Byłem molestowany

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez Eleni 23 sie 2011, 21:04
essprit- też uważam że masz rację , jeśli nie jest się pewnym ale...problem w tym co zrobić aby dowiedzieć się prawdy? terapia pomoże? chciałabym wiedzieć czy to się wydarzyło naprawdę , nie po to żeby wynaleźć sobie nowy problem, ale po to aby uspokoić te przebłyski i przestać nienawidzić osobę która to zrobiła, jeśli nie mam podstaw jej rzeczywiście nienawidzić....
Ostatnio edytowano 23 sie 2011, 21:45 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto dubel
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
25 lip 2011, 19:21

Byłem molestowany

przez littentree 23 sie 2011, 21:39
Eleni napisał(a):essprit- też uważam że masz rację , jeśli nie jest się pewnym ale...problem w tym co zrobić aby dowiedzieć się prawdy? terapia pomoże? chciałabym wiedzieć czy to się wydarzyło naprawdę , nie po to żeby wynaleźć sobie nowy problem, ale po to aby uspokoić te przebłyski i przestać nienawidzić osobę która to zrobiła, jeśli nie mam podstaw jej rzeczywiście nienawidzić....



Eleni

Uważam, że powinnaś porozmawiać z psychoterapeutą. Takie myśli znikąd się nie biorą. Jak u Ciebie jest z poczuciem własnej wartości? Masz partnera? Znajomych? Przyjaciół? Czy zamykasz się bardziej w sobie? Jest osoba której nienawidzisz. Kim ona dla Ciebie jest? Dlaczego tak jest? Skąd się biorą te negatywne uczucia, emocje. . .
Ostatnio edytowano 23 sie 2011, 21:45 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto dubel
littentree
Offline

Byłem molestowany

przez essprit 23 sie 2011, 22:18
Eleni, nie wiem.
Ja Ci mogę tylko napisać o sobie.
Bacząc na objawy specyficzne - 99,9 % na tak.
Przebłyski - owszem miałam, ale nie takie wprost ... albo części, które można by różnie interpetować, a zakończenia danych sytucji nie pamiętam.
Z jednej str. mogę powiedzieć tak, z drugiej zaś jestem w stanie (racjonalnie) tłumaczyć objawy jako efekt innych, niekorzystnych działań.
Też byłam na takim poziomie męki, jak Ty teraz.
Ja się katowałam z jakieś kilka m-cy ... po czym przestałam.
Poznanie prawdy - jaka by nie była - nic nie wnosi do teraźniejszości.
A prawdy i tak i tak nie poznałam.

Ale ... nie rozmawiałam o tym z terapeutą.
Więc może spróbuj ;) Będziesz o 1 krok dalej !
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez Eleni 23 sie 2011, 22:57
littentree - nie mam partnera, miałam przez 2 lata nigdy nie odważyłam się mu o tym powiedzieć .... aktualnie jestem sama ,poczucie własnej wartości heh ciężka sprawa nie umiem odpowiedzieć na to pytanie .... przyjaciółkę mam wyjechała kilka dni temu do Norwegii na rok więc zostałam sama w czterech ścianach nie licząc rodziny...Kim jest dla mnie ta osoba którą podejrzewam o molestowanie?...mój "kuzyn" z Niemiec , miałam 6 lat kiedy nas odwiedzili on 18...skąd moje negatywne emocje...to właśnie te przebłyski i moje przekonanie że zrobił mi coś złego to powodują ...mało tego nie cierpię Niemców odkąd pamiętam , mimo że on urodził się jako polak...to mam jakąś dziwną awersje do tego narodu ;/

