Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez Kama1234 30 sie 2006, 10:28
Dzięki wam wszystkim za słowa otuchy!
Oczywiście, że już odeszłam od tego człowieka i to - niestety - w trosce o własne bezpieczeństwo. POczątkowo na jego ataki zazdrości reagowałam przytłaczającym poczuciem winy i było mi niezwykle trudno zrozumieć, że mam prawo do przeszłości, że nikogo celowo nie krzywdziłam, żyjąc tak, a nie inaczej. Skąd mogłam wiedzieć, co przyniesie przyszłość?
Było mi bardzo trudno zerwać, bo on mnie nachodził miesiącami, obiecując poprawę, ale juz w to nie wierzyłam, bo zdarzało się tak juz wielokrotnie: ja wybaczalam, zaczynaliśmy od nowa, miesiąc byłs pokój, a potem znów to samo...
Pomogły mi wtedy bardzo moje dwie przyjaciółki. To był wspaniałe, że mogłam liczyć na ich wsparcie.
Dzięki Wam jeszcze raz za wsparcie!!!

Kama
Na pustym niebie piękny jest lot sokoła...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 sie 2006, 15:20
Lokalizacja
Katowice

przez beautty 01 wrz 2006, 07:13
Kama,

wyrazy współczucia!!! Dobrze zrobiłas, że sie zdecydowałaś na taki krok, bo ten związek do niczego dobergo w twoim życiu by chyba nie doprowadził...
Wiem sama, jak trudno tak życ...
Trzymaj się!
"...ona jeszcze nie wierzy, ale juz podejrzewa..."
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
24 sie 2006, 19:25
Lokalizacja
Południe

Re:

przez Greko 11 sie 2008, 12:38
Nonenow napisał(a):Podejrzewam ze chlopak - prawiczek mialby duzy problem z Twoja przeszloscia. Moze jest dobrze jak jest?

No właśnie. Ja tak mam :-(

Moja partnerka (mniejsza o to, czy żona, czy dziewczyna itp itp) miała małą drużynkę wcześniej. Ja, podobnie jak cytacie - nikogo. Nie byłoby źle, gdyby nie to, że postanowiła mi o wszystkim opowiedzieć. Wcześniej wiedziałem, że była z jednym facetem 7 lat. I tam jakieś drobiazgi przed nim. Nic mnie to nie ruszało. Potem okazało się, że jestem Jej 5 prawiczkiem, że to straszne, bo tacy zaraz zaczynają fikać. Porównywała mnie. Mówiła, że ten lubił tak, tamten tak. Że z tym było jej zawsze dobrze itp itd. Do tego mówiła, że jej byłe razy były dlatego, że chciała zatrzymać faceta. Była samotna (to prawda, dysfunkcyjna rodzina) itp itd. Jednak z Jej zeznań wynika, że było dużo jednorazówek, seks z dwoma na raz. Potem się tym przy mnie chwaliła. Gdy delikatnie wspomniałem, żeby mi już darowała, to nie wiedziała o co mi chodzi. Gdy podałem przykład z Jej opowieści, to wypaliła z salwą śmiechu "a to był niezły numer!"...

Było to 10 lat temu. Nie wytrzymałem. Rozstaliśmy się. Na chwilę. Rano dostałem telefon, że leży w szpitalu w stanie krytycznym. Chciała popełnić samobójstwo. Walnęła wszystkie prochy, jakie były do połknięcia. Kochałem Ją, więc przy Niej byłem. Potem nie mogłem Jej tak zostawić. Chciała się zabić. Nie mogłem Gdy nie mogłem się z Nią kochać, bo nie byłem w stanie, to znowu było marudzenie, że Jej nie kocham. Potem kolejnych kilka prób samobójczych. Potem Ona się zmieniła. Jest teraz cudowną kobietą. Na prawdę. Zupełnie inną. Problem w tym, że przeszłość siedzi w mojej głowie. Zatruwa naszą przeszłość. Bywa, że Ją nią dręczę :-( Nie mogę tego przeskoczyć. Załamał się mój świat.

Wiem, że to głupie. Wiem, że powinienem się zdecydować. Wiem, że Ona jest teraz inna. Wiem. I nie potrafię... W łóżku (coraz rzadziej, ale jednak) różne sytuacje kojarzą mi się z opowieściami. Próbuję Ją namówić na coś, czego jeszcze nie robiła. Tzn. próbowała z kimś tam (też nie wiem, po cholerę mi to mówiła), ale szybko przerwali i nigdy więcej tego nie robiła z nikim. Ja chciałbym właśnie zbudować na tym taki nasz intymny świat. Tylko nasz. Od czasu do czasu. Jak myślicie? Pomoże?

