Moja matka zdradza ojca

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Moja matka zdradza ojca

Avatar użytkownika
przez _wovacuum_ 16 paź 2011, 22:15
Nie da siè nie wtràcac ot tak.Wydaje mi siè,ze dzieci bèdà zawsze dàzyly do tego aby rodzice zyli w zgodzie.Zdrada ktoregos z rodzicow jest szokiem-nie wazne czy ktos ma 10 czy 20 lat,na pewno w jakis sposob to przezyje.Myslè,ze autorka postu ma prawo do wyjasnienia ze strony mamy,jak wyglàda sytuacja,a nie zyc w niepewnosci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
Belgia

Moja matka zdradza ojca

przez Sabaidee 16 paź 2011, 22:25
paradoksy napisał(a):moim zdaniem dziecko nie powinno się wtrącać w sprawy rodziców

Ja też tak uważam. Kiedyś to przerabiałem. Ojciec wyjechał na wieś do dziadków i wrócił po tygodniu. Były wakacje i akurat ja w dniu powrotu ojca też pojechałem do dziadków. Tam się dowiedziałem, że ojciec, owszem był, ale wyjechał trzy dni temu. Nie rozmawiałem na ten temat później ani z ojcem, ani z matką. Ojcu tylko dałem znać, że wiem o tym 3-dniowym poślizgu w powrocie do domu.
Sabaidee
Offline

Moja matka zdradza ojca

Avatar użytkownika
przez linka 16 paź 2011, 23:13
_wovacuum_, ma prawo, ale matki do niczego nie zmusi prawda? :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moja matka zdradza ojca

Avatar użytkownika
przez _wovacuum_ 16 paź 2011, 23:44
linka, pewnie,ze nie zmusi...smutne jest to ze mama autorki jest nielojalna w stosunku do corki,moglaby by jakos porozmawiac ,cos wyjasnic-màz to calkiem inna bajka,roznie siè w zyciu uklada przeciez.No ale tak,nic na silè :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
Belgia

Moja matka zdradza ojca

przez zujzuj 17 paź 2011, 00:09
Sabaidee napisał(a):
paradoksy napisał(a):moim zdaniem dziecko nie powinno się wtrącać w sprawy rodziców

Ja też tak uważam. Kiedyś to przerabiałem. Ojciec wyjechał na wieś do dziadków i wrócił po tygodniu. Były wakacje i akurat ja w dniu powrotu ojca też pojechałem do dziadków. Tam się dowiedziałem, że ojciec, owszem był, ale wyjechał trzy dni temu. Nie rozmawiałem na ten temat później ani z ojcem, ani z matką. Ojcu tylko dałem znać, że wiem o tym 3-dniowym poślizgu w powrocie do domu.


No ale z tego wynika, że niczego nie przerobiłeś.

essprit napisał(a):Po 1. TO NIE JEST TWOJA SPRAWA.
Po 2. Jesteś osobą, która za niedługo wyfrunie w świat. Zajmij się układaniem SWOJEGO życia, a nie życia swoich rodziców.
Po 3. Nawet jeśli twoja mama zdradza, to wiedz jedno - to jest tylko i wyłącznie jej i jej męża sprawa, a nie twoja.
Ty tego nie wiesz, ale może twój ojciec też zdradza. A może jeszcze inaczej - może wzajemnie pozwolili sobie na życie z innymi partnerami sex. Może już dawno żyli obok siebie, a ty teraz oglądasz jedynie rezultat ? Tego nie wiesz i NIE MASZ wiedzieć. To jest (intymne) życie twoich rodziców, i Tobie - jako dziecku - guzik do tego.
Po 4. Przestań szpiegować i kontorlować swoją matkę.


to jest ban.
1 To jest jej sprawa
2 To jest podejscie kalecząco ciasne i zupelnie bez wyobrazni.
3 LOL "tylko i wylącznie"..."może twoj ojciec tez zdradza". Boże ty zupelnie nie rozumiesz. Może ty masz coś na sumieniu, bo jakoś dziwnie odczytujesz ten post. To nie jest sąd. Tu nie ma winy i oskarżyciela. Ona nie ma przeprowadzić sądu ostatecznego nad ich duszami.
4 No tak. Posyp głowę popiołem i klęcz na grochu przez tydzien.

