nie na forum internetowym.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

moja dziwna kobieta

przez z-32@o2.pl 24 paź 2011, 22:15
w sumie najlepiej było by gdybyśmy pojawili się oboje bo tak dziwnie o kims mówić, zawsze mogę coś nie tak powiedzieć nie bedzie to objektywne

-- 24 paź 2011, 22:19 --

dobra uciekam. Dziekuję za wasz czas i waszą uwagę, pozdrawiam. Niedługo coś napiszę jak sie coś zmieni
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
24 paź 2011, 19:09

moja dziwna kobieta

Avatar użytkownika
przez khaleesi 24 paź 2011, 22:24
ja widzę tylko w większości punktów sex.Może odmienne temperamenty? . Jesteście parą 3 lata to dobrze było by pogadać. :mrgreen:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

moja dziwna kobieta

przez betty_boo 24 paź 2011, 22:31
mi sie wydaje ze ona jednak mogla sie wypalic w tym związku. ze to co robi jest forma ucieczki przed tobą
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

moja dziwna kobieta

Avatar użytkownika
przez khaleesi 24 paź 2011, 22:46
z-32@o2.pl napisał(a):a. Seks mógłby w ogóle nie istnieć
c. Gdy już do niego dojdzie to podczas seksu cały czas patrzy i kontroluje, na zamknięte oczy reaguje słowami, „dlaczego masz zamknięte oczy, pewnie myślisz o innej?”
d. Podczas seksu oralnego nerwowo przerwała, bo jej się odechciało pod byle pretekstem ze nie mogę dojść.
e. Nie lubi spokojnego namiętnego seksu tylko tzw. ”ostre rżnięcie” używa przy tym słów zerżnij mnie, ruchaj mnie, przy czym twierdzi ze nie ma możliwości żeby tak dojść do orgazmu. Orgazm udaje mi się osiągnąć tylko łechtaczkowo.


Dla mnie to tak jak pisałam po prostu różnica temperamentów.
Pkt d i e chciała Ci zrobić przyjemność w pkt d trochę się jej nie udało. Cięzko wyrokować.
choć pkt 3g to znów nie taka wada :mrgreen: Pkt c świadczy, że czuje się niepewnie w Waszym związku tak moim zdaniem.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

moja dziwna kobieta

przez z-32@o2.pl 26 paź 2011, 19:09
słuchajcie wstawię tu cos co do niej napisałem ale nie dałem i raczej nie dam. od tygodnia nie rozmawiamy ze sobą. jak bedziecie czytali to bedzie w tym duzo wyrzutów bo jednak mnie ta cała sytuacja meczy. napisanie tego wszystkiego otworzyło mi oczy.

