Pomóżcie w rozwikłaniu problemu.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Pomóżcie w rozwikłaniu problemu.

przez Vronsson 12 sie 2011, 09:24
Dariusz_wawa, hm, ale nie zrobiłem jej nic złego, nic co mogłoby wyzwolić jej złośliwość. Wiem, to może być naiwne myślenie:) W takim razie jej złośliwość może być tym większa kiedy zacznę sobie wszystko układać w życiu. Znam takie sytuacje. Również z autopsji.

-- 12 sie 2011, 10:02 --

Uzyskałem pewien konkret. Napisała mi że ją zaniedbywałem. Że nie dawałem jej przez parę ostatnich miesięcy znaków miłości, że nie wychodziliśmy razem, że kochaliśmy się rzadziej niż kiedyś. To prawda. Rzeczywiście przez ostatnie parę miesięcy byłem skupiony bardziej na zarabianiu niż na A. Kurde, jestem tylko facetem. Nie jestem telepatą. Nie powiedziała mi ani razu że tak się czuje. Wiem, jestem stary i dałem ciała, bo powinienem zwracać na nią dużo większą uwagę. Cieszę się cholernie, że wreszcie napisała/powiedziała w czym rzecz. Teraz pozostaje poczekać do rozmowy oko w oko.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
09 sie 2011, 19:40

Pomóżcie w rozwikłaniu problemu.

Avatar użytkownika
przez tahela 13 sie 2011, 00:41
Vronsson, Po pierwsze nie pij tyle bo zapijanie problemu nic nie da, to po prostu głupie a moze cie wpedzic w nastepny problem . Dlaczego sie zakonczył to w sumie nie wiem wydawalo mi sie ,ze wszytko idzie w dobrym kierunku by sie lepiej poznac i zrozumiec. Było w sumie fajnie i miło oprócz tych jego jazd skrajnych emocjonalnie, gdy było wyraznie widac ze cos jest nie tak z tym ze to było nagłe, jak takie zjazdy emocjonalne. Wszystko dobrze fajnie chciaz bez tych wlasnie skrajnych emocji, ale miło rozmawiamy na jakis temat i nagle zjazd wylaczenie albo totalna zmiana tematu na zupełnie inny bez zadnych wczęsniejszych oznak. Albo siedzimy sobie gdzies pijemy herbate, kawe rozmawiamy jest fajnie wychodzimy nagle zjazd , zero kontaktu ja sie pytam co sie stalo , odpoweidź typu nic powinnaś zroumiec. Człowiek mysli czy cos powiedzial ,zrobił co jest nie tak a moze to choroba , zaburzenie, włacza ci sie jeden wielki znak zapytania o co chodzi.To mnie wpędzalo w stany takiej niepewnosci, nie wiedziałm jak sie zachować bo to były nieprzewidywalne zachowania. Jak sie pytalm o co chodzi to jakas dziwna nie jasna odpowiedż padała . I takich znaków zapytanioa pełno, z tym ,ze ja widziałam te dziwne zachowania i domyśłałm sie ze coś jest nie tak , ale nie nalegalalam na wyjasnienia. Wiesz jak ktos siedzi obok ciebie i wszystko jest w porzadku i nagle włacza mu sie jakieś odbicie i totalne wyłaczenie a nie jestes pewien czy jest chory na cos i czy to jest objaw to wkręcasz sobie ze moze to twoja wina i siada ci humor, nie umiesz sie cieszyc a najgorzej jak jednak lubisz tego kogoś . Co do końca to było to tez dziwne jak ktos sie zachowuje cały dzien normalnie, nie wysyla żadnych znaków tego typu i nagle mowi ze to koniec to człowiek sie gubi w tym, nie rozumie , boli go to. Co innego jak ludzie sie kłoca , sa chamscy.Ktos robi coś co gra na nerwach , wkurza, jakies wyrzuty a co innego jak jest dobrze i nagle trach. Czlowiek sie czuje oszukany, jakos tak bez sensu, nie pojmuje i to ze nie pojmuje tego to meczy, szczególnie ,z e wszystko wyglądalo na to ze idzie w dobrym kierunku , jakby zadziala tutaj ta sama zasada nagłej zmiany nastroju, nie wiem.Tym bardziej bolesne ze ja go lubilam i nie umiem sobie z tym poradzic. Szczególnie ,z e mielismy wspolne tematy i chyba poodbaliśmy sie sobie fizycznie. Wiem ze o racjonalnośc tutaj trudno, jak o tym mysle to cizko mi jest. On był dziwny,taki zalekniony i niestabilny, niepweny siebie i trochę nieśmaily , ale bardziej niepeweny siebie w pewnych sytuacjach, jakby cały chował sie w sobie. Był dziwny inny, lale ja go lubialm tesknie za nim po prostu. nie mowił te zo swoich problemach ,bardzo zamknięty. moze ja tez jestem dziwna , moze oboje jestesmy, nie wiem.
A ty nie pij tyle bo co ci to da nic, picie nie rozwiazuje problemów, najwyzej mozna na chwile zapomniec. Pije sie na imprezach w towarzystwie ale w samotnosci to niekoniecznie.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Pomóżcie w rozwikłaniu problemu.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 20 sie 2011, 13:44
Vronsson, to teraz chce seksu, a wczesniej nie chciala :mrgreen: Mowilam, ze porozmawiaj, i teraz jak masz niby konkret: ze za malo czasu, ze to i inne to dalej rozmawiac, co z tym robicie. Powodzenia.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do