Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez tomek51991 09 lut 2012, 10:56
Witam. Z moja Dziewczyna (Pauliną) znam sie ok pol roku, mozna powiedziec ze jest to mlody, dopiero rodzacy sie zwiazek. mamy po 20 lat. Niemalze od samego poczatku znajomosci Paula wyjawiala mi swoje wszystkie problemy. Miedzy innymi jej wczesniejszy pierwszy zwiazek - Zacza sie na seksie "po alkoholu" Dziewczyna wtedy zakochala sie w typku. Trwalo to miesiac, skonczylo sie "bo ten dupek stracil wiekszosc okazji zeby sie moc do niej dobierac" (zaczela sie szkola, siedzenie w domu itp) Oczywiscie to on Ją zostawił, krzywdzac ja do tego stopnia ze przez rok uciekala przed kazdym zwiazkiem. Przez caly czas swiadomosc tego nie przeszkadzala mi, skupialem sie na tym zeby stworzyc z Pauliną jakas mocna wiez, i po pewnym czasie bylismy ze soba bardzo blisko. Zaufala mi, zakochalismy sie w sobie, jestesmy razem. Patrzac na ten zwiazek racjonalnie, moge stwierdzic ze mam niesamowite szczescie - Paula ma cechy kobiety ktora gdzies tam kiedys sobie wymarzylem. Dzielimy sie wzajemnie swoimi problemami, wspieramy, akceptujemy itp. Ogolnie mowiac z nikim do tej pory tak mocno sie nie zwiazalem jak z Nią. Przyznam ze mam małe problemy natury seksualnej - i nawet to Jej nie przeszkadza. Jej slowa - "spotkalo sie na imprezie dwoje po***ebow z roznymi problemami i cos ich polaczyło. Z wszystkim damy sobie rade" - Jak tu nie byc szczesliwym? I co? zawsze gdy jest dobrze to musi sie pojawic jakis negatywny czynnik ktory potrafi zabic cale szczescie. Od pewnego czasu na mysl o tym ze Paula gdzies tam kiedys poszla do lozka z tym typem MIMOWOLNIE rodza sie we mnie bardzo negatywne emocje, ktore przyslaniaja wszystko co dobre w naszym zwiazku. Przez kilka dni jest wrecz cudownie , spotykamy sie, czuje sie szczesliwy po czym nagle przychodzi fala tych niepotrzebnych wspomnien. Boje sie ze przez to miedzy Paula a mna tworzy sie jakis dystans, ze to oslabia a w koncu to zabije nasza wiez. A tego cholernie nie chce, bo zdaje sobie sprawe jak duzo strace gdy jej zabraknie. Nie chce ranic Pauli, zaufala mi, wiem ze tez jestem dla niej kims wyjatkowym. Rozmawialem z nia o tym, oczywiscie nie robilem jej pretensji, delikatnie oznajmilem co mnie boli. Jak zwykle okazala mi zrozumienie. Myslalem ze po tej rozmowie to minie, ale nie - wraca. Nie wiem jak walczyc z tymi emocjami. Ostatnie kilka dni i nocy daly mi tak w kosc ze powoli trace sily zeby sie z tym zmagac.
Wczesniej z roznych powodow nie mialem partnerek seksualnych.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 lut 2012, 10:04

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez nextMatii 09 lut 2012, 11:27
Kazdy ma jakas przeszłość prawo do swojej intymnosci...a to nalezy do przeszlosci....jakie to ma znaczenie kto z kim był ile razy i jak długo?skup sie na swoim zwiazku bo Twoja zazdrosc...o cos tam go zniszczy...Partnerka nie jest Twoja wlasnoscia...ma prawo do swojej indywidualnosci..a Ty jesli masz z tym problem,a moze oboje pomyslelibyscie o wspolnej terapii!
nextMatii
Offline