Czy wy nie dostrzegacie jednej rzeczy? Ona nie pisze, że chce żeby sie zeszli. Ona nie pyta jak zrobić zeby sie zeszli. Wy ją traktujecie tylko i wyłacznie jako odrealniony standardowy przypadek. To sobie sami dopowiadacie i w tych "radach" jest chyba więcej waszego zycia i was samych niż autorki postu. Zrób tak jak ja, a nie jak bedzie najlepiej dla ciebie. Przecież nikt z was nie wie jak bedzie najlepiej. Tym bardziej że autorka sama nie wie czego chce i co mogła by zrobić. Tu chyba jest problem w tym, że jej nie ma w tym problemie. Nikt nie pomyslał, że to może być dla niej trudne. Matka na pewno nie. Była rodzina(choć na odległośc to była), teraz jej w zasadzie nie ma i nikt sie tym nie przejmuje. A wy idąc chyba za podejsciem rodem z teorii poradniczej i serialowej własnie to potwierdzacie. Przecież do działania motywują człowieka emocje, a nie sucha wiedza co sie powinno. Jesli ona pyta "co zrobić?" to są w tym emocje. Rady typu essprit to jakby oskarżenie że w ogóle sie miesza i czuje. Jak możesz byc zaangażowana w emocjonalne zycie swojej rodziny? To przecież takie dziwne. Nie rób tego i połknij swoje własne emocje. Najlepiej niech zejdą na sam dół i wylecą po drugiej stronie, gdzie nie ma oczu. Co to jest? Może lepiej jest sie nie mieszac i miec to w dupie. Ale czy jest to możliwe?! Czy był kiedyś na ziemi człowiek który tak by podszedł?
Tu nie chodzi o zdradę, tylko o to co ona oznacza i co za soba niesie.

Po pierwsze. To jest forum nerwicowców. Twoj problem to problem zyciowy. Problemy życiowe rozwiązują ludzie dojrzali. Tacy ludzie mogą ci coś poradzić. Tutaj takich nie ma.
Poradz sie kogoś innego.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Moja matka zdradza ojca

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 paź 2011, 00:19
zujzuj, Każdy stara się jak może dostrzec problem autorki tego wątku. Nie każdy patrzy z takiej perspektywy jak Ty.
Dobrze, że Twoja intuicja podpowiedziała coś innego.
Tak, to prawda.....jest to forum dla nerwicowców i dlatego każdy ma prawo napisać jak widzi tą sytuację. Nie każdy widzi Twoimi oczyma.
Nie mniej jednak może inni użytkownicy napiszą dziewczynie co ma zrobić.
zujzuj, troszkę Cię poniosło.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Moja matka zdradza ojca

przez zujzuj 17 paź 2011, 00:41
Tak poniosło. Ponieważ widzę posty dyktujące. widze posty w których jest swiatopogląd. Widze posty egocentryczne