Twierdzi, że jest Jej ze mną super. W sumie faktycznie w łóżku jest cacy. Nie mam na co narzekać. Pozostałe sprawy też są cacy. Tylko ten balast... Gdzie jest reset?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 sie 2008, 11:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

Avatar użytkownika
przez mej11 22 lis 2008, 00:44
Cześć! I ja mam podobny problem.Własnie mój związek ..eh, szkoda gadać.Jestem chorobliwie zazdrosna o mojego narzeczonego.O jego byłe,zadręczam się tym każdego dnia :( Nie mam juz siły!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 kwi 2008, 22:45

Re: Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez Dziewczyna_18 03 gru 2008, 21:25
Najważniejsze to sobie uświadomić to, że była kobieta to BYŁA kobieta. Był z nią, nie jest. Teraz jest z Tobą, Ciebie kocha, o Ciebie dba, dla Ciebie żyje, jesteś dla niego najwazniejsza, wyjątkowa, sam fakt, że jest już Twoim narzeczonym świadczy, że jesteś dla niego niezwykła. I to jest najważniejsze. Jeśli Cię kocha, to pewnie nie mógłby bez Ciebie żyć i to jest cudowne, a to z kim coś robił kiedyś jest blade i nieważne, liczy się teraźniejszość.
Pamiętaj o tym, że jest Twój i tylko Twój, nikogo więcej.
"Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko [...] Ze mną można tylko w oddali znikać cicho"

Jako że mimo upływu czasu mój login się nie zmienia, a ja się starzeję;)to dodam że jestem z rocznika89:P (Wiek jest czasem istotny:P)
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
01 lis 2007, 23:09

Re: Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

Avatar użytkownika
przez mej11 04 gru 2008, 10:55
Dzieki za odpowiedź. Staram sie tak myslec, ale czasami a własciwie w większości jest to bardzo trudne. Nie wiem dlaczego taka jestem. Strasznie sie z tym mecze i wiem, że Jego tez męcze. Dobrze, że chociaz moge sie z kims podzielić moim problemem.
Pozdrawiam

---- EDIT ----

Tak sobie czasem mysle, że może ta moja zazdrośc wynika z niskiej samooceny. Chociaz widziałam Jego byłe i czuje się lepsza od nich, to jednak ciągle sie nakręcam, że mogło Mu byc z nimi tak dobrze jak ze mna, a ja bym chciała być jedyna dla NBiego. Żeby nikogo nie miał przede mną, żeby nie miał żadnych doswiadczeń. Ale wiem, ze to niemozliwe. Z drugiej strony tak sobie mysle, ze gdyby nikogo nie miał, to by nie miał porównania. Tomek zawsze mi powtarz, że jestem jedyna wyjatkowa i najlepsza. Dlaczego tak trudno mi w to uwierzyc???? HELP!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 kwi 2008, 22:45

Re: Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez Dziewczyna_18 05 gru 2008, 00:04
Pomyśl sobie właśnie, że skoro miał jakieś dziewczyny przed Tobą, ale to Tobie mówi że jesteś wyjątkowa, to dokonał wyboru, chce być z Tobą i te inne dziewczyny nie są dla niego ani lepsze ani ładniejsze, ani bardziej wyjątkowe. To Ty jesteś tą jedyną. Pod każdym względem. Tak samo jak Ty masz do niego taki a nie inny stosunek, kochasz go, tak samo on Ciebie. I fakt, że miał przedtem kogoś tam się nie liczy. Postaraj się przyczepić do tej myśli i iść naprzód a nie wracać do przeszłości, ważne jest teraz i jutro a nie wczoraj ;)
"Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko [...] Ze mną można tylko w oddali znikać cicho"

Jako że mimo upływu czasu mój login się nie zmienia, a ja się starzeję;)to dodam że jestem z rocznika89:P (Wiek jest czasem istotny:P)
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
01 lis 2007, 23:09

Re: Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

Avatar użytkownika
przez mej11 05 gru 2008, 09:04
Bardzo dziekuje za odpowiedź. Postaram sie tak mysleć, żeby nie zepsuć naszego związku. A czy Ty tez masz taki problem z zazdrością? Czasami myślę, że ja przesadzam z tym i że jest ze mną coś nie tak :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 kwi 2008, 22:45

