Na której randce co wolno?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Na której randce co wolno?

przez adamo_ 24 sie 2011, 13:21
Świetny temat! Ja jestem za wyzwoleniem kobiet itp., żeby chciały się bzykać bez zobowiązań już na pierwszej randce. Dziewczyny, przecież to o czym piszecie, to marzenie każdego faceta :D
adamo_
Offline

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Ciasny Wiesiek 24 sie 2011, 15:34
jak by była jakaś fajna laska to nie ważna która randka - szarpałbym ją jak surowy boczek
Wszystkie kobiety są wredne, ale niektóre mają duże cycki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
19 sie 2011, 12:40

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez kahir 24 sie 2011, 15:46
Ciasny Wiesiek napisał(a):jak by była jakaś fajna laska to nie ważna która randka - szarpałbym ją jak surowy boczek

dziękujemy, że nas poinformowałeś. podejrzewam, że teraz wszystkie wędliny wędzą się na samą myśl o tym szarpaniu.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Ciasny Wiesiek 24 sie 2011, 15:49
kahir - z całą pewnością. A co zazdrościsz ?
Wszystkie kobiety są wredne, ale niektóre mają duże cycki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
19 sie 2011, 12:40

Na której randce co wolno?

przez adamo_ 24 sie 2011, 15:54
Margolka napisał(a):ALEKS*OLO, bo wiesz faceci dzielą kobiety na te dla przyjemności i te do życia na co dzień. Ideałem byłoby, żeby facet chodził na boki a w domu czekała na niego zawsze stęskniona i usłużna żonka, oczywiście 100% wierna :smile:

To prawda, kochana kobieta w domu, a na boku ze 2 młodsze :D. T jest taki południowy-włoski styl bycia, przecież posiadania na boku babki nie wyklucza, że kocha się żonę! :mrgreen:
adamo_
Offline

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez kahir 24 sie 2011, 16:11
Ciasny Wiesiek napisał(a):kahir - z całą pewnością. A co zazdrościsz ?

nie mam czego. koniec! zero personalnych wycieczek. poza tym z dziećmi to ja mogę się bawić klockami, czytać im bajki..
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Na której randce co wolno?

przez betty_boo 24 sie 2011, 16:20
bardzo fajny temat, ciekawie jest go poczytac, pamietam ze tez swego czasu mialam takie dylematy:)

myslę że najważniejsze żeby nie żałować tego co się zrobiło no i także pomyśleć o ewentualnym zabezpieczeniu i o tym czy ma się zaufanie do partnera (HIV i choroby weneryczne). trzeba byc odpowiedzialnym.

ale poza tym warto iść za glosem serca. dobry seks cementuje dobry związek.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Ciasny Wiesiek 24 sie 2011, 17:21
nie mam czego. koniec! zero personalnych wycieczek. poza tym z dziećmi to ja mogę się bawić klockami, czytać im bajki..


To wpadaj do mnie mam fajną kolejkę PIKO. Pomożesz mi rozkładać tory. :)
Wszystkie kobiety są wredne, ale niektóre mają duże cycki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
19 sie 2011, 12:40

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Margolka 24 sie 2011, 17:42
adamo_ napisał(a):
Margolka napisał(a):ALEKS*OLO, bo wiesz faceci dzielą kobiety na te dla przyjemności i te do życia na co dzień. Ideałem byłoby, żeby facet chodził na boki a w domu czekała na niego zawsze stęskniona i usłużna żonka, oczywiście 100% wierna :smile:

To prawda, kochana kobieta w domu, a na boku ze 2 młodsze :D. T jest taki południowy-włoski styl bycia, przecież posiadania na boku babki nie wyklucza, że kocha się żonę! :mrgreen:


Siedzenie w domu nie wyklucza miłości do małżonka, pozorowania wierności i przyprawienia mu coraz większego poroża ;) W końcu mamy równouprawnienie :P
och życie czemu tak pędzisz?
nie dajesz sercu oddechu
czy kiedyś za tobą nadążę?
czy umrę nawet w pośpiechu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1068
Dołączył(a)
29 mar 2011, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez kahir 24 sie 2011, 18:00
Ciasny Wiesiek napisał(a):To wpadaj do mnie mam fajną kolejkę PIKO. Pomożesz mi rozkładać tory. :)

ehehehhehe :mrgreen: no to było dobre, ale koniec Offtop'u, bo czeka nas srogi opieprz.

muszę się zgodzić z betty_boo. często nic tak nie zbliża ludzi jak dobry seks. bliskość fizyczna pomaga przełamać wiele barier psychicznych. ciężko zbudować trwały związek oparty praktycznie na samym seksie, ale równie ciężko utrzymać taki bez dobrego życia seksualnego.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Sean1 24 sie 2011, 18:57
Sean1, ty jesteś tak mentalnie przetrącony czy to tak żartem ?

Co zaś się natury tyczy, to jakbyś nie wiedział <sic!> natura obdarzyła obie płcie popędem seksualnym.

No właśnie - facet ZALICZA, facet to kozak. A babka to /cenzura/, puszczalska.
A nie widzisz tego, że - trzymając się terminologii - to ty się kurwisz i puszczasz ? I że to może babka Ciebie zalicza i jest kozarą ? ;)
Yahhhh ;)

Przecudne mechanizmy obronno - kontrolne ;)

no ciekaw jestem jakby była sytuacja, że gadam z kumplem, on się chwali że tu się bawi z jedną, potem z kolejną, a ja bym mu na to z powagą w głosie: "aleś z ciebie puszczalski ch*jek". no chyba by mnie wyśmiał... i słusznie by zrobił ;p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez kahir 24 sie 2011, 19:05
Sean1 napisał(a):no ciekaw jestem jakby była sytuacja, że gadam z kumplem, on się chwali że tu się bawi z jedną, potem z kolejną, a ja bym mu na to z powagą w głosie: "aleś z ciebie puszczalski ch*jek". no chyba by mnie wyśmiał... i słusznie by zrobił ;p

powiedział koleś, który ma jakąś laskę w awatarze. podziwiam.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 sie 2011, 19:06
Na której randce co wolno?
Chyba chodzi o kwestię priorytetów i chęci randkujących. Jeśli obydwoje wyrażają taką chęć...to dlaczego nie?

Co do mężczyzny, który sobie zmienia partnerki jak skarpetki...jak dla mnie nie ma taryfy ulgowej, dlatego nie rozumiem powiedzenia "że po facecie zawsze wszystko spłynie bo jest facetem, a kobieta to od razu ździra i największa puszczalska".
W moim przeświadczeniu są kobiety i mężczyźni, którzy sobie na takie miano zasłużyli.
Dla mnie liczba zaliczonych panienek nie musi wcale świadczyć o atrakcyjności czy doświadczeniu mężczyzny. To samo tyczy się kobiety. Rzekłabym raczej, że o nie szanowaniu się.
No, ale nie są to moje dylematy. Na dzień dzisiejszy tak patrzę na poruszony tu problem.
A co do randki....jeśli obydwoje wyrażają wolę i pozytywny stosunek do swoich pomysłów....to wszystkie chwyty dozwolone.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Vian 24 sie 2011, 19:09
a ja bym mu na to z powagą w głosie: "aleś z ciebie puszczalski ch*jek".

E tam, co to za określenie "puszczalski ch*jek", też bym się roześmiała...
Zwyczajny kurwiarz i dupodajec z niego, każda babka go może mieć jak zechce.
Co tu owijać w zdrobnienia...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do