Byłem molestowany

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Byłem molestowany

przez littentree 21 sie 2011, 20:49
Witajcie,

Nie mogłem doszukać się podobnego tematu wśród wszystkich , więc postanowiłem utworzyć nowy.

W wieku 12 lat byłem molestowany przez mojego brata. 3 lata temu wpadłem w depresje, dokładna diagnoza to nerwica lękowa. Objawy miałem juz wcześniej , ale mijało jakoś samo i nic z tym nie robiłem. Hiperwentylacja, lęk w wiekszej grupie, duszności, drętwienie rąk etc. Leczę się u psychiatry od 3 lat i chodzę na psychoterapię , już trzeci psychoterapeuta, ale ta jest lepsza, bo sam widzę to. Mam zamiar tak długo chodzic na terapie, az osiagnę swój cel. Przestanę się bać i poczuje w końcu własną wartość. Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami , może ja pomogę komuś , a może ktoś też pomoże mnie.
littentree
Offline

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez kite 21 sie 2011, 20:56
myślisz że twoje doświadczenia z bratem miały wpływ na twoją orientację?
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Byłem molestowany

przez littentree 21 sie 2011, 21:04
Nie sądzę. Jestem gejem, ale raczej taki się urodziłem. A Ty masz jakieś doświadczenia w tym temacie?
littentree
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez kite 21 sie 2011, 21:12
mam ojca pedofila który doświadczenie zdobywał na mnie
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Byłem molestowany

przez essprit 21 sie 2011, 21:20
A ile lat miał twój brat jak Ciebie molestował ?
I jak długo to trwało ?

Utrzymujesz z nim konakty ?
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Byłem molestowany

przez littentree 21 sie 2011, 21:29
Miał 20 lat. Nie utrzymuje z nim kontaktu. Sporadycznie widzimy się na imprezach rodzinnych. I taka też jest za tydzien w sobotę. Rocznica ślubu naszych rodziców...

Zdarzyło się to raz i jeszcze raz próbował, ale tak się kołdrą owinąłem mocno, że nie mógłby już nic zrobić. Musiałby siłą mnie z niej obedrzeć, ale na szczęście do tej tępej mózgownicy to mu nie przyszło...

-- 21 sie 2011, 21:31 --

kite napisał(a):mam ojca pedofila który doświadczenie zdobywał na mnie



A u Ciebie jak to wyglądało? Ile razy?
littentree
Offline

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez kite 21 sie 2011, 21:47
no chyba nie sądzisz że mi było w głowie liczenie ile razy się do mnie dobierał.. daj spokój.. można liczyć w dziesiątkach.. ale czy to ważne?
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Byłem molestowany

przez littentree 21 sie 2011, 21:53
kite napisał(a):no chyba nie sądzisz że mi było w głowie liczenie ile razy się do mnie dobierał.. daj spokój.. można liczyć w dziesiątkach.. ale czy to ważne?



Wybacz, jeżeli Cię uraziłem. Faktycznie nieważne.
littentree
Offline

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez kite 21 sie 2011, 22:17
nie uraziłeś. jestem zwyczajnie przewrażliwiona na tym punkcie. jak mnie ktoś na dzień dobry pyta o szczegóły to dopatruję się tego że czerpie przyjemność ze słuchania o takich sytuacjach. nie mówię że ty, opisuję swoje odczucia
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Byłem molestowany

przez littentree 21 sie 2011, 22:57
Współczuję, ale skoro to dla Ciebie nadal jest trudne to nie zmuszaj się na siłę. Z drugiej strony tutaj każdy jest anonimowy forum działa po to aby pomóc , a nie zaszkodzić. Chciałem się dowiedzieć od ludzi tutaj obecnych, czy podobnie jak ja mają lub mieli problemy z wchodzeniem w relacje z potencjalnym partnerem. . . Ja taki problem mam. Boję sie po prostu odrzucenia jak dowie się co mnie spotkało, że nie wspomnę o niskim poczuciu własnej wartości. Wyciągasz po coś rękę, a coś ci mówi "Nie , nie zasłużyłeś sobie na to".
littentree
Offline

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez kite 22 sie 2011, 10:08
jeżeli chodzi o partnerów to mam tak, że czuję, wiem że jestem mu winna siebie. za każdy rodzaj uwagi, bliskość, powinnam odpłacić swoim ciałem, że on tego oczekuje i gdy nie zyska odejdzie. i czuje taki wewnętrzny przymus by tak robić. a najciekawsze że ja podczas seksu nic nie czuję a mimo to dalej się oddaję dosłownie 'za przytulenie'..
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Byłem molestowany

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 sie 2011, 12:16
littentree, Domyślam się, że rodzice o niczym nie wiedzieli i nie wiedzą.
Dobrze, że chodzisz na terapię.
Najważniejsze w tym wszystkim, żeby sobie uswiadomić, że było się ofiarą, nie winić siebie za to wszystko.
Ile czasu kontynuujesz terapię? I w jakim nurcie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Byłem molestowany

przez littentree 22 sie 2011, 12:46
Monika1974 napisał(a):littentree, Domyślam się, że rodzice o niczym nie wiedzieli i nie wiedzą.
Dobrze, że chodzisz na terapię.
Najważniejsze w tym wszystkim, żeby sobie uswiadomić, że było się ofiarą, nie winić siebie za to wszystko.
Ile czasu kontynuujesz terapię? I w jakim nurcie?



Pierwsza terapeutka: terapia poznawczo-behawioralna oraz typowa psychoanaliza jakieś 8 miesięcy, ale nie potrafiła wyciągnąć ze mnie tyle co moja aktualna terapeutka i pokazać wielu rzeczy.
Druga : Tylko 2 miesiące, bo zabrakło mi pieniędzy
Do trzeciej chodzę od 4 maja bez przerwy, ale zmagam się nadal z problemami finansowymi ( w międzyczasie podziękowałem mojej wspólniczce za współpracę , bo nie chciała brać za nic odpowiedzialności) , a nie chcę żadnej innej, bo kolejny raz komuś opowiadać całą historię , to dla mnie męka. Jest to terapia psychodynamiczna.
littentree
Offline

Byłem molestowany

przez Anna Maria 22 sie 2011, 13:22
kite napisał(a):jeżeli chodzi o partnerów to mam tak, że czuję, wiem że jestem mu winna siebie. za każdy rodzaj uwagi, bliskość, powinnam odpłacić swoim ciałem, że on tego oczekuje i gdy nie zyska odejdzie. i czuje taki wewnętrzny przymus by tak robić. a najciekawsze że ja podczas seksu nic nie czuję a mimo to dalej się oddaję dosłownie 'za przytulenie'..

Cokolwiek otrzymuje,czuję ,że muszę się odpłacić po stokroć,z wdzięczności,nic mi się nie należy,jestem poniżej dna a coś jednak dostaje.Dziękuje za wszystko.
Czuje,że moje ciało nie należy do mnie.Jest niczym,przedmiotem i każdy może robić co mu się podoba.Moje uczucia się nie liczą.Paraliżuje mnie na dotyk.Robie głupkowaty uśmiech i nawet nie potrafię się wyswobodzić, np. z przyjacielskiego uścisku.
Jestem sama.
Anna Maria
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do