Jeśli chodzi o terapię może to zabrzmi głupio ale strasznie się wstydzę :( :( :( leczę się na depresję i agorafobię i co nagle mam wyskoczyć z tego ni z owego "dzień dobry dziś chciałam porozmawiać o tym że podejrzewam iż byłam molestowana" ?? ehhh nie wyobrażam sobie tego, szczerze mówiąc pisząc w tym poście długo się zastanawiałam i wahałam podjęłam decyzję napisać o tym bo wiem że możecie mi chociaż troszkę pomóc , ale wiem że nigdy nie zobaczycie mojej twarzy...właśnie przez ten post ...jest mi wstyd.... nawet muszę się przyznać że na początku pisałam w trzeciej osobie, ale doszłam do wniosku że to nie ma sensu, bo większość z was i tak podejrzewa co jest grane...Jest mi łatwiej rozmawiać z wami bo mnie nie widzicie taka prawda..gorzej z terapeutą wiem że nie dam rady spojrzeć lekarzowi w oczy i o tym powiedzieć :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
25 lip 2011, 19:21

Byłem molestowany

przez essprit 23 sie 2011, 23:02
Z tych samych powodów i ja nie powiedziałam.
Więc nic "mądrego" tutaj Ci nie napiszę.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 sie 2011, 23:04
Eleni, dobrze, że o tym napisałaś.Mimo wszystko powinnaś pomyśleć o rozmowie z terapeutą na ten temat.Skoro napisałaś to tutaj, to znaczy, że bardzo Cię to gryzie.Ja dobrze wiem jak bardzo.I wierz mi ale powinnaś spróbować, bo jak to "urośnie", w Tobie, to dopiero będzie trudno.Może spróbuj napisać to na kartce i dać ją terapeutce do przeczytania?Możesz powiedzieć, że trudno Ci o tym mówić.Powinna Cię zrozumieć.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Byłem molestowany

przez rdzaa 08 wrz 2011, 16:04
Kasiątko i Kite, fajnie, dzięki że jesteś na tym forum i za tę wypowiedż bo ja mam tak samo. A ci wszyscy dziwacy z poradni dziwią się jakim cudem ja mam w miarę udane życie seksualne mimo pedofila w dzieciństwie. No normalnie – czułam się bezpiecznie tylko jak był ten kontakt. Bo wtedy był spokój a poza tym moje dzieciństwo to krzyki wyzwiska bicie. Jak nie jestem z jakimś facetem w luźnym związku to mam takie lęki że boję się wyjść z domu. Czuję się bezwartościowa i bezbronna.
I też jak ktoś dopytuje mnie o szczegóły to pierwsza myśl, że pewnie go to kręci
Miałam sąsiada pedofila. A co do przebłysków to mam taki że ojca podniecało jak mnie lał. Zawsze się cieszył na to, był taki podochony a potem sobie wspominał. Ale nie jestem 100% pewna. I co mam oskarżać niewinnego człowieka? Nazwiska sąsiada nikt nie pozna a jak powiem o ojcu, zostanie to w aktach. A co jak mi się tylko zdawalo?

Poza tym zostałam zgwałcona w dorosłym życiu a też potrafiłam to wyprzeć :silence: Po prostu spływają takie rzeczy po mnie. Jakbym nic nie czuła. Wyszłam z założenia że sama byłam sobie winna..
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
13 lut 2011, 23:32

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez Vian 08 wrz 2011, 16:34
rdzaa, przeczytałam ok 10 Twoich postów i ... mogłabyś rozwinąć to "w miarę udane życie seksualne"..? Bo ja też jestem dziwakiem, którego to dziwi i to nie dlatego, że w dzieciństwie pedofil - dlatego, że kłóci się to z tym, co wyrażasz w innych postach, całościowo... Z nienawiścią wobec mężczyzn, z pogardą wobec kobiet, nawet z tym wychodzeniem z założenia, że sama jesteś sobie winna gwałtu.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Byłem molestowany