Ja tez mogę napisac co bym zrobił. Dwa fronty.
1.Znalazł bym faceta i powiedział najdojżalej jak bym potrafił( napędzając słowa także negatywnymi emocjami) że wiem o wszystkim i zycze szczescia. Ze mam nadzieje, że w związku znajdą spelnienie. Choć oczywiście sytuacja jest dla mnie trudna i nie dażę kolesia sympatią, to potrafię sie wznieśc nad punkt widzenia dziecka i rozumiem, że ludzie szukają. Potrafie ulokowac swoje emocje w całej sytuacji i nie stawiac ich na piedestale. Potem bym mu dobitnie wyjasnił, że kolegami nie bedziemy i niech nawet nie prubuje. Juz samo to powoduje że sytuacja nie bedzie jaka była. To zmusza do zrobienia kroku
2. Biorę matke i tłumacze, że nie ma bata. Ma tą sprawę załatwić i poinformowac ojca. Nie ze względu na niego, nie ze względu na siebie. Tylko ze względu na mnie. Ale nie tak, że ma mnie uwzględnić. Tylko tak, że ja uwzględniam siebie i jej to wlasnie mowie. I mam zamiar to egzekfować. Ponieważ ja nie mam zamiaru brac na siebie tego syfu. A przecież jesli ona tego nie zrobi, to to brzemie mam na plecach. Więc w imię dobrze pojętego egoizmu, a także jakiejkolwiek dorosłości(po jej stronie) ma to zrobić. Gadek tłumaczących, że stagnacja jest dla nich(rodziców) dobra nawet bym nie słuchał. Na to za pozno, bo juz wiem. Trzeba było byc sprytniejszym, ale nawet sie nie postarało(co jest krzywdzące samo w sobie). Proste. Albo niech mi wyjasnio co i jak. Nie pewnośc nie wchodzi w grę. Nie branie odpowiedzialności, nie bierze sie z bezwględnej bezczynności. Bierze sie z czynności jesli trzeba.

Tak chciałbym postąpić. Watpie czy byloby to mozliwe
Ostatnio edytowano 17 paź 2011, 00:49 przez zujzuj, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Moja matka zdradza ojca

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 paź 2011, 00:48
zujzuj, Ale użytkowniczka nie ma wpływu na to, co zrobi jej matka!
A matka nie chce powiedzieć i się wszystkiego wypiera!

Ja bym powiedziała ojcu na miejscu uzytkowniczki. Przecież i tak to kiedyś wyjdzie. Każde kłamstwo wychodzi na jaw po czasie! Każde!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Moja matka zdradza ojca

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 17 paź 2011, 00:54
zujzuj, Dziecko ma stawiać matce warunki?
Moim zdaniem jedyne co może i powinna zrobić, to powiedzieć matce ,że wie o wszystkim i jest jej z tym zwyczajnie źle ., bo martwi się o ich związek, o to ,że matka zachowuje się nie fair i boi się przyszłości. Nie powinna natomiast mieszać się i stawiać warunków , czy informować ojca. Tak jak napisała Linka, jest tylko dzieckiem i nie jest odpowiedzialna za życie rodziców.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Moja matka zdradza ojca

przez zujzuj 17 paź 2011, 00:58
A ja bym nie powiedział. Albo przynajmniej bym sie bronił rekami i nogami. Biorąc pod uwagę to co jest w poscie, to matka raczej nie bardzo poczuwa sie do zachowania w porządku. Może nie potrafii, to nie oznacza że coś robi celowo. Na pewno dla niej sytuacja tez jest trudna. Jednak chyba jesli coś by poszło nie tak jak chciałaby zeby poszło(matka), to bał bym sie że bedzie winić tego kogo najłatwiej winić i tego na którego wine najłatwiej zrzucić. Czyli pewnie nie zachowała by sie w porządku. Ludzie chcą zdrade ukrywać i boja sie zmiany zycia, bo to jest trudne, niebezpieczne. Czyli tak żle i tak nie dobrze. Dla tego sprawe ma załatwiac matka.
Ma powiedzieć to pozycja wyjściowa. Niech załatwi. zalatwi czyli także, niech mnie poinformuje co i jak. Czy rodzice sie dogadali. Czy uznali że dają sobie wolną reke. Ja wolałbym wiedzieć,a jesli widziałbym uniki. Czyli jest jak jest i o niczym nie mysleć.to bym naciskał.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Moja matka zdradza ojca

przez essprit 17 paź 2011, 06:41
Zujzuj, ty chcesz żeby kobieta ok.czterdziestoletnia tłumaczyła się 16/17 latce ze swojego życia intymnego ? :great:

I nikt nie pisze, że to jest łatwe ani bezbolesne /litości!/.