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

Avatar użytkownika
przez Aria 11 lut 2012, 22:26
Taka zazdrość potrafi zniszczyć nawet najlepszy związek. Nie ma co rozliczać partnera z przeszłości, ponieważ tego się nie cofnie. Nie ma sensu wypytywać o byłe związki, bo tylko można pogorszyć sytuacje. Rozmyślenia nic nie dadzą, trzeba zaakceptować fakt, że KAŻDY bez wyjątku ma SWOJĄ przeszłość, której nie cofnie. Co się wydarzyło, to się nie odstanie.
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez tomek51991 14 lut 2012, 13:38
To ze nie ma sensu wypytywac o byle zwiazki i kontakty seksualne to dla mnie logiczne. Sam mam na koncie kilka bledow i glupich akcji (nie zwiazanych z seksem), tyle ze te bledy sa dla mnie zamknietym rozdzialem i wiecej ich nie popelnie, wobec tego nie mam potrzeby mowienia o tym komukolwiek i nie mowie, bo po co nowi znajomi maja mnie poznawac od zlych stron. Wobec tego nie rozumiem po jaka cho***lere kobieta opowiada o tym jak to mowiac brzydko dala dupy tylko dlatego ze wczesniej upila sie tak ze nie mogla stac na nogach. Ktos tutaj bardzo madrze napisal ze seks to nie jest zabawa a cialo ludzkie to nie zabawka. Tak wiec oddanie komus swojej intymnosci tylko dlatego ze sie za duzo wypilo (a pozniej zalowanie tego bo "moglam tyle nie pic") stawia kobiete w chyba najgorszym swietle. Na takich bledach nalezy sie uczyc, ale nie widze powodu zeby sie nimi chwalic, tym bardziej przed osoba z ktora laczy nas cos wiecej. Tym bardziej ze jestem osoba ktora jezeli sie angazuje to mocno, na tyle mocno ze intymnosc drugiej osoby jest dla mnie swieta, a przeszlosc przezywam podobnie mocno tak jak terazniejszosc.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 lut 2012, 10:04

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

Avatar użytkownika
przez kpi_pl 20 lut 2012, 20:31
Jeśli będziesz ciągle odwracać głowę wstecz,będziesz wywracać się na prostej drodze idąc naprzód...
http://kpi.pl/psycholog
Pomoc psychologów,psychoterapeutów online ANONIMOWO. Porozmawiaj z psychologiem na żywo online przy zachowaniu anonimowości (nie ujawniasz twarzy,personaliów,etc)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
19 sty 2012, 18:38
Lokalizacja
Śląsk

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

Avatar użytkownika
przez tahela 20 lut 2012, 20:41
tomek51991,
Tomku popatrz na to ,ze ona jest z Toba i chce być z toba i że razem Tworzycie fajny zwiazek i sie rozumiecie, kazdy jakos przeciez funkcjonuje w społeczeństwie i ma rózne relacje z ludźmi aż trafia jak w waszym przypadku na druga osobę z problemami i czuje, że to jest ta osoba chocby przez te właśnie problemy.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez paulieee9 27 lut 2012, 16:44
tomek51991,

Tomek jesli masz ochote pogadać o swoim problemie napisz paulieee9@gmail.com
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 sty 2012, 16:04

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez pan.mm 31 mar 2012, 16:24
Witajcie,
mam podobny problem. Jestem zazdrosny o dosłownie wszystko co miało związek z seksualną przeszłością mojej partnerki.
Jak sobie z tym poradzić? Czy komuś się udało?
Wiadomo, że hasła w stylu: "nie myśl o tym", "zapomnij o przeszłości" nie pomagają, a czasem wręcz prowadzą do frustracji. Więc jaki jest sposób?
Skoro jest to silniejsze od człowieka, to pomóc mogą jedynie zdecydowane kroki. Nie ma się co łudzić, że samo przejdzie.
Więc myślę, że albo psychoterapia, albo separacja/zerwanie (wtedy zaczyna do człowieka dochodzić czy naprawdę kocha druga osobę, i co jest ważniejsze).
Jakie są wasze pomysły?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 mar 2012, 16:10