przez rdzaa 08 wrz 2011, 17:31
Pogarda wobec kobiet? a możesz napisać po czym to wnosisz? ciekawość po prostu (nie czuję żebym pogardzała kobietami)
Czuję nienawiść do mężczyzn w ogóle, ale jak kogoś poznam i widzę że nie emanuje agresywnością, chamstwem, nie próbuje mnie dominować to nie mam problemów i wtedy widzę w nim przede wszystkim człowieka, nie mężczyzne.
Czerpię przyjemność z seksu, lubię w miarę moje ciało. Czuję się bezpiecznie kiedy mogę kogoś dotykać i nie mówimy z sobą za dużo. Seks albo kontakt z żywą istotą jest synonimem życia.. a życie jest ok nawet jeśli ja nie nadążam za jego fajnością. Nie wiem, na jakie konkretne pytania chciałbyś odpowiedzi. W polskiej kulturze jest źle widziane jak ktoś nagle wyskakuje z opisami swojego życia seksualnego, więc nie chce naruszać konwencji.
Wiesz jak mi odpowiedz to będzie fajnie bo ja naprawdę nie rozmiem co takiego jest dziwnego? Czy ja się gdzieś mylę w postrzeganiu mojej osoby? I gdzie tę pogardę widzisz? Nie chcę żeby ktoś czuł się przeze mnie pogardzany, sama jestem na to wrażliwa.
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
13 lut 2011, 23:32

Byłem molestowany

przez Anna Maria 08 wrz 2011, 19:52
Czasem kobieta po molestowaniu boi się i unika seksu,a czasem wręcz odwrotnie,najgorszym skutkiem molestowania może być prostytucja u tych kobiet.
Anna Maria
Offline

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez halenore 08 wrz 2011, 22:21
essprit napisał(a):Poznanie prawdy - jaka by nie była - nic nie wnosi do teraźniejszości.
A prawdy i tak i tak nie poznałam.

Ale ... nie rozmawiałam o tym z terapeutą.
Więc może spróbuj ;) Będziesz o 1 krok dalej !


Psychoanaliza zakłada, że tylko poznanie prawdy prowadzi do wyleczenia pacjenta.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Byłem molestowany

przez rdzaa 08 wrz 2011, 22:21
Dokładnie. Dodam też, że jednym będzie wywalać w życiu osobistym, a innym w intymnym, niektórym pewnie w obu sferach. Pisząc na forum zdałam sobie sprawę że po tamtym gwałcie w dorosłym życiu tłumaczyłam sobie dokładnie tak, jak w dzieciństwie - że przecież psychicznie nic mi nie zrobił, jestem ponadto to, udawajmy że nic się nie stało itd. To jest mechanizm zaprzeczania i być może kompensacji - czyli nadmierne zainteresowanie seksem które przejawiałam już od wczesnych lat nastoletnich po to, żeby sobie coś udowodnić, zasypać niską samoocenę.

Oczywiście koleżance, która miałaby takie przejścia nigdy bym nie powiedziała, że sama sobie winna. Ale z punktu widzenia mnie jako ofiary najważniejsze jest znaleźć sposób, żeby to się nie powtórzyło. Stąd obwinianie siebie, bo jak myślisz, że to wynikało z twojego zachowania, to prościej się uspokoić. Założyć po prostu, że wystarczy unikać pewnych zachowań, żeby to się nie powtórzyło. Chociaż to nie do końca prawda, ale tak trochę lżej.
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
13 lut 2011, 23:32

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez halenore 08 wrz 2011, 22:22
kasiątko napisał(a):Czasem kobieta po molestowaniu boi się i unika seksu,a czasem wręcz odwrotnie,najgorszym skutkiem molestowania może być prostytucja u tych kobiet.


Niestety prostytucja jest częstym "powikłaniem" po traumie molestownia seksualnego...

-- 08 wrz 2011, 22:25 --

Z punktu widzenia ofiary ważne jest, żeby wyzbyć się poczucia winy i pewnych nieprawidłowych zachowań, jakie pojawiają się w wyniku nadużyć seksualnych.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Byłem molestowany

przez rdzaa 08 wrz 2011, 23:54
dobra moze nie obwinianie siebie tylko jakies tam wziecie odpowiedzialnosci. sama dla siebie, a nie oficjalnie, bo jak oficjalnie bede o tym glosno mowila, to wiekszość facetów się nauczy,że mogą gwałcić a dziewczyny i tak wezmą to na siebie.. i sorry wiem, że inaczej się o tym mówi w poradnikach itd ale ja wolę mysleć że jednak miałam wpływ zachowaniem na rozwój tamtej sytuacji. Bo jesli nie miałam żadnego to znaczy że za każdym razem jak jestem sama może się to znowu zdarzyć. Nie chce tak o tym myśleć.
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
13 lut 2011, 23:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do