Boję się bliższych relacji.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Boję się bliższych relacji.

przez Anna Maria 03 wrz 2011, 18:08
Założyłam ten temat bo mam nadzieje,ze Wy znajdziecie odpowiedź na mój problem-Czego ja się obawiam?,wydaje mi się to absurdalne,ale lęk pozostaje.

Otóż boję się bliższych,zażyłych,kontaktów z ludźmi.Rozmawiałam o tym na terapii i doszliśmy do wniosku,że boję się ,że ktoś mnie zostawi.Bardzo łatwo przywiązuje się do ludzi i obawiam się że kogoś stracę.Miałam taką sytuacje,że z dnia na dzień straciłam wszystkich przyjaciół którzy bywali u mnie codziennie,ale zawsze przychodzili w grupie.Po tym obiecałam sobie,że już zawsze będę sama,żeby więcej tak nie cierpieć po stracie.
Tyle,że się zastanawiam czy boją się znajomości czy zostać z kimś sam na sam.Prawie nikt do mnie nie przychodzi,a jak ktoś przyjdzie to właśnie sam.Czułam zawsze silny lęk,ale myślałam ,ze czuje bo ogólnie boję się ludzi i j.w.
Myślę nad tym bo podobnie dzieje się tu na forum.Bardzo dobrze się tu czuje,nie mam obaw,ale boję się pw czy gg.Boję się zostać z kimś sam na sam.Nie wiem czemu.Może trochę się boje,że ktoś mnie skrzywdzi,a ja samotnie,nie będę umiała się obronić,może bardziej ogólny lęk przed skrzywdzeniem.
Znacie mnie dłużej może macie jakieś przypuszczenia i coś zaradzicie.Nie chce tak dalej żyć.Chciałabym z Wami swobodnie pisać.
Anna Maria
Offline

Boję się bliższych relacji.

Avatar użytkownika
przez Vian 03 wrz 2011, 18:30
Bardzo łatwo przywiązuje się do ludzi

To znaczy szybko, mocno, czy szybko i mocno równocześnie?

Swoją drogą nie sądzę, żeby ten problem dało się rozpatrywać w oderwaniu od reszty Twoich problemów, Kasieńko...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Boję się bliższych relacji.

przez Anna Maria 03 wrz 2011, 21:42
Vian, mocno,czy szybko-trudno powiedzieć,napewno w relacjach jestem wierna jak pies

tzn. że jak nie załatwie tamtej sprawy?nic się nie da zrobić szybciej?
bardzo to mi przeszkadza
Anna Maria
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Boję się bliższych relacji.

przez pm_77 03 wrz 2011, 21:45
Hmmm, wiesz? PW można wyłączyć w Panel użytkownika->Ustawienia forum

a wracając do Twojego pytania, no trudno mi cokolwiek powiedzieć...

mogę powiedzieć z własnej strony, że czasami też się zastanawiam czy z kimś rozmawiać tak indywidualnie, bo:
jestem osobą niezbyt wylewną, i nie zawsze mam coś do powiedzenia, w zasadzie bardzo rzadko, i powiedzmy zaczynam z kimś rozmowę na PW czy gg, a przez kolejne dni nie mam w sumie nic do powiedzenia, no ale czuję że muszę coś napisać, bo ta druga strona, albo pomyśli, że się obraziłem, albo że ta druga strona stwierdzi, że już nią się nie interesuję. No i wtedy mam poczucie winy...

W ogóle zastanawiam, się czy pisać cokolwiek, czasami to piszę coś, po czym stwierdzam, że bez sensu to jest i kasuję i nic nie wysyłam.
Offline
Posty
248
Dołączył(a)
22 cze 2011, 16:51

Boję się bliższych relacji.

Avatar użytkownika
przez Vian 03 wrz 2011, 21:55
kasiątko, czekaj, przemyśliwuję, co Ci najlepiej odpowiedzieć. ;-)

pm_77, ja widzę bardzo proste rozwiązanie - wyjaśnić ludziom, że tak masz. Jakby się do mnie nagle ktoś przestał odzywać z kim sobie wcześniej fajnie gadała, to też bym sobie mogła różne rzeczy pomyśleć (niekoniecznie, ze się obraził, ale może coś się stało, ma problem ble ble), ale jakby mi na spokojnie rzeczowo wyjaśnił, co i jak, to przecież nie ma problemu.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Boję się bliższych relacji.

przez Sabaidee 03 wrz 2011, 21:58
kasiątko, ja mam podobnie. Ludzie pojawiają się w moim życiu, później, często zupełnie niespodziewanie, znikają lub stają się jacyś obcy. To boli, ale to jest tylko życie. Ja nikogo nie spotykam w życiu na chwilę, tak przelotnie, przez przypadek. NIE WIERZĘ W PRZYPADKI. Nie wiem czy rozumiesz co chcę przez to powiedzieć. Jeśli moje drogi przetną się w którymś miejscu z drogami drugiego człowieka to STAŁO SIĘ, STAŁO SIĘ RAZ NA ZAWSZE i coś z tego wynika. Nie boję się tego, ze ktoś mnie skrzywdzi. Boję się, abym to ja nikogo nie skrzywdził, nie zawiódł.
Sabaidee
Offline

Boję się bliższych relacji.

Avatar użytkownika
przez Vian 03 wrz 2011, 22:00
Nie boję się tego, ze ktoś mnie skrzywdzi. Boję się, abym to ja nikogo nie skrzywdził, nie zawiódł.