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

Avatar użytkownika
przez tahela 31 mar 2012, 17:59
pan.mm,
zerwanie nic nie da, raczej rozmowa i powolne wyzwalanie się z tej zazdrosci , np. przed kazdym wyjscie ustalenie,ze zadzwonisz do niej w trakcie wyjsia bo sobie z tym nie radzisz a chcesz spróbowa to przezwyciezyć, wiesz miłośc to wspolne ,zainteresowania, pasje ,ale rozwniez dojrzalośc i wspólne pokonywanie trudnosci,dojrzalośc emptia, pomoc ,miłosc nie bierze sie o ot tak to musi sie nardzić
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez Mario_L 11 kwi 2012, 10:55
...to wszystko się da przeskoczyć i jestem tego przykładem.
Jeżeli ją kochasz, jest Ci z nią naprawdę dobrze to naprawdę można to pokonać.
Myślałem, że te myśli mnie wykończą, wracały do mnie jak zacięta kaseta,
wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach, widziałem ją z nimi,
w tych zwykłych i intymnych sytuacjach i w żaden sposób nie potrafiłem tego od siebie
odrzucić. Nie potrafiłem zrozumieć dlaczego ją zostawili, dlaczego nie chcieli być z tak
wspaniałą dziewczyną jak ona i tłumaczyłem sobie to każdego dnia.
Pewnego dnia zrozumiałem, że z było to tego samego powodu z którego ja traciłem dziewczyny
z którymi wiązałem przyszłość. Po prostu mijaliśmy się z tym czego oczekiwaliśmy od siebie,
pomimo tego, że bardzo się staraliśmy. Poza tym kiedy, nigdy nie wiesz gdzie zaprowadzi Cię
związek, nawet jeżeli zaczyna się wspaniale i jesteś pełny nadziei na przyszłość.
Po prostu moja partnerka szukała kogoś z kim mogłaby ułożyć sobie życie,
kogoś kogo mogłaby kochać i być kochaną. Zrozumiałem, że wszystko co wydarzyło się do tej
pory doprowadziło nas do siebie i gdyby nie tamte wydarzenia nie bylibyśmy teraz ze sobą.
Miłość fizyczna... i co z tego ;) nienormalne byłoby gdyby unikała tego będąc z kimś
kogo darzyła uczuciem, z kim tworzyła parę, miała plany. Dziewczyny mają takie
same potrzeby jak my, mężczyźni, są tego wszystkiego tak samo ciekawe. Miała prawo się kochać tak
jak i ja się kochałem.
Ja kosztowałem śluzu innych dziewczyn, ona spermę innego, ja penetrowałem uroczą przestrzeń pomiedzy
nogami moich byłych, zalewałem je, a ona miała ich w sobie i była zalewana, ja chciałem kochać
i ona chciała robić to samo, ja miałem i realizowałem fantazje i ona robiła to samo :)
i podobało nam się to i nadal nam się podoba, więc w czym cały problem ;) to jest
normalne jeżeli oczywiście nasza przeszłość jest normalna, a w naszym przypadku tak jest.
W tym wszystkim trzeba znaleźć motywację i pozytywy.
Jest nam ze sobą dobrze i dzięki naszym doświadczeniom jesteśmy o tym przekonani,
czujemy to, potrafimy porównać to co było z tym co daliśmy sobie teraz.
Wiemy czego nie robić żeby nie zniszczyc tego co jest i co najważniejsze chcę być dla niej
każdego dnia milion razy lepszy niż najlepsze chwile które przeżyła,
kiedy mnie przy niej nie było. Wtedy wiem, że naprawdę jestem jedyny i wiem to, że nie bez
powodu jest ze mną, wiem, że bardzo mi ufa, że ma odwagę robić rzeczy o których wczesniej
nawet nie myslała. Naprawdę, nie warto truć się tym co było, ale walczyć o to co będzie.
Oboje, żałujemy, że nie poznaliśmy się wczesniej, ale wiemy, że tego nie zmienimy dlatego każdego
dnia walczymy o każdą sekundę bycia razem.
Jednym słowem, po prostu trzeba to wszystko zaakceptować;) pomyśleć sobie: to jest fajne i całkowicie normalne ;)
dzięki temu jestesmy teraz tutaj razem i jest cudownie ;)
Nie warto się dręczyć, to na prawdę nie ma sensu i nic nie zmienia, a moze tylko zniszczyć.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 kwi 2012, 10:51

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez mczwr 12 kwi 2012, 15:36
Mam podobny problem, dlatego szukam jakies pomocy, choc narazie slabe efekty.
Jestem od lesbijka, od roku w teoretycznie szczesliwym zwiazku. teoretycznie bo cos go psuje. Nigdy nie mialam problemu ze swoja orientacja, zawsze wiedzialam czego chce, probowalam z facetami ale nigdy nie konczylo sie to seksem wiedzialam ze to nie dla mnie. Moja luba zas nie. Nie jestem seksistka, nie mam nic przeciwko tworzeniu heteroseksualnych zwiazkow, jednakze mysl o seksualnych kontaktach napawa mnie obrzydzeniem, a mysl ze moja dziewczyna takie miala - zabija. od poczatku wiedzialam, ze bedzie taki problem, poprosilam ja zeby mi nic na ten temat nie wspominala. bylo niezle, jednakze przypadkiem pare glupich, nieprzyemyslanych slow i niektore szczegoly zaczely wychodzic na wierzch. wystarczylo, ze kiedys idac ulica pokazala mi faceta mowiac: moj byly. i to mnie zabilo. przypisalam twarz do tych niewyraznych obrazow. wyszlo, ze byla pijana, ze byl 10 lat starszy, ze wykorzystal jej mlodziencza naiwnosc. Jej placze ze tego zaluje, ze tego nie chciala, ze przy mnie w koncu znalazla to czego szuka i kazdy inny kontakt byl bledem. i co? i nic. nie pomaga, zabija mnie to dalej. Mysli: po co? dlaczego? dlaczego bylas tak glupia by spotykac sie z kims kto cie wykorzystal? dlaczego robilas rzeczy, ktore sprawiaja (jak sama mowi), ze sie soba brzydzisz? Wiem, ze moge rozwalic przez to naprawde dobra relacje miedzy nami, ale nie mam bladego pojecia jak to wylaczyc. Obsesyjne myslenie. W takich momentach nienawidze mojej glowy. I czytajac posty tutaj boje sie ze nic nie jest w stanie na to pomoc.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 15:23

