Byłem molestowany

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez Badziak 11 wrz 2011, 23:34
Vian napisał(a):Badziak, tak, ale oni uważają się za lepszych, bo są przecież tacy cierpiący, znękani, nikt nie rozumie jak mają źle i ciężko w życiu.

Nie takich miałam na myśli ;)
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez Vian 11 wrz 2011, 23:37
Badziak, to musisz napisać bardziej wprost, bo zawsze byłam marna z "co autor miał na myśli" ;-)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Byłem molestowany

przez rdzaa 12 wrz 2011, 00:10
Ok, jak ktoś jeszcze (Badziak?) uważa, że gdzieś kimś pogardzam, to proszę mi pokazać w którym miejscu. Ja tego nie czuję. Jeżeli jest możliwe pogardzanie podświadome lub nieświadome, to może to robię. Ale samo sformułowanie brzmi tak dziwnie, że wątpie, żeby to było możliwe.
Vian napisał(a): jak się nie boisz użyć to nóż pomoże. To nawet chińska pałeczka do jedzenia pomoże, cały trik to mieć dość zdecydowania, żeby tego użyć. Nie można wyjąć noża i pomachać komuś przed nosem, postraszyć, trzeba użyć i to raz a dobrze, bo drugiej szansy raczej nie będzie.
Zresztą w tym momencie nie zdziwcie się dziewczyny, kiedy się okaże, że prawo jest przeciwko Wam - zabijecie takiego, a odpowiecie jak za człowieka.
Nota bene ja też noszę ze sobą nóż.

Właśnie nóż bałabym się nosić, na wszelki wypadek, żeby nie kusić licha ; p Wolę polegać na szczęściu a w razie nieszczęścia - na psychotechnikach. Poza tym za rzadko mam okazje trenować z nożem, żeby być w tym skuteczną. A to potężny symbol, budzi atawistyczne skojarzenia, i wolałabym nie rozjuszać przeciwnika.
Vian napisał(a):Ogólnie muszę przyznać, że jesteś ciekawą osobą - rzadko kiedy spotyka się tak jaskrawe połączenie kompleksów wyższości i niższości w jednej osobie. :D

Mnie jak na razie fascynują Twoje interpretacje mojej osoby :D Gdzie Ty w tej wypowiedzi widzisz kompleks niższości ?

Chyba Karen Horney w „Neurotycznej osobowości naszych czasów” wspominała o takim połączeniu, tak że zdarza się. Przykład : ktoś mówi, że go fasycnuje :mrgreen: Ja - robię jeża. Ktoś odbiera jako pogardę. A ja się po prostu boję, co będzie jak fascynacja się skończy. Upadek z wysokiego konia boli. Lepiej trzymać dystans. Myślę, że to co wy nazywacie pogardą to u mnie jest mega dystans, być może zakrawający już o jakąś jednostkę chorobową.
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
13 lut 2011, 23:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez Vian 12 wrz 2011, 00:22
Gdzie Ty w tej wypowiedzi widzisz kompleks niższości ?

Nie W TEJ WYPOWIEDZI, generalnie w Tobie, ale...
Litości...
Szukajka się tnie co 3 sekundy...
Kufla... >.<

Dobra, podobno mam niezłą pamięć...
Pisałaś gdzieś o chodzeniu na randki - że czujesz, że nie możesz, nie masz prawa, umówić się z kimś, kto jest lepszy od Ciebie, komu się lepiej powiodło, tylko z takim samym, 30-letnim, bezrobotnym menelem jak Ty. Pamiętam, że przepraszałaś za menela.
Czytałam to raz, wybacz jak coś pokręciłam, mam nadzieję, że wiesz, o jaki post mi chodzi, bo wyszukać go za chu chu nie mogę. ;-)

W każdym razie tam kompleks niższości było tam widać jak na dłoni.
Zresztą nawet w powyższym poście widać:

Przykład : ktoś mówi, że go fasycnuje :mrgreen: Ja - robię jeża. Ktoś odbiera jako pogardę. A ja się po prostu boję, co będzie jak fascynacja się skończy. Upadek z wysokiego konia boli. Lepiej trzymać dystans.

Ten strach przed zaangażowaniem się, przed przywiązaniem a potem późniejszym zranieniem... cóż, nie kojarzę przypadku, żeby nie łączył się z kompleksem niższości.

Swoją drogą ciekawe, że własnie o niego zapytałaś, a nie o kompleks wyższości. :)

I tak for the record - nie sam fakt występowania kompleksów wyższości i niższości mnie fascynuje, one występują relatywnie często obok siebie. Raczej to, jak się manifestują u Ciebie jest intrygujące...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do