Mógłbyś rozwinąć..?
Nie boisz się, że ktoś Cię skrzywdzi, bo..?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Boję się bliższych relacji.

przez Sabaidee 03 wrz 2011, 22:04
Vian napisał(a):
Nie boję się tego, ze ktoś mnie skrzywdzi. Boję się, abym to ja nikogo nie skrzywdził, nie zawiódł.

Mógłbyś rozwinąć..?
Nie boisz się, że ktoś Cię skrzywdzi, bo..?

...bo to nie mój problem. Proste jak budowa cepa. :D
Sabaidee
Offline

Boję się bliższych relacji.

Avatar użytkownika
przez Vian 03 wrz 2011, 22:15
Hm... ja myślę, że jak ktoś kogoś zrani to oboje mają problem, bo jedna osoba musi sobie jakoś poradzić ze zranieniem, a druga z faktem, że zraniła.

Chyba, ze rozpatrywać to w kontekście "co mnie nie zabije to mnie wzmocni" i wychodzić z założenia, że każda rana nie jest niczym negatywnym, bo wychodzimy z niej silniejsi, ale wtedy nie ma co się bać ani ran, ani ranienia.

A tak jednostronnie to nie rozumiem.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Boję się bliższych relacji.

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 03 wrz 2011, 22:41
a ja się boję, że ktoś mnie zrani i to chyba się pogłębia. Nawet nie potrafię sobie odp. na pytanie, dlaczego moje przyjaźnie z lat szkolnych się skończyły, pewnie przez mój wredny charakter. Ja już nie ufam ludziom, boję się że się nie przełamię w relacjach interpersonalnych,ja generalnie nie lubię ludzi, rzadko dążyłam do jakiegoś bliższego kontaktu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Boję się bliższych relacji.

przez Sabaidee 03 wrz 2011, 22:47
Vian, poczucie krzywdy jest uczuciem bardzo subiektywnym. Mnie też czasem boli i też czasem cierpię, choć druga strona może zupełnie nie zdawać sobie z tego sprawy, bo nie ma właściwej wiedzy. Nie rozpamiętuję, nie karmię nienawiści, nie szukam odwetu. Liżę rany i nic więcej.

Taki mój "kochany" cytat z Camusa pozwalający na rozjaśnienie.
Kod: Zaznacz cały
...przypisując zbyt wielkie znaczenie pięknym czynom, składa się pośrednio hołd złu. Pozwala się bowiem wówczas przypuszczać, że piękne czyny mają tak wysoką cenę dlatego, że są rzadkie, gdy niegodziwość i obojętność bywają znacznie częściej motorami działań ludzkich. Jest to pogląd, którego nie podziela narrator. Zło na świecie płynie niemal zawsze z niewiedzy, dobra zaś wola może wyrządzić tyleż szkód co niegodziwość, jeśli nie jest oświecona. Ludzie są raczej dobrzy niż źli, i w gruncie rzeczy nie o to chodzi. Ale nie wiedzą w mniejszym lub w większym stopniu; jeśli zaś mowa o tym, co nazywa się cnotą lub występkiem, najbardziej rozpaczliwym występkiem jest niewiedza, która mniema, że wie wszystko, i czuje się wówczas upoważniona do zabijania. Dusza mordercy jest ślepa i bez największej jasności widzenia nie ma prawdziwej dobroci ani miłości.

Albert Camus - Dżuma
Sabaidee
Offline

Boję się bliższych relacji.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 03 wrz 2011, 23:12
kasiątko, mam kilka przemyśleń na ten temat, może któreś do Ciebie pasuje:
1. masz niską samoocenę, czujesz się nieatrakcyjna jako towarzyszka dla kogokolwiek, dlatego od początku zakładasz, że zostatniesz porzucona... jeśli jesteś w czyimś towarzystwie jest Ci łatwiej, bo uwaga innych nie jest skupiona tylko na Tobie, a rozprasza się po innych obecnych osobach;
2. boisz się bycia sam na sam, bo myślisz, że ktoś zmusi Cię do otwarcia się przed nim w takiej intymnej sytuacji. A Ty wierzysz, że gdy tylko się otworzysz, ktoś to wykorzysta, wyśmieje, porzuci Cię;
3. jesteś przyzwyczajona do takiej grupowej relacji - może tak samo było u Ciebie w domu? Masz rodzeństwo? Może po prostu nie bardzo wiesz, czego się spodziewać po bliższej relacji między dwojgiem ludzi, bo nigdy Ci takiej nie pokazano. W domu nie mogłaś być blisko z kimkolwiek, bo np. kiedy chciałaś być z matką, pojawiała się siostra itp.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Boję się bliższych relacji.

przez Anna Maria 03 wrz 2011, 23:25
TheGrengolada, Tak zgodze sie ze wszystkimi
Dziękuje

Nie wiem czy to powiązane.Nie chę nikogo wpuszczać do mojego pokoju.To moje terytoriu,mam poczucie jakby ktoś mi je zanieczyścił (nie mam na myśle,że nabrudzi,tak(nie wiem jak to nazwać,brakuje mi słowa) fizycznie (?)
Anna Maria
Offline

Boję się bliższych relacji.

przez Nel 04 wrz 2011, 01:05
Ja tez .... do niektórych ludzi przywiązuję sie błyskawicznie i okrutnie boleśnie....
oni moze nawet tego nie wiedzą .... ze az tak...
zatem nie mam żalu, jęsli nie są tym kim wymyslilam ze bedą dla mnie
popłakuję sobie i liżę rany....
mam intuicję....
wiem kogo pokocham i wiem kto mnie porzuci
bardzo szybko wiem
na nic mi ta wiedza....brnę...
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do