Dziecko jest elementem rodziny, ale nie jest jej rolą wsadzać nos w intymne sprawy rodziców.
Ktoś już tu mądrze napisał, że ma się zająć sobą i życia swoich rodziców nie zmieni.

Tyle.

Oczywiście, może się zająć ich życiem, ale wtedy będzie mogła dołączyć jako pełnoprawny członek do forum -> celuję w dział zaburzenia odżywiania tudzież zab.afektywne.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Moja matka zdradza ojca

przez Sabaidee 17 paź 2011, 07:35
zujzuj napisał(a):No ale z tego wynika, że niczego nie przerobiłeś.

No, chyba jednak przerobiłem. Gdybym ojca wtedy wykapował to na pewno popsuły by się między nami relacje. Nie wiadomo także jakby ułożyło się małżeństwo moich rodziców. Nic nie zmieniłoby się na lepsze.
Sabaidee
Offline

Moja matka zdradza ojca

Avatar użytkownika
przez linka 17 paź 2011, 09:56
Nom, a "najzabawniej" będzie jak dziewczyna powie ojcu, matka się wyprze, w końcu nie ma żadnych dowodów a ojciec jej uwierzy ........ i wszystko będzie na "smarkulę", że sobie wymyśla .... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Moja matka zdradza ojca

przez zujzuj 17 paź 2011, 10:06
essprit napisał(a):Zujzuj, ty chcesz żeby kobieta ok.czterdziestoletnia tłumaczyła się 16/17 latce ze swojego życia intymnego ? :great:



Dokładnie to dostrzegłem w pierwszym twoim poscie. Dla ciebie w tym wszystkim ważniejsze jest życie intymne matki, niz sytuacja osoby postującej. W zasadzie to tylko to sie liczy, a reszta ma być podporzadkowana komfortowi zycia intymnego matki. Tylko że matka chyba sama o ten komfort nie zadbała i w zasadzie wmieszała w to swoją 16 letnia córkę. Czytałem post kolesia który matke przyłapał na obsciskiwaniu z jego kumplem, kiedy w 4 przyszli do niego. Pewnie powinien czuć sie winny, że swoją obecnością zburzył życie intymne matki. Matka powinna go opieprzyć, on przeprosić i obiecać że nie bedzie sie mieszał.

Czym innym jest podejrzewanie czegoś. Inna sytuacja jest gdy rodzice nie podejrzewają że dziecko może sie domyslać. Starają sie je chronić.Wtedy pewnie można sie nie interesować i pewnie zrobił bym to samo co Sabaidee. Jednak tutaj jest juz zbyt pózno. Jesli nie mieszanie sie ma byc lepsze niż mieszanie sie to ok. Jednak nikt nie powinien czuć sie winny, z tego powodu że reaguje jak reaguje bo został wmieszany. To nie tak, że nie mieszaj sie bo zaburzasz jej komfort. Ona nie jest od tego zeby teraz myśleć jak bedzie najlepiej dla wszystkich i czy ojciec to, czy tamto. Nie jest od tego, nie powinna, ale chyba normalnym i naturalnym jest, że to robi. Jesli ryczy 2 tygodnie, jesli matka mowi że ją popierdoliło, to chyba coś tu nie gra. Tym powinna sie zająć matka. Tym powinien sie zając ojciec. O niemieszanie sie dzieci w sprawy intymne rodziców dbają rodzice,a nie dzieci. Jesli sie razem na cos tam umówili to ok, jednak chyba jakoś trzeba to wyjasnić, jesli sie wydało i jesli swiat sie wali. A mowienie że kogos popierdoliło, w sytuacji gdy nawet nie zadbało sie o minimum bezpieczenstwa sytuacji, jest troche nie poważne. Tu nie chodzi o swiat intymny kogokolwiek. Tylko o swiat emocjonalny w sensie rodziny. Rodzina prysła, dorosli mają to w dupie, a my debatujemy o zyciu intymnym.

Generalnie nigdy przez net, nie pozna sie sytuacji. Nie da sie dać dobrej rady.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do