Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez slodzik1 28 lip 2012, 21:03
Wysłałam i swój adres wiec proszę prześlij mi tą książkę

-- 28 lip 2012, 21:06 --

No co ty . Wiem jak Ci jest trudno bo mi też . Ja piłam troche paliłam ale to nic nie daje trzeba sobie poukładać wszystko w głowie . Ja z niego nigdy nie zrezygnuję bo go kocham a on jeśli nie wróci to będzie tego żałował bo wiem że to była miłość
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
24 lip 2012, 19:25

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez bindo 02 sie 2012, 18:19
margor, Witaj po niedługim czasie- jesteś może tutaj?
Muszę pogadać
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
28 lip 2012, 16:00

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez mordka36 09 sie 2012, 18:14
mnie tez facet zostawil
a raczej powiedzial , ze mnie nie kocha, ale nie chce sie wyprowadzc , bo sie przyzwyczail
dla mnie to koniec..
ale chialabym napisac, ze po ostatnim zerwaniu pomoglo mi jak sie porzadnie wyplakalam
4 miesiace po przyjsciu z pracy wlaczalam dolujaca muzyke i wylam
i teraz chyba tez tak zrobie
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
11 lip 2012, 21:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez margor 10 sie 2012, 00:09
bindo, jestem, co się dzieje?? Mnie już drochę lepiej. Tzn. jest mi tak zwyczajnie, po ludzku, przykro, ale dużo lepiej się czuję. Może mogę Ci jakoś pomóc??

-- 10 sie 2012, 00:10 --

mordka36, i jak ma się sytuacja u Ciebie??
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
28 lip 2012, 08:53

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez mordka36 10 sie 2012, 08:23
margor
po jakim czasie zrobilo ci sie lepiej?
ja biore leki przeciwlękowe i nie dopuszczam do siebie mysi o rozstaniu, choc strasznie mi smutno
jeszcze tydzien temu mial plany zeby kupic wspolny dom, a teraz mowi ze mi nie chce robic nadzieii , bo mnie nie kocha........
stracilam do niego szacunek to napewno, ale nie umiem sie rozstac
teraz wyjechal do matki, jak wroci juz pewnie bedzie tak nastawiony , ze sam sie wyprowadzi, bardzo sie tego boje
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
11 lip 2012, 21:35

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez margor 10 sie 2012, 09:40
mordka36, wiesz doszłam do wniosku, że to nie czas, a podejście i zrozumienie jest wyznacznikiem tego, kiedy robi się lepiej.

U mnie było tak, że w pierwszych dniach czułam się spoko, bo myślałam, że wróci. Po kilku dniach byłam w takim stanie, że płakałam non stop i nie wychodziłam z łóżka. A jeśli już mnie ktoś wyciągnął, to albo uciekałam szybko, albo jeśli chociaż wypiłam piwo, to zaczynałam płakać.
Najgorsze było to, że nie usunęłam go z fb, widziałam jego wpisy, co się dzieje etc. Ostatnio mieliśmy ostatnią rozmowę, poprosiłam, żeby mnie usunął, bo mnie za bardzo to boli. I znowu płakałam kilka dni. Ale zaczełam analizować i zastanawiać się, czy ten człowiek, na prawdę jest taki idealny, jak mi się wydaje??? Owszem ma wady, ale ja je kocham.... Ale stwierdziłam, że stabilność kocham jeszcze bardziej, zostawił mnie z dnia na dzień. Jak wszystko przeanalizowałam, kawałek po kawałku, to wiem, że zasługuję na kogoś innego....

NIE BÓJ SIĘ KOCHANA :)
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
28 lip 2012, 08:53

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez mordka36 10 sie 2012, 10:11
no ja tez mysle ze nie odejdzie do konca..
zostawil swoje wszystkie rzeczy
i nie przyjmuje tego do wiadomosci
wiem , ze najgorzej bedzie pare dni po odejsciu , jak sie okaze ze to naprawde koniec
ide na terapie od poniedzialku, licze ze mnie to uratuje
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
11 lip 2012, 21:35

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

Avatar użytkownika
przez L.E. 10 sie 2012, 10:15
mordka36, z mojej perspektywy powiem jedno - pogoń go.
Jak mnie zostawił faceta (a wynajmowaliśmy razem pokój) to pozwoliłam mu zostać. Skończyło się na tym, że płaszczyłam się przed nim, żeby tylko do mnie wrócił. I wyszło na to, że miał wszystko to, co wcześniej bez bycia w związku.
Pogoniłam go po miesiącu.
I oprócz bólu z powodu rozstania czułam jeszcze nienawiść do siebie, że nie pogoniłam go od razu.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez mordka36 10 sie 2012, 12:26
nie czuje sie na silach
licze ze taerapia mi pomoze
sadze ze jak wroci od matki sam podejmie decyzje
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
11 lip 2012, 21:35

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez bindo 21 sie 2012, 12:01
witaj margor,
widzę, że powoli do siebie dochodzisz... U mnie sprawy się skomplikowały jeszcze bardziej, złapałam chyba jakaś depresję, planuję zapisać sie na jakaś terapię, bo sama wykańczam sie psychicznie. Na dobór złego okazało się, że jestem w drugim miesiącu ciąży, właśnie z tym którego tak kocham, a który mnie zostawił. :cry: Przyjechał do mnie te 320 km, żeby porozmawiać- owszem deklarował swoja pomoc dla dziecka ale zaznaczył, że poznał kogoś o 560 km dalej i własnie tam wyjeżdża- do tej nowej kobiety, za pracą. Ot cios w samo serce ze zdwojona siłą :why: Wykańczam sie psychicznie. Nie dość, że nic przez gardło mi nie przechodzi, to jeszcze zygam ciągle. gine w oczach.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
28 lip 2012, 16:00

