Na której randce co wolno?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Vian 24 sie 2011, 00:17
Zafrapował mnie post z sąsiedniego tematu, a właściwie jego fragment:

Sean1 napisał(a):
A jak się poznaliśmy to na pierwszej randce chciała się ze mną kochać, a ja jej odmówiłem.

sorry, ale zacząć trzeba od tego że laska która chce się kochać już na pierwszej randce nie jest godna uwagi wg mnie, ja bym sobie "pokorzystał" kilka razy, a potem kopnął w dupę


Ciekawi mnie, jakie jest Wasze zdanie na ten temat. :)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez kahir 24 sie 2011, 00:34
pytanie kompletnie bez sensu :mrgreen: wszystko zależy od ciebie i od drugiej osoby. i od tego czy między wami, jak to się mówi, iskrzy. od okoliczności. często też od ilości wypitego alkoholu. od masy różnych rzeczy.

i najbardziej idiotyczna odpowiedź: "laska która chce się kochać już na pierwszej randce nie jest godna uwagi". praktycznie nie znam faceta, który nie chciałby się kochać na pierwszej randce. strasznie łatwe z nas dupy panowie. sam ostatnio dałem się przelecieć na randce numer trzy. chyba jestem nie godzien uwagi.. mea culpa.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Vian 24 sie 2011, 00:49
Kahir, przywracasz mi wiarę w facetów :D

Dodam do tego, co napisałeś, że dla mnie wprost fenomenalne jest, że Sean1 najpierw autorytarnie ocenił moralność i wartość dziewczyny na podstawie tego, kiedy jest gotowa na seks, a za chwilę wprost pisze, że by ją wykorzystał i kopnął w dupę!

Einstein mówił, że nieskończony jest wszechświat i głupota, ja bym do tego dorzuciła rozmiary ludzkiego ego.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 sie 2011, 02:50
Dla mnie jak pchała by się na pierwszej randce do łóżka było by to dziwne...więc odpadła by...
kopnął w dupę!

Kobiet sie nie bije,tak samo jak okularników :mrgreen:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez kahir 24 sie 2011, 05:25
Vian, cieszę się, że mogę cokolwiek, komukolwiek przywracać :) i uważam, że jeśli dwoje ludzi ma ochotę na seks, to - za przeproszeniem - niech się pieprzą :mrgreen: niezależnie od długości znajomości. jeśli nie łamią przy tym własnych schematów moralnych i nie krzywdzą osób trzecich, to nie widzę w tym nic złego. na calutkim globie, może wyjąwszy niektóre rdzenne ludy Afryki i Ameryki Południowej, pokutuje przekonanie, że szybkość z jaką kobieta godzi się na seks jest wprost proporcjonalna do jej wyuzdania, lekkości obyczajów, braku szacunku do siebie i wielu innych. facetom natomiast wolno, bo.. myślą penisem. ekhm.. ja tam myślę mózgiem moi drodzy. faceci to strasznie łatwe dupy, puszczalscy i wolnoobyczajowcy pierwszej kategorii. nie martwcie się dziewczyny. jeśli facet pomyśli o Was, że jesteście łatwe, po tym jak sam będzie podskakiwał ze spuszczonymi spodniami na pierwszej randce, to znaczy, że nie jest Was wart.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Na której randce co wolno?

przez Nieznajomy20 24 sie 2011, 08:13
Tak chciała się ze mną kochać tak samo jak ja z nią! Lecz nie wiecie dlaczego do tego doszło i w jakich okolicznościach... To nie było gdzieś w toalecie w dyskotece i ona mi tego nie powiedziała w prost.
Spotkaliśmy się u niej w mieście, lecz wcześniej się nie widzieliśmy w sensie, że ona mnie nie widziała powiedzmy taka randka w ciemno. I ogółem ona myślała, że będę jakimś brzydalem pryszczatym, a tu zong :D Normalnie wyglądający chłopak. Przedstawiliśmy się sobie oficjalnie, byłem jeszcze z kolegą to ona zadzwoniła po koleżankę i poszliśmy na piwo :) Gadaliśmy, żartowaliśmy, lecz ona poświęcała mi więcej uwagi niż swojej koleżance czy mojemu koledze. Później poszliśmy na dyskotekę potańczyć, lecz ona nie chciała tańczyć ze mną bała się(teraz wiem dlaczego)... Później zostawiliśmy naszych kompanów i poszliśmy nad zatokę rozmawialiśmy o tym, że ojciec jej matkę i ją zostawił. Też jej powiedziałem, że nie za wesoło jest u mnie i, że również nie mam ojca. O tym, że sami mieszkamy o wadach i zaletach. Po prostu szczera rozmowa o wszystkim. Wtedy chciała iść do domu, ale ja jej zaproponowałem, że może przenocować w hotelu u mnie, bo mieszkała daleko a to była 4 rano i nawet nie miała autobusu. To poszliśmy spać... Byliśmy szczerze? Nachlani :D Wtedy się położyliśmy, a ona bardzo mocno do mnie się przytuliła, a ją wtedy pocałowałem, bo poczułem coś czego wcześniej nie doznałem, choć spałem z wieloma dziewczynami. I tak szczerze ja zainicjowałem wszystko pocałunkiem, a reszta się rozwinęła sama i chciała się wtedy, ze mną kochać. Bardzo mi się chciało z nią kochać, ale pomyślałem sobie, że nie chce jej dać tylko twardego penisa, lecz miłość i uczucie. Przerwałem i powiedziałem jej, że nie dzisiaj, lecz zła nie była mocno się przytuliliśmy i zasnęliśmy. Kiedy trzeba się całować i się kochać Ty to sam wiesz, bo ty o tym decydujesz. Wszystko zależy od sytuacji widzisz jak było w moim przypadku. To był zajebisty dzień dla mnie jak i dla niej, spędziliśmy ze sobą czas i zakochaliśmy się w sobie w przeciągu jednego dnia.
http://incognitowita.blogspot.com/ To ja człowiek w masce!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 sie 2011, 00:46