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez Artur_80 16 kwi 2012, 12:35
Do pana.mm

Jeżeli szukasz stanowczych kroków żeby temu zaradzić to proszę bardzo, może poniższy tekst da Tobie do myślenia:

Wyobraź sobie, że Jestem byłym partnerem Twoje obecnej kobiety.
Zaczynasz mnie nienawidzić - niepotrzebnie :)
Byłem z Nią dwa lata i przez te dwa lata przeżyłem z Nią te wszystkie chwile które męczą Cię każdego dnia.
Kochaliśmy się, jak również robiliśmy rzeczy które z romantyzmem nie miały nic wspólnego.
Myślisz, że wtedy robiłem to myśląc o jej następnym partnerze? Pieprzyłem żeby ją zbrudzić, dla niego?
Wręcz przeciwnie, kochałem Ją, byliśmy razem i to wszystko co nas łączyło było naturalne i normalne.
Szanowałem Ją i była dla mnie czysta i niewinna.
Teraz kiedy już nie jestesmy razem miło wspominam nasze wspólne chwile, nie szczycę się przed nikim
tym co razem przeżyliśmy, jak i co z Nią robiłem. Ciężko było mi się z nią roztać, a teraz cieszę się, że kogoś
poznała i pokochała, że dobrze jej się z układa, właśnie z Tobą. Nie oddałem Ci kobiety jako czegoś zużytego
i czegoś co mi się znudziło, bo nawet nie mogłem, przeciez nigdy nie traktowałem jej jak mojej własniości.
Po prostu nasze drogi się rozeszły, potem pojawiłeś się Ty.
Teraz kocha Ciebie i nie zmarnuj tego swoim niedojrzałym marudzeniem, że chciałbym dziewicę.
Bo tak naprawdę co Ci po kobiecie która miała w sobie tylko jednego ku...sa, i to jeszcze Twojego.
Kobieta która wiecznie zastanawiałaby się czy na pewno jest jej z Tobą dobrze i jak to może byż z kims innym.
Potem usłyszałbyś od niej, że zmarnowałeś jej lata życia bo nie mogła się w przeszłości wyszaleć,
lub dała by Tobie po dupie lądując w łóżku, z ciekawości z kolegą z pracy.
Takiej kobiecie ciężko jest nawet docenić tego co ma, bo nie wie jak ciężko znaleźć w życiu tą właściwą osobę.
Twoja kobieta byla zakochana i kochala sie ze swoimi partnerem bo to jest naturalne i nieodlaczne w związku.

Traktowanie przez Ciebie dziewictwa jako skarbu jest tak samo bezsensowne jak traktowanie go przez kogoś
innego jako czegos bez wartosci, to jest po prostu czesc Twojej kobiety i jego posiadanie lub
brak wcale nie jest niczym nadzwyczajnym.

Rozumiesz co Chce przez to wszystko powiedzieć:

To zawsze bedzie Ona, bez względu na to czy była dziewicą kiedy ją poznałeś czy nie i nie zrobiła niczego złego.

Jeżeli naprawdę ją kochasz to powinieneś to zaakceptować, i nie powinien to być dla Ciebie żaden problem,
a Ty go szukasz tam gdzie problemu naprawdę nie ma (separacja, psychoterapeuci)...stary...bądź facetem z jajami
i zaopiekuj się nią i zamiast męczyć się tym co było, pomyśl o Waszej przyszłości.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 12:32

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

Avatar użytkownika
przez bittersweet 16 kwi 2012, 14:06
Artur_80,

BRAWO :brawo: dla mnie jetes facet z jajami :uklon:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez ladywind 16 kwi 2012, 15:00
Dla mnie też :uklon: :yeah:

-- 16 kwi 2012, 14:00 --

Dla mnie też :uklon: :yeah:
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Alexa [Bot] i 8 gości

Przeskocz do