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez niebieskooka1987 21 sie 2012, 21:27
nauczcie mnie żyć;(((((((((((((((((((((((((((
Posty
21
Dołączył(a)
21 sie 2012, 21:07

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez margor 21 sie 2012, 23:13
bindo, Dziecko to sama radość.. kurcze, wiem, że będzie Ci ciężko, jak hormony będą szaleć... :(((( Nie rozumiem, jak ktoś nagle może odejść do innej osoby, przecież uczucia to coś ogromnego...
Powiem Ci tyle, że za 7 miesięcy ktoś Cię pokocha z całego serca. I nigdy nie przestanie kochać, będzie to miłość bezwarunkowa :*

Ja też się gorzej czuję :( Pisz mi co u Ciebie, koniecznie.

niebieskooka1987, wygadaj się, trochę Ci ulży, przynajmniej na chwilę...
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
28 lip 2012, 08:53

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez bindo 22 sie 2012, 07:28
margor, piszesz, że dziecko, to sama radość.... nie cieszy mnie ta ciąża, jestem załamana. I znowu sama, tym razem z dwójką dzieci, nie z jednym juz tylko z dwójką i oboje bez ojca, porażka, życiowa porażka! Nie wiem dlaczego tak sie dzieje, nie znajduje odpowiedzi, po co to dziecko, w jakim celu Bóg mi je dał??????? Męczyć się???? Kolejne bez ojca.... Juz myśli mam takie, że oddam je do jakiegoś okienka nadziei, że może jemu oddam na całkowite wychowanie- on kocha dzieci, to wiem na pewno, bo ma już swoje dwie małe córeczki z pierwszego małżeństwa i wiem jak nimi sie opiekuje. Krzywdy u niego dziecko nie zazna ale nie byłoby mnie stac nawet na alimenty, żeby na to dziecko płacić. I wiesz co, mówi mi wciąż, że nie odsunie się ode mnie w tej sytuacji, że pomoże jak tylko tej pomocy będę potrzebować, że jak będę miała ochote, to w kazdej chwili mam przyjeżdżać nad morze i nie potrzebuje zaproszenie, że u jego rodziców dom stoi dla mnie otworem... Czemu tak mi mówi? Bedzie mieszkał w Kielcach, z inna kobieta układa sobie życie na nowo, będzie z nią przyjeżdżał do rodzinnego domu i do swoich dzieci, tamta kobieta zajmowac bedzie miejsce u jego boku, tamtą będzie tulił i nią sie opiekował, więc po co ja tam???? piate koło u wozu. Zresztą nie zniosła bym widoku jego kobiety i tego jak na nia patrzy, jak ją dotyka. Po co mnie tam zaprasza? teraz 25-go ida razem na wesele w jego rodzinnej miejscowości, przywiezie ja tam zamiast mnie- ja miałam iść na to wesele, to ja dostałam to zaproszenie jako jego druga połówka. Tak po prostu zamienił mnie na drugą, inną, bo lepszą... Nie mogę sobie tego wytłumaczyć. W czym ona jest lepsza ode mnie, co takiego robilam nie tak, dlaczego nie był w stanie mnie pokochać? Nie kłóciliśmy się....Prosił, żeby nie miec do niego o to żalu, jak moge go nie mieć? Tak szybko wymienił mnie na inny model. W piątek ide do wróżki, mam nadzieje ze chociaz ona da mi lepsze spojrzenie na to wszystko. Margor, szukałam Cie na gg, nie znalazłam. Podaję swój numer 10967678
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
28 lip 2012, 16:00

Jak sobie pomóc?Zostawił mnie chłopak, nie umiem żyć :(

przez jjoana 24 sie 2012, 01:30
Hej dziewczyny..u mnie kolejna nieprzespana już noc..posłuchajcie mojej historii, bo jest ona wręcz niewyobrazalna...Zostawił mnie po 5LATACH, w tym po 1,5 roku wspólnego mieszkania...Wydaje mi sie, ze nalezy do facetow, którzy nie potrafia kochać.Tylko czy to możliwe?Czy mozliwe ze po tylu latach wspolnego zycia nagle odchodzi sie, doslownie z dnia na dzien, przy czym jeszcze na tydzien przed rozstaniem planuje za mna wakacje?a kilka msc przed stwierdza, że jestem jego największą miłością...I ucieka..ucieka , gdy tylko jest między nami cuuudowni, gdy zbudowaliśmy cały nasz świat...ucieka, zostawi mnie, nie liczy się z moimi uczuciami...Mineło 3 msc...msc temu spotkaliśmy się...wariujemy na swoim punkcie, do dziś...wylądowaliśmy w lóżku...chciałam tego bardzo.On też, pomimo wyrzutów sumienia...myślałam, że cos w nim to odmienic, że przypomni sobie mnie, tego, że jednak czuje coś, że tęskni...nie.Od tego momentu zero konkaktu.Boi się, że sytuacja się powtórzy, mówi wprost, że boi się siebie, przyznaje , że ma problemy sam ze sobą , że nie wie czego chce, że marnuje mi życie...przyznaje, że i poo 10 latach mógłby nagle mieć wąrpliwości i odejść...Boże...zrujnował mi życie...mi i mojemu dziecku , które nie zna innego"taty"....Nie wierzę w to codziennie...przecież jeśli nie chce być się z kims, to sie nie jest, odchodzi się po miesiącu...Na codzien to wkształcony, zdecydowany facet na decyzyjnym stanowisku, w zyciu codziennym- ruina psychiczna...po nieudanym małżenstwie...Nie wiem co mam robić,nie pomaga mi nic...KOCHAM GO Szalenie...oddałabym wieeeeele, by to był zły SEN:(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 sie 2012, 01:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 12 gości

Przeskocz do