Na której randce co wolno?

przez shinobi 24 sie 2011, 08:56
Frapujący temat, a problem ważki, muszę się z tym, że tak powiem, przespać.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Na której randce co wolno?

przez essprit 24 sie 2011, 10:15
Vian i Kahir, :uklon:

A tak już bardziej poważnie ;) -> zawsze mnie frapowało dlaczego popęd seksualny jest u KOBIET związany z MORALNOŚCIĄ, a u mężczyzn ... no właśnie, z czym ?
Ze sprawstwem, zabawą <hasła typu: chłopak się musi wyszaleć przed ślubem>, zaradnością, z normalnością ... ?

To tylko kobiety nazywa się "kurwą, szmatą etc.", tylko nikt nigdy tak samo NIE NAZYWA JEJ PARTNERA SEKSUALNEGO z którym akurat ona się "kurwi czy szmaci" ;))

Tak więc Panowie, czoło po same kostki ;)
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Sean1 24 sie 2011, 10:43
hehe, z mojego postu dyskusja się zrobiła ;p

w ogóle przypomniało mi się to powiedzenie "że jak facet zalicza to kozak, jak laska to puszczalska kur*a" - bardzo dobrze że tak jest. taka natura nasza, facet ma być że tak powiem zdobywcą a laska trzymać klasę. kobiety mają za to inne przywileje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 24 sie 2011, 10:49
kozak ? hmm chyba puszczalski ch*jek ;)
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Na której randce co wolno?

przez essprit 24 sie 2011, 11:21
Sean1, ty jesteś tak mentalnie przetrącony czy to tak żartem ?

Co zaś się natury tyczy, to jakbyś nie wiedział <sic!> natura obdarzyła obie płcie popędem seksualnym.

No właśnie - facet ZALICZA, facet to kozak. A babka to /cenzura/, puszczalska.
A nie widzisz tego, że - trzymając się terminologii - to ty się kurwisz i puszczasz ? I że to może babka Ciebie zalicza i jest kozarą ? ;)
Yahhhh ;)

Przecudne mechanizmy obronno - kontrolne ;)
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Ciasny Wiesiek 24 sie 2011, 11:21
Hmm - Puszczalski ch*jek - a jak nazwać tą dziewczynę ?
Puszczalska kur... ?
Wszystkie kobiety są wredne, ale niektóre mają duże cycki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
19 sie 2011, 12:40

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 24 sie 2011, 11:35
Ciasny Wiesiek, no puszczalska k*rwa. Brak szacunku do samego siebie działa w obie strony, płeć męska nie ma żadnych taryf ulgowych, czy to stereotypowo ma zdobywać czy nie być zniewiesciała piz*dą. To wcale nie jest zaliczanie i nabijanie levela.
I kobieta i męzczyzna sie puszcza.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Na której randce co wolno?

przez dar 24 sie 2011, 11:40
Ogólnie w społeczeństwie przyjęło się bardziej krytyczne patrzenie na kobiety w tej kwestii. W sumie to nie jest sprawiedliwe. Jednak wydaje mi się że z osoba która tak szybko ulega chwili nie da się stworzyć związku opartego na zaufaniu i szacunku.
Takie spotykanie się w stylu pójdziemy razem do kina, później dyskoteka, bzykanko i kolejny dzień, tak też można. Każdy ma swoją moralność.
Jednak jak wcześniej napisałem coś w tym jest, tak już się przyjęło, że dziewczyna w tego typu przypadkach jest źle określana.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do