Re: Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez Dziewczyna_18 05 gru 2008, 14:51
Jeśli chodzi o mnie to nie jestem w żadnym związku, ale bardzo dobrze rozumiem, jak się czujesz. Przez pewien czas miałam typ myślenia na zasadzie, że jeśli się w kimś naprawdę zakocham i się okaże że on kogoś już miał, to nie będę z nim, bo psychicznie tego nie zniosę. Poza tym miałam dużą obsesję na punkcie seksu, że osoba, która miałaby być ze mną na poważnie, nie powinna mieć wcześniej żadnych partnerów seksualnych, powinnam być dla niego pierwszą. To budowało w mojej psychice nieco skrzywiony obraz związków... Ale teraz staram się nad nim pracować. Dużo pomogła mi przyjaciółka, która jest ze swoim chłopakiem już ponad dwa lata. On już miał wcześniej dziewczynę, miał za sobą doświadczenie w sprawach seksu, dla niej był pierwszym chłopakiem. Nie widziała jednak w tym problemu, gdyż zdawała sobie sprawę, że liczy się wspólna przyszłość i fakt, że obecnie są razem, dlatego też nie postrzegała jego przeszłości przez pryzmat zazdrości o jego byłe kobiety czy o to, co robił. Nie interesowała się nawet nimi za bardzo, była pewna że on ją kocha i ona kochała go tak samo, a to się najbardziej liczyło. Druga przyjaciółka jest obecnie z chłopakiem, który przed nią przez 5 lat był w związku z inną kobietą. I także umie z tym żyć, nie jest zazdrosna, wie że liczy się fakt, że teraz są razem i nic poza tym nie ma znaczenia, wspomnienia, przeszłość, jego doświadczenia, nic. To one mi pokazują, że nie można ani przywiązywać wagi do przeszłości ukochanego, ani go tym bardziej za nią winić. Teraz jest z Tobą, wcześniej nie był. Teraz to Ty jesteś najważniejsza, wcześniej Ciebie nie znał. Dlatego teraz to Ty się liczysz, nic innego. Również uczę się tak na to wszystko patrzeć i wiem, że myśląc o tym co było , a nie jest, można tylko siebie skrzywdzić... Więc nie rób tego i pamiętaj o tym, co Was łączy ;)
"Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko [...] Ze mną można tylko w oddali znikać cicho"

Jako że mimo upływu czasu mój login się nie zmienia, a ja się starzeję;)to dodam że jestem z rocznika89:P (Wiek jest czasem istotny:P)
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
01 lis 2007, 23:09

Re: Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez Mandarynka:)))) 25 lut 2009, 17:52
lola4,

Witaj lola4 !
Chciałabym porozmawiać z Tobą na temat, który poruszyłaś - jestem w bardzo podobnej sytuacji. Mój chłopak był przede mną w 2-letnim związku i jestem okropnie zazdrosna o to, co mógł przeżyć... (denerwuje mnie sam fakt - imprezy, studniówki, spotkania...), bo nie kochał się z nią to wiem napewno. Ja miałam kogoś przez rok ale to nic poważnego. Jesteśmy razem 2,5 roku on ma 23 lata, a ja 20. Nie potrafię nie być zazdrosna, wypytuję, myślę, chorobliwa mania...:( On o nic nigdy nie pytał, o żadne szczegóły - wie tylko że ktoś był, a ja zaczęłam pytać i pojawiły się problemy... Mam problem ze sobą, bo ciągle o tym myślę...

PS. Związek jest idealny, tylko pomóżcie mi zapomnieć o tym, co może mnie wykończyć ... Nie chcę już dłużej siedzieć i myśleć godzinami, wyobrażać sobie itd... Może to idiotyczne, ale dla mnie bardzo ważne - to z nim straciłam dziewictwo, to ja jestem jego pierwszą seksualną partnerką... Wiem, że nie byłoby również dobrze, gdyby nigdy nikogo nie miał... Uważałabym go za kogoś, kogo nikt nigdy wcześniej nie chciał, nie doceniałabym... Miałam taki przypadek - łatwo przyszło, łatwo poszło... Ale ten to facet moich snów... Help!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 lut 2009, 14:49

Re: Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

Avatar użytkownika
przez suzak29 25 lut 2009, 17:59
hej
Dziewczyny kiedyś zrozumiecie,że nie warto być zazdrosną o to co było kiedyś :D
Szkoda życia na zazdrość :D
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez Mandarynka:)))) 25 lut 2009, 18:20
suzak29 napisał(a):hej
Dziewczyny kiedyś zrozumiecie,że nie warto być zazdrosną o to co było kiedyś :D
Szkoda życia na zazdrość :D


Ok! Mógłbyś mi to wyjaśnić? Nie rozmumiem, co chcesz udowodnić - podziel się doświadczenie, bo wnioskuję, że Ty nie masz problemu z przeszłością partnera?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 lut 2009, 14:49

Re: Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

Avatar użytkownika
przez suzak29 25 lut 2009, 18:56
Mandarynka:)))), No nie mam z tym problemu i MOGŁABYM wyjaśnić.
Po prostu to nonsens..po co wyciągać to co było kiedyś Ja miałam partnerów mój obecny mąż partnerki i co z tego takie życie..
Znam swoją wartość i nie jestem zazdrosna...a jak będziecie to wyciągać bedzie coraz gorzej...wypytywać np.jak z nia było w łózku itd. facet sie wku..kiedys i was zostawi :D
Uwierzcie mi faceci nie myslą o takich sprawach..skoro jest aktualnie z Toba to znaczy,że Ciebie kocha i pożąda :D
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Neurotyczna zazdrość o przeszłość partnera

przez Mandarynka:)))) 25 lut 2009, 18:59
Super! Dzięki za odpowiedź i szczerze podziwiam:)))))))) Powodzenia:***
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 lut 2009, 14:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do