-- 26 paź 2011, 19:14 --

Wypaliło się wszystko, co się takiego stało? Najwyraźniej przestało Ci na mnie zależeć, myślisz tylko o sobie.
Dlaczego ja nie jestem przez Ciebie kochany?
Dlaczego nie potrafisz się przytulać? I nie uwierzę ze nie lubisz, bo z córką się przytulasz.
Dlaczego nie masz na mnie ochoty, na seks ze mną, bo już nie podobam się Ci się, nie podniecam, nie jestem podniecający, może źle pachnę, albo wydawało Ci się ze jestem inny i już Cie nie pociągam, może nie kocham się tak jak lubisz, seks ze mną nie sprawia Ci przyjemności? Nawet jak się kochamy to tak żebyś miała to jak najszybciej za sobą.
Dlaczego się nie całujesz ze mną?
Dlaczego nie zależy Ci na tym żebym z Toba spał?
Dlaczego nie jedziesz zaraz po pracy od razu do mnie do domu, tylko wolisz posiedzieć u ojca i wracasz od razu spać, a na początku się dopytywałaś, kiedy będę i żebym był jak najszybciej, nie mogłaś wytrzymać be ze mnie?
Dlaczego nie dzielisz się ze mną wiadomościami, nie masz ochoty rozmawiać, żyjesz w swoim świecie?
Dlaczego nie martwisz się o mnie jak na początku, nie pytasz, co robiłem?
Dlaczego nie interesuje cie czy cos jadłem, czy w pracy nie jestem głodny?
Dlaczego znajdujesz czas na swoje sprawy a dla mnie nie masz nic czasu?
Dlaczego odzywasz się tylko wtedy, gdy cos trzeba zrobić, „...... sprawdź olej” „..... trzeba zrobić zakupy” „ nie ma pieluszek” „ napraw kran” itd.…. Czy naprawdę nie masz już ze mną, o czym rozmawiać?
Nie wierze ze zmęczenie i praca przeszkadza Ci w tym żebyś była taka jak wcześniej. Widać wypaliło się zauroczenie mną, już nie myślisz o mnie non stop. Jak można kogoś kochać i go ignorować, Może to inny rodzaj miłości?
Jak się poznaliśmy to pisaliśmy do siebie, co najmniej 50 smsów dziennie?
Rozmawialiśmy przez telefon w każdej głupiej sprawie.
Myślisz ze odmawiałbym sobie wszystkiego żeby było na opłaty dla nas na mieszkanie, żeby było ciepło, ciepła woda, jedzenie gdybym Ciebie nie kochał, myślisz ze, dla kogo ja to robie? Dla siebie czy raczej dla Ciebie, a raczej dla nas, Ciebie i naszego dziecka?
Czy naprawdę nie widzisz tego wszystkiego, co się dzieje? Uważasz ze ja będę tak całe Zycie robił i ty robisz sobie, co chcesz a ja, co mogę zrobić?
Czy naprawdę nie widzisz ze Ciebie kocham? Ze kocham cię niezależnie od tego jak wyglądasz, ? Ze Kocham cię niezależnie czy jesteś wymalowana czy bez makijażu, czy masz zrobione super włosy czy masz kilkudniowe włosy? Czy nie widzisz ze kocham Cie nie za to, co masz, tylko kocham Cie, jako człowieka, kobietę mego życia, z którą chce wspólnie się zestarzeć.
Czy naprawdę nie widzisz tego wszystkiego? Nie widzisz ze nie mam rodziny ze Ciebie najbardziej potrzebuje a ty nic nie robisz w tym żeby było tak jak na początku. Tobie jest dobrze i nic nie zmieniasz, nie chce Ci się po prostu, nie masz siły, chęci, nic ci się nie chce. Jestem zrzucony na dalszy plan jak przedmiot, który się właśnie znudził i może sobie poczekać az nadejdzie jego kolej.
Czy myślisz ze jak mi powiesz ze jakiś facet się do Ciebie podwala to myślisz ze ja o tym nie myślę? Boli mnie serce z zazdrości, ze mogłabyś z kimś innym....
Czy myślisz ze jak powiesz ze nie stroisz się dla swojego faceta tylko dla siebie to wszystko ok.? właśnie ze nie, bo szkoda ze nie dla swojej miłości?
Nie wiem, dlaczego masz do mnie taki uraz, dlaczego nie starasz się wszystkiego naprawić, dlaczego nie zależy Ci na mnie, dlaczego nie widzisz tego wszystkiego, dlaczego nie interesują Cię moje potrzeby, nie chcesz się kochać, dlaczego boisz się mi zaufać.
Miłość się skończyła, albo jej w ogóle nie było.
Zbyt wiele nasz dziś dzieli, ja nie mogę wiecznie czekać az Ci się zachce, bo jak Kocham to jestem nienasycony.
Nawet teraz nie starasz się nic wyjaśnić, a to dowodzi ze nie zależy Ci na mnie.
Myślę ze to koniec, ponieważ wszystko wskazuje na to ze nie traktujesz mnie poważnie i nie zależy Ci na mnie, a wnioskuję ze potrzebny Ci jestem tylko do opłacania mieszkania, bo jakbyś stała lepiej z pieniędzmi to już dawno byś mi podziękowała bez mrugnięcia okiem.
Możesz się nie zgadzać ze mną, możesz twierdzić ze piszę głupoty, ale JA JUŻ TOBIE NIE WIERZĘ.

-- 26 paź 2011, 19:16 --

moze coś wam to wyjaśni. Jak to napisałem to mi lepiej, ale jej tego nie dam, choć moze powinienem. Kiedyś bawiłem się w pisanie takich kartek na różne tematy ale ona uwazała ze nie wie o co mi chodzi
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
24 paź 2011, 19:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do